Jaskinie i wyprawy (524)

Adam MarcinkówAlan - Klub Alpinistyczny Grupy Beskidzkiej GOPRMarcin - Klub Alpinistyczny Grupy Beskidzkiej GOPR W towarzystwie kolegów z GOPR udałem się na treking do Parku Narodowego Sagarmatha - miejscowa nazwa Everestu. Treking rozpoczęliśmy w miejscowości Phaplu, a zakończyliśmy w Lukli. Pokonaliśmy trasę 3 przełęczy: Kongma La, Cho La i Renjo La. Udało się wejść na szczyty Chhukung Ri, Kala Patthar i Gokyo Ri. Przez prawie tydzień przebywaliśmy na wysokości ok 5000m n.p.m. Widoki zapierające dech w piersi.
Martyna Michalska Paweł Gądek Damian Łukaszek Łukasz Piechocki Wacław Michalski Przeszliśmy Czarną od południowego otworu przez Partie Królewskie. Spokojnie i systemowo każdy z uczestników dostał zadanie do realizacji: poręczowanie, wspinaczkę, trawers, deporęczowanie, wycof. Każdy też wykazał się sporą sprawnością i jako kurs jesteśmy przygotowani już na najbardziej poważne akcje. Najgorzej wypadł instruktor, przy wycofie zaklinowała się bardzo skutecznie moja lina i dobre 20 minut musiałem walczyć nad jej wyrwaniem ze szczeliny, zjeżdżając i podchodząc dodatkowe metry. Na koniec jednak relaksowaliśmy się piękną, gwieździstą i ciepłą nocą na zejściu.
Jerzy Ganszer - pierwszy na zdjęciu Michał Ganszer - podczas wspinaczki nad Jeziorem Szmaragdowym Dariusz Rozmus - wykonał zdjęcie Czas akcji 6 godzin. 
Zofia Gutek Jerzy Ganszer
Martyna Michalska kurs Paweł Gądek kurs Damian Łukaszek kurs Piotr Wojnarowski kurs Zofia Skrudlik Krzysztof Handzlik Swietłana Lisina - Lwowski Klub Speleologiczny Marta Guliwer - Osoba Towarzysząca Marcin Szendoł - Osoba Towarzysząca osoba o pseudonimie Lolo Wacław Michalski Wyprawa do Miętusiej Wyżniej. Piękna zima na podejściu i zejściu. Kurs oraz Lolo w całości pokonał syfony i doszedł do dna. Wszyscy bardzo zadowoleni, chociaż nie obyło się bez paru przekleństw. Do kanonu przejdzie hasło “tak się upodlić”. Szczególne podziękowania prosiła dla wszystkich koleżanek i kolegów z wyprawy przekazać Swietłana. Zdjęcie - Krzysztof Handzlik
Beata Michalska-Kasperkiewicz - grupa jaskiniowa Paweł Kasperkiewicz - grupa wsparcia Zdzisław Grebl - grupa wsparcia Jerzy Pukowski - grupa wsparcia - wszedł do jaskini, ze względu na brak kasku i oświetlenia z jaskini się wycofał Dariusz Rozmus - grupa jaskiniowa Jerzy Ganszer - grupa jaskiniowa Wyniesiono trzy puszki po piwie i jedną butelkę. Czas akcji w jaskini prawie 2 godziny. Stwierdzono dwa nietoperze /to nie były podkowce małe/. A potem cukiernia w Szczyrku. W jaskini brak aktywnego cieku wodnego. Wymienione osoby są w takiej kolejności jak na zdjęciu, z tym że ostatnia robiła zdjęcie. Na przełęczy sporo narciarzy. Jak zwykle zapraszamy wszystkich na tego typu wyjazdy - wystarczy śledzić stronę SBB. 
