Krzysztof Borgieł
niedziela, 28 listopad 2021 16:23

2021.11.27 Jaskinia Marmurowa

Dominik Sarnowski
Tomasz Stryczek
Kamil Polański
Krzysztof Borgieł 

Kolejna udana akcja do nowego dna. Prace inwentaryzacyjne idą dobrze. Kolejny wyjazd pewnie na wiosnę. Na podejsciu mieliśmy piękną pogodę ponad chmurami. Po wyjściu zastała nas śnieżyca. W dolinie coś na nas ryczało. Oby to spóźnione rykowisko.
niedziela, 14 listopad 2021 20:11

2021.11.13 Jaskinia Marmurowa i bonus

Zuzanna Honisz
Radosław Biliński
Kamil Polański
Krzysztof Borgieł

Przyjemna i spokojna akcja do nowego dna. Klasycznie już lepienie babek z piasku w Piaskownicy.
Po wyjściu Zuza z Jarkiem zaczęli zejście z linami, a ja z Kamilem poszliśmy pod Litworową aby zabrać zdeporęczowane liny. Na nasze nieszczęście pogoda przy otworze Wlk. Litworowej się załamała i przyszło nam schodzić we mgle i silnym wietrze.
wtorek, 26 październik 2021 08:34

2021.10.23-24 Wielka Litworowa - Syfon Dziadka

Kamil Polański
Krzysztof Borgieł

 FILM

Udało nam się zrealizować plan na ten rok. Po zrobieniu trawersu Litworowa - Śnieżna, a następnie Śnieżna - Litworowa, przyszła kolej na zrobienie dna systemu w oparciu o otwór Wielkiej Litworowej.

Na bazie spotkaliśmy się już w piątek aby porządnie się wyspać przed akcją. W sobotę o 5.30 wyruszyliśmy z Kir. Dojście pod otwór zajęło nam 2.5h. Warunki od początku Kobylarza nieprzyjemne. Z każdym metrem w górę coraz mocniej wiało, a temperatura odczuwalna była coraz niższa. Po odpoczynku, napojeniu, najedzeniu i przebraniu o 9.40 ruszamy w otchłań.

Do Sali pod Płytowcem wieszaliśmy liny. Na dnie Płytowca meldujemy się po 50 minutach. Tu jeszcze dłuższy postój, przepak i pozostawienie kilku rzeczy na powrót po czym ruszamy dalej. Poniżej zestawienie godzinowe z przebiegu akcji:
- 10:50 wymarsz spod Płytowca
- 11:50 1 zacisk za Laguną
- 13:00 Nowy Biwak
- 14:50 wylot Krokodyla do głównego ciągu Śnieżnej
- 15:55 Syfon Dziadka
- 17:00 wylot Krokodyla do głównego ciągu Śnieżnej
- 20:00 Nowy Biwak
- 22:15 dno Szczeliny Agoni
- 00:50 Sala pod Płytowcem
- 02:35 otwór

Czas akcji pod ziemią 16h 55min, szacowana suma przerw 1h 30min

Warunki w Błękitnej Lagunie niestety nieprzychylne. Ja to nazywam "Laguną żeglowną". Mocno nabraliśmy wody zarówno w jedną jak i w drugą stronę. Drugim miejscem, które mocno dało nam w kość i spowolniło to Błotne Łaźnie, które były wyjątkowo mokre i śliskie.
Podsumowując trzeba przyznać, że akcja należy naprawdę do ciężkich. Ja z pewnych względów od miesiąca mam przerwę od regularnych treningów co mocno odczułem. Rzutuje to bezpośrednio na przeciętny czas całości. Nie mniej jednak pewne marzenie spełnione, a plan zrealizowany. A no i dodatkowo moją 36 jesień przywitałem w jaskini ;-)

Należy na końcu wspomnieć, że ten sezon był bardzo owocny w mocne i ciekawe przejścia w systemie Śnieżnej w oparciu o rozwieszone przez Nas liny. Działali zarówno nasi klubowicze (o co najbardziej nam chodziło), ale również grotołazi z innych klubów. Ilość akcji o których wiem przekroczyła liczbę 20 - to cieszy.
Dziękujemy Paulinie i Rafałowi z oddziału zamiejscowego z Podkarpacia za pomoc w transporcie lin i Jerzemu Ganszerowi za przewodnictwo na pierwszym trawersie - ps. teraz śmigamy tam sami z zawiązanymi oczami :)
niedziela, 10 październik 2021 11:18

2021.10.09 Tatry Trip 2021

Krzysztof Borgieł

Moja coroczna wyrypa tatrzańska. Tym razem start i koniec na parkingu w Palenicy.

