Adam Marcinków
Cezar i Łukasz - Osoby Towarzyszące

Około weekendowy do Austrii. Działano w rejonie Solden i Obergurgl. Pogoda wspaniała, cudne widoki, warunki śniegowe dobre, na minus znaczne zagrożenie lawinowe. Kilkakrotnie zdobyto wysokość ponad 3 tyś. metrów.

Po 5 dniach ciągłych opadów deszczu w górach Rif i nadwyrężeniu granic naszej cierpliwości i wytrzymałości na poziom wilgoci, podejmujemy decyzję o rozpoczęciu akcji do Kef Toghobeit w sobotę 14.04.2018 po południu. Pogoda w końcu dopisuje, świeci słońce i jest ciepło. Zjadamy pożywne spagetti z oliwkami domowej produkcji, pakujemy sprzęt do aut, zahaczamy o centrum Chefscheuen aby zabrać naszego marokańskiego speleo-przyjaciela Alladyna i wyruszamy w góry. Parkujemy auta na polance i zmierzamy pod otwór. Na podejściu chłodno, mgła odbiera nam widoki. Przebieramy się na śniegu i koło 18:00 kolejno dajemy się pochłonąć 90-metrowej studni. Wody towarzyszącej nam przy zjeździe nie jest tak dużo jak na rekonesansie dwa dni wcześniej, ale i tak mocno mokniemy i w Sali Biwakowej wszyscy przebieramy się w suche ciuchy. W jaskini cieplej niż u nas w tatrach - temperaturę oceniany na 8 st. C. Prowadzą nas strzałki wycięte z samoprzylepnej folii odblaskowej oraz kabel pociągnięty wzdłuż jaskini. Dużo wody, dużo dużo błota, dużo ciorania i przeciskania się. Przejście z biwaku do Sali Renner, mimo ciężkich worów, przebiega sprawnie i zajmuje raptem godzinkę. Sala spora z zwaliskowym dnem, właściwie pozbawiona szaty naciekowej. Można zobaczyć nieliczne i często połamane stalaktyty, draperie. Kolejny odcinek do Puits Diouri, czego nie widać jednoznacznie na planie, okazuje się być labiryntem ciasnych korytarzy utopionych w śliskim błocie. Wmawialiśmy sobie jego lecznicze właściwości. Wszystkim z wyjątkiem Alladyna nasunęła skojarzenia do naszych Trzech Kopców ;) Osiągnąwszy Salę Diouri wbrew temu, że droga jest znakowana, nie możemy trafić do odpowiedniego korytarza. Znajdujemy przejście na stare dno, a dopiero po około godzinie kręcenia się po całej sali Wacek dokonuje genialnego odkrycia naszej dalszej drogi. Na pokrzepienie organizujemy sobie biwaczek z ciepłym jedzonkiem z racji żywieniowych. Wieczna cheała Bartkowi Golikowi. A w menu figuruje m. in: bigos, pulpety drobiowe w sosie szpinakowym, el-classico konserwa mielona, barszczyk czerwony a’la Wacek, herbatki owocowe, liofilizowane owoce, suszone daktyle od Alladyna, kawa rozpuszczalna.. Normalnie rozpusta. Nic więc dziwnego, że po przerwie jak dajemy nura w błoto i próbujemy przechodzić zaciski jest zupełnie niełatwo. Pojawia się coraz więcej wody na dnach korytarzy i na ścianach, a ostatecznie w formie wodospadów na zlotówkach. Nawet naszemu nieustraszonemu Wackowi stygnie zapał na myśl o zmoknięciu i dalszej wędrówce w mokrym kombinezonie. Podejmujemy wspólną decyzję o wycofie około 6:00 nad ranem. Sala Diouri znów gości nas ciepłym posiłkiem. Dalszy powrót przebiega sprawnie Morale i komfort termiczny łamie dopiero oczekiwanie w kolejce do studni wyjściowej. Na szczęście tylko na chwilę, bowiem po wyjściu jest godzina 13:00 i słońce nagradza nas ciepełkiem i obłędnymi widokami. Czuć zmęczenie i jednocześnie satysfakcję. Błoto jest wszędzie, co spotyka się z komentarzem Wacka: „Błoto mam nawet w majtkach - to wygląda jakbym się posrał”. Na zejściu do aut oczywiście nasz ulubiony, stały punkt programu, el-classico w wykonaniu Wacka: gubimy ścieżkę i szukamy drogi „na skróty”. Stromizna, chaszcze, kolce, nerwy, zmęczenie, ciężary. Nawet Alladyn nauczył się po polsku: „kurwa”, „ja pierdolę” i „daleko jeszcze?”. Wsiadamy do aut, docieramy na bazę i zamiast pójść spać jemy, pijemy i biesiadujemy, aż nie skończy się przypalanka własnej produkcji, tym razem wyjątkowo odstana i schłodzona więcej niż 2 godziny :)

