Tomasz "Stryku" Stryczek

Krzysztof "Chomik" Borgieł

Plan był ambitny. Koniec partii Sylwestrowych. Los zweryfikował plany.

O 8.30 wchodzimy do jaskini. Przed otworem spotykamy grupę kolegów z Klubu Alpinistycznego GB GOPR. Akcja przebiegała sprawnie. Po zjechaniu do Gniazda Złotej Kaczki okazało się, że jest całkowicie zalana. 

Mając spory zapas czasu postanowiliśmy zapuścić się w Partie Gąbczaste. Sprawdziliśmy wszystkie 3 odnogi. Każda z nich była na tyle mokra, że stwierdziliśmy, że nie ma to większego sensu i trzeba wymyślić inną zabawę.

Zabawa nr 1: próby wykonania w miarę dobrego zdjęcia w jaskini.

Zabawa nr 2: ćwiczenia z autoratownictwa

Obie zabawy udane. Polecamy!

Przy otworze spotkaliśmy 2 koleżanki i 2 kolegów z naszego klubu. Po grupowej konsumpcji herbaty made by Stryku (nie solonej jak to lubi Patrycja), udaliśmy się w stronę samochodu.

Czas akcji w jaskini 4.5h

Czas auto-auto 6.5h

 

 

Jakub Krajewski
Jerzy Ganszer

Dotarto do najwyższego miejsca w jaskini z Otworu Pólnocnego. Wyniesiono trochę śmieci. 

Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"

Piotr "Kudłaty" Gawlas

Dominik Sarnowski

Tomek "Stryku" Stryczek

Tomi

Uczestniczyliśmy w unifikacji ratowników Grupy Ratownictwa Jaskiniowego, które odbyło się w Warszawie. 

2018.12.01 Akcja Kursowa. Kasprowa Wyżnia i Kasprowa Średnia.

 
Bartosz Baturo
Kuba Binda
Marta Boruch
Tomek Murzyn Grzegrzułka
Piotr Knop
Kasia Ciasna Lena Koprowska
Tomasz Liszowski
Mateusz Kubina
Wacek Przygoda Michalski
Maciek Nowakowski
Norbert Miczołek
Łukasz Piechocki
Magda Prochalska
 
2018.12.02 Akcja Kursowa. Śpiących Rycerzy.
 
Kuba Binda
Tomek Murzyn Grzegrzułka
Kasia Ciasna Lena Koprowska
Tomasz Liszowski
Wacek Przygoda Michalski
Norbert Miczołek
Kamil Polański
Magda Prochalska
 
Pogodę na ten wyjazd zamówiliśmy z dwutygodniowym wyprzedzeniem, aby mieć widokowy zjazd między Kasprowymi. Zamówiliśmy tak skutecznie, że była lampa, lekki śnieżek, rześki mrozik, i starczyło nam tego i na sobotę i na niedzielę. 
 
Przyjazd na bazę w piątkowy wieczór. Pogadanka nad planami i mapą Tatr. Na podejściu obłędnie pięknie. Omawialiśmy otoczenie doliny Bystrej oraz piękne formy pokrywy śnieżnej. Poręczowali i reporęczowali starsi koledzy i koleżanki, kursanci sprawnie i bez zbędnych ceregieli przeszli wszystkie trudności: zjazdy, prożki i 70 m zjazdu. Nikt nawet nie zapiszczał ani nie zamarudził. Brawo!
Oto dosłowne wrażenia kursu N:
"Podejście na Zawracik Kasprowy jak dla mnie wyczerpująco ciężkie a ponoć to tylko podejścia lajtowe. Zamianka plecaków z kolegą Łukaszem Pi uratowała mnie i dotarłam (...)
Zjazd 70 m w stronę Kasprowej  Średniej bez adrenaliny. Prawdopodobnie poziom zmęczenia na podejściu wyłączył u mnie instynkty zachowawczo obronne."
 
Po akcji obiad w Kolibecce na rondzie w Kuźnicach i dinozaurowe porcje, które doprowadziły nas do pełni szczęścia i spazmów śmiechu. Na bazie międzyklubowe andrzejki z kursantami z Krakowa. Laliśmy wosk przez klucz i rzucaliśmy cienie na ścianę. Ubaw po pachy, tańce, hulanki, swawole! i mistrzowskie cytaty:
„Potrzebuję stopić więcej wosku, żeby mi wyszły większe piersi”. 
 
