Barbara Madalińska - Osoba Towarzysząca
Zdzisław Grebl
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

To była akcja rekreacyjna. "Szpica" dotarła do Sali Gądka!
Jerzy Pukowski
Zdzisław Grebl
Jerzy Ganszer

Staramy się co roku wspiąć na Wielbłąda - udało się!
Zwiedzaliśmy Jaskinię Żabią, Babie Nogi, Schronisko Południowe, schron w Bibliotece, Garaż w Podlesicach. W rejonie biblioteki jest sporo okopów!
Należy dodać, że Triumwirat to trzech przyjaciół z SBB, którzy wiele lat temu razem kończyli kurs taternika jaskiniowego i właśnie Wielbłąd to była ich pierwsza wspinaczka.  Na zdjęciu widoczny Wielbłąd.
Sylwia "Revelka" Dendys - Speleoklub Tatrzański
Kamil Polański
Krzysztof "chomik" Borgieł

W piękny wiosenny piątek, trójka niestrudzonych śmiałków wybrała się do Wielkiej Śnieżnej aby "dzień święty święcić". Niby wiosna, ale dojście typowo zimowe. Noc wcześniej nastąpił świeży dosyp śniegu. Nam dodatkowo towarzyszył potworny wiatr.

W głównym ciągu pionowym oraz Wodociągu bardzo duże ilości wody. Dojście do Suchego Biwaku wraz z poręczowaniem zajęło nam 1h23min. Po chwili wytchnienia i posiłku ruszyliśmy w stronę Partii Wrocławskich. Pokonując kolejno Białe Kaskady, Czarny Komin i III Biwak docieramy do kluczowego rozejścia ciągów - Sali z Sercem. Dalej sporo ciasnot w meandrze i stajemy pod kolejnymi pionowymi ciągami. Pokonując Dwoisty Komin oraz fenomenalny i ogromny Komin Szaleńców (P72) stajemy na dnie Łaźni - kolejnego miejsca biwakowego. Dalej Eldorado, Ciągi Sportowe i w końcu docieramy do przodka usytuowanego na końcu sporego zawaliska. Wskazanie zegarka 1820m n.p.m. Dojście do tego miejsca zajęło nam 2h55min od Suchego Biwaku. Bez postoju ruszamy w drogę powrotną, która idzie szybciej i po niecałych 2h docieramy na Biwak. Krótka przerwa i dalej już spokojnie, znaną na pamięć nam drogą udajemy się w kierunku otworu.
Oczywiście po opuszczeniu iglo oprócz ciemności, przywitał nas huraganowy wiatr. Tym razem jednak cieplejszy. Jednakże klątwa mordoru na wyjściu wciąż aktywna.

Całość akcji pod ziemią zajęła nam niecałe 9h, a w tym czasie pokonaliśmy +/- 700m deniwelacji.
Paweł
Majka
Tomek

Paweł torował, zaporęczował oraz deporęczował. Zanim się nie oglądnąłem to już byłem ubrany gotowy do zejścia. 
Bardzo polecam wycieczkę "Śnieżna all inclusive" realizowaną przez "Paweł-travel"
Dostał ode mnie 5 gwiazdek na google maps.

Sylwia Dendys - Speleoklub Tatrzański
Paweł Chrobak – Speleoklub Tatrzański
Paweł Olszewski
Kamil Polański

Dziś króciutko.

Akcja do partii wrocławskich. Skład okrojony -pora oczyszczania dla niektórych.

