Kinga Kluczewska - Speleoklub Olkusz
Roman Czarnecki - Weteran
Jerzy Ganszer

Czas akcji pod ziemią 5 godzin, 20 minut. Ekipa dotarła do Syfonu Marynarki Wojennej i do Zawaliska Wantul. Na zdjęciu widoczne przejście przez wodę w Korytarzu Głównym. W jaskini sporo grotołazów. Tutaj kilka zdjęć z powierzchni - "kliknij".
Niezależnie w tym samym czasie działał Jerzy Pukowski, który turystycznie przeszedł Jaskinię Mylną.
Paweł Gądek
Jerzy Ganszer

Namierzaliśmy otwory jaskiń i schronów podskalnych. Padał deszcz. Akcja zostanie powtórzona.
Tutaj zdjęcia - "kliknij"
Sylwia Dendys - Speleoklub Tatrzański
Kamil Polański - Speleoklub Tatrzański
Filip Pukmiel
Maciej Jeziorski

Pomimo niesprzyjających warunków atmosferycznych i opadów mżawki, zrealizowaliśmy wyjście do Jaskini Wielkiej Śnieżnej z celem dotarcia do Syfonu Dziadka. Nietypowo ciepła zima wymusiła na nas dodatkowe prace na powierzchni – ze względu na osiadanie śnieżnego stropu w dotychczasowej przebieralni, konieczne było wykopanie nowej jamy (większość prac przygotowawczych wykonał dzień wcześniej Kamil).

Sytuacja lodowa w jaskini była zróżnicowana: na Lodospadzie zalegał jedynie sypki śnieg, natomiast w rejonie Wielkiej Studni uformowały się potężne sople, zaś na jej dnie – kilkumetrowy lodospad. Oblodzenie sięgało przez kolejne prożki i Pierwszy Płytowiec aż do Trójkątnej Salki. Z kolei Wodociąg był niemal całkowicie suchy. Wyraźny wzrost poziomu wody odnotowaliśmy dopiero od połączenia z Białą Wodą i Galerią Krokodyla. Największym wyzwaniem kondycyjnym, zwłaszcza w drodze powrotnej, okazały się zapieraczkowe partie Błotnych Łaźni. Ostatecznie dotarliśmy do celu, zastając w Syfonie Dziadka poziom wody niższy o kilkanaście centymetrów od stanu średniego. Cała akcja pod ziemią trwała 9 godzin i należała do wyjątkowo wymagających kondycyjnie.
Szymon Tiebler - niezrzeszony
Tymoteusz Siedloczek

W niedzielę zmieniliśmy pasmo górskie i zameldowaliśmy się na Chopoku (z nadzieją na jakieś widoki). Podejście po trasie jednostajne i nudne, ale przynajmniej śnieg się nie kleił do fok. Po dojściu na szczyt zdecydowaliśmy o zjeździe Żlebem Meteorologów. Warunki do zjazdu przyzwoite, miejscami lekko wylodzone, ale w dolnej części żlebu złapała nas mgła. Przetrawersowaliśmy pod skałami, po czym podeszliśmy do góry "z buta" Żlebem Szkolnym i na dół zjechaliśmy już po trasach.
Jerzy Ganszer


Trasa akcji została pokazana na mapce. To było moje pierwsze przewyższenie 1000 m w tym roku. W jaskini policzyłem nietoperze i sprawdziłem czy studniczki żyją. Ponadto startowałem w Pucharze 12 Wzniesień na Golgocie. Tutaj kilka zdjęć "kliknij"

Mirjam Widmer- AGS Regensdorf
Gregor Bättig - AGH
Jean Godat - AGH
Sandra Bernegger - AGS Regensdorf
Tinu Lüthi - Universität Zürich
Waldemar Makoś - AGS Regensdorf
Martyna Michalska - Speleoklub Bielsko-Biała, AGS Regensdorf

Wycieczka zorganizowana przez koleżankę z naszego szwajcarskiego klubu AGS, która robi naprawdę świetne zdjęcia!
W ramach jej pomysłu na sesję fotograficzną w Hölloch — jaskini krasowej, drugiej pod względem długości w Europie — zeszliśmy jedynie do jej imiennej części, Widmergang. Pomagaliśmy tam przy ustawianiu lamp błyskowych, aby mogła stworzyć swoją sztukę.
Zdjęcie powyżej to slynna "Elipsa" w Hölloch.

