Jaskinie i wyprawy

Jaskinie i wyprawy (728)

Piotr Smoczyński
Agata Polok - Osoba Towarzysząca
Jacek Polok - Osoba Towarzysząca
Kinga Przekota - Osoba Towarzysząca
Maks Kołodziejczyk - Osoba Towarzysząca

W niedzielę po południu wyjechaliśmy pociągiem do Węgierskiej Górki i ruszyliśmy na Baranią, dotarliśmy niedługo po zmroku(czyli szybciej niż zaplanowaliśmy). Pod wiatą opodal szczytu napotkaliśmy czworo turystów- nocowaliśmy razem pod wiatą. W nocy była mocna burza. 

Poniedziałek rozpoczęliśmy od wchodu słońca. Uzupełniliśmy puste butelki wodą z Wisły i ruszyliśmy do jaskini Malinowskiej. Niewiasty po raz pierwszy miały okazję zagłębiać się w czeluści Ziemi. W dziurze napotkany Henryk Gajgał z synem (brat Rolanda- Byłego Członka Klubu). Dalej przez Skrzyczne doszliśmy na Skalitę gdzie pod pięknie rozgwieżdżonym niebem spędziliśmy drugą noc. 

W ramach ciekawostki nadmienię, że wszyscy uczestnicy są związani z Zespołem Pieśni i Tańca Beskid.

wtorek, 20 sierpień 2013 09:49

2013.08.03-09 Alpy Julijskie - Słowenia

Napisał

Agnieszka Byrtek
Krzysztof Górski

Podczas pobytu w Alpach Julijskich udało nam się zrealizować dość dziwny plan, który w  dodatku narodził się w trakcie jego realizacji, a zakładał zdobycie pięciu szczytów o wysokości powyżej 2500 m n.p.m. w ciągu 5 dni pobytu :)

4.08.2013 - Triglav (2864 m n.p.m.) i Mały Triglav (2725 m n.p.m.) z noclegiem na biwaku pod Luknijo (1480 m n.p.m.), skąd podziwialiśmy spadające w niezliczonej ilości gwiazdy.

6.08.2013 - Skrlatica (2740 m n.p.m.) z podwójnym noclegiem w Biwaku IV na wysokości 1980 m n.p.m.

07.08.2013 - Kriz (2410 m n.p.m.) i Stenar (2501 m n.p.m.).

08.08.2013 - Prisojnik (2547 m n.p.m.), via ferrata Kopiščarjeva pot. przez Wielkie Okno.

Po zakończonej działalności górskiej zwiedzaliśmy uroczą dolinę Soczy oraz wąwóz Mlinarica, a następnie w małej nadmorskiej mieścinie Klenovica, w Chorwacji, oddawaliśmy się nurkowaniu lub, jak kto woli, snurkowaniu. Podróż do Chorwacji obfitowała w niespodzianki - przejazd przez Włochy. Podczas powrotu zahaczyliśmy jeszcze o dwa polodowcowe jeziora w Słowenii - Bohinjsko oraz Bled.

wtorek, 06 sierpień 2013 12:09

2013.08.03 Sobotnia wycieczka jaskiniowa

Napisał

Piotr Skrudlik
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
całkiem liczne grono Koleżanek i Kolegów z zaprzyjaźnionego Klubu
Edyta Skrudlik - Osoba Towarzysząca / Grupa Wsparcia Powierzchniowego
Marek Kojder - Osoba Towarzysząca / Grupa Wsparcia Powierzchniowego
Sebastian Korczyk

W ramach rozgrzewki zdeporęczowano i ewakuowano resztę klubowego sprzętu z rejonu przyotworowego jednej dziury. Zaraz potem leniwie wyciągnęliśmy się w słońcu. Po okolicznych skałach beztrosko hasały kamziki. Gdy było zbyt gorąco, jak na zawołanie nadlatywała chmurka i zakrywała niebo.
Wreszcie, bez specjalnego pośpiechu przebraliśmy się i zjechaliśmy do drugiej dziury - stanowiącej właściwy cel tej eskapady. Po trudnej do zliczenia ilości przepinek rozpostarła się wokół nas wspaniała, rozległa przestrzeń.
Podzieleni na dwie (mieszające się między sobą) podgrupy rzuciliśmy się w wir działalności artystycznej. Podkreślmy, że na tej pięknej, choć niełatwej niwie profesjonalnie zadebiutował kolega Frytka. Było gotowanie herbatki. Reaktywował się też, a nawet rozwinął skrzydła Kącik Dowcipu Undergroundowego (w przenośni i dosłownie).
Wracając, autor niniejszego sprawozdania miał okazję w trybie intensywnym odświeżyć sobie technikę przechodzenia przez węzeł.
Do samochodu dotarliśmy o zadziwiająco wczesnej porze. Nie zabrakło tradycyjnych hot dogów z Jabłonki.

