Krzysztof Borgieł
piątek, 09 lipiec 2021 11:11

2021.07.08 Wlk. Litworowa i Wlk. Śnieżna

Paulina Kulpa 
Rafał Wojtkielewicz
Kamil Polański
Krzysztof Borgieł 

W Wielkiej Litworowej nad I Pięćdziesiątkę. Dalej przejście powierzchniowe zahaczając o Nad Kotliny pod Wielką Śnieżną. Zjazd do Wodociągu I powrót. W Litworce 1h15min, w Śnieżnej 3h15min. Auto-auto 12h
sobota, 03 lipiec 2021 14:48

2021.07.03 Rozwalista Turnia

Tomasz Stryczek
Krzysztof Borgieł 

Wyjazd z Bielska po 4 rano. Gotowi pod ścianą Rozwalistej (Dolina Kobylańska) meldujemy się ok 6. W czasie 3h40min wspinaczki zrobiliśmy 3 sportowe, 2 wyciągowe drogi:
Direttissima Rozwalistej IV+
Trawers Rozwalistej IV+
Jej Rozwalistość! V-
Kolejny dobry trening.
Ewa Stryczek - Osoba Towarzysząca
Aleksandra Borgieł - Osoba Towarzysząca
Kornelia Borgieł - Osoba Towarzysząca
Tomasz Stryczek
Krzysztof Borgieł


Trening i dogrywanie się przez sezonem tatrzańskim połączony z rodzinnym wypadem za miasto. Udało się nam zrobić dwie dwuwyciągowe drogi tradowo:
"Czar PGRu" na Kuli - IV
"Przez różę wprost" na Pieninkach - IV

Dodatkowo wracając ok 17.00 okazało się, że Żabi Koń jest cały dla nas. Nie mogliśmy tego nie wykorzystać i zrobiliśmy na sportowo 3 wyciągowy Trawers Żabiego Konia (IV+)
poniedziałek, 10 maj 2021 11:47

2021.05.08 Jaskinia Wielka Śnieżna

Piotr Gawlas - niezależna grupa narciarska
Maria Węgrzynkiewicz
Kamil Polański
Bartosz Baturo
Krzysztof Borgieł


Pełni nadziei, że po udrożnieniu otworu w ostatnim czasie akcja pójdzie sprawnie, poszliśmy do Wielkiej Śnieżnej. Po dotarciu pod otwór (10:00) spotkaliśmy inną grupę, która miała wejść przed nami  (Frytka, Kamila, Alek). Niestety od godziny walczyli już z przykorkowaniem w połowie rury. Wpierw w otchłani walczył Alek. Potem zmienił go Frytka. Po chwili też wskoczyłem w kombinezon i udałem się za "dziadkiem" jako support - podając mu narzędzia do udrażniania. I tak: zepsuł Kamilowi kijek. Mój wpuścił w czeluść (potem znalazł), porysował mi moją łopatę lawinową. Liczymy straty i wystawimy fakturę. W tym czasie Kamil zrobił upgrade naszej jamy aby spełniała rolę przebieralni i miejsca do integracji. Piotr, który w trakcie podejścia stwierdził, że ten dzień będzie lepszy na narty, postanowił zbudować sobie iglo bez dachu. Pomysł spodobał się Bartoszowi, który zrobił to samo tylko powiększył metraż na M3. Marysia założyła ręce dając do zrozumienia, że jest wkurzona i chciałaby za 3 podejściem w końcu do jaskini wejść... 
W końcu po godzinie 12.00 słychać z Rury "podajcie wór Frytki" i cała ekipa nr 1 (AKG + KKTJ) weszła. Daliśmy im godzinę czasu i ruszyliśmy pod ziemię. Zaporęczowałem Rurę oraz Lodospad i doszedłem nad Wielką Studnię gdzie zakończyłem wycieczkę. Kolano pokontuzyjnie zaczęło mi dokuczać więc wolałem nie ryzykować zejścia niżej. Reszta ekipy dotarła po chwili. W ramach bonusu zworowałem im linę i wygoniłem na dół, po czym ruszyłem ostrożnie do otworu. O godzinie 18.40 wyszedł pierwszy a o 19.15 ostatni. Okazało się, że doszli do Suchego Biwaku gdzie spotkali grzejącego się Frytkę. 
Podczas zejścia widzieliśmy piękny zachód słońca z Niżnej Świstówki, a będąc na Polanie Małołąckiej latarki pierwszej ekipy nad progiem. 
To był dobry dzień.
wtorek, 19 styczeń 2021 09:22