Z racji, że  wyjście zaplanowano na godzinę 6:00 (pospać nie dadzą ?), część z nas dojechała w podnóże Tatr już w piątek wieczorem. Na bazie noclegowej ekipa SBB w ciszy kontemplowała przed wyjściem do j. Pod Wantą. Sobotni ranek, tuż przed wyjściem, w oddali nieboskłon promieniował ciepłą aurą, ale już nieco po naszym wyjściu z parkingu, aura zmieniła się na lekko mżawiącą. Dzień był pełen zapomnień. A to lonża gdzieś uciekła, a to 2 (dwa!) zestawy obiadowe w aucie zostały (po nie to akurat ja sam musiałem się wrócić, bo jak to bez paszy na akcję iść). Warunki pod stopą na podejściu – w miarę wygodne, nie było kopnie, lekko zmarznięty śnieg, przechód bez czekana, raków, w górnej partii Przechodu spora szczelina (zdjęcie to obrazuje). Igloo szybko odkopane, ale  z 20 min. trzeba było poświęcić aby  podnieść strop gdyż przy 150cm  w świetle to nawet krasnal miałby problem czapkę założyć. Wejście do jaskini  na raty: pierwsi weszli przed 10-tą, ostatni po 10tej. W jaskini mniej wody niż 2 tygodnie temu gdy roztopy dawały się we znaki. Partie Wrocławskie również dość suche, woda już się polewała tylko z góry, a bywa tak że nawet i z dołu potrafiła tryskać. Dotarliśmy nieco za salę z sercem, aż pod Dwoisty Komin, przechodząc przez kilka zacisków, zacisków dość poważnych, bo głównie o nachyleniu dół-góra. W trakcie powrotu, na Białych Kaskadach (początek partii Wrocławskich) minęliśmy sporą liczbę grotołazów (7), których zamiarem było dotarcie do Sali z Sercem i aby wskazać niektórym gdzie znajduje się meander połączeniowy z dalszymi partiami (owe zaciski gdzie myśmy zakończyli).

Ostatnia osoba jaskinię opuściła nieco po 18tej.

Z ciekawych doznań/ elementów akcji:

- Sala z Sercem nazwana dlatego, że znajduje się tam sporej wielkości wanta (ok. 1x1x0.8m), na którą można wejść i wprawić ją w ruch - jej stukot przypomina bicie serca.

- Wielką Studnię częściowo pokonywałem po ciemku, oczywiście nie przepinki – polecam spróbować.

- Zjazd z Przechodu na dupie – frajda jaką musiałem powtórzyć. Jedni zjechali w sposób kontrolowany, inni na okrętkę, raz   na dupie, raz na głowie, raz na plecach, bokiem, brzuchu. Myślę, że Paweł sam podzieli się wrażeniami  ze zjazdu ?.

- W trakcie powrotu, podczas mojego drugiego dupozjazdu z Przechodu, napatoczył się „jakiś” narciarz. Okazało się, że to Kudłaty szukał wrażeń i zjeżdżając aż z j. Pod Wantą postanowił sprawdzić Przechód, lub to czy żyjemy (?). Spytałem się czy użyczy mi jednej ze swoich nart, ale odmówił. Obawiał się, że nie będzie ona już tak  kształtna gdy zjadę przy jej użyciu na „krechę”. Jego zjazd odbył się w sposób nieco szybszy od mojego, szablonowo, bez zawahań, upadku. Ciekawe czy po tym błocie przez lasek i polanę też śmigał  na deszczułkach ?.

Katarzyna Więckowska
Monika Wróbel
Mateusz Wielke
Wojciech Chroszcz
Maciej Jeziorski
Adam Jakubczyk
Bartosz Brzezinka
Tomasz Motoszko
Piotr Gawlas
Tomasz Grzegrzułka
Wacław Michalski
Filip Pukmiel

Na zakończenie zimowej części kursu odwiedziliśmy Jaskinię pod Wantą. Warunki na podejściu były rozmaite - od wiosny w dolinie, poprzez deszcz, do prawdziwie zimowych scenerii w wyższych partiach.
Dotarcie w pobliże dziury zajęło nam prawie 4h i lekko już zmęczeni przystąpiliśmy do szukania i odkopania otworu. W pierwszej salce mała przerwa na herbatkę i dalej w kierunku dna. Zjazd Dzwonem bardzo przyjemny, w drugą stronę już mniej ;) Cala akcja przebiegła sprawnie i bez większych potknięć. Następnego dnia na bazie Bartek zrobił obszerny wykład na temat wspinaczki i zagadnień z nią związanych.
Piotr Gawlas

