Krótka wizyta w Zimnej z kąpielą w Ponorze ;) Na wyjściu zjazdy spod otworu i czyszczenie kombinezonów w śniegu.

 

 
Kamil Polański
Wacław Michalski
John Gosset Belgia kierownik i organizator
Didier Havelange Belgia
Nocholas Terryn Belgia
Jean Marie Briffon Francja
Paul Calister Wielka Brytania
Mieliśmy przyjemność uczestniczyć w projekcie eksploracji systemu jaskiń Tham Lom – Tham Nam w Tajlandii prowincja Chiang Maj, region Chiang Dao, park narodowy Pha Deang, na granicy z sąsiednią Birmą, obecna nazwa państwa Myanmar. Przez ponad dwa tygodnie wspólnymi siłami dołączono do systemu kilka jaskiń, wyeksplorowano nowe otwory, przeszukano bardzo znaczny areał na powierzchni, ustaliliśmy ponor i początek systemu (już po stronie Birmańskiej). Łącznie wydłużono znany system o około 3 km, czekamy jeszcze na oficjalne zestawienie pomiarów. Jaskinia z siódmego miejsca najdłuższych w Tajlandii ma szansę zostać drugą lub trzecią. Dziura stanowi poziomy system odwadniania, relatywnie niewysokich gór pogranicza, podziemną rzekę i kolektor wodny. Do systemu dołączają w różnych miejscach boczne jaskinie, głębokości nie przekraczają ok 80-120 m. Niemniej dla nas nowością okazał się kras tropikalny, dość egzotyczny, często w gęstym podrównikowym lesie, na szczęście w porze suchej. W dziurach wszystko: temperatura 20 stopni, błoto, piękne nacieki, woda, wielkie korytarze i wąskie przejścia, pająki wszelkiej maści, nietoperze, różne inne robaczki a nawet wąż. Jednym słowem przygoda. Dziękujemy wszystkim, którzy nas wsparli, pomogli w zakupach, wyposażeniu, ubezpieczeniu i ogólnie trzymali kciuki. Jesteśmy gotowi do zorganizowania własnej, klubowej ekspedycji. Postaramy się złożyć szersze sprawozdanie z prelekcją i zdjęciami jeszcze w lutym.

Paulina Kulpa

Patrycja Kopytko

Rafał Wojtkielewicz

 

Wstępny plan był by zjechać studnią Maurycego, niestety w wyniku pecha i wypadkowej akcja zakończyła się na wejściu do Korkociągu Wrocławskiego i zarządzono odwrót.

Po drodze przy ponorze spotkano grupę krakowską, na widłach - kurs SBB. 

Pomimo pewnych utrudnień - skręconej kostki - akcja była całkiem udana i przy najbliższej możliwej okazji zostanie podjęta próba osiągnięcia Zamulonych Szczelin.

Tomasz Liszowski
Norbert Miczołek
Piotr Knop
Maciej Nowakowski
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer

Ekipa dotarła do Sali Złomisk. Czas akcji 6 godzin i 6 minut. 

Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"

 