Jerzy Pukowski Jerzy Ganszer
Paweł Gądek - kursant - działalność w pierwszym dniu Bartłomiej Golik - kursant - działalność w pierwszym dniu Martyna Michalska - kursant -pokonała wszystkie obiekty jaskiniowe Damian Łukaszek - kursant - pokonał wszystkie obiekty jaskiniowe Emil Stępniak - Rudzki Klub Grotołazów "Nocek" - pokonał wszystkie obiekty jaskiniowe Bronisław Gądek - Osoba Towarzysząca - działalność w pierwszym dniu Michał Ganszer Osoba o pseudonimie Lolo - do końca nie dotrwał Joanna Koczur - Kółko Artystyczne Piątki i Poniedziałki - do końca nie dotrwała Łukasz Piechocki - do końca nie dotrwał Jakub Adamus - do końca nie dotrwał Marcin Parys Dariusz Rozmus - pokonał wszystkie obiekty jaskiniowe Gabriela Michalska - grupa wsparcia /wizyta towarzyska w Mirowie/ Wacław Michalski - grupa wsparcia /wizyta szefa szkolenia w Mirowie/ Marcel Wajda - pokonał wszystkie obiekty jaskiniowe Jerzy Ganszer Pokonano 32 obiekty jaskiniowe w czasie ok. 17 godzin /były to również większe okapy/ na trasie Mirów - Rzędkowice - Podlesice. Pogoda była dynamiczna od słonecznej po deszcz i grad. Wszystkie restauracje na naszej trasie były pozamykane, jedynie zaopatrzyliśmy się w pożywienie w sklepie w Mirowie. Do większych obiektów dołączonych na tym Maratonie to Studnia Gliwicka i Jaskinia /Studnia/ Przekątna. Dalej Jaskinia Kamiennego Gradu jest zasypana. Według obliczeń Dariusza pokonaliśmy 25 kilometrów. Tutaj zdjęcia jego autorstwa: https://goo.gl/photos/ZLbEKAiQxAspCi3c8 Kierownik akcji dziękuje wszystkim za dzielną postawę! Większość uczestników akcji "jubileuszowej" dostaną stosowne dyplomy ufundowane przez kierownika. Można przysyłać poprawki do powyższej treści i własne spostrzeżenia lub relacje widziane swoimi oczyma. Poniżej spis obiektów jaskiniowych pokonanych na Maratonie, obiekty o nieudokumentowanej…
Michalska Martyna Golik Bartłomiej Łukaszek Damian Wojnarowski Piotr Ganszer Michał Rozmus Dariusz Parys Marcin Michalski Wacław Sprawa akcja do jaskiń Przy Przechodzie oraz Śpiących Rycerzy. Piękna pogoda, kolorowa jesień, trochę zimnego wiatru w dolinie i śnieg na wierchach. Akcja zwieńczona zebraniem worka śmieci. Pełne zakończenie na bigosie i żurku u Ziemby. Zdjęcie - Dariusz Rozmus
Uczestnicy starego i nowego kursu odbyli szkolenie w TPN. Prowadzącym był pan Jan Krzeptowski, odbyła się prelekcja, zwiedzaliśmy też stary spichlerz ze zdjęciami Zakopanego z przed 150 laty oraz wystawę zwierząt. Po zajęciach część osób zwiedziła jaskinię Kalacką i szlakiem nad reglami przeszliśmy do dolinki Białego Potoku. Wieczorem miły miejsce jeszcze zajęcia na skałce w Lejowej a także wykład z topografii prowadzony przez Sebastiana Korczyka, który dołączył wraz z Ines i Mikołajem. Długi i udany dzień. S[prawozdanie napisał Wacław Michalski, zdjęcie wykonał Dariusz Rozmus
Grzegorz Klassek Jerzy Urbański - Weteran Jerzy Pukowski Jerzy Ganszer Największe zwiedzane jaskinie to Pajęcza i Chelosiowa. 
Martyna Michalska - kurs Paweł Gądek – kurs Damian Łukaszek – kurs Beata Burdynowska - Były Członek Klubu Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa Sebastian Korczyk - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego Wacław Michalski Twardo ruszyliśmy na trening, mimo nie najlepszych prognoz pogodowych. Cały zakładany program został zrealizowany: samodzielne poręczowanie, przepinanki, wycof na „złodzieja”, podejścia z przepięciem do zjazdu w lufcie i odwrotnie, parę nowych węzłów. Dziewczyny i Mikołaj zrobili piechotą wielką pętlę po okolicy. Udała się nam znowu kiełbaska na grilu. Paweł z Mikołajem eksplorowali dziurę. W najdalszych zakamarkach stwierdzono jednego podkowca.