Błąd
  • JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 60

Jaskinie i wyprawy (568)

Tomasz GrzegrzułkaWacław MichalskiAgnieszka ByrtekGrzegorz MajkaMariusz MajkaAndrzej MalanowskiKamil OślizłoMagdalena PacynaKlaudiusz StępieńAgnieszka WróbelMarcin GryzełkoFilip Gryzełko - Sekcja MłodzieżowaFilip KiszłoRafał KlimaraInes Korczyk - Fanklub SBBMikołaj Korczyk - Sekcja MłodzieżowaKatarzyna SzczerbaW sobotę kursanci trenowali po raz pierwszy techniki linowe. Komfort warunków w sali gimnastycznej sprzyjał chyba przyswajaniu wiedzy, bo sporo zagadnień zostało przedstawionych i przećwiczonych. Rafał rozwiesił trudny tor linowy, do pokonania którego również wystartowali kursanci. Sekcja Młodzieżowa dopingowała starszych oraz budowała fortece z materacy. Sądzę, że wszyscy się dobrze bawili i nieźle zmęczyli.
Jerzy PukowskiSebastian KorczykMichał GanszerJerzy Ganszer Tym razem w Tatrach było naprawdę sporo śniegu. W wyśmienitym stylu udało się nam jednak dotrzeć do otworu.W jaskini znaczna ilość lodu /loda/. Na początku miało nas jechać 7 osób, do wyjazdu dotrwało 4. W związku z tym zredukowaliśmy sprzęt do niezbędnego minimum. Dwie pierwsze osoby dotarły na Prożek Furkotny za Jeziorem Szmaragdowym, dwie ostatnie doszły do najwyższego miejsca w jaskini na +141 m. Czas całej akcji wyniósł 13 godzin, czas akcji jaskiniowej - 8 godzin 45 minut. Pod ziemią spotkaliśmy trzy osoby z Katowickiego Klubu Speleologicznego z termosem; robili trawers. Życzyliśmy im powodzenia w przekopywaniu się przez śnieg z otworu wschodniego /północnego/. W partiach przyotworowych dość dużo "chłopków" lodowych. Na powierzchni powitała nas piękna pogoda /księżyc/ i temperatura -15°C !Pomysłodawcą wyjazdu był Sebastian, a zachęcał Michał. Krata Oddziela mrok jaskini od światła. Miejsce pragnień, strachu, westchnień, zadumy, bojaźni, walki o przetrwanie, chęci dotknięcia jej. Nigdy nie spełniała funkcji, zawsze można było wejść bokiem. Wiąże się do niej liny i przechodzi przez otwartą furtkę. Miejsce odpoczynku i obserwacji innych wychodzących lub zjeżdżających w ciemność. Pręty trochę za grube, aby karabinek swobodnie można było zapiąć. Wiele lat temu ekipa z Pszczyny przesiedziała ponoć całą noc na niej, "bo w dole ryczał niedźwiedź". Kiedyś na jakiś manewrach samego Rafała Kardasia w noszach przepychaliśmy bokiem koło kraty. W tej chwili mało jest grotołazów pamiętających otwór bez kraty - została zainstalowana w II połowie lat 70-tych XX wieku. Dawniej linę wiązało się o drzewo, teraz są nawet batinoxy w…
Zofia Gutek Kurs Speleoklubu Aven Sosnowiec Jaskinia Zimna do ponoru.
Zofia Gutek Kurs Speleoklubu Aven Sosnowiec Jaskinia Śpiących Rycerzy podejście w 70 cm warstwie świeżego śniegu w żlebie zeszły 2 lawiny pyłowe
Zofia Gutek Kurs Speleoklubu Aven Sosnowiec Jaskinia Miętusia popod próg z Matką Boską dalej zalane, w rurze mnóstwo lodu zawężającego przekrój.