Tomasz "Stryku" Stryczek
Krzysztof "Chomik" Borgieł

Wykorzystując fakt, że kilka prożków w jaskini było zaporęczowanych (dzięki WKGiJ za możliwość skorzystania z lin !!) wybraliśmy się na dłuższą akcję wgłąb jaskini. W ponorze wody średnio na jeża (da się obejść lewą stroną - wtedy do połowy łydki). Najpierw na rozgrzewkę udaliśmy się do Syfonu Zwolińskich przez Salę Gotycką. Następnie udaliśmy się w kierunku Chatki. Przed zjazdem do niej skręciliśmy w lewo do Wielkiego Komina. Poręczując własnymi linami zjechaliśmy do Komory pod Wielkim Kominem aby zerknąć na Syfon Zwolińskich z drugiej strony. Powrót nastąpił tą samą drogą. W Chatce krótki posiłek. W tym czasie doszedł Nas kurs z AKG. Po chwili rozmów ruszyliśmy dalej w stronę Wideł. Skręciwszy na "skrzyżowaniu" w prawo udaliśmy się do sali Złomisk. Następnie poszliśmy w stronę górnych partii. Będąc w Korytarzu Galeriowym doszła Nas kolejna ekipa tym razem 3 osoby z STJ KW i SW. Po drodzę do Partii Wrocławskich odwiedziliśmy Korytarz Rubinowy. Potem upodliliśmy się w Korkociągu Wrocławskim (jest tam taki fajny trójbój - najpierw trzeba wskoczyć do okienka na wys 2.5m i przeczołgać się na boku. Potem jest przejście nad wodą okrakiem w pozycji poziomej. Na koniec czołganie w błocie, żeby za czystym nie wejść do górnego piętra Partii Wrocławskich). Jako, że czas już naglił nie zjeżdżaliśmy do Studni Maurycego. Poszliśmy za to zobaczyć Syfon Maurycego. Myślałem, że może nie będzie dużo wody i skrócimy powrót. Niestety... W tym zasie doszła 2 ekipa która ruszyła w Partie Nad Maurycym. My zrobiliśmy w tył zwrot i pognaliśmy do Chatki - zajęło to 2h. Tam kolejny popas, żeby nabrać sił. W Białym Korytarzu dogonili Nas znowu (wrrr). Beczka jak zawsze upierdliwa, nawet na stałej poręczówce. Zjazdy progami to czysta i szybka przyjemność. W Ponorze woda już zamulona i kamieni nie widać więc było trudniej.

Podsumowanie:

czas akcji 11h55min

duża ilość lodu we wstępnych partiach

wynieśliśmy trochę śmieci, które od dawna służyły chyba jako eksponat muzealny...

Łukasz "Zdzichu" Smagóra
Maciej "Adam" Adamczyk - Osoba Towarzysząca
Dominik Sarnowski

Dzięki hojności przyrody oraz innych sił ziemskich (czyt. liny na **** prożkach) doszliśmy do Zamulonych Szczelin w jaskini Zimnej. Ponor udało się pokonać suchym gumiakiem choć wymaga to drobnej gimnastyki, natomiast dalej już sucho choć w jednym przełazie uzbierało się trochę wody i do gumiaka się nalało :) Linka wisi na prożku do Sali Błotnych Wulkanów a IV przed korkociągiem Wrocławskim robi się zapieraczką na plecach :P następnym razem pozostałe partie jaskini :)

Patrycja Kopytko
Dominik Sarnowski

Akcja rekreacyjna w stronę partii sylwestrowych. Odwiedziliśmy kaczkę w Wiszącym Jeziorku. Dotarliśmy do "Szczeliny". Na mostku wisi lina.
Opis przejścia przez Komorę Gwieździstą:
Trawersem zejście do Komory. Następnie w lewo (widząc na wprost w ścianie wąski otwór) kierujemy się nieco w dół. Po kilku metrach kierujemy się na widoczne odbicie do góry po prawej. Przed odejściem do góry bardziej na prawo znajduje się zejście w dół. Korytarzykiem docieramy do niskiego przełazu, pod którym kierujemy się w prawo.

 

W akcji uczestniczyli:
Teresa Zwierzchowska
Łukasz Piechocki
Krzysztof Borgieł
Piotr Gawlas pseudonim 'Kudłaty'
Kamil Polański

Opis akcji:

Akcję rozpoczęliśmy o ok. 7:30 wychodząc z parkingu w Kirach. Dotarcie do otworu głównego zajęło nam trochę czasu ze względu na uciążliwości atmosferyczne (śnieg po kolana, rozrzedzone powietrze). Do otworu weszliśmy szybciutko z racji małej ilości osób. Akcja w jaskini przebiegała  sprawnie, wspinacze sprawdzili się wyśmienicie. Była wzajemna pomoc i  motywowanie do działania.

Czas trwania akcji w jaskini: ok. 7 godzin.

Filmik z akcji:

 

Paulina Kulpa
Rafał Wojtkielewicz
Szop (zwierzątko towarzyszące)

Szybka akcja do Zimnej na świąteczny barszczyk :), przy Syfonie Zwolińskich.

