2019.03.22 Kasprowy Wierch na nartach

Robert Bereta

"W wolnym tłumaczeniu" 

Robert wyruszył o 12,30 z Kuźnic. Przez Dolinę Goryczkowa podchodził do góry kłapiąc buciorami w deski. Słońce nagle błysnęło gdy niebo się rozstąpiło. Nad Goryczkkową niemiłosiernie paliło, aż w butach czułem, że się ugotuję. Trzy kroki w górę jeden w dół. Na górze ciasteczka, i herbatka.  Zjazd w chmurach. 

W wolnym tłumaczeniu z informacji wysłanej SMSeem, za zgoda Roberta przepisał J.G.  Chwała Mu!

Zaloguj się, by skomentować