Jeśli ktoś jest zainteresowany jej twórczością, więcej prac można znaleźć na stronie:
https://www.mirjam-widmer.ch/

Podczas wycieczki udało nam się również zobaczyć przy pracy geologów, którzy badają poziom ścierania w jaskini. Hölloch jest bardzo dokładnie badana i obserwowana przez Szwajcarów, a jednocześnie cały czas prowadzone są tam prace eksploracyjne.

Bardzo ciekawa przygoda — choć muszę przyznać, że trzymanie lamp błyskowych w odpowiednich miejscach podczaas zdjęć nie należy do łatwych zadań i też trzeba wykazać się umiejętnościami wspinaczkowymi. :P

Beata Michalska-Kaspekiewicz
Jerzy Ganszer

Nie udało się nam przenurkować syfonu. Na powierzchni odwilż i w jaskini sporo wody. Wykonano sporo zdjęć. Dopracowano sprzęt do działalności "syfonalnej". Spotkaliśmy Warszawiaków i Zakopiańczyków - było miło! 
Tutaj kilka zdjęć z powierzchni - "kliknij"
Kaja Fidzińska - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Marcin Freindorf- Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Tomasz Niemiec - Akademicki Klub Grotołazów Akademii Hutniczo Górniczek Kraków
Jerzy Ganszer

Akcja odbyła się na zaproszenie Krakusów. Grupa z Bielska dotarła do Syfonu Marynarki Wojennej - 4 godziny 42 minuty, grupa Krakowska dotarła do Korytarza bajkowego i do dna Avenów - ok. 12,5 godziny. 
Na zewnątrz spory mróz. I było wesoło!
Tutaj kilka zdjęć z powierzchni "kliknij".
To była 809 akcja jaskiniowa autora /bez jaskiń Beskidzkich, Jurajskich i w Sudetach/
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Zbigniew Mastalski - Fanklub Speleoklub Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
+ osoba towarzysząca

Po drodze zwiedzaliśmy wodospad na Dusicy. W jaskini sporo nacieków lodowych. Polecamy wszystkim na odwiedzeniu tej jaskini. Obiekt został splanowany przez członków naszego klubu w 1985 r. 
Tutaj inne zdjęcia - "kliknij"
Kamil Polański - Speleoklub Tatrzański
Filip Pukmiel
Maciej Jeziorski

W niedzielę wybraliśmy się pod otwór Śnieżnej, aby go zabezpieczyć. Godzinę po naszym przybyciu dołączył do nas Jerzy Ganszer, który ochoczo wsparł intensywnie prowadzone prace śnieżne.

Sprostowanie do wcześniejszego sprawozdania: Już po odejściu Jerzego zmieniliśmy koncepcję i zdecydowaliśmy się zasypać otwór jaskini trzymetrową warstwą śniegu oraz lodu. Dodatkowo, aby ostudzić zapał najbardziej wścibskich grotołazów, zasypaliśmy również wejście do przebieralni, zamieniając ją w głęboki na 2,5 metra „wilczy dół”. Sądząc po pogodzie, to, czego nie zdołaliśmy zakamuflować sami, w najbliższych godzinach przykryje świeży opad. Podczas naszej obecności w ciągu zaledwie czterech godzin przybyło 20 cm nawianego śniegu.

Na ten moment odradzamy wypraw do Śnieżnej bez towarzystwa osób znających lokalizację wspomnianych pułapek! :)
Zofia Gutek


Czas - 81,58,00 . Akcja narciarska.
Zofia Gutek

Trasa nr 9. Czas 92,01,00
Szymon Tiebler - niezrzeszony
Tymoteusz Siedloczek


W sobotę wybraliśmy się na nartach do Doliny Złomisk, z zamiarem zjazdu z okolic Wysokiej. Po sprawdzeniu prognoz pogody wiedzieliśmy, że nie uświadczymy słońca, ale nie przypuszczaliśmy, że spotka nas aż taka mgła. Podejście do Popradzkiego Stawu upłynęło całkiem przyjemnie, mimo lekkiego deszczu ze śniegiem. Powyżej, w kosodrzewinie, przejście było dobrze przetorowane, choć dość wąskie (co okazało się problematyczne przy powrocie). Nad kosodrzewiną leżał mocno mokry śnieg, więc co chwilę musieliśmy się zatrzymywać, żeby zedrzeć to, co przykleiło się do fok. Z kronikarskiego obowiązku: kol. Szymon zdążył złamać jeden kijek (karbonowy) podczas podejścia. Doszliśmy w okolice podstawy ściany Złomiskiej Turni (ok. 1900m. n.p.m.), po czym zdecydowaliśmy się na odwrót, ze względu na bardzo słabą widoczność. W czasie zjazdu zdarzyło się niestety trafić w jakiś kamień. Potem podjęliśmy próbę lawirowania między kosówkami, ale koniec końców trzeba było po prostu zanieść narty do Popradzkiego Stawu. Powrót do auta odbył się bez większych problemów.
Zofia Gutek