2021.01.17 Jaskinia Miętusia do dna Awenów

Kamil Polański
Tomasz Stryczek
Krzysztof Borgieł
Joanna Micherdzińska - grupa wsparcia powierzchniowego :)


Etap 1 – dojazd

Pobudka 2:15 - za oknem opad śniegu i jak się później okazało 30cm warstwa na aucie do zgarnięcia. Śniadanie i 3:30 udaje się wyjechać w stronę Bielska. DK1 w opłakanym stanie. Prędkość max 50km/h. Do Stryka dojeżdżam po ponad 30 minutach! Na miejscu okazuje się, że nie podjadę na parking z powodu sporej ilości zalegającego śniegu. Po chwilowej analizie sytuacji decydujemy się, że jedziemy dalszą drogą (Kęty, Wadowice, etc...) Na drogach warunki fatalne. Pługi dopiero zaczęły się "wybudzać". Droga do Kir zajmuje nam 3h15min (co za żenada). Na parkingu spotykamy Kamila i Aśkę. Po przepakowaniu lin ruszamy w otchłań Doliny Kościeliskiej...

Etap 2 - podejście pod twór

Dzień wcześniej Kamil przetorował ścieżkę przez Dolinę Miętusią pod sam otwór i wytyczył wariant przez Przysłop Miętusi. tak też postanowiliśmy iść tego dnia. Śniegu było na prawdę sporo, ale dzięki pracy wykonanej przez naszego kolegę i przejściu innych ekip po nim, mieliśmy bardziej komfortowe warunki. Na ostatnim podejściu sporo powalonych drewnianych przeszkód o nikłym znaczeniu strategicznym, choć uciążliwych w pokonywaniu z dużym plecakiem. Nieopodal otworu spotykamy wracających z akcji Pati i Dominika. Po krótkiej i uprzejmej wymianie zdań idziemy dalej. Po dotarciu pod otwór (czas z parkingu 2h), napajanie, konsumpcja, przebieranie. Po 30miutach jesteśmy gotowi. Pod otwór dochodzą Prezes z Murzynem. Zapalamy lampki i wjeżdżamy po pochylni w czeluść…

Etap 3 – Otwór – MarWoj – Aweny

Przemieszczanie się w dół Rurą jest szybkie i przyjemne. Lokalne oblodzenia + grawitacja zdecydowanie pomagają. W „Matce Boskiej” 30 minut zadumy, zdjęcia, filmy i ruszamy dalej. Szybkie poręczowania Szczekocin (rep awaryjny :-0 ), Kaskady, Piaskowy Prożek. W Błotnych Zamkach czekamy na kolegów z drugiej grupy, którzy idą do Wielkich Kominów. Donoszą nam 2 liny. Przepak i ruszamy w górę progami. Na szczęście nasze liny (i nie tylko…) wiszą więc sprawa prosta. Szybko docieramy na „plażę” przed słynnym syfonem, który przez większość roku bezlitośnie broni dostępu do dalszych partii jaskini. Przebieranie (a raczej rozbieranie), pakowanie ciuchów do worków wodoszczelnych, trochę tańców i okrzyków motywujących i ruszamy w stylu na tzw. „waleta” na przeprawę wodną. Stęki, jęki, warki i inne takie towarzyszą nam na całym 20m odcinku krwiożerczego syfonu. W końcu jest – drugi brzeg! Szybkie suszenie, przebieranie i wchodzimy w ogromniaste partie – trasa W-Z. Coś wspaniałego i potężnego. W bocznej odnodze urządzamy sobie piknik i posilamy się. Następnie ruszamy w głąb masywu aby docelowo dotrzeć nad Aweny. Po drodze wspaniałe wielkie sale i korytarze. Ciekawe formacje skalne (Wieloryby, Kamienny Las). Kolejny Syfon Zielony But całkowicie drożny a za nim cudowne Szmaragdowe Jeziorko obok, którego usytuowany jest biwak (ciekawa infrastruktura). Duże wrażenie zrobił na Nas Korytarz Wygasłych Wulkanów. A Aweny, jak to aweny…wielkie pochylnie i błotniste dno na końcu.