Wacek Michalski
Katarzyna Lena Koprowska
Kamil Polański
Bartek Golik
Łukasz Piechocki
Wojciech Jasiak
Aladin Boukhajjou

Dorota Piasecka - Klub Wysokogórski Warszawa

Tomasz Piasecki - Klub Wysokogórski Warszawa

Katarzyna Czeczot - Osoba Towarzyszaca

Wojciech Łukasik - Polski Klub Górski

Zofia Gutek

Piękne zjazdy ze szczytów Rassas 2941m npm, Schalder 2948m npm i Sesvenna 3205m npm /40st nachylenia/

Paweł Gądek

Bronisław Gądek - Osoba Towarzysząca

W jaskini 53 nietoperze. Zeszyt do wpisów zawilgocony.

Bartłomiej Golik
Joanna Micherdzińska
Łukasz Piechocki
Jerzy Ganszer

 

Wszyscy zadowoleni. 9 nietoperzy. Byliśmy trochę brudni. W jaskini 2 godziny i 12 minut.

Patrycja Kopytko - kursantka
Dominik Sarnowski - kursant
Jakub Binda - kandydat na kursanta
Dariusz Binda - Osoba Towarzysząca - grupa wsparcia
Celina Binda - Osoba Towarzysząca - grupa wsparcia
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała - grupa wsparcia
Jerzy Ganszer
Joanna Micherdzińska
Łukasz Piechocki
Tomasz Liszowski - kandydat na kursanta
Norbert Miczołek - kandydat na kursanta
Paweł Gądek - grupa działająca w innym rejonie
Bronisław Gądek - Osoba Towarzysząca - grupa działająca w innym rejonie
Małgorzata Toczyłowska - Osoba Towarzysząca - kandydatka na kursantkę

 

Wyniesiono dość sporo śmieci. Policzono nietoperze. Zaobserwowano mnóstwo strzałek na ścianach. Przy okazji apelujemy do turystów, aby nie robili takich rzeczy, bo to oszpeca jaskinię. Poniżej otworu spotkaliśmy grupę grotołazów z Tarnowskich Gór.  

Dominik Sarnowski
Patrycja Kopytko
Przemysaw - Osoba Towarzyszaca

Dominik, Patrycja i Przemek (kolega spoza SBB) zrobilismy petle czarnym szlakiem z Wilkowic.

Weszlismy do jaskini Wietrzna Dziura na Magurze Wilkowickiej. Na wejsciu zamarznieta podloga. Tuz za 3m zwezonego otworu stanelismy na nogach i zeszlismy 20m w glab az do napisow na scianie. Bardzo ladne zaglebienie w leju. Polecamy. Na koniec wycieczki przeszlismy przez skale Czarownic nad Wilkowicami na ktorej znalezlismy ryty naskalne.

Adam Marcinków
Tomasz - Osoba Towarzysząca

Korzystając z okazji obozu klubowego w Tatrach wybraliśmy się wspinać na Mnicha. Najpierw wspinanie lodowe Kuluarem Kurtyki na Próg Mnichowy, a następnie Zacięciem Robakiewicza na Mnicha.

Napisał Ganszer:

W sobotę kursanci pod przewodnictwem Zofii Gutek i Wacława Michalskiego przeszli Mnichowy Żleb i pod Zadnim Mnichem trenowali "asekurację" i ogólnie "działalność zimową".

W niedziele pod przewodnictwem Wacława Michalskiego, Jerzego Pukowskiego i Jerzego Ganszera trenowano wspinaczkę lodową i odszukiwanie zasypanego partnera.

Namawiam Szanownych kursantów do opisania swoich wrażeń na łamach naszych sprawozdań. Zostanie to wklejone w tym miejscu.

Zaobserwowano dość sporo osób związanych z naszym Klubem. Poniżej osoby "zauważone", lub działające z innymi.