Akcja miała na celu wsparcie akcji głównej do Jaskini Śnieżnej oraz wsparcie akcji kursowej do Jaskini Pod Wantą. Ze względu na panujące w górach warunki poruszano się na nartach.
Wacław Michalski
Ampy - Tajlandia
Claire - Francja
John - boss, Belgia
Gery - Belgia
Jean Marie - Francja
Paul Cal - Wielka Brytania
Yohan - Belgia
Miałem przyjemność uczestniczyć w kolejnej wyprawie do Tajlandii. To belgijski projekt Johna z międzynarodową obsadą. Plan był prosty, północno-zachodnią część kraju zajmują wapienne wzniesienia i góry. W zeszłym roku, uczestnikiem była wówczas też Lena Koprowska, rozeznaliśmy i połączyliśmy w jedno.. system trzech jaskiń nazwany jako Long Snake Cave. Łączna długość ponad 7 kilometrów, ale większość niemal w jednym ciągu, co pozwala na około 4 -5 kilometrowe spacery. W tym roku mieliśmy przyłączyć dalsze dziury z okolicy. Pomimo naszych starań, kilometrów wędrówek w terenie, sprawdzaniu każdego leja i zbadaniu 14 jaskiń w tym w większości nowych, nie udało nam się przebić do naszego systemu. Niemniej można powiedzieć, że mamy też sukcesy: jaskinię Tam Pha Puek wydłużyliśmy dwukrotnie, jej głębokość to teraz 246m, ale w tajskich warunkach, stała się czwartą co do głębokości dziurą w tym kraju, łączna długość pomierzonych, nowych korytarzy w odkrytych jaskiniach to ponad 4,2 km, no i w ostatnim dniu ..."wisienka na torcie". Wchodzimy do zawaliska w otworze, który znalazła Claire, przejście między wantami przypomina Beskidy, po kilkunastu metrach ciorania staję nad studzienką, 8m zjazdu, słyszę wodę, jeszcze trochę przeciskania i jestem w kolektorze wodnym, korytarze coraz szersze, myte, dnem płynie strumień, po ok 150-200m wchodzimy do gigantycznej sali zamkniętej progiem. Brak lin, czasu, widać olbrzymi korytarz ciągnący się w kierunku Snake Cave...wracamy. W tym roku już tego nie zbadamy, ale jest gdzie wracać, to na pewno ten sam ciek, który wypływa w Snake Cave w jej dolnej części. Gdyby to połączyć, będzie dziura w pierwszej trójce w Tajlandii.
Zofia Gutek
+ 5 ratowników - kurs Klubu Alpinistycznego Grupy Beskidzkiej GOPR

Jaskinia poniżej Sali Matki Boskiej zalana. Odbyła się kąpiel.

Katarzyna Więckowska
Monika Wróbel
Olga Kraszewska
Filip Pukmiel
Łukasz Kosiński
Maciej Jeziorski
Mateusz Wielke
Wojciech Chroszcz
Tomasz Grzegrzułka
Sławek Heteniak - Speleoklub Tatrzański
Sylwia Wójcik
Wojciech Jasiak
Małgorzata Błaszczyk

W ubiegłym weekendzie mieliśmy przyjemność uczestniczyć w szkoleniu z zakresu bezpieczeństwa w górach, w warunkach zimowych, gdy pokrywa śniegu tworzy dodatkowe zagrożenia. Naszą przygoda rozpoczęła się od solidnej dawki teorii na temat lawin, obejmującej zarówno czynniki sprzyjające ich powstawaniu, jak i metody rozpoznawania miejsc zagrożonych. Omówiliśmy bezpieczne praktyki poruszania się w terenie narażonym na wystąpienie lawin oraz udzielania pomocy osobom poszkodowanym, co jest kluczowe dla bezpieczeństwa podczas górskich wypraw.
Kolejnym etapem naszego szkolenia były praktyczne ćwiczenia, które odbyły się na Hali Kondratowej. Tam zgłębiliśmy tajniki obsługi detektorów lawinowych oraz ich wykorzystania podczas poszukiwania zasypanych osób, korzystając z procedury ABC lawinowego. Nie zapomnieliśmy także o doskonaleniu umiejętności chodzenia w rakach i technik hamowania czekanem, co może być kluczowe w sytuacjach krytycznych.
Niedzielę poświęciliśmy na kontynuację nauki, skupiając się na asekuracji na linie lotnej, technikach wyhamowania lotu oraz ratowaniu osób z liny.
Pod okiem doświadczonych instruktorów zdobyliśmy nie tylko teoretyczną wiedzę, ale także praktyczne umiejętności niezbędne do bezpiecznego poruszania się w górach w warunkach zimowych.