Drugiego dnia fantastyczny spacer Doliną Małej Łąki, pogadanka topograficzna i upajanie się pięknymi okolicznościami tatrzańskiej przyrody. Podejście pod jaskinię łaskawe. Akcja w dziurze przeprowadzona błyskawicznie, wszyscy zmierzyli się z zaciskiem na końcu.

Bilans zysków i strat wg Magdy:
Straty:
-liczne otarcia i zasinienia kończyn dolnych i górnych.
-dziura na dupie w nowych spodniach.
-strata 15 letniej czapki – chyba powędrowała już do lepszego życia – dzielnie służyła więc w końcu należało się jej to.
Zyski:
-świetni zakręceni ludzie,
-niezapomniane przeżycie,
-poczucie satysfakcji z wygranej z własnym stchórzeniem i słabościami fizycznymi,
-nowa ładowarka (okazało się że Leny).

Przed odjazdem zdjęcie z naszą ukochaną Panią Gospodynią Krysią oraz obowiązkowy niedzielny obiad u Śliwy. 
 

Paweł Gądek

Bronisław Gądek - Osoba Towarzysząca

Udało mi się odkopać wejście do nowego korytarza. Odchodzi od niego długa szczelina szeroka na kilka centymetrów z przewiewem.  Niestety dalsza eksploracja w tym miejscu jest niemożliwa i nie ma większego sensu. Z kolei w innym miejscu namierzyłem kolejną szczelinę do odgruzowania.

Uczestnicy wyjazdu:

Bartosz Baturo
Błażej Gawlik
Agnieszka Gądek
Zdzisek Grebl
Zbyszek Grzybek
Katarzyna Lena Koprowska
Paweł Kacperkiewicz
Beata Michalska-Kacperkiewicz
Wacek Michalski
Łukasz Piechocki
Teresa Zwierzchowska
 
Fakty:
Zaliczono ok. 20 obiektów jaskiniowych:
 
Dzień 1:
Rudickie Propadani
Hladomorna pod grodem Holstejn
Byci Skala
 
Dzień 2:
Punkevni jaskyne + przepaść Macocha
Lopać
 
Dzień 3:
Jaskinia Cygańska, 
Balcerova Skała, 
Liści Dira
Jaskinie w Suchym Żlebie
 
Wokół faktów:
Korzystając z kontaktów nawiązanych rok wcześniej z wielkim poświęceniem (patrz sprawozdanie 2017.05.25-28 Morawy) Speleoklub Bielsko wraca na na Morawski Kras w nieco odświeżonym składzie. <uwaga, artykuł może zawierać lokowanie produktu> Gości nas kamping Oslovec - bardzo przyzwoity ośrodek z wygodnymi łóżkami, pościelą (!) i małym zapleczem kuchennym. My oczywiście do tego zorganizowaliśmy sobie na korytarzu zaplecze dyskusyjne i już pierwszego wieczoru, zaraz po przyjeździe, toczyliśmy dysputy do późnych godzin wieczornych. 
 
Pogodę mamy lepszą niż jak na zamówienie. Początek listopada z temperaturą dodatnią, od dwóch tygodni brak opadów co zaprocentowało niskim poziomem wody w jaskiniach. Tylko słonka mogłoby być trochę więcej, no ale pod ziemią ostatecznie nie grało to tak wielkiej roli. Za to zaraz po wejściu musieliśmy się rozbierać :) bo temperatura w dziurach dobrych parę stopni wyższa niż w naszych Tatrach czy Beskidach.
 
Rano jesteśmy umówieni z Alojzem na wejście do jaskini Rudickie Propadani. Stawiamy się punktualnie pod młynem i czekamy, aż komercyjna grupa prowadzona przez Czecha zyska przed nami trochę czasu. Jaskinia bardzo ładna, wszystkie trudności i przeszkody wodne pokonujemy drabinkami oraz ułatwieniami ze stalowych lin. Przejście właściwie na sucho, stan wody ledwo ponad kalosz.
 