Napisała Lena Koprowska:

Pogoda w Tatrach znów nas rozpieściła. Nad Morskim Okiem zima w pełni: cała droga z Palenicy Białczańskiej aż do schroniska regularnie pokryta śniegiem, górskie stawy zamarznięte, za dnia pełne słońce, nocą - gwieździste niebo i pożądny mróz. Ci, którzy mogli przedłużyli sobie weekend o czwartkowy wieczór i choć zajechali już po zmroku a podchodzili zupełnie nocą czołówki okazały się niepotrzebne przy nieskażonym chmurami księżyca blasku.
W piątek członkowie klubu podzielili się na dwa zespoły: Krzysiek Wiewióra i Agnieszka Pilorz na Szpiglasowy Wierch większość drogi w towarzystwie Bartosza Baturo, który popełnił kilka spektakularnych zjazdów na skiturach oraz Radek Bizoń, Natalia Gąsior i Lena Koprowska na spontaniczny spacer, który skończył się pod drogą wspinaczkową na Mnichu. Wieczorem do schroniska dotarli pozostali kursanci, którzy zasiadłszy w kuchni rozmawiali i biesiadowali do późnych godzin nocnych. Nieuszanowanie ciszy nocnej spotkało się z pewną ciętą ripostą ze strony chcących już wypoczywać - myślę, że to lekcja na przyszłość dla nas wszystkich: i nocnych marków i rannych ptaszków.
Pierwszy dzień szkolenia przebiegł pod opieką i czujnym okiem Wacka Michalskiego i Zosi Gutek. Omówiliśmy sprzęt, wiązanie lin, topografię, analizowaliśmy grubość i warstwy pokrywy śnieżnej, spróbowaliśmy podejścia w kilkuosobowych zespołach połączonych liną Mnichowym Żlebem, ćwiczyliśmy zjazdy w śniegu i lodzie z hamowaniem czekanem, budowaliśmy stanowiska z czekanów i sprawdzaliśmy ich działanie, zakopywaliśmy ochotników pod śniegiem by mieli szansę spróbować się wydostać spod upozorowanej lawinki. Zajęcia w praktyce pozwoliły przećwiczyć teorię poznaną przez nas podczas obszernego, acz nie wyczerpującego tematu wykładu Jarka Gutka. Wiedza bardzo inspirująca i jednocześnie przydatna. Dołączyli do nas klubowi narciarze wysokogórscy i po powrocie spędziliśmy wieczór przy wspólnym stole w „Nowym Moku”, choć zdecydowana większość potrzebowała odespać atrakcje zafundowane poprzedniej nocy.
W niedzielę szkolenie wzięli w swoje ręce Wacek Michalski, Jurek Ganszer i Jurek Pukowski. Na podejściu pod Czarny Staw na małym lodospadzie każdy mógł spróbować wspinaczki lodowej oraz ćwiczyliśmy poszukiwania zasypanych detektorów lawinowych przy użyciu pipsów, sond i łopat. Dobra organizacja i sprawny przebieg pozwolił nam zakończyć szkolenie w przewidywanym czasie.
Już odliczamy dni do powrotu w ten wyjątkowy zakątek Tatr celem letniego szkolenia wspinaczkowego.

z pozdrowieniami.

 

  1. Lena Katarzyna Koprowska
  2. Natalia Gąsior pseud. Cholera
  3. Radosław Bizoń
  4. Krzysztof Wiewióra
  5. Agnieszka Pilorz
  6. Bartosz Baturo
  7. Patrycja Kopytko
  8. Dominik Sarnowski
  9. Maciej Nowakowski
  10. Marta Boruch
  11. Izabela Rosner-Manda
  12. Tomasz Manda (Prendki)
  13. Wacław Michalski
  14. Teresa Zwierzchowska
  15. Jarosław Jakubowski
  16. Kamil Polański
  17. Błażej Gawlik
  18. Adam Marcinków
  19. Katarzyna Szczerba - Były Członek Klubu
  20. Maja Jędrzejewska
  21. Tomasz Podgórski
  22. Jerzy Pukowski
  23. Jerzy Ganszer
  24. Gabriel Franecki  /był widoczny/
  25. Krzysztof Borgieł /był widoczny/
  26. Zofia Gutek
  27. Ewa Libera - Speleoklub Dąbrowa Górnicza /nie była widoczna/ i kilka osób towarzyszących 
  28. Damian Łukaszek

Film ze Szpiglasu

Ludmiła Witańska - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Zdzisław Grebl - grupa rowerowa
Jerzy Ganszer

Ewa Chylaszek-Brylska - Były Członek Klubu
Małgorzata Bugalska -  Nottingham University Caving Club
Michał Ganszer
Zofia Gutek
Jerzy Ganszer

 

Suma przewyższeń ponad 1000 m. Zjechano ze szczytu. Warunki narciarskie dobre, na dole krótkie odcinki do przejścia na butach. Cały czas Słońce. W górach mało narciarzy, jeden w krótkich spodniach. Wszyscy zadowoleni. 