Skrzyczne  do góry trasą vertikalu
Zjazd FISem do kanionu
Było Cudownie
Góry: Tatry Wysokie, Dolina Złomisk, Tępa 2285 m.n.p.m
Nazwa drogi: Żebro Galfy'ego
Wycena: III
Styl: OS
Czas: 9 godzin
 
Uwagi: Początek drogi bardziej IV niż III, dalej teren łatwiejszy, kilka pól śnieżnych. W przewodniku tatry.nfo.sk czas pokonania drogi podany jest na 3 godziny, ale zimą znacznie mija się to z prawdą i bardziej realny jest 6-7 godzin. Nam zajęło więcej ze względu na mniejsze doświadczenie. Przez całe żebro powadziliśmy pełne długości lin 60 metrów ze stanowiskami po każdym wyciągu, których wyszło 15. Sprzęt to 60 metrów liny podwójnej 8,2mm, 8 ekspresów, ok. 15 pętli od 60 - 240 cm, 7 friendów + heksy różnych rozmiarów, szpilki do traw, które słabo siadały, ale były użyte, czekany, raki. Asekuracja dobra, dużo z natury: bloki, kosówka. Zejście łatwe Tępym Grzbietem na Przełęcz pod Osterwą i dalej czerwonym szlakiem Tatranskiej Magistrali nad Popradzki Staw. Droga mikstowa, ciekawa, biegnie ściśle grzbietem filara, ładne widoki na Popradzki Staw, Szczyrbski Staw, Niżne Tatry, Dolinę Złomisk. Ponieważ przeciągnęło nam się do nocy, księżyc w pełni uraczył nas pięknymi widokami, rozgwieżdżone niebo, rozświetlone bielące się śniegiem szczyty choć góry ledwie przyprószone a w dolinach morze mgieł.

Kto: Piotr "Kudłaty" Gawlas, Dominika Kot
Klub: Speleoklub Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

Z Obidowej przez Stare Wierchy na szczyt. Widok na Tatry! Śnieg twardy. W sumie 586 m podejścia.
Bartosz Brzezinka

Z uwagi na wolny wtorek wybieram się na szybki rekonesans warunków w Głuszycy, gdzie w starym kamieniołomie mamy możliwość powspinać się w lodzie.Warunki lodowe bardzo dobre lód zmrożony, twardy, ale widać, że w weekendy miejsce jest mocno oblegane. Sporo dziur po śrubach i w niektórych miejscach praktycznie wykute stopnie od raków. Trzeba się trochę namęczyć, żeby znaleźć kawałek nietkniętego lodu.
Warunki 7/10, a w prognozach cały czas minusowe temperatury, tak że powinno być tylko lepiej.

Katarzyna Więckowska
Bartosz Brzezinka

Niedziela zapowiadała się już pod znakiem dodatniej temperatury i lekkiej odwilży-zimy próżno szukać nawet w Austrii. Decydujemy się na rekonesans w jeszcze jednym rejonie, w którym powinno być kilka lodospadów. I tak niedzielnym porankiem udajemy się na parking pod stok narciarski w miejscowości Lilienfeld, skąd po kilku minutach marszu docieramy w okolice pierwszych lodospadów.Już z daleka widać, że odwilż trwa-widać sporo spływającej wody, co sprawia, że lód jest plastyczny i miejscami bardzo cienki. Na prowadzeniu trzeba było się odcinkami nieźle napocić, żeby założyć przelot lub „przepałować” kawałek bez wkręcania śruby.Finalnie udało się powspinać na dwóch z pięciu lodospadów.

Katarzyna Więckowska
Bartosz Brzezinka

Korzystając z minusowych temperatur i braku śniegu, aby działać skiturowo, wybieramy się w pobliskie rejony Austrii z zamiarem wspinaczki lodowej. Jest to moja pierwsza wizyta w tym rejonie, więc traktujemy ją jako rekonesans, z nastawieniem, że może wcale nie będzie wspinania ze względu na niepewne warunki i stan lodu.Finalnie lądujemy w Krampen i atakujemy pięciowyciągową (140 m) drogę Krampen-Eisgully, o wycenie ok. WI3+/4. Warunki lodowe są wyśmienite, a z uwagi na to, że latem jest to popularna miejscówka kanioningowa, zastajemy bardzo porządne, gotowe stanowiska między wyciągami. Droga pada bez przygód i jeszcze sporo przed zmrokiem jesteśmy z powrotem na parkingu