Po wyjściu udajemy się na obiad i małą integrację w czeskim stylu: zupa szynkowa, knedlik. Potem jeszcze krótki spacer w okolicy przepaści Macocha, szybki skok do miejscowości Holstejn do jaskini Hladomorn i na piwko :) A na koniec do chaty w lesie po klucz do Byci Skala. Zupełnie dla nas niespodziewanie okazuje się, że następnego dnia Czechów w chacie nie będzie, więc jeśli chcemy połazić to musimy… Teraz. Na zegarze godzina 19:00. Oczywiście wchodzimy. Początek przypomina magazyn na placu budowy: pełno tu rur, kabli i jakiegoś budowlanego osprzętu. Ale już za wielkimi drzwiami jaskinia prawie nie tknięta ludzką ręką. W tempie błyskawicznym dobiegamy do końca, a w drodze powrotnej dajemy jeszcze nura do zalanego przełazu, czyli kaczki. 
 
Wieczorna debata przeciąga się do 4:00 nad ranem, na szczęście to nie krzyżuje planów stawienia się na czas do największej atrakcji regionu - jaskini Punkevni. Z tytułu przynależności klubowej - wstęp darmowy hy hy hy. Wybetonowane chodniki i zastane oświetlenie nie są niczym drażniącym w porównaniu do dykcji i ekspresji naszej przewodniczki, która jak raz ma naprawdę sporo do powiedzenia o naciekach w kształcie miast, sów, aniołów, Romea i Julii. 
 
Po południu korzystamy jeszcze z kluczy do jaskini Lopać. Po raz kolejny większość trudności pokonujemy na drabinach. Ciepło nakazuje nam się szybko rozbierać, a nieciekawy zapach - ogólnie spieszyć ;) Na obiad niezapomniana czosnkowa. Wieczorem część ekipy wraca do Bielska, a najwytrwalsi wracają do debaty radosnej i owocnej w plany na dzień następny.
 
Jaskinie turystyczne nas do siebie nie wpuściły, gdyż w poniedziałki (podobnie jak polskie muzea) są po prostu nieczynne. Dlatego odbyliśmy malowniczy spacer po jaskiniach w Ostrov u Macochy (Jaskinia Cygańska, Balcerova Skała, Liści Dira). Humory dopisywały, więc szukaliśmy śladów człowieka prehistorycznego „Kromaniona”. Zdziskowi nawet udało się znaleść jego bieliznę - majtki bokserki :D *** Będziemy tam wzywać czeskich archeologów! A po południu wędrowaliśmy po Pustym Żlebie i zaglądaliśmy do wszystkich dostępnych jaskiń. Przed wyjazdem oczywiście obiad: smażony syr i pieczona kaczka na modrej kapuście. Syci i usatysfakcjonowani wracaliśmy do Polski z planem na kolejny wyjazd w tamte okolice wiosną 2019. 
 
***Pytanie: bokserki były Zdziska, czy Kromaniona..? :D

Teresa Zwierzchowska
Łukasz Piechocki

W piękny i mroźny niedzielny poranek odwiedziliśmy Jaskinię w Trzech kopcach.
Czas akcji pod ziemią to ok. 1h w tym czasie dotarliśmy na dno, odszukaliśmy przedpokój i pozwiedzaliśmy kilka bocznych korytarzy.

Teresa pokonała bez problemu słynny zacisk.

 

Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jakub Krajewsjki
Małgorzata Toczyłowska
Jerzy Pukowski
Piotr Knop /tylko spotkanie/ 
Zofia Gutek /tylko spotkanie/ 
Jerzy Ganszer

Zwiedzano Wilczy Aven i Jaskinie Kalesonową. Zdobyto wspinaczkowo skałę "Babę".  A potem byliśmy na spotkaniu. 

Kilka zdjęć - "kliknij"

 

Kaja Fidzińska - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Ewa Chylaszek - Brylska - Były Członek Klubu
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Zofia Gutek
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

Piękna wspinaczka, piekne wielkie zjazdy. Miejsce godne zwiedzenia. Do otworu nie dotaro z powodu nadejścia zmierzchu. Powrócimy tam ponownie. Wszyscy zadowoleni. To była tak zwana lekka i rekreacyjna akcja. 

Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"

Elżbieta Imielska - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Izabela Rosner-Manda
Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Zdzisław Grebl
Agnieszka Gądek
Jakub Krajewski
Błażej Nikiel
Teresa Zwierzchowska
Łukasz Piechocki
Jerzy Ganszer

Wyjazd był zorganizowany przez Sekcję Archeologiczna przy Speleoklubie Bielsko-Biała.    Dotarliśmy do tak zwanej "prochowni". 

Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"

Karamba - WKTJ

Stryku

Poprowadzono kilkanaście dróg. Spotkano koleżankę C.L.K.K.

 

Barbara Barut-Skupień

Leśnik Zima 2018 - SpeedLeśnik na dystansie 12 km
W kategorii kobiety - 1 miejsce
W kategorii open - 6 miejsce

Jerzy Ganszer

Zawitano do schroniska na Przegibku, tam zainstalowano naklejkę klubową. Suma podejść =  444 m, suma zejść = 502 m. 

Zofia Gutek
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

 

Zanieśliśmy tam trochę "gratów" i dostaliśmy herbatę. Na polu trochę śniegu. Tam osoby majętne mogą spędzać wakacje. 

Joanna Micherdzińska: 28:15:06
Łukasz Piechocki: 30:22:60


Pogoda znośna, ale w wyniku pomylonej trasy nadrobiliśmy spory odcinek drogi - stąd czasy mocno odbiegające od poziomu przyzwoitości.

Joanna Micherdzińska: 19.42.49
Rafał Stańczuk: 15.51
Łukasz Piechocki: 21.19.29

Pogoda idealna do biegania. Wszyscy zadowoleni. Obyło się bez ofiar w ludziach i sprzęcie.

Ewa Stryczek - Osoba Towarzysząca

Tomasz Stryczek

Braliśmy udział w  biegu na orientację w ramach Bielsko Biała Nocą, startując jako mix. Miała być zabawa, a wyszło III miejsce :)

Zofia Skrudlik

 
Skorzystałam z podwózki Tomka Stryczka. Podrzucili mnie do Chochołowskiej. Samotnie zaliczyłam Wołowiec Pod szczytem pasły się kozice zupełnie nie reagując na ludzi idących szlakiem. Na zejściu spotkałam znajomych. Przez Rakoń i Grzesia wróciliśmy do schroniska. Pogoda idealna w góry - słonce i lekki wiaterek.

Ewa Stryczek - Osoba Towarzysząca

Tomasz Stryczek

Beskidzkie wędrowanie. Najpierw szlakiem żółtym, potem zielonym, znowu żółtym i na koniec drogą pożarową nr 4 ;)

W nogach 20 km :)

Grzegorz Klassek
Aniela Klassek
Agnieszka Gądek
Zdzisław Grebl
Jerzy Ganszer

 

Grzegorz pisze wielką pracę - z okazji 50 lecia naszego Klubu. 

Jerzy Pukowski
Jerzy Urbański - Weteran
Zofia Gutek
Teresa Mizera - Osoba Towarzysząca
Stefan Mizera - Weteran
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jakub Krajewski
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Jerzy Ganszer

Dziękujemy gospodarzowi za ciekawe zdjęcia. 

Tutaj "kliknij" jest jeszcze uczestnik dodatkowy z Fanklubu. 

Ewa Chylaszek-Brylska - Były Członek Klubu
Joanna Brylska - Osoba Towarzysząca
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Elżbieta Pikania
Agnieszka Gądek
Zdzisław Grebl
Jerzy Ganszer

 Dotychczas zgłosiło się 49 osób, które zgadzają się na opublikowanie swojego imienia i nazwiska pod zdjęciem, jedna osoba zakazała publikacji zdjęcia. Na spotkaniu był obecny Redaktor Naczelny Zacisku, który w porozumieniu z Elżbietą i Patrycją - wydadzą "Wielki Album" - będzie to składowa Zacisku na 50 lecie istnienia Kubu.  Poruszano wiele kwestii towarzyskich. 

