Jaskinie i wyprawy

Jaskinie i wyprawy (766)

niedziela, 16 luty 2014 23:16

2014.02.14 Tajlandia

Napisał

Adam Marcinków

Turystyczna jaskinia Phra That

poniedziałek, 10 luty 2014 15:35

2014.02.09 Jura – jaskinie i skały

Napisał

Rafał Klimara
Kasia Szczerba
Wojtek Stachowiak
Asia Poskier
Agnieszka Wróbel
Magda Pacyna
Mariusz Majka
Grzegorz Majka
Kamil Oślizło
Maja Jędrzejewska
Jarek Surmacz – Osoba Towarzysząca
Marcin Polar – Osoba Towarzysząca
Krzysztof "Kacper" Jarząb – Speleoklub Myszków

Grupa Bielsko-Jastrzębska zaczęła sobotę na Jurze od wspinu na skałach w Trzebniowie.
Tuż po południu dołączyli do nas Majka, Jarek, Marcin oraz nasz pilot Krzysiek „Kacper” ze speleoklubu z Myszkowa. Razem udaliśmy się do jaskini Maurycego w rezerwacie Sokole Góry, zaliczając po drodze dziurę Na Dupce, a w drodze powrotnej Fikuśną i Komarową. Na zakończenie dnia zostaliśmy zaproszeni do Myszkowa, gdzie zwiedzaliśmy sztuczną jaskinię oraz ekspozycję w siedzibie ich klubu.
Dzięki uprzejmości Speleoklubu z Myszkowa udało nam się zobaczyć jaskinię Maurycego, czyli jedną z najpiękniejszych jaskiń Jury Krakowsko-Wieluńskiej. Serdeczne dziękujemy za miłe przyjęcie.

niedziela, 09 luty 2014 23:36

2014.02.08-09 Jaskinia Wielka Litworowa

Napisał

Kaja Fidzińska - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Klaudiusz Stępień
Michał Ganszer
Jerzy Ganszer

Dotarto nad Magiel na gł. 314 m. Jest to rekordowa głębokość naszego kursanta Klaudiusza. Czas akcji w jaskini 20 godzin. Ekipa z rejonu "skrętu" do Bubusiowej studni wyniosła i zdeponowała nad Biwakiem /w widocznym miejscu/ trzy wory śmieci z lat 80 XX wieku. Zauważono nowe śmieci! Na powierzchni warunki zimowe - poruszaliśmy się w rakach i z czekanami. Wspaniałe widoki! 

Wszelkie uwagi o śmieciach na stronie Ganszera w dziale "Biuro do Spraw Odśmiecania J.W.Litworowej"

Zdjęcie wykonano w najniższym miejscu - przy linie do Magla.

Klaudiusz Stępień
Grzegorz Majka
Agnieszka Byrtek
Mariusz Majka
Kamil Oslizło
Agnieszka Wróbel
Krzysztof Górski
Michał Ganszer
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

Siedzieliśmy w kominie na nieco zgniłej linie,
Ty drżałaś pod przewieszką, jak ten liść, liść, liść.

Ref.: Więc powiedz mi dziewczyno, co tego jest przyczyną, kto tobie do Miętusiej kazał iść?

Kakao, łyżka gliny, pół łyżki wołowiny,
czy to normalny człowiek może zjeść, zjeść, zjeść?

Ref.: Więc powiedz mi dziewczyno…

Gdy lina w zjeździe dotrze, przecina dupę w poprzek,
jak z tak kłapiącą dupą dalej iść, iść, iść,

Ref.: Więc powiedz mi dziewczyno…

Cholerna ta Miętusia, w niej można się posiusiać.
Wejść do niej łatwo, ale trudniej wyjść, wyjść, wyjść.

Ref.: Więc powiedz mi dziewczyno…

_____________________

Osiągnięto głębokość - 80 m. Syfon Wiszący był zalany. Ekipa skierowała się do "Głównego Korytarza" przepływając jezioro na pontonie i dochodząc do zawaliska pod Wantulami. Przepłynęło 5 osób, potem ponton poszedł nam "na dno" i była chwila "zgrozy". Do grupy za jeziorem przeszedł wpław Krzysztof. Sześć osób za jeziorem dotarło do zawaliska. Jest tam pięknie i warto na podobne akcje w ten rejon jaskini częściej chodzić. Potem grupa z za jeziora była zmuszona przejść wodę wpław. Czas akcji pod ziemia 2 godziny 40 minut. Za namową Zofii Gutek do otworu szliśmy Doliną Małej Łąki przez Przysłop i  to był wariant optymalny, z powrotem zdecydowaliśmy się /w większości/ przeżyć "męską przygodę" i skierowaliśmy się w dół do Kir i przedzieraliśmy się przez duże zwały powalonych drzew. Było "godnie". Na zdjęciu chwila pompowania pontonu.