Tomasz Grzegrzułka

Marek Kruczalak (były członek klubu)

Tomasz Manda

Izabela Rosner-Manda

Mirek Uczniak (były członek klubu)

Szybka akcja na zakończenie roku - początkowo pogoda nie zapowiadała się zbyt ciekawie, ale na podejściu pojawiło się piękne słońce, które towarzyszyło nam przez większość akcji.

Do jaskini weszliśmy głównym otworem, następnie pozwiedzaliśmy trochę Partie Tehuby, a później przeszliśmy pod Komin Węgierski. Dla urozmaicenia wyszliśmy z jaskini otworem górnym, z którego rozciągał się przepiękny widok na dolinę.

Bardzo fajna, lekka i sprawna akcja ;)

Bartosz Baturo
Zofia Gutek
Jerzy Ganszer

Trasa: Kuźnice - Zawrat - Dolina Roztoki. W sumie 1228 m podejścia. Pogoda i warunki piękne!

Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"

Paweł Gądek

Bronisław Gądek - Osoba Towarzysząca

Rozkuliśmy wejście do nowej niewielkiej jaskini długości ponad 5 metrów. Za ciasnym wejściem znajduje się studzienka i krótki korytarz. W środku bardzo dużo pająków.

Jedno podejście na nartach na Czantorię i zjazd 450m.przewyższenia.Gabriela i Krzysztof Gajny.

Paweł Gądek
Jerzy Ganszer

Trasa zjazdowa bardzo twarda!

Bartosz Baturo

2019.02.02

Końcem stycznia wybrałem się na kolejne zawody narciarskie tym razem do Boi Taull w Pirenejach. Niestety z powodu na bardzo trudne warunki pogodowe (w jeden dzień zamknięto cały ośrodek z powodu silnego wiatru) zawody nie mogły się odbyć. Także nie mogę się pochwalić żadnym wynikiem. Natomiast poznałem wielu ludzi i te kontakty mi się w przyszłości na pewno przydadzą. Był to mój pierwszy wyjazd do Hiszpanii także dzięki temu miałem możliwość też ją trochę pozwiedzać. Nie obyło się bez przygód bo w tym kraju autobus to rzecz bardzo nie pewna- albo przyjedzie albo nie i na pewno się spóźni! Z tego powodu musiałem kilka razy podróżować autostopem (już w samym sercu Pirenejów) i myślę, że łącznie by się z tego uzbierało ze 100 km. Także w połowie wyjazdu wiedziałem, że w drugiej na pewno wydarzy się dużo nieoczekiwanych przygód. Ogółem podróż udana mimo odwołania zawodów z których filmik (którego jestem głównym bohaterem)  zamieszczam tutaj: LINK

 

Paweł Gądek

Bronisław Gądek - Osoba Towarzysząca

W jaskini odkrytej przeze mnie kilka lat temu udało mi się odkopać nowy korytarz o długości ok. 7 metrów. W ten sposób długość wzrosła do kilkunastu metrów. Ponadto w okolicy rozpoczęliśmy eksplorację nowej jaskini. Widać studnię ale trzeba będzie rozkuć dużą skałę.

 

Krzysztof Borgieł

Wariant przez przeł. Dylówki i dalej zielonym. Warunki bardzo trudne. Ślisko i silny porywisty wiatr.

Czas: 33min 42sek

Agnieszka Gądek - dotarła do "kotła"
Beata Michalska-Kasperkiewicz - dotarła do "kotła"
Zdzisław Grebl - dotarł do "kotła"
Paweł Kasperkiewicz - razem z Bejke z Fanklubu działał narciarsko  niżej
Paweł Gądek - zdobył szczyt i z przełęczy zjechał na dół
Jerzy Ganszer - zdobył szczyt

Grupa, która dotarła na szczyt zatrzymała się dwa metry przed krawędzią, bo bała się, że ich wiatr zdmuchnie. Pokonano 1036 m w górę. 

Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"

Podejście na nartach ,bardzo silny wiatr i oblodzenie.700m.przewyższenia.Gabriela Gajny Krzysztof Gajny.