Zdjęcie wykonał Marcin.

piątek, 02 sierpień 2013 21:11

2013.08.01 Akcja dziadków

Napisał

Tomek Stryczek
Krzysiek Talik

Rehabilitacja trwa... Najpierw zwiedzano dziurę, następnie Koralową i Olsztyńską. Sponiewierało...

wtorek, 06 sierpień 2013 00:05

2013.07.30-08.04 Alpy Szwajcarskie

Napisał

Zofia Gutek
Michał Ganszer
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

Zdobyto dwa czterotysięczniki i jeden trzytysięcznik:
Lagginhorn - 4010 m n.p.m., Weissmies - 4023 m n.p.m., Jägihorn - 3026 m n.p.m.

Linki dotyczące "pośrednio" akcji:

Rekordy klubowe - http://www.jaskinie.bialy-orzel.com.pl/rekordy_11.htm
Naklejki klubowe - http://www.jaskinie.bialy-orzel.com.pl/naklejki.htm
Indywidualne przejścia Jerzego Ganszera - http://www.jaskinie.bialy-orzel.com.pl/P_osob/GanszerJ.htm
Indywidualne przejścia Michała Ganszera - https://docs.google.com/spreadsheet/pub?key=0AlHV9iBUQ1ZxdG5HcURCSHNybGZaUFljMXowOTRrZHc&gid=1
Zdjęcia "święte" - http://www.jaskinie.bialy-orzel.com.pl/G-Swiete.htm
Zdjęcia "artystyczne" - http://www.jaskinie.bialy-orzel.com.pl/G-artystyczne.htm

Działano w oparciu o schronisko Weissmies na wysokości 2726 m n.p.m.  W akcjach na czterotysięcznikach używano raków, czekana, liny. Na trzytysięcznik wyszliśmy piękną ferratą. Na pierwszym szczycie stanęli wszyscy, na drugim bez Jerzego Pukowskiego, bo miał uszkodzone raki. Ferratę pokonały trzy osoby bez J.P., natomiast wszyscy zdobyli szczyt. 

Piękne góry piękne widoki!

Byliśmy świadkami akcji ratunkowej przy pomocy śmigłowca. 
{phocagallery view=category|categoryid=1|limitstart=0|limitcount=5|type=1|imageordering=7}

niedziela, 28 lipiec 2013 22:04

2013.07.27 Jaskinia Ptasia Studnia

Napisał

Kaja Fidzińska - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Stanisław Wasyluk - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Jerzy Ganszer

Jena osoba dotarła do Sali Dantego, a potem wszyscy do Jeziora Wielki Kłamca. Całość akcji - 19 godzin,  akcja jaskiniowa 11, 5 godz. Akcja "godna".

poniedziałek, 19 sierpień 2013 20:45

2013.07.23-2013.08.18 Hagen

Napisał

Rafał Klimara
+ ok. 14 grotołazów z całej Polski

Miałem przyjemność brać udział w tegorocznej wyprawie do Hagengebirge.
Wyprawa trwała 3 tygodnie, my natomiast pojechaliśmy kilka dni wcześniej, żeby rozbić i urządzić bazę oraz przenieść biwak w jaskini.

Generalnie jestem pod wrażeniem. Jeśli chodzi o organizację, to jest na naprawdę wysokim poziomie. Wszystko jest przemyślane i przygotowane. Nic tylko eksplorować :)

Byłem na 4 biwakach w Jaskini Ciekawej. W sumie wyszło tego 18 dni pod ziemią + eksploracja innego mniejszego obiektu, a także szwędanie się po powierzchni i prace bazowe.

wtorek, 23 lipiec 2013 02:45

2013.07.20-21 Wyjazd kursowy

Napisał
kierownik kursu Kasia Szczerba
instruktor Tomek Grzegrzułka
Bożena Gawlikowska Radecka
Andrzej Radecki
Kurs:
Magda Pacyna
Agnieszka Byrtek
Klaudiusz Stępień
Kamil Oślizło
Mariusz Majka
Grzegorz Majka
Krzysztof Górski
 
Cel wyjazdu to wspinaczka, poprowadzono wiele dróg w rejonach Grzędy Mirowskiej w sobotę oraz na Górze Birów w niedzielę. Zaszczycili nas swą obecnością Sz.P. Kasperkiewiczowie, biorąc udział w szeroko pojętej wieczornej integracji grupy. W niedzielę skałki na Birowie odwiedził nasz dawny członek i instruktor Ryszard Kuchta; jak zwykle pokonał kilka dróg w świetnym stylu (przesyła gorące pozdrowienia dla Jurków).