Trasa:
Palenica Białczańska - Rysy - Czarny Staw - Mięguszowiecka Przełęcz pod Chłopkiem - Czarny Staw - Moko - Dolina za Mnichem - Wrota Chałubińskiego - Dolina za Mnichem - Szpiglasowy Wierch - DPSP - Siklawa - Wodogrzmoty - Palenica

Całość to:
37.5km
+/- 3570m
15h 39min
poniedziałek, 02 sierpień 2021 11:15

2021.07.31 Trawers Śnieżna - Wielka Litworowa

Kamil Polański
Krzysztof Borgieł

2 tygodnie po trawersie Litworowa-Śnieżna uznaliśmy, że warto przejść się też w drugą stronę.
Kilka faktów:
- na podejściu i pod otworem solidnie nas zlało
- do Śnieżnej weszliśmy ok 8.15
- partie z zaciskami poszły sprawnie
- Laguna była żeglowna i dzięki temu nasz zapał się ostudził
- Magiel po takiej akcji jest eliminatorem pozytywnych uczuć
- 2h błądziliśmy między IV Płytowcem, a biwakiem
- w Litworowej latało kilkadziesiąt sztuk nietoperzy
- z jaskini wyszliśmy po 14h
- nocna wędrówka z Litworki przez Nad Kotliny po mokrych trawach bez gps jest wyzwaniem
piątek, 09 lipiec 2021 11:11

2021.07.08 Wlk. Litworowa i Wlk. Śnieżna

Paulina Kulpa 
Rafał Wojtkielewicz
Kamil Polański
Krzysztof Borgieł 

W Wielkiej Litworowej nad I Pięćdziesiątkę. Dalej przejście powierzchniowe zahaczając o Nad Kotliny pod Wielką Śnieżną. Zjazd do Wodociągu I powrót. W Litworce 1h15min, w Śnieżnej 3h15min. Auto-auto 12h
sobota, 03 lipiec 2021 14:48

2021.07.03 Rozwalista Turnia

Tomasz Stryczek
Krzysztof Borgieł 

Wyjazd z Bielska po 4 rano. Gotowi pod ścianą Rozwalistej (Dolina Kobylańska) meldujemy się ok 6. W czasie 3h40min wspinaczki zrobiliśmy 3 sportowe, 2 wyciągowe drogi:
Direttissima Rozwalistej IV+
Trawers Rozwalistej IV+
Jej Rozwalistość! V-
Kolejny dobry trening.
Ewa Stryczek - Osoba Towarzysząca
Aleksandra Borgieł - Osoba Towarzysząca
Kornelia Borgieł - Osoba Towarzysząca
Tomasz Stryczek
Krzysztof Borgieł


Trening i dogrywanie się przez sezonem tatrzańskim połączony z rodzinnym wypadem za miasto. Udało się nam zrobić dwie dwuwyciągowe drogi tradowo:
"Czar PGRu" na Kuli - IV
"Przez różę wprost" na Pieninkach - IV

Dodatkowo wracając ok 17.00 okazało się, że Żabi Koń jest cały dla nas. Nie mogliśmy tego nie wykorzystać i zrobiliśmy na sportowo 3 wyciągowy Trawers Żabiego Konia (IV+)
poniedziałek, 10 maj 2021 11:47

2021.05.08 Jaskinia Wielka Śnieżna

Piotr Gawlas - niezależna grupa narciarska
Maria Węgrzynkiewicz
Kamil Polański
Bartosz Baturo
Krzysztof Borgieł