Beata Burdynowska - Weteran
Gabriela Gajny - Były Członek Klubu
Jakub Krajewski
Sebastian Korczyk
Michał Ganszer
Jerzy Ganszer

Akcja miała na celu zlokalizowanie otworu jaskini przed planowanym 25 wyjazdem dla Weteranów.

niedziela, 01 luty 2015 20:08

2014.01.30 Smocza Jama - szkolenie

Napisał

Paweł Kasperkiewicz
Gutek - TOPR
Paweł - TOPR
Rysiek - TOPR
17 osób towarzyszących

Szkolenie z ratownictwa jaskiniowego oraz lawinowego. Zapoznanie z technikami jaskiniowymi, zasadami działania grupy w górach, oraz z technikami ratownictwa zimowego.

Wszyscy uczestnicy dziękują kolegom z TOPR za silne zaangażowanie w prowadzenie szkolenia, Wszyscy przeżyli i wrócili do domów szczęśliwie.

W Tatrach coraz więcej śniegu!

niedziela, 26 styczeń 2014 13:30

2014.01.25 Jaskinia Miętusia Wyżnia

Napisał

Kaja Fidzińska - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Jerzy Ganszer

Dotarto do dna. Czas akcji pod ziemią 7 godzin 15 minut. W sumie 3,5 godziny to pompowanie wody. Na zewnątrz duży mróz, który zadziałał na nas dość mało komfortowo, zważywszy, że byliśmy bardzo mokrzy. 

Zdjęcie wykonano na dole na parkingu.

niedziela, 19 styczeń 2014 18:10

2014.01.19 Wietrzna Dziura w Magurce

Napisał

Zbigniew Mastalski - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Michał Ganszer
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa przy Speleoklubie Bielsko-Biała
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Sebastian Korczyk
Jerzy Pukowski
Zdzisław Grebl (Grupa Grebla)
Agnieszka Wróbel (Grupa Grebla)
Jakub Krajewski  (Grupa Grebla)
Borys Witański - Sekcja Młodzieżowa przy Speleoklubie Bielsko-Biała (Grupa Grebla)
Siostra Kuby (Grupa Grebla)
3 Osoby Towarzyszące (utajnione)
Jerzy Ganszer

Część osób startowała w Pucharze 12 Wzniesień. Zwiedzano okopy z drugiej wojny światowej, zwiedzano jaskinię. Była wizyta w schronisku; część grupy dotarła do ruin starego schroniska.

Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz
Jerzy Ganszer

Czas akcji jaskiniowej - 2 godz. 40 minut

Na powierzchni sporo lodu. Szary Żleb na rakach. Spotkano dwie sprawne turystki. Silny wiatr. W otworze nawis - przekopywaliśmy się. W Partiach Wielkanocnych drogę zagrodził nam zacisk! Można założyć, że zdobyliśmy przewyższenie +1m.   Z partii Wielkanocnych znieśliśmy wór ze starą liną  /podciągiem/ został zdeponowany pod otworem. Nie byliśmy w stanie tego znieść ze względu na dużą ilość wynoszonego sprzętu. 

{phocagallery view=category|categoryid=10|limitstart=0|limitcount=5|type=1|imageordering=7}

środa, 15 styczeń 2014 11:15

2014.01.08-2014.01.09 Tatry, Hala

Napisał

 Mariusz Majka

Rafał Klimara

Miał być Filar Świnicy a wyszło jak zawsze.

W środę podeszliśmy pod Komin Muchy ale tam same lodowe smarki zostały więc szybki plan awaryjny i robimy Klisia do Kotła Kościelcowego

Jakoś jednak niespodobało mi się wspinanie w błocie z dziabami. Wyjście z kluczowego zacięcia ja azero Mariusz klasycznie.

W czwartek zamiast na Filar uderzamy na północno- wschodni żleb Świnicy. Gdzieś w 1/3 niestety decydujemy się na odwrót, tak że droga do powtórki bo też fajna.

Na pocieszenie robimy jakieś płaskie lody pod Zachodnia Kościelca.