Jaskinie i wyprawy (524)

Dariusz Rozmus Marcin Parys To była nasza pierwsza samodzielna akcja wspinaczkowa na własnej asekuracji, było trochę adrenaliny i piękne widoki. Pogoda dopisała, na górze z rana lekki mrozik trochę chmurek ale słonko też było.
Maja JędrzejewskaAdam MarcinkówPo akcji ze starym kursem do Jaskini Marmurowej czując niedosyt wybraliśmy się do Wielkiej Śnieżnej. Na dojściu do drugiego otworu zostaliśmy całkowicie przemoczeni, a wszechogarniające zimno powodowało, że akcja odbywała się na sporym zmęczeniu.
Łukasz Piechocki Jakub Krajewski Zofia Skrudlik Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała Jerzy Pukowski Dariusz Rozmus Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała Sebastian Korczyk - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa Jerzy Ganszer Paweł Gądek - kursant Bronisław Gądek - Osoba Towarzysząca Wysprzątano jaskinię jak i rejon przy otworowy. W jaskini jeden nietoperz.
Klaudiusz Stępień Maja Jedrzejewska Jerzy Pukowski Adam Marcinków Sławomir Heteniak - Speleoklub Tatrzański Łukasz Piechocki Marcin Płaszyński Dariusz Rozmus Jerzy Ganszer Na powierzchni intensywne opady deszczu. Większość dotarła do starego dna w jaskini. Było tak: Jedno auto zabłądziło w Żywcu i pojechało prawie do Węgierskiej Górki. A potem w wyśmienitych nastrojach większość z nas dotarła do otworu. Sławomir zaporęczował nam jaskinię do progu wspinaczkowego włącznie. Prymula wykonał dużo zdjęć z akcji. Po wyjściu - dwie osoby poszły do Nadkotlin we wstępne partie, a cała reszta zeszła w doliny. Było miło - akcja sprawna, rekreacyjna i dość wilgotna. 
Martyna Michalska Grzegorz Górczyński Maciej Waszek Wacław Michalski Pierwszego dnia osiągnęliśmy wysokość schroniska Oberaletschütte (2640m n.p.m.). Następnego dnia, pełni energii wyruszyliśmy o trzeciej w nocy. Po pokonaniu 1700 metrów przewyższenia południowo-zachodnim filarem z elementami wspinaczki skalnej i śnieżno lodowej, w końcu dotarliśmy na upragniony szczyt. Schodząc kolejne 1200 metrów północną stromą granią a następnie przez przełęcz Aletschjoch (3659m n.p.m.) i lodowiec Mittelaletsch, opadli z sił, ale szczęśliwi dotarliśmy do biwaku Mittelaletsch (3013m n.p.m.), gdzie spędziliśmy kolejną noc. Ostatniego dnia, nieświadomi odległości i drogi powrotnej, optymistycznie rozpoczęliśmy dalszą wędrówkę po mocno już zanikającym lodowcu Mittelaletsch oraz ogromnym Gross Aletsch. Po mozolnym jeszcze wyjściu na wzniesienie do przełęczy Riederfurka (2065m n.p.m.) uczciliśmy sukces kuflem piwa. Teraz już stromo w dół, ale bezpiecznie wróciliśmy do auta pozostawionego w Blatten. Dziękuję wszystkim za udany wyjazd i mam nadzieję na kolejne równie fajne wyprawy.
Ula Tebin - Były Członek Klubu Jerzy Ganszer Przeprowadzono ekstremalną wspinaczkę na skałce. Rytów naskalnych nie stwierdzono. Na skałce jest problem z zainstalowaniem asekuracji. Jednoczesnie skałka godna uwagi - znajduje się nad Wiklowicami.
Zofia Gutek Jakub Krajewski Dariusz Rozmus Jerzy Ganszer To była akcja z tak zwanych dla "szerokich mas społecznych". Akcja godna do powtórzenia przez innych. Na Zadniego Mnicha wdrapaliśmy się od przełęczy Ciemnosmreczyńskiej, a potem był zjazd 40 metrowy. Ze szczytu wspaniały widok! Wszyscy zadowoleni! A potem były zdjęcia na kamieniu i gulasz w schronisku zamówiony przez Zosię. W drodze powrotnej tłumy turystów. O akcjach dla "szerokich mas społecznych" informuje się na stronie Speleoklubu Bielsko-Biała. Zapraszamy Klubowiczów na inne tego typu akcje. Na zdjęciu Dariusz z Kuba na szczycie. 
Dariusz Rozmus Marcin Parys Łukasz Piechocki Agnieszka Anioł Karina Tomalik Jakub Adamus Jerzy Pukowski Zofia Gutek Gabriel Franecki Iwona Kuś - Osoba Towarzyszaca Jerzy Ganszer Intensywnie trenowano na skałkach. Młodzież zapoznała się ze Szparą w Kobylej. Ładne widoki, słońce. Na skałkach dość sporo nowych przelotów.
Dominika Michalska - Były Członek Klubu Martyna Michalska - Osoba Towarzyszaca Wacław Michalski Wspinaliśmy się na lewe ograniczenie południowej ściany Kieżmarskiego Szczytu, tzw. Filar Mogilickiego. Droga lita, logiczna, dość długa, z trudnościami w sam raz “dla grotołazów”. Bardzo przyjemnie spędzony dzień. Na zejściu “rykowisko” jeleni, które w ciemnościach nas straszyły.
Dariusz Rozmus Jerzy Ganszer Do Starego Dna. Reporęczowanie. Czas 3,5 h.
Wojciech Jasiak W ramach nurkowej wyprawy do zalanych jaskiń Bośni w miejscowości Drvar odwiedziłem suchą jaskinię o nazwie "Bastasi"
Adam Marcinków Klaudiusz Stępień Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego Osoba o pseudonimie Lolo Jerzy Ganszer