Jaskinie i wyprawy (542)

Hanna Kulman - Tarnogórski Klub Taternictwa Jaskiniowego Joanna Ragus - Tarnogórski Klub Taternictwa Jaskiniowego Tomasz Niedzielski - Tarnogórski Klub Taternictwa Jaskiniowego Marcin Dubik - Tarnogórski Klub Taternictwa Jaskiniowego Damian Granyz - Tarnogórski Klub Taternictwa Jaskiniowego Rafał Roślak - Tarnogórski Klub Taternictwa Jaskiniowego Agnieszka Gądek Jakub Krajewski Jerzy Ganszer Na powierzchni ok. -12°C w środku ciepło. Dość sporo śniegu.
Agnieszka Gądek Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała Jerzy Ganszer Ponadto były jeszcze cztery osoby z Jarosławem Orniczem - głównym pomysłodawcą obserwacji - tutaj jego opis - http://halfsciencenonfiction.blogspot.com/2016/12/diabelskie-sztuczki-na-diabelskim.html Dwie osoby zdobyły szczyt skałki przy pomocy liny.
Sławomir Zagórski - Sekcja Taternictwa Jaskiniowego Klubu Wysokogórskiego Kraków Mariusz Majka Magdalena Pacyna Dariusz Rozmus Marcin Parys Jakub Adamus Wacław Michalski Jakub Krajewski Piotr Wojnarowski Jerzy Ganszer Zwiedzano następujące jaskinie: w dolinie Jańskiej - Sokołowa i Złomisk a w Czarnym Váh'u Jaskinię Zapolną. Jaskinie godne wysiłku. Działaliśmy odpowiednio 2,5 h, 3,5 h. ok. 2 h. Oprowadzał Sławomir - chwała mu! Koordynował Wacek. Na akcji był jeden kursant "tegoroczny" i jeden "zeszłoroczny". W klubie będą zdjęcia z akcji. Wyświetlanie zdjęć zapowiedział Wacek. Podczas akcji "zaginął waciak Prymuli" - podobno znalazł się u Wacka /podejrzany Kuba!/ 
Bronisław Gądek - osoba towarzysząca Paweł Gądek Wyjazd narciarsko pieszy. Po wywspinaniu się w pierwszej sali odkryłem nowy, ale krótki korytarz, który nazwałem Pięterko. Dokonano wstępnych pomiarów. Stwierdziliśmy, że długość jaskini to minimum 20 metrów. Druga sala pomimo szerokości około 1 metra ma 5 metrów wysokości i 7 długości! Po wyjściu na powierzchni silna mgła.
Adam MarcinkówAlan - Klub Alpinistyczny Grupy Beskidzkiej GOPRMarcin - Klub Alpinistyczny Grupy Beskidzkiej GOPR W towarzystwie kolegów z GOPR udałem się na treking do Parku Narodowego Sagarmatha - miejscowa nazwa Everestu. Treking rozpoczęliśmy w miejscowości Phaplu, a zakończyliśmy w Lukli. Pokonaliśmy trasę 3 przełęczy: Kongma La, Cho La i Renjo La. Udało się wejść na szczyty Chhukung Ri, Kala Patthar i Gokyo Ri. Przez prawie tydzień przebywaliśmy na wysokości ok 5000m n.p.m. Widoki zapierające dech w piersi.
Martyna Michalska Paweł Gądek Damian Łukaszek Łukasz Piechocki Wacław Michalski Przeszliśmy Czarną od południowego otworu przez Partie Królewskie. Spokojnie i systemowo każdy z uczestników dostał zadanie do realizacji: poręczowanie, wspinaczkę, trawers, deporęczowanie, wycof. Każdy też wykazał się sporą sprawnością i jako kurs jesteśmy przygotowani już na najbardziej poważne akcje. Najgorzej wypadł instruktor, przy wycofie zaklinowała się bardzo skutecznie moja lina i dobre 20 minut musiałem walczyć nad jej wyrwaniem ze szczeliny, zjeżdżając i podchodząc dodatkowe metry. Na koniec jednak relaksowaliśmy się piękną, gwieździstą i ciepłą nocą na zejściu.
Jerzy Ganszer - pierwszy na zdjęciu Michał Ganszer - podczas wspinaczki nad Jeziorem Szmaragdowym Dariusz Rozmus - wykonał zdjęcie Czas akcji 6 godzin. 
