Jaskinie i wyprawy

Jaskinie i wyprawy (717)

poniedziałek, 27 sierpień 2018 13:38

2018.08.02-05 Zermatt, Breithorn, Matterhorn

Napisał

Hanna Bruss - Osoba Towarzysząca
Jakub Krzyżak - Osoba Towarzysząca
Krzysztof Borgieł 

- W czwartek 2.08 przybycie do Zermatt.  Wyjazd kolejką na Klein Matterhorn (3883 m n.p.m.). Przejście na lekko w ramach aklimatyzacji na Breithorn (4164 m n.p.m.) Zjazd kolejką na dół. Nocleg w Zermatt.

- Piątek 3.08 wyjazd kolejką na Schwarzsee (2552 m n.p.m.). Przejście do schroniska Hörnli Hut (3260m n.p.m.). Nocleg w schronisku (kosmiczne ceny!)

- sobota 4.08 pobudka o 4.00, 4.30 wyjście ze schroniska (grzecznie za przewodnikami). Na pierwszych linach już korki (ok 30-40min). Schron Solvay hut (4003m n.p.m.) osiągnięty po ok 2.5h. Dalej już na lotnej (w 3 os. średnio wygodnie). Szczyt Matterhorn ok godziny 11.30. Cała akcja od schroniska do schroniska 13h. Po odpoczynku zejście do Zermatt wieczorem tego samego dnia.

 

poniedziałek, 30 lipiec 2018 00:04

2018.07.29 Jaskinia Mysiorowa

Napisał

Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Beata Burdynowska - Weteran - grupa wsparcia
Jerzy Ganszer

A potem kąpaliśmy się w pięknym zalewie. 

Dżolo
Błażej Gawlik
Natalia Gąsior
Tomarz "Murzyn" Grzegrzułka
Kasia Lena Koprowska

Kurs "J" powoli dobiega końca. Większość z kursantów ma już przejścia jaskiniowe niezbędne do starania się o kartę taternika.
Do odrobienia zostało kilka zajęć ze wspinaczki na własnej asekuracji na jurze i tatrach oraz autoratownictwo.
Swoją dyspozycyjność w niedzielę zdeklarował Murzyn, więc znaleźli się i chętni kursanci i klubowicze.
Pogoda ugościła nas aż nadto: gorąc, duchota, że lał się z nas pot "jak z dziurawej beczki" nawet nic nie robiąc.

Najważniejszymi elementami, które wnikliwie przerabialiśmy to ściąganie z liny poszkodowanego przy podchodzeniu i zastosowanie przeciwwagi.
http://podrecznikgrotolaza.pl/autoratownictwo/autoratownictwo-z-przyrzadow-do-wychodzenia/
Nasz instruktor coś wspomniał, że za ciepło. No to masz.
Przerwa na burzę.
Drugie śniadanie pod okapem.

Potem konstułowaliśmy flaszenzuga.
https://youtu.be/KFicDEQpU2k
Przerwa na grad.
Kanapeczki.

Powtórka na linach z autoratownictwa. Omówinie różnych sytuacji  w jaskini i możliwości zareagowania ze względu na posiadany sprzęt.
Burza z piorunami. 
Skończyło nam się jedzenie.

W tym samym czasie Natalia i Dżolo popełnili (rzecz jasna z zachowaniem tych samych przerywników) wspinaczkę sportową również na Górze Birów.
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1945303628826087&set=a.269091946447272.63764.100000394072946&type=3&theater

Na koniec część topograficzna: spacer po całej górze Birów ze szczegółowym omówieniem grodu, dróg wspinaczkowych i skał przygotowanych pod manewry jaskiniowe i ratownicze i jeszcze dwój ciekawych miejsc (uzupełnię ;))

Obtarte po uprzęży pachwiny i zakwasy na brzuchu świadczą o dobrze zrobionej robocie :)

środa, 25 lipiec 2018 22:34

2018.07.25 Akcja wypoczynkowa w Podlesicach

Napisał

Zdzisław Grebl
Paweł Gądek
Paweł Kasperkiewicz
Jerzy Ganszer
Bejke - pies-suka - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała

Główny cel to wspinaczka na Wielbłąda. Wyszły trzy osoby. Byliśmy jeszcze w "Ogródku", Wielkim Kanionie, Schroniskiem pod Hokejką. pod Wielorybem, pod Ryglem, w Jaskini Kalesonowej, i w Wilczym Avenie. Kąpalismy się w jeziorze na południe od Rzędkowic. Zdobyliśmy jeszcze "Babę"

Było wiele wspomnień. Na zdjęciu dwóch Weteranów wdrapuje się na Wielbłąda. Zdjęcie wykonał Paweł Gądek, który też zdobył szczyt.

Kilka zdjęć z akcji - "kliknij"

wtorek, 24 lipiec 2018 23:53

2018.07.24 Jaskinia Mysiorowa w Zagórzu

Napisał

Ewa Chylaszek-Brylska - Były Członek Klubu
Jerzy Ganszer

 

Zwiedzaliśmy jaskinię. Dotarliśmy do księgi wpisów. Niesamowite wrażenie robi zalew, który jest poniżej jaskini i jak ktoś ma dużą determinację to można się wykąpać. Woda była ciepła! Ładne widoki. Jaskinia dość zaśmiecona i można tam zrobić akcję oczyszczającą. W przyszłości można wyciąć trochę krzaków, aby dojście do wody było bardziej przystępne.

