Błąd
  • JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 60

Jaskinie i wyprawy (542)

Paweł Franczak - Koło Geografów Uniwersytetu Jagiellońskiego im. Ludomira SawickiegoZbigniew Gancarczyk - Osoba TowarzyszącaRafał KlimaraSebastian KorczykPostanowiliśmy nadrobić niektóre speleozaległości dotyczące Beskidu Żywieckiego i spotkać się z działającym tam intensywnie Pawłem.W pierwszej kolejności skierowaliśmy się w Pasmo Jałowieckie. Odwiedziliśmy Zbójską Dziurę K.Bż-06.02 (fot. 1: korytarzyk wejściowy) znajdującą się na zboczach Sitkowej Grapy. Nos Rafała zadziałał błyskawicznie i po krótkim kopaniu Zbójska Dziura powiększyła się o około sześć nowych metrów (fot. 2: Rafał przygotowuje się do wniknięcia w nowe partie; fot. 3 & 4: Rafał i Paweł wnikają). W wyeksplorowanej części obiektu stwierdzono obecność jednego nietoperza.Pozostając po orograficznie lewej stronie doliny, przejechaliśmy kawałek na południowy zachód, a naszym celem był uroczy, kameralny zakątek pośród lasu. Podeszliśmy przed ukrytą tam Grotę w Rowie na Surmiaków Groniu K.Bż-06.07 (fot. 5). Rafał zbadał Szczelinę w Surmiaków Groniu K.Bż-06.06 (fot. 6). Trzech z nas obejrzało od środka Jaskinię w Surmiaków Groniu K.Bż-06.05. Zerknęliśmy także na Schronisko pod Płytą w Surmiaków Groniu K.Bż-06.09.Następnie przejechaliśmy w Pasmo Policy, żeby zobaczyć najdłuższą w Beskidzie Żywieckim Jaskinię Oblica K.Bż-05.09. Obiekt wyróżnia się na tle innych tutejszych jaskiń także głębokością, co urozmaica jego zwiedzanie (fot. 7: w Jaskini Oblica). W czwórkę przebyliśmy większą część głównych partii, trzy osoby dotarły w rejon dna. W jednej z dolnych komór hibernowało osiem nietoperzy. Zwróciliśmy uwagę, że wewnątrz było dosyć sucho i mało błotniście. Nad otworem wykonaliśmy tradycyjne (niewyraźne, ale o dużej wartości dokumentalnej) zdjęcie grupowe pozowane (fot. 8).Podczas wyjazdu zgromadzono nowe współrzędne GPS do Bazy Obiektów Jaskiniowych Polskich Karpat Fliszowych. Korzystając z…
Rafał KlimaraSebastian Korczyk Popołudniowa piesza wycieczka na Muronkę. Z powodu znacznej ilości śniegu nie odnaleźliśmy Jaskini Chłodnej, jednak warto było się tam wybrać choćby po to, aby podziwiać odziane w zimową szatę rumowisko. Wstąpiliśmy do Jaskini pod Balkonem K.Bs-02.16, którą zdobią gustowne lodowe heliktyty (na zdjęciu).Droga powrotna wiodła grzbietem Ostrego. Przy okazji dokonano rutynowej inspekcji rejonu przyotworowego Jaskini Ostrej - Rolling Stones.
Agnieszka WróbelWanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-BiałaMichał GanszerJerzy Ganszer Na zdjęciu - Agnieszka. Po lewej stronie widoczny murek kamienny, który został zbudowany przez członków SBB - ma to na celu wzmocnienie płyty nad odcinkiem wejściowym. Było kilka nacieków lodowych. To był wyjazd narciarski.
Sebastian KorczykWacław MichalskiJerzy Ganszer Zwiedzano Korytarz Trzech Króli - na wspinaczce był jeden "lot". Dwie osoby wycofały się przez Kaskady. W jaskini sporo wody, dość sporo lodu w korytarzu wejściowym. Oprócz nas w Miętusiej działała czteroosobowa grupa - prawdopodobnie z AKG.Jeden osobnik poruszał się na nartach, a potem czekał na grupę zasadniczą w "winiarni". Po drodze pozyskano włos koński w celach naukowych. Zdjęcie wykonano poniżej Sali pod Matką Boską. Doświadczyliśmy mistycznego przenikania się świata podziemnego z naziemnym. To zjawisko odczuliśmy dogłębnie w rejonie otworu jaskini. Mieliśmy pewne problemy z wniknięciem w nieprzyjazny świat ciemności, wilgoci, przeciągu, ciasnot, przepaści, błota. Udało się! Po kilku godzinach dane nam było zobaczyć światło dzienne i powrócić w świat żywych. Wróciliśmy odnowieni, z innym spojrzeniem na otaczającą nas rzeczywistość! Minie kilka dni, kilka tygodni i znowu odezwie się w nas nieprzeparta chęć, by ponownie wejść w ten nieprzyjazny świat podziemi. Może właśnie tym dziwnym postępowaniem, dziwną chęcią wniknięcia w Świat Hadesu różnimy się od współplemieńców, i może nie wszyscy są w stanie nas zrozumieć. Ale niech już tak zostanie...
Rafał KlimaraAdam MarcinkówKasia SzczerbaPogoda piękna. STOP. Rura zalodzona. STOP. Sala bez stropu wciąż bez stropu. STOP. Dotarliśmy do MarWoja - STOP.
Zofia Gutek Plus kurs z Avenu. Ekipa dotarła do Błotnych Zamków. Zastosowano "tajną broń Prymuli" - zatarasowano plecakami otwór, aby nie było przeciągu w rurze wlotowej. Patent dobrze się sprawdził!