Zofia Gutek Jerzy Ganszer
Martyna Michalska kurs Paweł Gądek kurs Damian Łukaszek kurs Piotr Wojnarowski kurs Zofia Skrudlik Krzysztof Handzlik Swietłana Lisina - Lwowski Klub Speleologiczny Marta Guliwer - Osoba Towarzysząca Marcin Szendoł - Osoba Towarzysząca osoba o pseudonimie Lolo Wacław Michalski Wyprawa do Miętusiej Wyżniej. Piękna zima na podejściu i zejściu. Kurs oraz Lolo w całości pokonał syfony i doszedł do dna. Wszyscy bardzo zadowoleni, chociaż nie obyło się bez paru przekleństw. Do kanonu przejdzie hasło “tak się upodlić”. Szczególne podziękowania prosiła dla wszystkich koleżanek i kolegów z wyprawy przekazać Swietłana. Zdjęcie - Krzysztof Handzlik
Beata Michalska-Kasperkiewicz - grupa jaskiniowa Paweł Kasperkiewicz - grupa wsparcia Zdzisław Grebl - grupa wsparcia Jerzy Pukowski - grupa wsparcia - wszedł do jaskini, ze względu na brak kasku i oświetlenia z jaskini się wycofał Dariusz Rozmus - grupa jaskiniowa Jerzy Ganszer - grupa jaskiniowa Wyniesiono trzy puszki po piwie i jedną butelkę. Czas akcji w jaskini prawie 2 godziny. Stwierdzono dwa nietoperze /to nie były podkowce małe/. A potem cukiernia w Szczyrku. W jaskini brak aktywnego cieku wodnego. Wymienione osoby są w takiej kolejności jak na zdjęciu, z tym że ostatnia robiła zdjęcie. Na przełęczy sporo narciarzy. Jak zwykle zapraszamy wszystkich na tego typu wyjazdy - wystarczy śledzić stronę SBB. 
Jerzy Pukowski Jerzy Ganszer
Paweł Gądek - kursant - działalność w pierwszym dniu Bartłomiej Golik - kursant - działalność w pierwszym dniu Martyna Michalska - kursant -pokonała wszystkie obiekty jaskiniowe Damian Łukaszek - kursant - pokonał wszystkie obiekty jaskiniowe Emil Stępniak - Rudzki Klub Grotołazów "Nocek" - pokonał wszystkie obiekty jaskiniowe Bronisław Gądek - Osoba Towarzysząca - działalność w pierwszym dniu Michał Ganszer Osoba o pseudonimie Lolo - do końca nie dotrwał Joanna Koczur - Kółko Artystyczne Piątki i Poniedziałki - do końca nie dotrwała Łukasz Piechocki - do końca nie dotrwał Jakub Adamus - do końca nie dotrwał Marcin Parys Dariusz Rozmus - pokonał wszystkie obiekty jaskiniowe Gabriela Michalska - grupa wsparcia /wizyta towarzyska w Mirowie/ Wacław Michalski - grupa wsparcia /wizyta szefa szkolenia w Mirowie/ Marcel Wajda - pokonał wszystkie obiekty jaskiniowe Jerzy Ganszer Pokonano 32 obiekty jaskiniowe w czasie ok. 17 godzin /były to również większe okapy/ na trasie Mirów - Rzędkowice - Podlesice. Pogoda była dynamiczna od słonecznej po deszcz i grad. Wszystkie restauracje na naszej trasie były pozamykane, jedynie zaopatrzyliśmy się w pożywienie w sklepie w Mirowie. Do większych obiektów dołączonych na tym Maratonie to Studnia Gliwicka i Jaskinia /Studnia/ Przekątna. Dalej Jaskinia Kamiennego Gradu jest zasypana. Według obliczeń Dariusza pokonaliśmy 25 kilometrów. Tutaj zdjęcia jego autorstwa: https://goo.gl/photos/ZLbEKAiQxAspCi3c8 Kierownik akcji dziękuje wszystkim za dzielną postawę! Większość uczestników akcji "jubileuszowej" dostaną stosowne dyplomy ufundowane przez kierownika. Można przysyłać poprawki do powyższej treści i własne spostrzeżenia lub relacje widziane swoimi oczyma. Poniżej spis obiektów jaskiniowych pokonanych na Maratonie, obiekty o nieudokumentowanej…