Gabriela Michalska
Wacław Michalski
Kamieniołom, geopark Megonky, Mosty u Jablunkowa, ale po słowackiej stronie granicy. Miejsce odkryła Beata i Paweł, od dłuższego czasu obiecywaliśmy sobie że je odwiedzimy. Fajne kamienne kule w piaskowcach. Nikt nie wie ponoć jak mogły powstać w naturalnych warunkach. Przy okazji jest tam reklamowana też "cyklotrasa", kółko na pograniczu Polski, Czech i Słowacji, ale nie mieliśmy rowerów

Małgorzata Toczyłowska
Michał Salecki
Roman Czarnecki - Weteran
Jerzy Pukowski
Sabina Tarłowska - Fenomenalni Jaworzno
Piotr Babisz - Osoba Towarzysząca
Łukasz Piechocki
Iwona Pośpiech - Osoba Towarzysząca
Grzegorz Więcek
Jerzy Ganszer

Najlepszy czas miała Sabina. Weszliśmy do schroniska na herbatę. Dość zimno!


 

Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

Warunki ciężkie. Na dole ognisko we wiacie. Zapraszamy innych. Następny start 19 kwietnia na Magurkę.
Roman Czarnecki - Weteran
Jerzy Salecki - Sekcja Młodzieżowa
Michał Salecki
Jerzy Pukowski
Krzysztof Fraś
Jakub Krajewski
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Gądek
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
Jerzy Ganszer 
+ 2 osoby towarzyszące

Miejsce godne zobaczenia!
Krzysztof Borgieł

Wykorzystując chwilę wolnego po pracy, poszedłem dotlenić się na Szyndzielnię. Wybrałem trasę pucharową od dolnej stacji kolejki ale podwariantem szlakowym. Najpierw niebieski na Dylówki, a następnie zielonym do mety. Czas przy górnej stacji 25min 03sek. Trasa jest niecałe 500m dłuższa niż ta pod kolejką, ale za to mniej stroma. Całość treningu jak na zdjęciu.
Jerzy Ganszer

Zlokalizowano nowe miejsce na "Rozpoczęcie Sezonu". To była też akcja eksploracyjna. Przejechano kilkanaście kilometrów. Na zdjęciu Brama  K.Bs-03.30 - jedna z największych tego typu tworów natury w naszej okolicy. Można tam dojechać na rowerze z Lipowej Ostre - po asfalcie!
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

Czasy słabe. Na zdjęciu widoczny sam J.P. W górach sporo ludzi.
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

To było wyjście Sekcji Archeologicznej przy SBB. Akcja dość ciekawa i warta powtórzenia. Lepiej po terenie poruszać się w większej grupie, bo tam zauważyliśmy śpiącą bezdomną osobę.
Zofia Gutek

Samotnie z Palenicy Bialczanskiej do Kuźnic
21 km  1211 m do góry , spalone  2942 kcal
Gabriela Gajny
Krzysztof Gajny

Akcja narciarska na najwyższy szczyt Ukrainy Howerla .Pogoda dopisała śnieg od 1400m.w dolinach wiosna.
Podejście doliną rzeki Howerla na zdjęciu sąsiedni szczyt Petros 2020m.
Roman Czarnecki - Weteran
Jerzy Ganszer