Maja Jędrzejewska Rafał Klimara Kuba Pysz – Stowarzyszenie Ochrony Jaskiń „Grupa Malinka” Bartek Juroszek – Stowarzyszenie Ochrony Jaskiń „Grupa Malinka” Skoro świt czyli ok. 7:40 wyjechaliśmy z Bielska w kierunku Tatr zgarniając po drodze Malinkę. Pierwsza jaskinia to Miętusia Wyżnia. Skorzystaliśmy z ładnie udeptanej ścieżki do Miętusiej, niestety dalej, w Małej Świstówce śniegu było już po jajca. W dziurze jak to w dziurze, najpierw poszliśmy na minus 108. Było trochę machania wiadrami żeby wyczerpać syfony. 4 osoby to chyba optimum do tej czynności. W drodze powrotnej Kubuś zdobył sprawność ssania węża z połykiem J . przy okazji zahaczyliśmy o stare dno. Powrót i dupozjazd spod otworu już po ćmoku. Na parkingu pożegnaliśmy się z Bartem który wracał do domu i pojechaliśmy do Pani Krysi. W niedziele zebraliśmy się skoro świt czyli coś przed 10 i poszliśmy do Kasprowej Niżnej. Kaczka sucha, w Wiszących jeziorkach wody brak. Na pierwszy ogień poszedł syfon Danka, a później Komora Gwiaździsta. Powrót z dziury jeszcze za widoka.
Sebastian Korczyk - grupa powierzchniowaZosia SkrudlikKaja Fidzińska - KKTJMaciek - KKTJFrytka - KKTJHonorata Honka Kaczmarek W Jabłonce dogoniliśmy zielone autko Prymuli, jednakże ww. był tak zagadany z kierującym Pukusiem, iż nie zauważył siedzącego mu na ogonie, błyskającego światłami samochodu. Ponownie Jurków spotkaliśmy pod otworem - tym razem nas zauważyli ;) Cel był taki: pójść tam, gdzie rzadko się chodzi. Tak więc po zjechaniu SUCHĄ i NIE OBLODZONĄ Rurą do Sali Bez stropu poszliśmy w górę, w kierunku Górnego Korytarza. W między czasie ja dość poważnie oberwałam kamieniem w nogę, a Zosia porzucała tym i owym ;) Na dół wracaliśmy Korytarzem Trzech Króli - piękny jest! warto się tam wybrać, no i fajna zapieraczka jest :) A później Kaskadami do Rury, którą wyjście tym razem stanowiło prawie przyjemność ;) Na parkingu spotkaliśmy Majkę i Rafała, oraz Bartka i Jakuba z Malinki. P.S. A Maciek powiedział, że ma kości w wacku ;)))
Agnieszka WróbelJerzy PukowskiJerzy Ganszer Podchodzono Golgotą - Agnieszka w ramach Pucharu 10 Wzniesień SBB ustanowiła swój rekord. Szczegóły na stronie Ganszera - http://www.jaskinie.bialy-orzel.com.pl/Zar.htm Po drodze w nartach zjazdowych spotkaliśmy Aleksandra Gmura, który nam chyba zazdrościł. W Jaskini Malinowskiej stwierdzono nagromadzenie różnych "belek", policzono nietoperze. Szczegóły na stronie Ganszera - http://www.jaskinie.bialy-orzel.com.pl/Iz_nietop.htm Jaskinia Malinowska w tej chwili oficjalnie ma 247,50 m dł. i 23,20 m głębokości - jaskinia znajduje się w Bazie Danych Obiektów Jaskiniowych Polskich Karpat Fliszowych na stronie Speleoklubu Bielsko-Biała http://www.speleobielsko.pl/ należy wejść w "Działalność", a potem w "Jaskinie Beskidzkie", do Bazy można również dostać się bezpośrednio ze strony Ganszera - http://jkf.m3.net.pl/index.php /jest lepiej widoczna/. Jako ciekawostkę można podać, że jaskinia jest usytuowana na 88 pozycji w rankingu najdłuższych jaskiń Polski, oraz na 114 pozycji w aspekcie deniwelacji. Te dane można zaczerpnąć ze strony Speleoklubu Bielsko-Biała http://www.speleobielsko.pl/ dział "Działalność", a potem "Jaskinie Polski", można też to zobaczyć bezpośrednio ze strony Ganszera - http://www.jaskinie.m3.net.pl/ /lepiej widoczna/, uwaga w obydwu przypadkach należy dane odpowiednio posegregować. O jaskini można ponadto poczytać na stronie - http://geoportal.pgi.gov.pl/portal/page/portal/jaskinie_polski Ekipa zdobyła potem na nartach Malinowską Sklałę, po czym doszła na Małe Skrzyczne, gdzie zauważono Pawła Ćwiklickiego - Osoba Towarzysząca /on kończył podejście na nartach na Małe Skrzyczne/. Na koniec zjechaliśmy w dobrych nastrojach do Soliska. Na zdjęciu obok Agnieszki są stare belki - to resztki drabiny, którą można było dostać się do górnych partii jaskini. Leży tam od ok. 50 lat. Kilka razy była naprawiana przez członków Speleoklubu Bielsko-Biała. Można dodać, że Agnieszka zapoznała się dość dokładnie…
Jerzy Pukowski Jerzy Ganszer Ekipa dotarła do Progu Meczenników. Czas akcji w jaskini - 3 godziny. Zauważono kilka nietoperzy. W tym czasie działała inna grupa z naszego klubu. Niewątpliwie będzie sprawozdanie. Korytarz wlotowy nie był oblodzony. To była akcja narciarska. 
Zofia Gutek + kurs /to nie był kures SBB/ Grupa Zosi działała do Szklannego Prożka. W jaskini sporo grotołazów.
Zofia Gutek + kursdoszliśmy za Zapałki To nie jest kurs SBB.