Jaskinie i wyprawy

Jaskinie i wyprawy (744)

poniedziałek, 11 luty 2019 16:25

2019.01.18–02.09. Tajlandia wyprawa DAO 2019

Napisał
 
Kamil Polański
Wacław Michalski
John Gosset Belgia kierownik i organizator
Didier Havelange Belgia
Nocholas Terryn Belgia
Jean Marie Briffon Francja
Paul Calister Wielka Brytania
 
Mieliśmy przyjemność uczestniczyć w projekcie eksploracji systemu jaskiń Tham Lom – Tham Nam w Tajlandii prowincja Chiang Maj, region Chiang Dao, park narodowy Pha Deang, na granicy z sąsiednią Birmą, obecna nazwa państwa Myanmar. Przez ponad dwa tygodnie wspólnymi siłami dołączono do systemu kilka jaskiń, wyeksplorowano nowe otwory, przeszukano bardzo znaczny areał na powierzchni, ustaliliśmy ponor i początek systemu (już po stronie Birmańskiej). Łącznie wydłużono znany system o około 3 km, czekamy jeszcze na oficjalne zestawienie pomiarów. Jaskinia z siódmego miejsca najdłuższych w Tajlandii ma szansę zostać drugą lub trzecią. Dziura stanowi poziomy system odwadniania, relatywnie niewysokich gór pogranicza, podziemną rzekę i kolektor wodny. Do systemu dołączają w różnych miejscach boczne jaskinie, głębokości nie przekraczają ok 80-120 m. Niemniej dla nas nowością okazał się kras tropikalny, dość egzotyczny, często w gęstym podrównikowym lesie, na szczęście w porze suchej. W dziurach wszystko: temperatura 20 stopni, błoto, piękne nacieki, woda, wielkie korytarze i wąskie przejścia, pająki wszelkiej maści, nietoperze, różne inne robaczki a nawet wąż. Jednym słowem przygoda. Dziękujemy wszystkim, którzy nas wsparli, pomogli w zakupach, wyposażeniu, ubezpieczeniu i ogólnie trzymali kciuki. Jesteśmy gotowi do zorganizowania własnej, klubowej ekspedycji. Postaramy się złożyć szersze sprawozdanie z prelekcją i zdjęciami jeszcze w lutym.

Patrycja Kopytko
Dominik Sarnowski

Akcja rekreacyjna w stronę partii sylwestrowych. Odwiedziliśmy kaczkę w Wiszącym Jeziorku. Dotarliśmy do "Szczeliny". Na mostku wisi lina.
Opis przejścia przez Komorę Gwieździstą:
Trawersem zejście do Komory. Następnie w lewo (widząc na wprost w ścianie wąski otwór) kierujemy się nieco w dół. Po kilku metrach kierujemy się na widoczne odbicie do góry po prawej. Przed odejściem do góry bardziej na prawo znajduje się zejście w dół. Korytarzykiem docieramy do niskiego przełazu, pod którym kierujemy się w prawo.

 

sobota, 27 kwiecień 2019 16:41

2019.01.11-13 Jaskinia Kasprowa Niżnia

Napisał

Linke Mariusz
Bizoń Radosław
Franecki Gabriel
Gąsiąr Natalia (kurs)
Małagowski Paweł (kurs)
Micherdzińska Joanna
Jasiak Wojciech
Motoszko Tomasz (kurs)
Gawlas Piotr
Grzegrzułka Tomasz
Prochalska Magdalena (kurs)
Miczołek Norbert (kurs)
Liszowski Tomasz (kurs)
Binda Kuba (kurs)
Knop Piotr (kurs)
Piechocki Łukasz
Handzlik Krzysztof
Michalski Wacław
Zwierzchowska Teresa
Polański Kamil

 

Gdy pierwszy raz w 2016 pomagaliśmy w transporcie sprzętu nurkowego w Jaskini Kasprowej Niżniej, nie przypuszczaliśmy , że spodoba nam się to na tyle, że co roku będziemy tam wracać. Dwa lata później w jaskini zanurkowało 3 członków klubu (Asia, Natalia oraz Radek) – zostały pokonane dwa pierwsze syfony.  Już w tedy zaczęliśmy snuć plany na kolejny rok…

I tak oto zdecydowaliśmy się zorganizować wyjazd kursowy połączony z nurkowaniem. Mariusz oraz Radek mięli dopłynąć do Sali Urodzinowej oraz zrobić zdjęcia w zalanej części jaskini. Dla kursantów celem było sprawdzenie wytrzymałości.

