Jaskinie i wyprawy

Jaskinie i wyprawy (728)

Jerzy Pukowski

Michał Ganszer

Jerzy Ganszer

 {webgallery}

 

 

{/webgallery}

W Tatrach generalnie śniegu bardzo mało! Nie udało się nam zjechać żlebem z pod jaskini. Narty były czynnie wykorzystywane w górę jak i w dół z drobnymi przeszkodami. Wchodziliśmy otworem północnym /wystarczy 17.5 m liny/ są tam 3 batinoxy. W jaskini zaczynają się tworzyć "chłopki lodowe". Podpis Zwolińskiego praktycznie już nie jest widoczny! Potem dotarliśmy przez Myślenickie Turnie do Doliny Goryczkowej, gdzie podeszliśmy na "rozszerzenie" i z powodu braku śniegu zjechaliśmy do Kuźnic. W sumie pokonaliśmy 625 m przewyższenia. Numer zezwolenia 909.

Niniejsze sprawozdanie zostanie również zainstalowane na nową stronę SBB, jako "generalna próba" przed uruchomieniem oficjalnym strony początkiem 2013 r. /taki jest plan/  

niedziela, 30 grudzień 2012 23:52

2012.12.27 Beskidzka eksploracja

Napisał

Rafał Klimara

 

Plan był prosty. Kilkadziesiąt dni temu znalazłem piękny wytop na nowym osuwisku. W sumie to to już nawet jest jaskinia, naturalny otwór, szczelinka na 3 metry nic tylko wchodzić i eksplorować. Zwłaszcza że zamarzyło mi się zamknąć ten rok magiczną liczbą 1000m odkrytych korytarzy. Trochę brakuję, na dzień dzisiejszy jest tylko ok 800-850m :(

Pomimo braku śniegu tylko z kilkuminutowym błądzeniem trafiam pod otwór. Wszystko ładnie pięknie, wywiew ciepłego powietrza łeb urywa tylko wiatr się wzmaga i jak na złość sypie mokrym śniegiem. Nic to, przynajmniej w dziurze jest ciepło, tylko dla odmiany za kołnierz sypie się ze stropu ziemia z kamieniami.

Po godzince robót ziemnych wiadomo już że z końca szczeliny skąd najbardziej wieje raczej się nie uda dostać do dalszych partii. Szybka reorganizacja miejsca pracy i już radośnie kopię obejście. Już się wydaje że dziura puści jednak ostatecznie kamień zagradzający drogę w głąb okazuje się kawałkiem większego bloku skalnego. Pomimo tego przy użyciu specjalistycznego sprzętu eksploracyjnego tz. wiadra powinno udać się po ok 2 roboczogodzinach dostać się do nowej dużej jaskini.

niedziela, 28 październik 2012 14:17

2012.10.27 Jaskinia Malinowska

Napisał

Uczestnicy:

Konrad Nycz- Osoba Towarzysząca
Maks Kołodziejczyk- Osoba Towarzysząca
Piotr Smoczyński

Opis akcji:

Mega spontaniczna akcja. Decyzja na szybką i przyjemną jaskinię głównie ze względu na mniej doświadczonych jaskiniowo towarzyszy. Po drodze w Salmopolu pojawiła się bardzo gęsta mgła, jednak dotarliśmy na Biały Krzyż. Później już tylko znaleźć w ciemnościach odbicie na jaskinię(które okazało się oznaczone jak dla niewidomego(na szczęście). Wejście do dziury przedłużyło się ze względu na brak koordynacji aparatu z palcem fotografa. W środku bardzo sprawnie wyeksplorowany niemalże każdy kawałek i każda szczelina. Zagotowana woda na zupkę(zabrakło herbaty) trochę czekolady i w drogę powrotną! Zaobserwowany śpiący nietoperz + inny lecący. Mimo, że było mroźno, mokro i ciemno to byliśmy w Beskidach a tu zawsze jak w domu:)

poniedziałek, 08 październik 2012 15:59

2012.09.29-2012.09.30 "Brzozówki 2012"

Napisał

{webgallery}

{/webgallery}

Agnieszka B.
Krzysztof Górski
Bartosz Dąbek

W ostatni weekend września mieliśmy okazję brać udział w tzw. „Brzozówkach” organizowanych przez Speleoklub Brzeszcze. Całość rozpoczęła się w sobotę – były filmy zdjęcia i wspominki, dyskusje przy ognisku "zaprocentowane" nowymi znajomościami:) tańce i muzyka do rana. Ogółem bardzo miła impreza plenerowa.
Następnego dnia zwiedzanie jaskini Brzozowej (otwieranej tylko na specjalne okazje:) i Ludwinowskiej.