Grzegorz Więcek
Damian Bronowski - znajomy
Tomasz Kochel

Kolejny rok dumnie reprezentowaliśmy nasz klub w pływaniu w wodzie po pas w sztolni w Tarnowskich Górach. Dopłynęliśmy do łódki. Temperatura wody w sztolni to 8 stopni, czyli cieplej niż na zewnątrz.
Zapraszamy wszystkich za rok.
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Beata Burdynowska - Weteran
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

W ramach spotkań Triumwiratu odbyło się uroczyste powitanie Beaty - Byłego Członka Klubu, która swoją działalność rozpoczynała w II połowie XX wieku.
Zdjęcie "z tamtej epoki"
Roman Czarnecki - Były Członek Klubu
Jerzy Koczur - Były Członek Klubu
Jerzy Pukowslki
Rafał Konior - Fanklubb Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer

Jerzy Koczur otrzymał stosowny dyplom. Dziękujemy za miłe przyjecie!
Andrzej Kozik - Weteran
Małgorzata Toczyłowska
Grzegorz Więcek
Jerzy Ganszer

Wizyta była bardzo sympatyczna, nasz Weteran złożył autograf do zbioru J.G. Należy wspomnieć, że Andrzej jest również polarnikiem i też eksplorował jaskinie w lodzie. Uczestniczył w wielu wyprawach jaskiniowych.
Na zdjęciu - ten po prawej stronie.
Agnieszka Krawczyk
Piotr Krawczyk – osoba towarzysząca
Wojciech Jasiak
Sylwia Wójcik
+ 15 osób

Tegoroczny Sylwester na bazie speleo miał charakter międzyklubowy. Oprócz naszego klubu wzięli w nim udział członkowie Speleoklubu Olkusz, Speleoklubu Wrocław, Speleoklubu Katowice, Speleoklubu Świętokrzyskiego, Speleoklubu Warszawskiego, TKTJ oraz SDG. W sylwestrowy poranek pierwotne plany wyjścia w teren musiały zostać zweryfikowane ze względu na warunki pogodowe. Ostatecznie przeszliśmy Doliną Lejową do Doliny Kościeliskiej, a następnie przez Wąwóz Kraków do Smoczej Jamy. Na bazie przygotowania kulinarne oraz dekoracyjne przebiegły sprawnie a wieczór sylwestrowy szybko przerodził się w tańce trwające do rana. O północy, zgodnie z wieloletnią tradycją, udaliśmy się do wylotu Doliny Kościeliskiej, symbolicznie witając Nowy Rok.

Małgorzata Błaszczyk
Sylwia Wójcik
Łukasz Piechocki
Tomasz Motoszko
Wojciech Jasiak
Tomasz Grzegrzułka
Wacław Michalski
Filip Pukmiel
Mirosław Uczniak - Były Członek Kllubu
Piotr Gawlas

Ponieważ
Nasz kolega klubowy, Łukasz, uczestnik wyprawy do jaskini Sima G.E.S.M. 02-08.12.2025 osiągnął pełnoletniość, może poczuć się oficjalnie pełnoprawnym uczestnikiem wyprawy.
A tak na poważnie...
Stoo lat
Stoo lat
Niech żyje, Żyje nam
:-)

Sylwia Wójcik
Katarzyna Więckowska
Bartosz Brzezinka
Wojciech Jasiak

Nagroda Jury dla Najlepszej Prezentacji Speleokonfrontacji 2025 trafiła w ręce Aleksandry Parczewskiej ze Speleoklubu Tatrzańskiego PTTK oraz Magraleny Sitarz z Sopockiego Klubu Taternictwa Jaskiniowego za film "Wyprawa Hagengebirge"
Na drugim stopniu podium stanęła laureatka Nagrody Publiczności Anna Berdel z Krakowskiego klubu Taternictwa Jaskiniowego za film "Leoganger Steinberge"
Listę laureatów Jury zamyka Dariusz Bartoszewski z Sopockiego Klubu Taternctwa Jaskiniowego za film "Sardyńska Speleomajówka 2025"

Zwycięzcy Speleotriatlonu 2025:
Kategoria: kobiety
I miejsce - Izabela Włosek 12:01
II miejsce - Olena Shevchenko 12:17
Kategoria : mężczyźni
I miejsce - Michał Ciszewski 9:25
II miejsce - Rafał Szczepaniak 9:33
III miejsce - Łuksza Pasternak 9:58
 