Tutaj zdjęcia z akcji - "kliknij"

'
15.04.2018 ja (Bartosz Baturo) i mój kolega Tomek J wybraliśmy się na Chopockie żleby. Udało się zrobić 3 całkiem konkretne zjazdy w rejonie Dereszy. Niestety każdy zajmował bardzo dużo czasu z powodu na brak śniegu w dalszej części drogi powrotnej do wyciągów. Po udanych kilku godzinach jazdy postanowiliśmy wykorzystać do końca dzień i odwiedzić Dolinę Kaczawską znajdującą się w drodze powrotnej do Polski. Jest to bardzo piękna dolina z majestatycznymi ścianami skalnymi i wieloma wodospadami. Wybudowany jest w niej zabytkowy młyn wodny, który co ciekawe nadal działa chociaż nie jest już wykorzystywany do produkcji mąki. 

Paweł Gądek

Bronisław Gądek - Osoba Towarzysząca

Przeszukaliśmy duże osuwisko. Znaleźliśmy kilka niedawno wykopanych otworów. Na zdjęciu ciekawe okno skalne.

Zofia Gutek


Bez nart.

Akcja narciarska na Kończystą podejście 1366m.doliną Stwolską,początek w lesie na butach bez śniegu,na zdjęciu widok na Gerlach ze szczytu.Krzysztof Gajny

Tomasz Stryczek

 

Trening na Skrzycznem.

Trasa P12W 46'12"

Trasa BTC 47'12"

Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer  - Seksja Archeologiczna przy SBB

Bardzo ciekawy "spacerowy" rejon. Około 6 bunkrów wysadzonych przez Niemców. Miejscowość Pogórze za Grodźcem. Udało mi się zlokalizować dwie ruiny. O bunkrach można sobie poczytać tutaj - http://www.armiakrakow.fortyfikacje.pl/skoczow/gl_skoczow.html 

A tutaj inne zdjęcia z akcji - https://photos.app.goo.gl/O3HYt8sR7wtkc8wE2 

Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz
Jakub Krajewski
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

Dwie osoby stanęły na szczycie, Beata przejechała przez przełęcz w kierunku Chaty Teriego. Suma przewyższeń dla osób, które weszły na szczyt to 1596 m.

Słońce, wiatr, chmury, widoki, piękne zjazdy, lawiny, raki, czekany, impreza na bazie, Karczma na Rogu, "parasole krokusów", Bejke, "anty król".

 

Wszyscy zadowoleni! 

Na zebraniu był Grzegorz Klassek. Odbył się pokaz karbidówki jaskiniowej "piezoelektrycznej", która już przechodzi do historii. Oświetlenie tego typu funkcjonowało przez 20 lat u schyłku XX wieku.

Widoczny egzemplarz należy do Jerzego Ganszera i jest to "najnowszy krzyk mody". W swojej karierze jaskiniowej to jego czwarta karbidówka /mixt, laser mały, laser duży, duo z karbidówka/ 

Jarosław Gutek - Były Członek Klubu, obecnie członek Klubu Alpinistycznego przy Grupie Beskidzkiej GOPR, miał wykład dla wszystkich o lawinach

Wacław Michalski i Zofia Gutek ustawiali wyjazd kursowy na obóz szkoleniowy w Morskim Oku

Zaszczycił nas Byłuy Członek Klubu - Stanisław Dudzik /z tego samego kursu co J.Gutek/

Był Grzegorz Klassek.

 

W tym dniu Firma Explorer rozdawała nagrody za najlepsze wyniki w Pucharze 12 Wzniesień - tym sposobem składamy Firmie oficjalne podziękowania. Reklama firmy jest tutaj -  http://www.jaskinie.bialy-orzel.com.pl/Z_EXPLORER.htm

Grzegorz Klassek miał wykład o jaskiniach beskidzkich. Na zdjęciu Zofia Gutek ze swoją nagrodą za zawody w narciarstwie wysokogórskim w Zawoi. 