Pełni nadziei, że po udrożnieniu otworu w ostatnim czasie akcja pójdzie sprawnie, poszliśmy do Wielkiej Śnieżnej. Po dotarciu pod otwór (10:00) spotkaliśmy inną grupę, która miała wejść przed nami  (Frytka, Kamila, Alek). Niestety od godziny walczyli już z przykorkowaniem w połowie rury. Wpierw w otchłani walczył Alek. Potem zmienił go Frytka. Po chwili też wskoczyłem w kombinezon i udałem się za "dziadkiem" jako support - podając mu narzędzia do udrażniania. I tak: zepsuł Kamilowi kijek. Mój wpuścił w czeluść (potem znalazł), porysował mi moją łopatę lawinową. Liczymy straty i wystawimy fakturę. W tym czasie Kamil zrobił upgrade naszej jamy aby spełniała rolę przebieralni i miejsca do integracji. Piotr, który w trakcie podejścia stwierdził, że ten dzień będzie lepszy na narty, postanowił zbudować sobie iglo bez dachu. Pomysł spodobał się Bartoszowi, który zrobił to samo tylko powiększył metraż na M3. Marysia założyła ręce dając do zrozumienia, że jest wkurzona i chciałaby za 3 podejściem w końcu do jaskini wejść... 
W końcu po godzinie 12.00 słychać z Rury "podajcie wór Frytki" i cała ekipa nr 1 (AKG + KKTJ) weszła. Daliśmy im godzinę czasu i ruszyliśmy pod ziemię. Zaporęczowałem Rurę oraz Lodospad i doszedłem nad Wielką Studnię gdzie zakończyłem wycieczkę. Kolano pokontuzyjnie zaczęło mi dokuczać więc wolałem nie ryzykować zejścia niżej. Reszta ekipy dotarła po chwili. W ramach bonusu zworowałem im linę i wygoniłem na dół, po czym ruszyłem ostrożnie do otworu. O godzinie 18.40 wyszedł pierwszy a o 19.15 ostatni. Okazało się, że doszli do Suchego Biwaku gdzie spotkali grzejącego się Frytkę. 
Podczas zejścia widzieliśmy piękny zachód słońca z Niżnej Świstówki, a będąc na Polanie Małołąckiej latarki pierwszej ekipy nad progiem. 
To był dobry dzień.
wtorek, 19 styczeń 2021 09:22

2021.01.17 Jaskinia Miętusia do dna Awenów

Kamil Polański
Tomasz Stryczek
Krzysztof Borgieł
Joanna Micherdzińska - grupa wsparcia powierzchniowego :)


Etap 1 – dojazd

Pobudka 2:15 - za oknem opad śniegu i jak się później okazało 30cm warstwa na aucie do zgarnięcia. Śniadanie i 3:30 udaje się wyjechać w stronę Bielska. DK1 w opłakanym stanie. Prędkość max 50km/h. Do Stryka dojeżdżam po ponad 30 minutach! Na miejscu okazuje się, że nie podjadę na parking z powodu sporej ilości zalegającego śniegu. Po chwilowej analizie sytuacji decydujemy się, że jedziemy dalszą drogą (Kęty, Wadowice, etc...) Na drogach warunki fatalne. Pługi dopiero zaczęły się "wybudzać". Droga do Kir zajmuje nam 3h15min (co za żenada). Na parkingu spotykamy Kamila i Aśkę. Po przepakowaniu lin ruszamy w otchłań Doliny Kościeliskiej...