Całość akcji zaczęła się już w piątek kiedy Asia, Natalia, Radek oraz Mariusz zdecydowali się przetransportować całość sprzętu do sali wejściowej. Było to notabene ponad 20 worów!

Następnego dnia nasi dzielni kursanci zabrali wory na plecy i zanieśli je pod Syfon Danka. Każdy kto kiedyś nosił butle wie, że to nie jest takie proste ; ) W czasie 5 godzin nurkowania kurs również nie stał bezczynnie – założyli obóz w Sali Rycerskiej  oraz poszli do Partii Gwieździstych, następnie wrócili pod Syfon i przetransportowali sprzęt do Sali Wejściowej.

Nasi nurkowanie dotarli do Sali Urodzinowej. Udało im się przepłynąć Syfon Danka, Syfon Krakowski, Syfon Muminków, Syfon Mamuci oraz Syfon Warszawiaków. Warto dodać, że ten ostatni jest najdłuższym syfonem w Polsce i ma 333m długości. Sfotografowali oraz sfilmowali całą akcję nurkową.

Cała akcja została zrealizowana w 100 % i zajęła łącznie 17h.

Łącznie w akcji brało udział 22 osób.

W niedzielę w formie rekreacji Asia razem z Wojtkiem przetransportowali na sankach butle do Kuźnic.

Na sam koniec bardzo chcielibyśmy podziękować nie tylko kursantom, którzy byli naprawdę dzielni, ale także:  TOPR,  RedStar Light for me, Sea Wolf, SideMount Linke oraz Globe Diving Club.

piątek, 01 luty 2019 22:36

2019-01-26 Jaskinia Zimna

Napisał

Paulina Kulpa

Patrycja Kopytko

Rafał Wojtkielewicz

 

Wstępny plan był by zjechać studnią Maurycego, niestety w wyniku pecha i wypadkowej akcja zakończyła się na wejściu do Korkociągu Wrocławskiego i zarządzono odwrót.

Po drodze przy ponorze spotkano grupę krakowską, na widłach - kurs SBB. 

Pomimo pewnych utrudnień - skręconej kostki - akcja była całkiem udana i przy najbliższej możliwej okazji zostanie podjęta próba osiągnięcia Zamulonych Szczelin.

środa, 02 styczeń 2019 13:30

2018.12.30 Jaskinia Czarna

Napisał

Tomasz Grzegrzułka

Marek Kruczalak (były członek klubu)

Tomasz Manda

Izabela Rosner-Manda

Mirek Uczniak (były członek klubu)

Szybka akcja na zakończenie roku - początkowo pogoda nie zapowiadała się zbyt ciekawie, ale na podejściu pojawiło się piękne słońce, które towarzyszyło nam przez większość akcji.

Do jaskini weszliśmy głównym otworem, następnie pozwiedzaliśmy trochę Partie Tehuby, a później przeszliśmy pod Komin Węgierski. Dla urozmaicenia wyszliśmy z jaskini otworem górnym, z którego rozciągał się przepiękny widok na dolinę.

Bardzo fajna, lekka i sprawna akcja ;)

sobota, 29 grudzień 2018 20:18

2018.12.29 Jaskinia Kasprowa Niżnia

Napisał

Małgorzata Bugalska - Nottingham University Caving Club

Agnieszka Gądek

Michał Ganszer

Jerzy Ganszer

Dotarto do Zapałek i Syfonu Danka. Akcja rekreacyjna. Czas akcji pod ziemią - 4 godziny. 

Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"

W akcji uczestniczyli:
Teresa Zwierzchowska
Łukasz Piechocki
Krzysztof Borgieł
Piotr Gawlas pseudonim 'Kudłaty'
Kamil Polański

Opis akcji:

Akcję rozpoczęliśmy o ok. 7:30 wychodząc z parkingu w Kirach. Dotarcie do otworu głównego zajęło nam trochę czasu ze względu na uciążliwości atmosferyczne (śnieg po kolana, rozrzedzone powietrze). Do otworu weszliśmy szybciutko z racji małej ilości osób. Akcja w jaskini przebiegała  sprawnie, wspinacze sprawdzili się wyśmienicie. Była wzajemna pomoc i  motywowanie do działania.

Czas trwania akcji w jaskini: ok. 7 godzin.

Filmik z akcji:

 

środa, 02 styczeń 2019 17:18

2018.12.29 - Speleo Barszczyk w Zimnej

Napisał

Paulina Kulpa
Rafał Wojtkielewicz
Szop (zwierzątko towarzyszące)

Szybka akcja do Zimnej na świąteczny barszczyk :), przy Syfonie Zwolińskich.

sobota, 22 grudzień 2018 23:24

2018.12.22 Jaskinia Zimna

Napisał

Filip Kiszło
Agnieszka Gądek
Kaja Fidzińska - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Krzysztof Borgieł
Joanna Micherdzińska
Kamil Polański
Natalia Gąsior
Jerzy Ganszer

Dwie ostatnie osoby dotarły do Sali Złomisk - 6 godzin w jaskini, cała reszta dotarła do "końca". 

TPN poniżej otworu Zimnej zrobił dla grotołazów - budę /patrz zdjęcie/. 

poniedziałek, 31 grudzień 2018 17:00

2018.12.22 Jaskinia Zimna

Napisał

Uczestnicy:

Filip Kiszło
Agnieszka Gądek
Kaja Fidzińska - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Krzysztof Borgieł
Joanna Micherdzińska
Kamil Polański
Natalia Gąsior
Jerzy Ganszer

Każdy człowiek zastanawia się co zrobić aby nie przytyć przez święta lub jak by tu zmieścić podwójną porcję sałatki i ciasta... Na co wtorkowym spotkaniu udało nam się wpaść na genialny pomysł - szybki wyjazd w Tatry.

Plan był prosty - wykorzystać fakt, że znienawidzony przez wszystkich lodowaty Ponor w Jaskini Zimnej jest suchy i właśnie do tej jaskini pojechać. W ten sposób w sobotę o godzinie 5 nad ranem szczęśliwa i wyspana gromadka wyruszyła w kierunku najwyższych gór w Polsce. O godzinie 9 jesteśmy już gotowi do wejścia. Szybko na naszych twarzach pojawiają się uśmiechy, ponieważ Ponor faktycznie jest suchy! W poprzednim sezonie zimowym ani razu nie mięliśmy takiego szczęścia... Linowa część jaskini idzie szybko - wszystko dzięki Kamilowi, Filipowi i Krzyśkowi, którzy stworzeni są do wspinaczki. 

Przy Chatce krótki odpoczynek podczas którego ekipa się rozdzieliła. Jurek razem z Natalią idą do Sali Złomisk, a następnie wracają do otworu. Reszta pnie się dalej w kierunku końca jaskini. Mijamy Korkociągi Krakowskie, Korytarz Galeriowy oraz Korkociągi Wrocławskie. Zachwycamy się pięknymi korytarzami i możliwością tarzania się w błocie. Gdy dochodzimy do Studni Maurycego podejmujemy decyzję o odwrocie ze względu na czas - w końcu ciągle jest nas siódemka. 

Teraz czeka nas już tylko szybki powrót. Część osób idzie szybciej zabierając ze sobą niepotrzebne już liny, a Kamil i Krzysiek, których ciągle rozpiera energia postanawiają zdeporęczować jaskinię. Napotykamy na niespodziankę w postaci zalewanego powoli ponoru, który w dalszym ciągu udaje się przejść suchą stopą.

Nasza rekreacyjna akcja zajęła nam 11-12h. Najważniejszy plan został zrealizowany - każdy teraz przez święta może zjeść tyle na ile ma ochotę.