Kazimierz Piekarczyk
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Tomasz Mleczek - Stowarzyszenie Speleoklub Beskidzki
Paweł Franczak - Koło Geograficzne Uniwersytetu  Jagiellońskiego
Józef Figura - Tygodnik Podhalański
Marcin Rudecki - Osoba Towarzysząca
Jerzy Marszałek - Stowarzyszenie Speleoklub Beskidzki
Małgorzata Marszałek - Stowarzyszenie Speleoklub Beskidzki
Bogdan Szatkowski - Stowarzyszenie Speleoklub Beskidzki
Dorota Cichowska-Mleczek - Stowarzyszenie Speleoklub Beskidzki
Damian Szołtysik - Rudzki Klub Grotołazów "Nocek"
Teresa Szołtysik - Rudzki Klub Grotołazów "Nocek"
Piotr Krzywda - Studenckie Koło Przewodników Górskich
Zofia Gutek

W różnym składzie osobowym i czasowym - działano:

Zdobycie od dołu Wodospadu na Mosornym Potoku w Zawoi, zwiedzanie Zbójskiej Dziury - K.Bż.06.02 z nowymi dolnymi partiami, zwiedzanie Jaskini Krupowej na Okrąglicy - K.Bż-05.33, zwiedzanie Systemu R1 w Okrąglicy K.Bż-05.05 /litera "R" pochodzi od Romana Czarneckiego z naszego klubu/,  dotarto do otworu Schroniska w Okrąglicy K.Bż-05.01 - historycznie była to pierwsza "nora" odkryta na Okraglicy w 1980 r. przez członków SBB. Dotarto do Hali Krupowej i potem do schroniska. Nocleg odbył się w terenie. Zwiedzano Jaskinię Oblicę K.Bż-05.09 o oficjalnej długości 436 m i głębokości 21,10 m. Większość uczestników dotarła do dna i miała okazje wpisać się do "zeszytu wpisów". A potem byliśmy nad rzeką "na Palachówce" gdzie część osób się wykąpała. Jest tam pięknie i niebawem zostanie przeprowadzony w ten rejon wyjazd kanioningowy. A potem w drodze do Bielska kąpaliśmy się w Jeziorze Żywieckim.

Z ciekawostek humorystycznych to:

- Damianowi odpadły nogawki przy kombinezonie
- Zosi zepsuł się telefon
- Kazimierz miał długie chwile monologu
- Tomek był tak słaby, i namówił kierownictwo oby spać na dole
- Paweł Franczak złożył swój autograf w książce Jaskinie Beskidu Żywieckiego
- Były "migające" kieliszki

Uwagi dodatkowe:

Podczas spotkania zlokalizowano dwa nowe obiekty jaskiniowe w tym jeden powinien przekroczyć 10 m dł. Eksploracją i planowaniem zajmie się Paweł Franczak. Uzyskano wiadomość od "tubylców" o prawdopodobnym istnieniu następnego obiektu.
Dziękujemy Pawłowi Franczakowi za miłe przyjęcie i oprowadzenie po ciekawych miejscach.
 

Powyższe sprawozdanie można powielać i przetwarzać z tym, że przy osobach bez przynależności klubowej należy dopisać - Speleoklub Bielsko-Biała

W zimie wyruszy wyprawa mająca na celu pokonanie Łysiny "na wprost". Jest to kilkudziesięciometrowy obryw w Paśmie Policy!

Niebawem do Kanionów Beskidzkich - http://www.korczyk.com.pl/sebastian/kaniony/index.php zostaną wprowadzone nowe obiekty

środa, 24 lipiec 2013 13:56

2013.07.17 Ptasia Studnia

Napisał

Maja Jędrzejewska
Katarzyna Szczerba

W pierwotnym zamyśle było Stare Dno, a nawet przebłyski Wielkiego Kłamcy. Jak to w życiu bywa, część lin została już z jaskini wyniesiona, część ciągów zdeporęczowana i nie pozostało nam nic jak tylko spacer linowy do Sali Dantego. Na trawach doliny Mułowej przywitały nas baraszkujące świstaki, dopiero po kilku minutach strażnik gwizdnął na resztę, informując o naszej obecności. W dziurze trochę ciurkało i tym sposobem kombinezony same się wyprały, a po wyjściu wysuszyły na słonku. Woda w czajniku jeszcze nie wrzała, może kolejna ekipa załapie się na herbatę.

Ponieważ akcja trwała krótko, postanowiłyśmy odkryć sekrety doliny Tomanowej, schodząc z Chudej Przełączki zielonym szlakiem. Widoki przepiękne i Tatry jakich dotąd nie znałyśmy.