Odbyła się wizyta u Romana Czarneckiego - grotołaza, podróżnika, zbieracza kamieni. Warto zapoznać się z jego stroną internetową - http://www.romanozaur.eu/.  
Na zdjęciu amonity z prze 150 milionów lat!
Z wizytą przyjaźni do klubu przyszedł Były Członek Klubu - Miłosz Kubica /na zdjęciu/
Wacław Michalski pokazał zdjęcia z wyjazdów eksploracyjnych do Tajlandii.
Takie pismo wszyscy podpisali. Zostanie ono wysłane do Zakopanego
Odbył się pokaz zdjęć Piotra Gawlasa z jego wyjazdów narciarskich do Iranu.
- prezenty
- przemówienia
- życzenia 
- św. Mikołaj
Zaszczycił nas swoją obecnością Stanisław Dudzik - Były Członek Klubu.
Zapraszamy wszystkich za rok.
Pomysłodawcą tych spotkań jest Zdzisław Grebl - członek Triumwiratu!
Jest pewną wartością, że jeszcze potrafimy się spotykać i rozmawiać ze sobą!
Dziękujemy Wszystkim za przybycie!
Uczestniczył w kursie taternictwa jaskiniowego w latach 1975/76. Nabożeństwo żałobne było w kościele Zbawiciela /Plac Lutra/. Pochowany został na cmentarzu przy ul. Listopadowej
Sylwia Wójcik
Zosia Gutek
Agnieszka Krawczyk - BCK
Łukasz Mazurek
Tomasz Stryczek
Ewa Stryczek - Osoba Towarzysząca
Wojciech Jasiak

Podczas Speleokonfrontacji mieliśmy przyjemność wysłuchać poprzednich organizatorów Speleokonfrontacji: Andrzeja Kozika, Izę Włosek, Włodzimierza "Rowera" Matejuk, Grzegorza "Docenta" Badurski, Kornelię Dubiel. Poznaliśmy genezę powstania Speleokonfrontacji oraz ciekawe historie związane z nimi.
Zwycięzcy konkursów
Nagroda Jury (skład Jury: Iza Włosek, Iza Luty, Andrzej Kozik, Fundacja Slavipole, Marcin z Explopsklep Będzin)
1. Miejsce - Dominik Tarnawski (Speleoklub Warszawski) – Lampo 2023
2. Miejsce - Iza Olczak (SKTJ) - Hagengebirge 2023
3. Miejsce - Dariusz Bartoszewski (SKTJ) - Macedońska Speleomajówka
Nagroda Publiczności
1. Miejsce – Mateusz Golicz (WKTJ) - Hoher Goll 2023
2. Miejsce – Dominik Tarnawski (Speleoklub Warszawski) – Lampo 2023
3. Miejsce – Jakub Pysz (Dzika Grupa z Malinki) - Beskidzkie źródełko
W sobotę odbyły się zawody – Speleotriathlon. Uczestniczy mieli do przebiegnięcia 1,5 km, przejść jaskinię Berkową oraz przejść trawers małpiego gaju na skałach.
Kwalifikacja kobiet
1. Sonia Hoffmann
2. Elena Shevczenko
3. Agnieszka Ziarko
4. Kinga Jendryke
Kwalifikacja mężczyzn
1. Dominik Lewandowski
2. Marcin Kowalik
3. Maciej Król
Absolwent kursu 1975/76. Zdjęcie wykonano w Podzamczu podczas wyjazdu kursowego w 1976 r.

Zakończenie sezonu odbyło się w Schronisku młodzieżowym w Rajczy. Zaczęliśmy od prezentacji, każdy z chętnych prelegentów mógł opowiedzieć o swoich jaskiniowych (i nie tylko) podbojach. Usłyszeliśmy o wyprawie dwóch grup do Francji m. in. do jaskini Pierre Saint Martin, Kudłaty opowiedział o wyprawie na skitury do Iranu i wyprawie do jaskiń w 2018 roku. Był też akcent canyoning’u (kanioningu) i wyprawa do jaskiń na Słowenii.

Nie zabrakło ogniska w ten chłodny wieczór, po którym kursanci z sezonu 2022/2023 pokazali zbiorczą prezentacje z całego roku kursu – a w niej kilka ciekawych filmików z mokrych zimowych przejść w jaskiniach.

Po prezentacji przystąpiono do chrztu! Kursanci połączeni wyblinkami: Marta Dudek, Marlena Magiera, Kamil Przemyk, Filip Perek, Tymoteusz Siedloczek, a także Karolina Barciszewska-Kozioł – to oni zdobyli blachy klubowe, które teraz mogą nosić z dumą!

Bo chrzcie zabrzmiała głośno muzyka i tańce trwały do późnej nocy, albo jak kto woli do wczesnego rana.

Było nas ponad 30 i bawiliśmy się świetnie!

 

Marlena Magiera