 
Ewa Chylaszek-Brylska - Były Członek Klubu, obecnie Beskidzki Klub Narciarzy "Gronie" PTTK Bielsko-Biała
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Adam Marcinków - przedstawiciel "Młodego Triumwiratu"
Jerzy Pukowski - Triumwirat
Michał Salecki
Agnieszka Krawczyk
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer - Triumwirat
Zdzisław Grebl - Triumwirat, w uroczystości przez chwile uczestniczył zdalnie

Dziękujemy wszystkim za życzenia i prezenty! Poniżej trzy testamenty:


Testament Jerzego Pukowskiego jest widoczny na "grafice"
_____________________________
Testament Zdzisława Grebla

Po wspaniałych 50 latach w Speleoklubie Bielsko-Biała w testamencie przekazuję Wam moje życzenie, aby "Mój" Klub nadal -prowadził  szeroką działalność jaskiniową, eksploracyjną ,  szkoleniową i edukacyjną -Członkowie Klubu tworzyli realną (nie wirtualną) wspólnotę towarzyską , -spędzali ciekawie  czas na wspólnych wyjazdach i spotkaniach,  integrowali  przychodzących do Klubu , - aktywność klubową dokumentowali w sprawozdaniach , Kronice Klubowej i w Zacisku. "Ciemność jaskini i wielkość gór karmi naszą pamięć, a pamięć tworzy nasz niezniszczalny pokój wspomnień " Zdzisław Grebl Listopad 2025
______________
Testament Jerzego Ganszera 
1. Uzupełnijcie i aktualizujcie listę Byłych Członków Klubu. Ma to duże znaczenie historyczne
2. Próbujcie wspólnie jeździć na wyjazdy
3. Zarchiwizujcie Stronę P  - jest tam sporo rzeczy historycznych
4. Zbiór moich nekrologów przekazuję Jakubowi Krajewskiemu
I aby przynależność do  Speleoklubu Bielsko-Biała była dla Wszystkich Wielkim Honorem. Jesteśmy jednym z czterech najstarszych Klubów w Polsce, a to zobowiązuje!  

Honorata 'Honka" Kaczmarek - Były Członek Klubu
Jerzy Pukowski
Błażej Nikiel
Małgorzata Bugalska-Ganszer
Michał Ganszer
Beata Michalska-Kasperkiewicz
"Ktoś" - Osoba Towarzysząca
Michał Salecki
Stanisław Dudzik - Były Członek Klubu
Jerzy Koczur - Były Członek Klubu
Piotr Pydych - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Wacław Michalski
Izabela Manda-Rosner
Paweł Kasperkiewicz - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jakub Krajewski
Elżbieta Pydych
Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Katarzyna Jasionek - Były Członek Klubu
Jarosław Goryl - Były Członek Klubu
Jerzy Ganszer 

Jakub Krajewski dostał potwierdzenie, że jest Strażnikiem Urny Klubowej.
Stanisława Tomczyk telefonicznie pozdrowiła wszystkich zebranych! - dziękujemy! 
Mamy zarejestrowanych 34 osoby, które już nie żyją. 
W przyszłym roku będą "swobodne wypowiedzi" każdego obecnego. 
Dziękujemy wszystkim za przybycie!
Było sporo ludzi. 
Cztery obecne osoby kończyły kurs taternictwa jaskiniowego w tatach 70- tych XX wieku
Tutaj trochę zdjęć - "kliknij"

Jest dużą wartością, że potrafimy się spotykać!  

Jak ktoś chce rozwinąć sprawozdanie to niech przyśle treść do J.G. i zostanie to poniżej wklejone. Można też zastąpić to sprawozdanie lepszym.
Jerzy Pukowski
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Beata Burdynowska - Weteran
Paweł Kasperkiewicz - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Kazimierz Kucia
Katarzyna Wiąckiewicz - Były Członek Klubu
Maja Jędrzejewska
Adam Marcinków
Honorata 'Honka" Kaczmarek - Były Członek Klubu
Błażej Nikiel
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jakub Krajewski
Aleksander Krajewski - Osoba Towarzysząca
Elżbieta Oydych
Piotr Pydych - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer

Wiadomość o spotkaniu była na Stronie - P. 
Najciekawszy wykład miał Adam Marcinków - opowiadał o Tajwanie. On też kilka razy odsyłał wszystkich do swojego bloga /Strona P, Linki, po lewej stronie na dole/ 
Dziękujemy Gospodarzom za miłe przyjęcie!