Etap 4 – Dno Awenów – Otwór

Wszystko co dobre szybko się kończy. Po osiągnięciu celu wycieczki zaczynamy szybki wycof. Idzie sprawnie i szybko. Drogę znamy. Dodatkowo czasem są strzałki i kopczyki. Wracamy do MarWoja, którego pokonujemy w takim samym stylu. Szybki posiłek i ruszamy dalej zjazdami do Błotnych Zamków. Dalej deporęcz lin i po chwili jesteśmy przed Rurą. Oczywiście po wielogodzinnej akcji, wychodzenie nią do góry z ciężkim worem jest trudniejsze ale po kilkudziesięciu minutach meldujemy się na powierzchni, gdzie wita nas mróz na poziomie -18oC.

Etap 5 – Otwór – parking – powrót do domu

Przebieranie na siarczystym mrozie będąc w spoconych ciuchach przyjemne nie jest więc walczymy o każdą minutę aby szybko spadać w dół do Kir. Ścieżka doliną ma już status autostrady więc idzie sprawnie. Z Przysłopu Kamil zjeżdża na swoim dupolocie na sterydach, zostawiając nas daleko z tyłu. W końcu po 1.5h dochodzimy na parking. Po odśnieżeniu bolidu wyruszamy w drogę powrotną, która jest nie mniejszym wyzwaniem niż akcja w jaskini. Droga się dłuży, warunki średnie, a powieka opada. I tak jadąc i co chwilę widząc na poboczach dziwne stwory docieramy do domu około 2 w nocy. A rano na 8 do pracy…

Kamil Polański
Krzysztof Borgieł

Próg w górę pokonaliśmy pół wspinaczką trawkową lewą stroną. Zejście klasycznie wg wariantu letniego. Otwór drożny w pełni. Ścieżka na chwilę obecną wytyczona.
czwartek, 31 grudzień 2020 19:32

2020.12.30 Trawers Jaskini Czarnej

Kamil Polański
Krzysztof Borgieł


Trawers klasyczny od otworu głównego do północnego.
Czas akcji jaskiniowej 3h20min
Czas akcji wylot doliny-wylot doliny 5h40min
Krzysztof Borgieł
Krzysztof Talik - tylko wtorek (8.12.2020)

3 dniowy mocny cykl treningowy. Każdego dnia o wschodzie słońca (przed pracą) wychodziłem pod kolejką na Szyndzielnię.
Sumarycznie: 24km / 1650m podejść i tyle samo zejść /  3h54min
czwartek, 26 listopad 2020 19:44

2020.11.26 Szyndzielnia P12W trasa nr 3

Krzysztof Borgieł


Wariant pod kolejką. Czas spaceru 29min 09sek
wtorek, 06 październik 2020 12:24

2020.10.03 Jaskinia Marmurowa

Kamil Polański
Filip Kiszło
Bartosz Baturo
Krzysztof Borgieł


Na powierzchni wiatr powyżej 100 km/h skutecznie utrudniał nam dojście do otworu. Gdyby nie ciężkie plecaki zapewne moglibyśmy odfrunąć.
Gdy wchodziliśmy do otworu dotarła do nas grupa kursowa ze Speleoklubu Tatrzańskiego pod kierownictwem Zosi. 
Akcja sprawna. Osiągnęliśmy dno w Piaskownicy II. Następnie wspólnie medytowaliśmy przez jakiś czas.
W jaskini dużo wody. Na każdej studni się lało co pozwoliło wypłukać bieliznę. 
Zejście na parking równo ze zmrokiem. 
Można wspomnieć, że pomimo bardzo trudnych warunków wiatrowych, turystów w Tatrach było bardzo dużo. O godzinie 7 rano było ciężko znaleźć miejsce do zaparkowania.