Jaskinie i wyprawy

Jaskinie i wyprawy (786)

Emilia Kamińska - Sekcja Młodzieżowa
Martyna Kamińska - Sekcja Młodzieżowa
Lidia Matys - Sekcja Młodzieżowa
Bartosz Olejnik - Sekcja Młodzieżowa
Julia Giel - Sekcja Młodzieżowa
Hanna Giel - Sekcja Młodzieżowa
Maja Stanclik - Sekcja Młodzieżowa
Aleksander Dawidowski - Sekcja Młodzieżowa
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa

Jacek Kamiński
Dawid Matys - Osoba Towarzysząca
Roman Dawidowski - Fundacja Viva Kultura
Katarzyna Wrzeszcz-Olejnik
Robert Olejnik - Były Członek Klubu
Elżbieta Czubernat-Giel  - Osoba Towarzysząca
Marcin Giel  - Osoba Towarzysząca
Karolina Piontek  - Osoba Towarzysząca
Paweł Stanclik  - Osoba Towarzysząca
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Gabriela Gajny - Były Członek Klubu / niezależna Grupa Wsparcia Trekkingowego
Krzysztof Gajny - Były Członek Klubu / niezależna Grupa Wsparcia Trekkingowego
Hasan - Canis lupus familiaris
Sebastian Korczyk

Akcja Sekcji Młodzieżowej przy Speleoklubie Bielsko-Biała.

Pierwszy zespół szturmowy wystartował w godzinach przedpołudniowych z Twardorzeczki. Poruszaliśmy się zielonym szlakiem. Od samego początku lato przypominało nam, że jeszcze trwa. Skąpany w słońcu krajobraz pulsował tysiącem kolorów, a krzaki rosnące wzdłuż ścieżki uginały się od soczystych jeżyn.
Podczas trawersu Ostrego niespodziewanie napotkaliśmy Gabrielę i Krzysztofa Gajnych. Właśnie wracali z Magurki Radziechowskiej. Kiedy odbywaliśmy miłą pogawędkę, dołączył do nas drugi zespół (eskortowany przez sympatycznego Hasana). Marsz kontynuowaliśmy więc już w pełnym składzie.
Pod szczytem Muronki odbiliśmy w kierunku południowym. Na skraju rezerwatu "Kuźnie" nastąpiła krótka przerwa na posiłek i założenie bardziej "technicznych" ciuchów, po czym dziarsko wkroczyliśmy w jeden z najdzikszych zakątków Beskidu Śląskiego... W tajemniczą krainę potężnych, omszałych, groźnie spękanych piaskowcowych głazów, ambon i murów. Działaliśmy w eksponowanym terenie, szukając przejścia przez strome, najeżone skałami zbocze. Mimo to szybko zlokalizowaliśmy główny otwór Jaskini pod Balkonem K.Bs-02.16. Młodzież uzbroiła się w kaski, czołówki, a nawet ochraniacze. Rozpoczęła się główna, jaskiniowa część akcji! Zarówno mali, jak i duzi z zapałem zwiedzali ten niebanalny obiekt - oczywiście (ze względu na liczebność zespołu) turami. Wewnątrz, na ścianach drzemały ładnie ubarwione ćmy. Obok dziury zrobiliśmy sobie portret grupowy pozowany (autorem zamieszczonego wyżej zdjęcia jest Roman).
Później nastąpiło przegrupowanie, to znaczy część grupy udała się rozpalać ognisko (w specjalnym miejscu, poza rezerwatem), a reszta podjęła trud przemieszczania się w dół osuwiska. Czekał nas agresywny chaszczing, pokonywaliśmy rowy rozpadlinowe i leje, przedzieraliśmy się przez wykroty, a autorowi niniejszego sprawozdania dosłownie spod nóg wyskoczyła dorodna sarna (lub łania?).
Równie sprawnie odnaleźliśmy wejście do Jaskini Chłodnej K.Bs-02.15. Najpierw wraz z Jackiem dokonaliśmy we dwójkę podziemnego rekonesansu, docierając do Sali Głównej. Po chwili wszyscy byli gotowi (ci, którzy mogli, nałożyli jaskiniowe stroje). Pod ziemię zszedł zespół w składzie: Emilia, Martyna, Lidia, Aleksander, Mikołaj, Roman, Dawid, Ines i Sebastian. Zwiedziliśmy Komorę Wstępną i Salę z Nietoperzem. Potem szczeliną zaczynającą się w południowo-wschodnim krańcu Sali z Nietoperzem przedostaliśmy się do jeszcze niższej, kolejnej sali, która stanowiła nasz właściwy cel. Kontemplowaliśmy tam surowe piękno "podszewki Beskidów". Wykonano fotodokumentację i zbadano kilka mrocznych zakamarków.
W trakcie odwrotu nastąpiła nieprzewidziana komplikacja: najmłodszy z grotołazów stanowczo zaprotestował, oświadczając, że nie chce wychodzić z takiej fajnej jaskini...! Na szczęście do wyjścia przekonała go obietnica zaliczenia trzeciej dziury i tak oto niestrudzony Aleksander w towarzystwie Mikołaja na deser zwiedził jeszcze Dużą Salę na Muronce K.Bs-02.118.
Z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku udaliśmy się na ognisko. Było pieczenie kiełbasek i chleba (konsumowano nawet węgielki). Sypały się iskry i żarty. Na zakończenie starannie zagaszono ogień.
Kiedy z łąki nad Twardorzeczką rozpostarł się sielski, wieczorny widok na Kotlinę Żywiecką, niektórzy ulegli pokusie i rozłożyli się na trawie.
Dodajmy, że dwóch członków Sekcji Młodzieżowej świętowało podczas wyjazdu swoje urodziny.
...a w poniedziałek nadciągnęły chmury, spadł ulewny deszcz i do drzwi zapukała jesień.