Aniela Klassek
Grzegorz Klassek
Jerzy Ganszer

Tam jest pas umocnień Polskich z  1939 r. Ponad 90 % z tych bunkrów nie walczyło. Teraz to są obiekty zabytkowe. Jeden z nich udało się nam zwiedzić. 

Tutaj inne zdjęcia - "kliknij"

Było około 30 osób! 

Głównym organizatorem akcji była Lena - chwała Jej!

Robert Macfarlane “Szlaki. Opowieści o wędrówkach”

Literatura podróżnicza zawsze była, jest i będzie atrakcyjna. Niewyczerpalna bowiem jest metafora życia jako drogi, literatury jako wędrówki oraz wędrówki przez literaturę. Samo podróżowanie staje się coraz łatwiej dostępne. Na tyle, że większość europejskich “must see” są dla nas opatrzone, przereklamowane i oklepane, a turysta, nawet ten wodzący palcem po mapie (również satelitarnej) szuka atrakcyjnego pretekstu by zejść z głównych szlaków.

Dlatego właśnie powstają takie książki jak ta. By autor mógł podzielić się swoją interpretacją tych metafor, a czytelnik, czy później wędrowiec, został na tyle zaintrygowany, aby zechciał podążać jej śladem.

Nie jest żadną przesadą stwierdzić, że Robert Macfarlane zna wyspy brytyjskie jak własną kieszeń, niemal kamień na kamieniu. Ich spuścizną historyczną dzieli się z nami w najmniejszych szczegółach pretendując do tytułu specjalisty na wzór autorytetów, na które się powołuje. Przytacza cytaty wielu klasycznych i współczesnych filozofów w perspektywie czasu prezentując, jak zmieniała się myśl o wędrowaniu. W tym ideologicznym wstępie pojawia się fragment, który już nigdy nie pozwoli nam podjąć drogi tak samo jak zwykle, a każdy krok da nam innej jakości poznawanie - tak świata, jak i siebie:

Od dawna fascynuje mnie, w jaki sposób ludzie próbują zrozumieć samych siebie za pomocą krajobrazu, osobistych topografii, które noszą w sobie, za pomocą map, które sporządzają, aby poruszać się po tych wewnętrznych krainach. Myślimy metaforami zaczerpniętymi z miejsc i czasami te metafory nie tylko przyozdabiają nasze myśli, ale również je aktywnie tworzą. Krajobraz, by przywołać frazę George Eliot, może “rozszerzyć wyobrażany obszar, w którym zamieszkuje ja”.

Powiedziałbym, że krajobraz jawi nam się nie jako molo albo półwysep, skończony i ograniczony w swoim rozmiarze i zasięgu, ale jako rodzaj światła słonecznego, nieuchwytnego w swej migotliwości a jednak często pogłębiającego i rozjaśniającego. Przywykliśmy mówić, czasami ze wstydem, co sądzimy o miejscach - znacznie gorzej idzie nam mówienie, co miejsca myślą o nas. Odnoszę od pewnego czasu wrażenie, że dwa pytania, które powinniśmy zadać w odniesieniu do jakiegokolwiek wyrazistego krajobrazu brzmią następująco: po pierwsze, co takiego wiem, kiedy przebywam w tym miejscu, a czego nie mógłbym widzieć nigdzie indziej? I, po drugie, wykazując się pewną zarozumiałością, co to miejsce wie o mnie, czego ja sam nie mogę o sobie wiedzieć?

 

