2013.08.03 Sobotnia wycieczka jaskiniowa

Piotr Skrudlik
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
całkiem liczne grono Koleżanek i Kolegów z zaprzyjaźnionego Klubu
Edyta Skrudlik - Osoba Towarzysząca / Grupa Wsparcia Powierzchniowego
Marek Kojder - Osoba Towarzysząca / Grupa Wsparcia Powierzchniowego
Sebastian Korczyk

W ramach rozgrzewki zdeporęczowano i ewakuowano resztę klubowego sprzętu z rejonu przyotworowego jednej dziury. Zaraz potem leniwie wyciągnęliśmy się w słońcu. Po okolicznych skałach beztrosko hasały kamziki. Gdy było zbyt gorąco, jak na zawołanie nadlatywała chmurka i zakrywała niebo.
Wreszcie, bez specjalnego pośpiechu przebraliśmy się i zjechaliśmy do drugiej dziury - stanowiącej właściwy cel tej eskapady. Po trudnej do zliczenia ilości przepinek rozpostarła się wokół nas wspaniała, rozległa przestrzeń.
Podzieleni na dwie (mieszające się między sobą) podgrupy rzuciliśmy się w wir działalności artystycznej. Podkreślmy, że na tej pięknej, choć niełatwej niwie profesjonalnie zadebiutował kolega Frytka. Było gotowanie herbatki. Reaktywował się też, a nawet rozwinął skrzydła Kącik Dowcipu Undergroundowego (w przenośni i dosłownie).
Wracając, autor niniejszego sprawozdania miał okazję w trybie intensywnym odświeżyć sobie technikę przechodzenia przez węzeł.
Do samochodu dotarliśmy o zadziwiająco wczesnej porze. Nie zabrakło tradycyjnych hot dogów z Jabłonki.

Zdjęcie wykonał Marcin.

Zaloguj się, by skomentować