Wyrazy uznania dla wszystkich uczestników za odważną, sportową postawę!

(Może Jerzy Ganszer znajdzie w swoich przepastnych statystykach odpowiednią rubrykę, by odnotować przeprowadzoną z takim rozmachem akcję?)

niedziela, 08 wrzesień 2013 00:06

2013.09.07 Wspinaczka - Filar Staszla

Napisał

Michał Ganszer
Jerzy Ganszer
Beata Burdynowska - Weteran - grupa wsparcia

Dwie pierwsze osoby zdobyły ponadto szczyt Granatów.

Piękne widoki!

Beata Burdynowska - Weteran
Jerzy Pukowski - grupa wsparcia
Jerzy Ganszer

Akcja wieczorna.

niedziela, 08 wrzesień 2013 13:16

2013.09.02 Jaskinia Niedźwiedzia Górna

Napisał

Jerzy Pukowski
Rafał Klimara
Marek Pawełczyk - Jurajska Grupa Eksploracyjna

Na podstawie zezwolenia z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska przeprowadzano prace eksploracyjno-inwentaryzacyjne w jaskini.

niedziela, 08 wrzesień 2013 13:20

2013.09.01 Filar Staszla

Napisał

Maja Jędrzejewska
Rafał Klimara

Miała być Słowacja na cały weekend, ale z powodu niekorzystnych prognoz wylądowaliśmy na Hali... znowu :) W sobotę pogoda miała być średnia, a okazała się całkiem ładna. Trochę zimna, trochę słońca, przez chwilę pokropił deszczyk. Nie było tragedii, jednak to można było stwierdzić dopiero pod wieczór. W dzień co chwila przez pobliskie szczyty przewalały się ciemne chmury.  No to co można robić w taką pogodę - zwiedzaliśmy pastwiska na Granatach z wyjściem na pik -  jak Bozia przykazała.

Na nocleg zbiegliśmy na dół do samochodu. Na niedzielę plany też były, jednak  deszcz o 4 rano  skutecznie zatrzymał nas w śpiworach. Konkretnie miało padać ok. 11:00, więc po porannej przebieżce z Lejowej do Kościeliskiej zawinęliśmy się do domu na obiad.

środa, 04 wrzesień 2013 00:14

2013.08.30 Dolomity - Marmolada

Napisał

Justyna Podosek - Osoba Towarzyszaca
Tomasz Pukowski

Zdobyto szczyt

Rafał Klimara
Michał Ganszer
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

Zwiedzanie, robienie zdjęć, próba znalezienia czegoś nowego. Jaskinie godne wysiłku.

Eugeniusz Foltyn - Sekcja Historii Kultury Materialnej
Maryla Nawrocka - Sekcja Historii Kultury Materialnej
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Jan Jastrzębski - Sekcja Historii Kultury Materialnej
Tomasz Jonderko - Górecki Klub Przyrodników
Michał Ganszer
Adam Kucharczyk
Jerzy Ganszer

Między innymi zwiedzaliśmy Jaskinię Szipka. Jest tam stanowisko Neandertalczyka. Obiekt godny do zwiedzania, z otworu ciekawy widok!

A ponadto zwiedzaliśmy zamki, pomniki, sklepy, góry, kamieniołom, jezioro, wierzę z hurdycjami.

Wyjazd spokojny rekreacyjny! Miejscowość godna do zwiedzenia! 

niedziela, 25 sierpień 2013 00:24

2013.08.24 Jaskinia Wielka Litworowa

Napisał

Jerzy Pukowski - kierownik grupy kursantów
Grzegorz Majka - kursant
Klaudiusz Stępień - kursant

Jerzy Ganszer - kierownik grupy szturmowej
Honorata Kaczmarek
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Michał Ganszer
Adam Marcinków
Sebastian Korczyk

Zauważono: ktoś zostawił jedzenie w garnku, do którego zbiera się wodę, była tam łyżka i jedna nakrętka, w rejonie biwaku "kilka gówien" z papierami i niezdrowa atmosfera! Przed Studnią Bubusia zaobserwowano znaczne ilości starych śmieci (odpowiednik dwóch dużych worów transportowych) - śmieci te są "stare".

Działalność grupy kursantów: dotarli do biwaku, wynieśli z głównej trasy odpowiednik czterech worów jaskiniowych śmieci! Pewne wiadomości "ekologiczne" ukażą się na stronie Biura do Spraw Odśmiecania Jaskini Wielkiej Litworowej - http://www.jaskinie.bialy-orzel.com.pl/LitworowaB.htm . Należy podkreślić, że była to ich druga akcja w Tatrach i spisali się bardzo dobrze!

Grupa szturmowa dotarła nad Studnię Bubusia. Ze względu na niedostateczna ilość liny (zabrakło 8 m) ekipa została zmuszona do wycofania się.

Akcja w jaskini: 7 godzin 14 minut. Cała akcja: ok. 13 godzin.

Marcin urządził stosowny piknik na biwaku i wszystkich poczęstował herbatą.

Zdjęcie wykonał Sebastian.

niedziela, 25 sierpień 2013 11:40

2013.08.24 Jaskinia w Trzech Kopcach

Napisał

Krzysztof Górski
2 Osoby Towarzyszące
Agnieszka Byrtek

Pierwsze samodzielne wejście, zakończone sukcesem - dotarliśmy do końca. Obecnie znajduje się tam skrzynka geocaching. Zaobserwowano nietoperze w ilości 5 sztuk. W końcowych partiach znaleziono telefon komórkowy :)