O ile zatem idea jest fascynująca, o tyle jej realizacja już nieco mniej. Podążamy za autorem dawnymi zatartymi szlakami, ziemnymi i morskimi, odkrywając je po raz pierwszy i jednocześnie odkrywając je z nim ponownie - w nowym świetle. Spotykamy ślady, historyczne tropy i duchy przeszłości. Ale wędrujemy nie wiadomo skąd i nie wiadomo dokąd, a perspektywa jest krótka jak w mglisty poranek. Snujące się opowieści - owszem - trochę zabawne, trochę ciekawe, ale mnie z ciepłego łóżka i od filiżanki kakao do odkrywania brytyjskich duktów nie poderwały.
Zgadzam się z innymi czytelnikami wyrażającymi swoje opinie. Gdyby w załączeniu do książki była stworzona na potrzeby tych opowieści stosowna mapka i można byłoby spacerować po niej palcem, być może bardziej zadziałałoby to na wyobraźnię i zaangażowanie odbiorców. Bądź być może gdyby autor w ten sposób opowiadał o miejscu, które ja bardzo dobrze znam, poszłabym tam sprawdzić to, co zobaczył on. Ale nie jestem tak zagorzałym jak Macfarlane pasjonatem wysp brytyjskich. Dlatego w tej sytuacji spędziłam kilka długich zimowych wieczorów spacerując tu i ówdzie bez wychodzenia z domu.
Od książki okrzykniętej brytyjskim geniuszem oczekiwałabym wywołania we mnie nieco więcej emocji. Natomiast piękną filozoficzną refleksję pozostawię w sobie na długo. Podejmując nowy szlak popatrzę na niego zupełnie inaczej niż zazwyczaj - dużo bardziej świadomie. Z uposażeniem dziejów oraz moim osobistym.

  1. Zdzisław Grebl
  2. Wanda Ganszer  - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
  3. Jerzy Ganszer
  4. Agnieszka Gądek
  5. Jerzy Koczur
  6. Małgorzata Toczyłowska 
  7. Beata Michalska-Kasperkiewicz
  8. Paweł Kasperkiewicz
  9. Elżbieta Pikania
  10. Ewa Chylaszek-Brylska - Były Członek Klubu
  11. Gabriela Sobańska - Belgia
  12. Honorata 'Honka' Kaczmarek
  13. Błażej Nikiel
  14. Jerzy Pukowski
  15. Jakub Krajewski
  16. Lena Katarzyna  Koprowska
  17. Aniela Klassek
  18. Grzegorz Klassek
  19. Iza Rosner-Manda
  20. Elżbieta Imielska - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
  21. Ludmiła Witańska - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
  22. Maryla Nawrocka - udział "zaoczny"
  23. Patrycja Kopytko
  24. Gabriela Michalska
  25. Wacław Michalski
  26. Natalia Gąsior
  27. Radosław Bizoń
  28. Anna Sobańska - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała

Spotkanie odbyło się w restauracji Galicja.

Grzegorz Klassek
Aniela Klassek
Agnieszka Gądek
Zdzisław Grebl
Jerzy Ganszer

 

Grzegorz pisze wielką pracę - z okazji 50 lecia naszego Klubu. 

Jerzy Pukowski
Jerzy Urbański - Weteran
Zofia Gutek
Teresa Mizera - Osoba Towarzysząca
Stefan Mizera - Weteran
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jakub Krajewski
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Jerzy Ganszer

Dziękujemy gospodarzowi za ciekawe zdjęcia. 

Tutaj "kliknij" jest jeszcze uczestnik dodatkowy z Fanklubu. 

Ewa Chylaszek-Brylska - Były Członek Klubu
Joanna Brylska - Osoba Towarzysząca
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Elżbieta Pikania
Agnieszka Gądek
Zdzisław Grebl
Jerzy Ganszer

 Dotychczas zgłosiło się 49 osób, które zgadzają się na opublikowanie swojego imienia i nazwiska pod zdjęciem, jedna osoba zakazała publikacji zdjęcia. Na spotkaniu był obecny Redaktor Naczelny Zacisku, który w porozumieniu z Elżbietą i Patrycją - wydadzą "Wielki Album" - będzie to składowa Zacisku na 50 lecie istnienia Kubu.  Poruszano wiele kwestii towarzyskich. 