Na zdjęciu J.G. dokonuje wpisów do księgi. Zauważono tam ostatni nasz wpis z 2015 r 

Tutaj kilka innych zdjęć "kliknij"

niedziela, 22 lipiec 2018 18:46

2018.07.22 Jaskinia Wierzchowska

Napisał

Katarzyna Lena Koprowska

Mariusz Obora Harmasz - Osoba Towarzysząca

 
W związku ze zniszczeniami, jakie przyniosly w ubiegłym tygodniu ulewy na tatrzańskich szlakach, zapowiadany przez Wacka Przygodę Michalskiego wyjazd do Lodowej Litworowej został ku naszemu niezadowoleniu odwołany. 
 
Plany alternatywne powstawały szybko i dość spontanicznie. Ja zostałam zaproszona na włóczęgę po Jurze Krakowsko - Częstkochowskiej przez mojego serdecznego znajomego nie-speleologa, nie-grotołaza i nie-wspinacza - Mariusza „Oborę”. Nie byłabym sobą, gdybym przy tej okazji nie zaliczyła jakieś dziury - choćby turystycznej.
 
Wystartowaliśmy z Krakowa, szwędaninę rozpoczęliśmy od miejscowości Biały Kościół. Pierwszym punktem do odhaczenia była Jaskinia Wierzchowska - druga co do długości na Jurze. Jak na jurajskie warunki faktycznie spora. Sporym również zainteresowaniem cieszy się wśród turystów, co już ucieszyło mnie znacznie mniej. Oświetlenie zainstalowane z ingerencją w skałę teoretycznie objętą ochroną przyrody nieożywionej, co dodatkowo stopiło optymizm podziemnych spacerów. A na koniec możliwość  porozmawiania z dziewczyną przebraną za „kobietę neandertalską” już zupełnie rozwaliło mi konstrukcję. No ale wspinam się na wyżyny wyrozumiałości i wyobrażam sobie, że najmłodszej publiczności i przysłowiowym „Januszom” może się to po prostu podobać... 
 
 
Potem bierzemy azymut na Ojców i po drodze mamy tłumnie odwiedzaną Grotę Łokietka:
 
oraz cieszącą się jeszcze większym zainteresowaniem Jaskinię Ciemną:
 
Wędrówkę zwieńczył pyszny wędzony ojcowski pstrąg oraz lampka białego, schłodzonego wina. Niech żyje szczyt sezonu wakcjyjnego, konsumpcjonizm i niedziele niehandlowe - ale naprawdę nie częściej niż raz w roku.
czwartek, 26 lipiec 2018 21:54

2018.07.21-22 Alabama, Stany Zjednoczone

Napisał
Martyna Michalska - członek Speleoklubu Bielsko-Biała
 
Amber Griffith, Steve, Karen & Kyle Davis, Gray Tettleton, Doug Jones, Chuck Canfield
 
W ten weekend kolejny raz odwiedziłam przemiłą rodzinkę w Alabamie. Zwiedziliśmy jedną z najpiękniejszych jaskiń w tym regionie o nazwie Stephen Gap, którą można zwiedzić pieszo lub zjechać do niej na linie z 54 m. Z wnętrza można zobaczyć dwa otwory z widokiem na piekną zieleń lasu. Znajduje się tam też słynny piedestał. Moi przyjaciele zjeżdzali na linie po raz pierwszy w życiu- powiedziałabym, że  skok na głeboką wodę. Niedzielna wycieczka wcale nie była lajtowa. Jaskinia Gourdneck zajęła nam okolo 6 godzin w tym dużo czołgania(także w wodzie!) i parę przepinanek.
czwartek, 19 lipiec 2018 22:13

2018.07.19 Jaskinia Salmopolska

Napisał

Paweł Kasperkiewicz - grupa wsparcia
Jerzy Pukowski - grupa transportowa
Paweł Gadek
Jakub Krajewski
Jerzy Ganszer

Wdrapano się do Sali Chińskiej. Z jaskini wyniesiono trochę śmieci. Było dość sporo wody. Nastrój wesoły!

Zdjęcie po wyjściu zrobił Jerzy Pukowski

poniedziałek, 16 lipiec 2018 09:21

2018.07.15 Jaskinie i wspinaczka na Jurze

Napisał

Magdalena Rozmus - Osoba Towarzysząca

Sergiusz Waluda - Osoba Towarzysząca

Marcin Parys

Dariusz Rozmus

Zwiedziliśmy jaskinie - Wielkanocną i Dupicką Pochylnię to był debiut jaskiniowy dla Magdy. Później wspinaliśmy się na Sowich Skałach 

Dodatkowe informacje

niedziela, 15 lipiec 2018 23:14

2018.07.15 Jaskinia Głęboka w Podlesicach

Napisał

Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer

 

Aby wejść do jaskini należy zakupić bilet, oprowadza przewodnik. 

To była jaskinia, którą pokonywano przez kilkadziesiąt Maratonów Jaskiniowych. Od kilku lat  Maraton omija tą jaskinię /bo nie da się wejść/. Ogólnie warto tam wejść, podobno dla grotołazów są tam zniżki.

Tutaj kilka zdjęć z akcji "kliknij"