Dział Beskidzki
Sport i turystyka (2791)
Jacek Kamiński
Marta Kamińska - Osoba Towarzysząca
Emilia Kamińska - Sekcja Młodzieżowa
Martyna Kamińska - Sekcja Młodzieżowa
Marcin Gryzełko
Joanna Gryzełko - Osoba Towarzysząca
Nina Gryzełko - Sekcja Młodzieżowa
Filip Gryzełko - Sekcja Młodzieżowa
Marcin Sękalski - Osoba Towarzysząca
Eliza Wencelis-Sękalska - Osoba Towarzysząca
Marcelina Sękalska - Sekcja Młodzieżowa
Wiktoria Sękalska - Sekcja Młodzieżowa
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
Sebastian Korczyk
Mega-akcja familijna o złożonej logistyce. W niezwykle silnym składzie i przy bardzo obniżonej średniej wiekowej zaatakowaliśmy Karkoszczonkę - od strony Brennej, metodą oblężniczą :-) Towarzyszyła nam iście alpejska pogoda, nad głowami rozpościerał się pocztówkowy błękit. Śniegu było pod dostatkiem, więc zarówno młodzi, jak i starzy wykonali całą serię brawurowych ślizgów na "jabłuszkach" oraz bezpośrednio na tylnej części ciała. Program wyjazdu obejmował skoki w biały puch, turlanie się, robienie wrzawy i wyścigi "z górki na pazurki". Podczas odpoczynku w Chacie Wuja Toma skonsumowano ciepły posiłek, dużym powodzeniem cieszyły się też lizaki.
Jerzy Pukowski
Wycieczka narciarska. Od opuszczenia Soli na szczyt Rachowca szedłem torując szlak w śniegu od czasu do czasu gubiąc właściwą drogę. Miejscami śnieg był kopny, ale miejscami nie było go wcale!!! Pogoda była piękna, widoki dalekie, szczególnie ze szczytu.
Las w słońcu wyglądał bajkowo!
Ze szczytu Rachowca stromym, miejscami pokrytym zlodowaciałym śniegiem stokiem, zjechałem wzdłuż nieczynnego wyciągu na Mały Rachowiec z czynnym wyciągiem krzesełkowym i naśnieżaną trasą zjazdową do Zwardonia. Trasa ta kończy się przed cmentarzem! (aczkolwiek nie jest aż taka trudna, a wręcz jest łatwa)
Jerzy Pukowski
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
Sebastian Korczyk
Pieszy trening w warunkach zimowych. U góry sporo cetyny i ślady po zwózce pni. Jerzy Pukowski i Sebastian Korczyk przekroczyli normę, wykonując półtorej podbiegu. Z kolei Ines z Mikołajem poszli zmodyfikowanym, autorskim wariantem; dotarli na dość znaczną wysokość. W drodze powrotnej korzystano z "jabłuszka".
Później życie klubowe przeniosło się do Wapienicy. Prezes przeprowadził krótkie szkolenie informatyczne, a na wieczór zjechali goście: Karolina Juroszek z Tomkiem Szopą.
2013.03.16 XXV Memoriał J.Strzeleckiego w Narciarstwie Wysokogórskim
Napisał Michał GanszerZofia Gutek - towarzysko
Michał Ganszer
Aleksandra Chruściel - Alpenverein - startowała z Michałem
Adam Marcinków
Jerzy Ganszer - starował z Adamem
Jest sukces - Aleksandra i Michał zdobyli trzecie miejsce w parach mieszanych. Panowie wypadli znacznie gorzej, ale walczyli z honorem.
Więcej wiadomości jest tutaj - http://www.skialp.bgtimesport.pl/strzelecki/info
Działano w oparciu o schronisko w Dolinie Roztoki.
Zawody maja specyficzny nastrój - za rok spróbujemy namówić większe grono z klubu do wystartowania.
Dziękujemy organizatorom za miłą atmosferę i dobrze prowadzone zawody.
2013.03.16 Barania Góra - spotkanie piąte ku czci Krzysztofa Apanasewicza
Napisał Michał GanszerKatarzyna Wrzeszcz-Olejnik
Ula Tebin
Miłosz Kubica - ADHD
Na Baraniej było 12 osób :)
4 osoby od Apina z Jastrzebia plus ja i moi znajomi
dokładna liste wszystkich wyjść zrobię - mam to w moim archiwum
było słonecznie choć wietrznie i bardzo mroźno
może kiedyś wiecej osob będzie się pojawiać na Baraniej - pokazujac tym samym, że pamietamy.......
pozdrawiam miłosz
Maja Jędrzejewska
Wojciech Stachowiak
Katarzyna Szczerba
Pogoda spłatała nam figla i trzeba było zamienić tatrzańską wędrówkę na beskidzki spacer. Z Twardorzeczki po zboczach Ostrego udaliśmy się w kierunku Magurki Radziechowskiej. Pieszo-narciarska grupa raczyła się świeżym puchem i promieniami dogrzewającego słońca. Na grzbiecie prowadzącym do Magurki Wiślańskiej minęła nas ekipa na skuterach i jeszcze długo było czuć w powietrzu śmierdzące spaliny. Trawers zalodzonego i stromego zbocza Baraniej Góry był dość męczący i czujny, jednak w godzinach popołudniowych raczyliśmy się herbatą na szczycie. W drodze powrotnej zdecydowaliśmy się na skrót i konieczne stało się empiryczne i wnikliwe zapoznanie z topografią terenu. Po przemierzeniu kilku dróg i ścieżek znaleźliśmy tą odpowiednią i zeszliśmy do Lipowej.
Kilka fotek i ślad trasy tutaj: link
Zbigniew Mastalski - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Kazimierz Ślęk
Jakub Krajewski
Jerzy Pukowski
Adam Marcinków
Jerzy Ganszer
Najlepszy czas uzyskał Adam. U góry wielka mgła. W rejonie Hali Skrzyczeńskiej zauważono jednego narciarza. Akcja odbyła się po zmroku. A potem odpoczynek w Hotelu Góral i tam zobaczyliśmy w telewizorze nowego papieża.
Na wniosek jednego z uczestników sygnalizuje się, że "papieża wybrano o 19.06"
Na zdjęciu Kazimierz w czasie odpoczynku - zdjęcie wykonano telefonem.
Sebastian Korczyk
Solowy, pierwszy od grudnia podbieg na tej trasie.
Krajobrazy mało zimowe, choć nie pozbawione pewnego uroku. Szczyt (na zdjęciu) tonął w siąpiącej chmurze. Gdy zbliżałem się z powrotem do auta, mżawka zamieniła się w delikatną śnieżną kaszę.
2013.03.10 Nowa droga między Bielskiem a Żywcem zwiedzanie nowych mostów
Napisał Michał Ganszer- Agnieszka Wróbel
- Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
- Jerzy Pukowski
- Marcin Kow
- Rafał Konior
- Jakub Krajewski
- Michał Ganszer
- Jerzy Ganszer
Widzieliśmy dużo! Piękne niezapomniane widoki! Trochę błota. Jazda terenowa, wielkie konstrukcje. Było warto się ruszyć z domu. Nawet można było spaść.