Anna Smoter - Były Członek KlubuOliwia Smoter - Sekcja MłodzieżowaInes Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-BiałaMikołaj Korczyk - Sekcja MłodzieżowaSebastian KorczykOkoło godziny 11:00 dynamicznie ruszyliśmy z opustoszałego i zamglonego Przegibka. Starsze pokolenie wędrowało szlakiem standardowym, zaś przedstawiciele młodszego przemieszczali się na sporych odcinkach wariantem równoległym - znacznie bardziej fantazyjnym. Nie zapomnieli zwiedzić starych wojennych okopów. Po łyku herbaty w schronisku skierowaliśmy się nad otwór. W międzyczasie sprawdziła się prognoza pogody ICM i na całkiem jeszcze zaśnieżony grzbiet spłynęły promienie marcowego słońca.Akcja weszła w decydującą fazę: odpowiednio wyposażeni zniknęliśmy w Wietrznej Dziurze. Nie brakowało tam atrakcji takich jak mała wspinaczka, miniaturowy trawersik czy eksploracja intrygujących zakamarków. Na zdjęciu: trzon zespołu szturmowego, czyli Oliwia i Mikołaj.Jak na grotołazów przystało, w drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w celu skonsumowania tradycyjnego żurku (druga wizyta w schronisku). Pokrzepieni zbiegliśmy do aut, zatrzymując się na chwilę, by popatrzeć na ścielącą się u stóp Beskidu szarą watę. Ani na szlaku, ani w schronisku nie odnotowano dużego ruchu.Niedzielna wycieczka przebiegła bardzo sprawnie: z zapałem i konsekwencją zrealizowano założone cele.W taki oto sposób zainaugurowana została działalność nieformalnej Sekcji Młodzieżowej przy Speleoklubie Bielsko-Biała :-)
Miałem przyjemność brać udział w tegorocznych Kolosach. Nasze dokonania zostały docenione przez kapitułę i otrzymaliśmy wyróżnienie za odkrycie jaskini Niedźwiedziej Górnej i Hardej. Impreza fajna dużo niesamowitych prezentacji i ludzi z pasją. A no i generalnie było dużo ludzi :) Hala mogąca pomieścić ponad 4 tys. osób szybko się zapełniła i kolejka oczekujących na wejście miała na oko 300 m długości :) Jedyny minus to to że strasznie pizgało. Zimno mają na tej północy, nie to co u nas na Ślonsku :)
Jakub KrajewskiMichał GanszerWanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-BiałaJerzy Ganszer Było tak: z Jaworza na nartach dotarliśmy w rejon schroniska na Błatni, gdzie spotkaliśmy naszych kursantów szkolących się "zimowo" pod przewodnictwem Wacława Michalskiego, Jarosława Gutka i kierownika kursu Katarzyny Szczerby. Po odpoczynku w schronisku grupa udała się w kierunku Klimczoka. Po drodze spotkaliśmy Ireneusza Maciągowskiego. Potem na Trzech Kopcach na nartach Stanisława Pisarka - Weterana /ośrodek macierzysty Katowice/, z Robertem Matejukiem "Rowerem" ze Speleoklubu Dąbrowa Górnicza. W kopule szczytowej Jakub wszedł do Szczeliny w Klimczoku K.Bs-04.03 o dł. 34,50 m. Można dodać, że w latach 50 tych XX wieku jaskinię planował późniejszy profesor Kazimierz Kowalski. Wyniesiono trochę śmieci z jaskini. Nietoperzy nie stwierdzono, ale tylko ich odchody /czyli gdzieś się pochowały/ - Kuba do jaskini wszedł bez okularów i mógł za bardzo dokładnie nie widzieć wszystkiego. Przy otworze spotkaliśmy naszego Kolegę Rafała Koniora, który tam doszedł na piechotę z Bystrej - on nam wskazał kilka ciekawych wytopów w okolicy. Główna grupa potem ewakuowała się w kierunku Dębowca. Przed Dębowcem Lasy Państwowe zrobiły nową drogę. Na zdjęciu widoczny Rafał i na dole Kuba, który jest zadowolony, że wyszedł z nory ....
Jerzy PukowskiZofia GutekAleksandra Chruściel - AlpenvereinKrzysztof Babot - Klub Alpinistycznej Grupy Beskidzkiej GOPRJerzy Ganszer Wyżej wymienione osoby wyszły na nartach na Skrzyczne. Bardziej świadomie lub nieświadomie wszyscy uczestniczyli w Pucharze 10 Wzniesień - o Pucharze można sobie poczytać tutaj - http://www.jaskinie.bialy-orzel.com.pl/Zar.htm . Jerzy Ganszer w myśl zasady "dzień bez jaskini należy uznać za stracony" - wszedł do Jaskini w Jaworzynie, gdzie stwierdził w partiach przy otworowych ładne nacieki lodowe, zaobserwował kilka nietoperzy - tutaj wyniki - http://www.jaskinie.bialy-orzel.com.pl/Iz_nietop.htm . Wykonał ciekawe zdjęcie - http://www.jaskinie.bialy-orzel.com.pl/G-nietoperz.htm . W puszce z zeszytem do dokonywania wpisów założonym przez PTTK - należy wymienić ołówek! W schronisku spotkano Michała Smotera - członka Speleoklubu Bielsko-Biała /personalia zostały wymienione za zgoda właściciela/, który wyszedł na nartach od Ostrego i tam też postanowił zjeżdżać - jak dowiedzieliśmy się Nasz Kolega często jeździ na narty z grupą kolegów, lecz preferuje zjazdy poza trasowe. Było miło. O działalności Michała Smotera można poczytać tutaj - http://www.kaniony.pl/ . Na zdjęciu grupowym występuje Jan Górniak - Klub Alpinistyczney Grupy Beskidzkiej GOPR, który spotykał się z nami i "jechał gdzieś na skuterze śnieżnym". Akcja miała być rekreacyjna i tak też było z osób wymienionych na początku, aż 4 brały udział w zawodach narciarstwa wysokogórskiego - Puchar Pilska - tutaj są pewne dane - http://www.kandahar.miconet.pl/pilsko/2013/2013.php . O Klubie Alpinistycznym można poczytać sobie tutaj - http://www.kagb.pl/ . Jaskinia w Jaworzynie występuje tutaj - http://jkf.m3.net.pl/index.php i tam też można zapoznać się z literatura na jej temat.