Jan Jastrzębski - Sekcja Archeologiczna Speleoklubu Bielsko-Biała
 Jerzy Pukowski
 Jakub Krajewski
 Jerzy Ganszer

Wojciech Jasiak - prezes
Michał Ganszer - skarbnik
Piotr Smoczyński - sekretarz
Joanna Micherdzińska - członek zarz.
Wacek Michalski - szef szkolenia
Zofia Skrudlik

Obrady odbyły się w Karbovce - prywatnym lokalu posiadówkowym w piwnicy kamienicy Ganszerów. Gościnnie pojawili się Jurki (Ganszer oraz Pukowski). Ustalano plan działań na najbliższe miesiące. Planowano wyprawę rozpoznawczą na Ukrainę. Szczegóły i efekty obrad zostaną rozesłane mailowo oraz przedstawione na wtorkowym spotkaniu w klubie.

Przewodniczącym zebrania został Jakub Krajewski

Między innymi był Grzegorz Klassek i Zofia Gutek

Dwie osoby uzyskały tytuł członka honorowego SBB

Zdjęcia ze spotkania zostały umieszczone na SBB Plotki na Facebooku

Nieoficjalne podsumowanie statystyk SBB:

 

W tym roku do chrztu  kursantów przystąpiły trzy osoby - Bartłomiej Golik, Paweł Gądek, Gabriel Franecki

W Sekcji Archeologicznej przy SBB mamy zarejestrowanych 13 osób w tym 7 z klubu

Najniższe zdobyte  miejsce w jaskini to - 754 m w Wielkiej Śnieżnej - Dariusz Rozmus, Piotr Wojnarowski, Jerzy Ganszer

Najwyższe osiągnięte miejsce na powierzchni - 4809 Mont Blanc - Krzysztof Borgieł

Największa jaskinia odkryta przez członka klubu to Jaskinia Półkuli o dł. 50m - Paweł Gądek

Odbyła się jedna akcja eksploracyjna poza Beskidami - to była Rumunia - działali tam w dwóch jaskiniach - Tomasz Pawłowski, Bartłomiej Golik, Patrycja Kopytko, Dominik Sarnowski

W tym roku stwierdzono występowanie nietoperzy w 19 obiektach jaskiniowych w tym dwa to nowe stanowiska

W 2017 r nie było żadnych zarejestrowanych klubowych ślubów

Ukonstytuował się Honorowy Komitet Cmentarza Symbolicznego SBB

Końcem roku było nas 92 członków. Jest nowe zjawisko socjologiczne - dwie osoby zgłosiły postulat, aby ich twarze nigdy nie pokazały się na Facebooku. Zostało to odpowiednio zaznaczone w liście członków Klubu

Komisja do Spraw Oczyszczania Wielkiej Litworowej dalej działa

Odbył się 31 Maraton Jaskiniowy

Naklejono 8 nalepek klubowych  /Słowacja, Polska, Maroko/

Sekcja Kanionów Beskidzkich dalej działa i ma 3 członków

Członkowie SBB trzy razy schodzili w jaskiniach na gł. poniżej 500 m i trzy razy stawali na górach powyżej 4000 m

Sekcja Narciarstwa Wysokogórskiego działa dalej i liczy 13 członków

Odbyło się 28 spotkanie Weteranów Taternictwa Jaskiniowego

Do Wielkich Inwalidów Klubowych w tym roku nikt nie został dopisany.

 

Puchar 12 Wzniesień dobrze funkcjonuje, startuje dużo osób.  

Dużo osób.

Bardzo uroczyste obchody 30-Lecia Kuby. Były ciasteczka, kiełbasa, przemówienia, ognisko, dłubie rozmowy.

 

Kuba jesteś Wielki i życzymy Ci 120 lat życia!

  1. Zdzisław Grebl - kierownik akcji
  2. Ludmiła Witańska - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
  3. Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
  4. Jerzy Ganszer
  5. Jerzy Koczur
  6. Agnieszka Gądek
  7. Aniela Klassek
  8. Grzegorz Klassek
  9. Patrycja Kopytko
  10. Dominik Sarnowski
  11. Anna Sobańska - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
  12. Jakub Krajewski
  13. Honorata Kaczmarek
  14. Błażej Nikiel
  15. Krzysztof Wiewióra
  16. Marta Boruch
  17. Maciej Nowakowski
  18. Wacław Michalski
  19. Adam Kucharczyk - Były Członek Klubu
  20. Beata Michalska-Kasperkiewicz
  21. Paweł Kasperkiewicz
  22. Jerzy Pukowski
     

 

Agnieszka zagrała na flecie, pokazano czarne drewno, odbył się toast Zdzisława i Wacka za wszystkich obecnych. Były prezenty!