  1. Zdzisław Grebl
  2. Agnieszka Gądek
  3. Andrzej Luber - Były Członek Klubu
  4. Piotr Gawlas
  5. Małgorzata Pocha - Osoba Towarzysząca
  6. Hieronim Gawlas - Osoba Towarzysząca
  7. Iwona Kuś - Osoba Towarzysząca
  8. Gabriel Franecki
  9. Wojciech Jasiak
  10. Joanna Micherdzińska
  11. Barbara Barut-Skupień
  12. Ela - siostra Prezesa - Osoba Towarzysząca
  13. Bartosz Kulesza - Koło Różańcowe
  14. Jerzy Ganszer
  15. Robert Skoczylas - Sekcja Archeologiczna przy Speleoklubie Bielsko-Biała
  16. Małgorzata Paluszek - Osoba Towarzysząca
  17. Radosław Bizoń
  18. Marcin Krajewski - Akademicki Klub Grotołazów Akademii Górniczo Hutniczej Kraków
  19. Karolina Luksa - Fanklub kuby Krajewskiego
  20. Jakub Krajewski
  21. Lena Katarzyna Koprowska
  22. Izabela Manda-Rosner
  23. Elżbieta Imielska - Osoba Towarzysząca 
  24. Magdalena Prochalska
  25. Łukasz Piechocki
  26. Martyna Michalska
  27. Gabriela Michalska
  28. Wacław Michalski
  29. Beata Michalska-Kasperkiewicz
  30. Paweł Kasperkiewicz
  31. Mateusz Kubina
  32. Bartłomiej Golik
  33. Marta Gandor - Osoba Towarzysząca
  34. Paulina Kulpa
  35. Rafał Woltkiewicz
  36. Katarzyna Wiąckiewicz
  37. Kazimierz Kucia
  38. Błażej Nikiel
  39. Honorata 'Honka' Kaczmarek
  40. Marta Boruch
  41. Maciej Nowakowski
  42. Teresa Zwierzchowska
  43. Patrycja Kopytko
  44. Dominik Sarnowski
  45. Kamil Polański
  46. Bartosz Baturo
  47. Zbigniew Grzybek
  48. Jakub Grzybek - Osoba Towarzysząca
  49. Igor Górczyński - Osoba Towarzysząca
  50. Grzegorz Górczyński
  51. Krzysztof Borgieł
  52. Tomasz Grzegrzułka
  53. Małgorzata Toczyłowska

 

  1. Pies - suka -  Flawi - pies towarzyszącyy
  2. Pies - suka - Bejke - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała

 

"Nie zdając sobie sprawy - wspólne spotkanie i rozmowa jest pewną wartoscią, o której się nie myśli, a która wszystkim jest potrzebna. Tworzymy niepowtarzalną grupę przyjaciół i należy to kultywować"

Szczegóły spotkania w 'sprawozdaniach wewnętrznych".  

Zdjęcie wykonała Lena

Jan Jastrzębski - Sekcja Archeologiczna przy Speleoklubie Bielsko-Biała
Jakub Krajewski
Jerzy Ganszer
Izabela Rosner-Manda

 

Film interesujący z 1927 r - niemy - tytuł "Metropolis"

Tutaj film -

Wojtek Jasiak
Joanna Micherdzińska
Kuba Krajewski
Tomek Stryczek
Gabriel Franecki

Speleokonfrontacje 2018

Doroczna impreza organizowana przez Speleoklub Dąbrowa Górnicza dla całej społeczności grotołazów odbyła się w tym roku w dniach 2018.11.16-18 w zajeździe Jurajskim w Podlesicach.

Program 3-dniowego spotkania był bardzo obfity w wydarzenia. Do wyboru uczestnicy mieli : pokazy filmów konkursowych z wypraw speleologicznych, podróżniczych, rozmowy z ciekawymi ludźmi, imprezy integracyjne. Odbyło się również zebranie Komisji Taternictwa Jaskiniowego PZA. Na zakończenie imprezy losowano nagrody wśród uczestników Speleokonfrontacji. Z grona naszej delegacji Klubowej nagrody wylosowali : Joanna Micherdzińska - kubek oraz Gabriel Franecki - talon na bezpłatne wykonanie kombinezonu speleo w firmie S.Kotarba.

W Podlesicach zauważono również osoby związane z Klubem m.in Zosię Gutek z Wpinką, Jurka Pukowskiego ( na parkingu) oraz Jurka Ganszera z Wandą ( małżonka ) o czym poinformował nas Kuba Krajewski.