Katarzyna SzczerbaMaja JędrzejewskaZofia SkrudlikRafał KlimaraFilip KiszłoPiotr SkrudlikPaweł Prądzyński - Sopocki Klub Taternictwa JaskiniowegoCelem akcji było osiągnięcie dna w Ciasnych Kominach. Start akcji - godzina 10.00 z Kir. Po osiągnięciu otworu okazało się, że w dziurze już panuje tłok (2 inne zespoły). Spotkaliśmy także członków Sopockiego Klubu Taternictwa Jaskiniowego, których ilość plecaków na powierzchni odstraszyła. Niezrażeni tłumem, wiedząc, iż wszyscy poprzednicy udają się do Wielkich Kominów, rozpoczęliśmy zjazd Rurą. Na końcu tego odcinka kolega z Sopotu dołączył do nas, pytając "czy przygarniemy zbłąkaną owieczkę" - oczywiście się zgodziliśmy, w końcu liny same się nie wypchną Rurą. W całym składzie osiągnęliśmy I zacisk (Zacisk Kaczanosia), skąd swój powrót rozpoczęła Zosia. Po większych perturbacjach (kolega Paweł ściągał w zaciskach uprząż i kask) dotarliśmy na dno w Ciasnych Kominach, gdzie na półce stanęliśmy w sześć osób naraz. Powrót minął normalnie, z kłopotami wyłącznie w zaciskach, czego się spodziewaliśmy. Wyjście z dziury nastąpiło ok. 21.15. Rura oblodzona, ze zwężeniami z lodu. Łączny czas akcji w dziurze - ok. 9h. Do Kir dotarliśmy ok 23.00.
Maciej StanisławskiAdam Marcinków5 osób z Klubu Alpinistycznego GB GOPR1 osoba towarzysząca Wyjechaliśmy w środę wieczorem i po 8 godzinach dotarliśmy do miejscowości Malta w Karyntii. Zakwaterowaliśmy się w Gasthaus Hubertus. W czwartek całą ekipą wybraliśmy się na lodospad Superfeucht (140m, WI 3-4/III). Zrobiliśmy kilka jednowyciągowych wariantów, a Kuba z Rafałem sieknęli całość. W czwartek podzieliliśmy się na kilka zespołów. Maciek z Alanem zrobili StrannerbachFall (WI2/3, 400m). Reszta działała w rejonie Hinterer Maralmfall (WI4+, 150 m) i Vorderer Maralmfall (345 m, WI3-4/III). Piątek Szymek z Adamem zasiekali Strannerbacha, a Kuba, Tomek i Rafał sieknęła Kathedrale (260m, WI 5/6). Pod sopel towarzyszyli im Maciek z Alanem. W niedzielę spakowaliśmy bety i wrócili zwiedzając Salzburg do Polski. Ciekawe informacje: - Gasthaus Hubertus (zakwaterowanie, warunki lodowe, topo lodospadów) - Drytooling.pl (opis Maltatal i topo lodospadów - po polsku) - Lodospady.pl (opis Maltatal i topo lodospadów - po polsku) - Planetmountain.com (opisy po angielsku) Na zdjęciach: sopel na lodospadzie Kathedrale.
Paweł KasperkiewiczBeata Michalska KasperkiewiczBłażej NikielAgnieszka Wróbel W sobotę Jaskinia Kasprowa Wyżnia. Na polanie i w Żlebie mało śniegu, za to w lesie dużo. Ciężki powrót dnem potoku. Otwór znaleziony dzięki telefonicznemu help-descowi. (Dzięki Murzyn!). Braliśmy udział w badaniach tras narciarskich ski-tourowców i namierzali nas, za nasza zgodą, GPS. W niedzielę okazało się, że przez noc napadało 20 cm śniegu - zdecydowaliśmy się na Magurkę Orawską. Wyjście i zjazd drogą, żółtym szlakiem z Namestova. Nuda! może na rower...