poniedziałek, 08 październik 2012 16:00

2012.09.29 Jaskinia w Tatrach

Napisał

{webgallery}

{/webgallery}

 

"Gość" - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Honorata Kaczmarek
Marcin Kow
Zofia Skrudlik
Piotr Skrudlik
Katarzyna Szczerba
Kazimierz Ślęk

Dzięki aktywności organizacyjnej Wacka Michalskiego i niewyczerpanemu zapałowi do "dziurołażenia" "Gościa"akcja doszła do skutku.
Wyruszyliśmy wczesnym rankiem w pięknych okolicznościach przyrody. Po drodze, wyrównując oddech, wymienialiśmy uprzejmości z ekipą z KKTJotu, która szła do pobliskiej jaskini. Akcja przebiegła sprawnie, a sama jaskinia zrobiła ogromne wrażenie. Świetnie obita, wygodnie zaporęczowana przez "Gościa"-pozostawało tylko przepinać się, zjeżdżać i otwierać buzie z zachwytu. Na dole sekcja podgrzewaczy jedzenia uraczyła wszystkich pyszną herbatką i gorącym jedzonkiem. Honka i Zosia trenowały przechodzenie zacisku z efektownym fikołkiem, natomiast Kazek po dłuższej przerwie powrócił do działalności jaskiniowej, i to od razu konkretnie. Podczas zejścia podmuchy wiatru podkręcały tempo marszu, a atakujące szyszki nie pozwalały wpaść w letarg. Na zakończenie ekipa udała się na stację benzynową, by uczcić powodzenie akcji hot-dogami; ostatnimi trzema hot-dogami :)

poniedziałek, 08 październik 2012 16:08

2012.09.29 Jaskinia Śnieżna

Napisał

{webgallery}

{/webgallery}

 

Ula Tebin - grupa wsparcia
Sebeastian Korczyk - grupa wsparcia
Jerzy Ganszer
Dotarto poniżej IV wodospadu. Poniżej - 500 m. Czas 3 godz. 35 minut.

Lodospad topnieje! Niebawem ma być akcja poprawy oporęczowania w tym miejscu. Przy otworze spotkano Marka Lorczyka z ekipą. Na powierzchni znaleziono płaską baterię z XX wieku. Po drodze spotkano Maję Jędrzejewską, która szła w kierunmi Nad Kotlin z ciężkim plecakiem. Idac dalej coś nie gra. 
Wcale nie wyglada sprawa zle.

Belgowie:

Gery Berghmans

Justin Devleminck

John Gosset

 

Polacy:

Jakub Krajewski

Klaudiusz Stępień

Zbigniew Grzybek

Jaskinia uważana za jedną z trudniejszych w Belgii, posiadająca liczne zaciski. Osiągnięto dno -120 metrów czas przejścia 4.30 godz. 

niedziela, 22 lipiec 2018 16:48

16-17.07 Morskie Oko

Napisał

Zbigniew Grzybek 
Bartłomiej Golik
Korzystajac z uroków pracy w tak pięknym miejscu przez  dwa dni delektowaliśmy się wspaniałymi widokami. 

niedziela, 03 listopad 2013 18:17

13.10.2013 Jaskinia Wielka Litworowa

Napisał

Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł  Kasperkiewicz

Litworowa do biwaku. Ekipa poszła na trawers Litworowa-Śnieżna, a Jerzy Ganszer urabiał nas tydzień, żebyśmy ściągnęli liny w Litworce. Dostaliśmy w nocy SMS-a, że wyszli, więc wyruszyliśmy o świcie z domu. Z Kobylarza wiedzieliśmy naszych kursantów i Wacka. W Tatrach cudowna pogoda. Cieszymy się, że Jurek nas urobił :-)

 

środa, 10 luty 2016 22:16

10.02.2016 Czarna Trawers

Napisał

Maciej Waszek

Krzysztof Gajny

Marek Wojtynek

W bardzo fajnej atmosferze mimo porannego deszczu zrobiliśmy trawers Czarnej, akcja przebiegła bardzo sprawnie i w świetnej atmosferze. Wspinanie bez problemowe, uznanie dla Marka za Węgierski. Ja z Markiem zjechaliśmy do studni imieninowej zaś Krzysiek trawersował górą. Przy wyjściu sporo błota i sporo śniegu którego rano nie było:) Czas akcji rekreacyjnie bez pośpiechu 5h 24min. Wyniesiono z jaskini 2 stare szpejarki z zawartością (prawdopodobnie stary karbid). 47m sznurka 8mm w zupełności starcza i tu podziękowania dla Krzyśka.

Strona 52 z 52