  1. Zdzisław Grebl
  2. Agnieszka Gądek
  3. Andrzej Luber - Były Członek Klubu
  4. Piotr Gawlas
  5. Małgorzata Pocha - Osoba Towarzysząca
  6. Hieronim Gawlas - Osoba Towarzysząca
  7. Iwona Kuś - Osoba Towarzysząca
  8. Gabriel Franecki
  9. Wojciech Jasiak
  10. Joanna Micherdzińska
  11. Barbara Barut-Skupień
  12. Ela - siostra Prezesa - Osoba Towarzysząca
  13. Bartosz Kulesza - Koło Różańcowe
  14. Jerzy Ganszer
  15. Robert Skoczylas - Sekcja Archeologiczna przy Speleoklubie Bielsko-Biała
  16. Małgorzata Paluszek - Osoba Towarzysząca
  17. Radosław Bizoń
  18. Marcin Krajewski - Akademicki Klub Grotołazów Akademii Górniczo Hutniczej Kraków
  19. Karolina Luksa - Fanklub kuby Krajewskiego
  20. Jakub Krajewski
  21. Lena Katarzyna Koprowska
  22. Izabela Manda-Rosner
  23. Elżbieta Imielska - Osoba Towarzysząca 
  24. Magdalena Prochalska
  25. Łukasz Piechocki
  26. Martyna Michalska
  27. Gabriela Michalska
  28. Wacław Michalski
  29. Beata Michalska-Kasperkiewicz
  30. Paweł Kasperkiewicz
  31. Mateusz Kubina
  32. Bartłomiej Golik
  33. Marta Gandor - Osoba Towarzysząca
  34. Paulina Kulpa
  35. Rafał Woltkiewicz
  36. Katarzyna Wiąckiewicz
  37. Kazimierz Kucia
  38. Błażej Nikiel
  39. Honorata 'Honka' Kaczmarek
  40. Marta Boruch
  41. Maciej Nowakowski
  42. Teresa Zwierzchowska
  43. Patrycja Kopytko
  44. Dominik Sarnowski
  45. Kamil Polański
  46. Bartosz Baturo
  47. Zbigniew Grzybek
  48. Jakub Grzybek - Osoba Towarzysząca
  49. Igor Górczyński - Osoba Towarzysząca
  50. Grzegorz Górczyński
  51. Krzysztof Borgieł
  52. Tomasz Grzegrzułka
  53. Małgorzata Toczyłowska

 

  1. Pies - suka -  Flawi - pies towarzyszącyy
  2. Pies - suka - Bejke - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała

 

"Nie zdając sobie sprawy - wspólne spotkanie i rozmowa jest pewną wartoscią, o której się nie myśli, a która wszystkim jest potrzebna. Tworzymy niepowtarzalną grupę przyjaciół i należy to kultywować"

Szczegóły spotkania w 'sprawozdaniach wewnętrznych".  

Zdjęcie wykonała Lena

Jan Jastrzębski - Sekcja Archeologiczna przy Speleoklubie Bielsko-Biała
Jakub Krajewski
Jerzy Ganszer
Izabela Rosner-Manda

 

Film interesujący z 1927 r - niemy - tytuł "Metropolis"

Tutaj film -

Wojtek Jasiak
Joanna Micherdzińska
Kuba Krajewski
Tomek Stryczek
Gabriel Franecki

Speleokonfrontacje 2018

Doroczna impreza organizowana przez Speleoklub Dąbrowa Górnicza dla całej społeczności grotołazów odbyła się w tym roku w dniach 2018.11.16-18 w zajeździe Jurajskim w Podlesicach.

Program 3-dniowego spotkania był bardzo obfity w wydarzenia. Do wyboru uczestnicy mieli : pokazy filmów konkursowych z wypraw speleologicznych, podróżniczych, rozmowy z ciekawymi ludźmi, imprezy integracyjne. Odbyło się również zebranie Komisji Taternictwa Jaskiniowego PZA. Na zakończenie imprezy losowano nagrody wśród uczestników Speleokonfrontacji. Z grona naszej delegacji Klubowej nagrody wylosowali : Joanna Micherdzińska - kubek oraz Gabriel Franecki - talon na bezpłatne wykonanie kombinezonu speleo w firmie S.Kotarba.

W Podlesicach zauważono również osoby związane z Klubem m.in Zosię Gutek z Wpinką, Jurka Pukowskiego ( na parkingu) oraz Jurka Ganszera z Wandą ( małżonka ) o czym poinformował nas Kuba Krajewski.

 

Jerzy Pukowski

Jerzy Ganszer

Warto tam się przejść. Był mecz Polska - Ukraina. Do przerwy 1:1 

Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"

Sebastian Potok - Były Członek Klubu

Krzysztof Borgieł

 

Testy nowego oprogramowania do kartowania w jaskini.

Uroczyście dopisano Kazimierza Sztajno, który w tym roku umarł. 

Było 18 osób. 

Odbyło się w Klubie Miasto za siedzibą naszego klubu w pobliżu pomnika Adama Mickiewicza. Tak też będzie za tydzień.