Etap 2 - podejście pod twór

Dzień wcześniej Kamil przetorował ścieżkę przez Dolinę Miętusią pod sam otwór i wytyczył wariant przez Przysłop Miętusi. tak też postanowiliśmy iść tego dnia. Śniegu było na prawdę sporo, ale dzięki pracy wykonanej przez naszego kolegę i przejściu innych ekip po nim, mieliśmy bardziej komfortowe warunki. Na ostatnim podejściu sporo powalonych drewnianych przeszkód o nikłym znaczeniu strategicznym, choć uciążliwych w pokonywaniu z dużym plecakiem. Nieopodal otworu spotykamy wracających z akcji Pati i Dominika. Po krótkiej i uprzejmej wymianie zdań idziemy dalej. Po dotarciu pod otwór (czas z parkingu 2h), napajanie, konsumpcja, przebieranie. Po 30miutach jesteśmy gotowi. Pod otwór dochodzą Prezes z Murzynem. Zapalamy lampki i wjeżdżamy po pochylni w czeluść…

Etap 3 – Otwór – MarWoj – Aweny

Przemieszczanie się w dół Rurą jest szybkie i przyjemne. Lokalne oblodzenia + grawitacja zdecydowanie pomagają. W „Matce Boskiej” 30 minut zadumy, zdjęcia, filmy i ruszamy dalej. Szybkie poręczowania Szczekocin (rep awaryjny :-0 ), Kaskady, Piaskowy Prożek. W Błotnych Zamkach czekamy na kolegów z drugiej grupy, którzy idą do Wielkich Kominów. Donoszą nam 2 liny. Przepak i ruszamy w górę progami. Na szczęście nasze liny (i nie tylko…) wiszą więc sprawa prosta. Szybko docieramy na „plażę” przed słynnym syfonem, który przez większość roku bezlitośnie broni dostępu do dalszych partii jaskini. Przebieranie (a raczej rozbieranie), pakowanie ciuchów do worków wodoszczelnych, trochę tańców i okrzyków motywujących i ruszamy w stylu na tzw. „waleta” na przeprawę wodną. Stęki, jęki, warki i inne takie towarzyszą nam na całym 20m odcinku krwiożerczego syfonu. W końcu jest – drugi brzeg! Szybkie suszenie, przebieranie i wchodzimy w ogromniaste partie – trasa W-Z. Coś wspaniałego i potężnego. W bocznej odnodze urządzamy sobie piknik i posilamy się. Następnie ruszamy w głąb masywu aby docelowo dotrzeć nad Aweny. Po drodze wspaniałe wielkie sale i korytarze. Ciekawe formacje skalne (Wieloryby, Kamienny Las). Kolejny Syfon Zielony But całkowicie drożny a za nim cudowne Szmaragdowe Jeziorko obok, którego usytuowany jest biwak (ciekawa infrastruktura). Duże wrażenie zrobił na Nas Korytarz Wygasłych Wulkanów. A Aweny, jak to aweny…wielkie pochylnie i błotniste dno na końcu.

Etap 4 – Dno Awenów – Otwór

Wszystko co dobre szybko się kończy. Po osiągnięciu celu wycieczki zaczynamy szybki wycof. Idzie sprawnie i szybko. Drogę znamy. Dodatkowo czasem są strzałki i kopczyki. Wracamy do MarWoja, którego pokonujemy w takim samym stylu. Szybki posiłek i ruszamy dalej zjazdami do Błotnych Zamków. Dalej deporęcz lin i po chwili jesteśmy przed Rurą. Oczywiście po wielogodzinnej akcji, wychodzenie nią do góry z ciężkim worem jest trudniejsze ale po kilkudziesięciu minutach meldujemy się na powierzchni, gdzie wita nas mróz na poziomie -18oC.

Etap 5 – Otwór – parking – powrót do domu

Przebieranie na siarczystym mrozie będąc w spoconych ciuchach przyjemne nie jest więc walczymy o każdą minutę aby szybko spadać w dół do Kir. Ścieżka doliną ma już status autostrady więc idzie sprawnie. Z Przysłopu Kamil zjeżdża na swoim dupolocie na sterydach, zostawiając nas daleko z tyłu. W końcu po 1.5h dochodzimy na parking. Po odśnieżeniu bolidu wyruszamy w drogę powrotną, która jest nie mniejszym wyzwaniem niż akcja w jaskini. Droga się dłuży, warunki średnie, a powieka opada. I tak jadąc i co chwilę widząc na poboczach dziwne stwory docieramy do domu około 2 w nocy. A rano na 8 do pracy…

Strona 1 z 6