Dział Beskidzki
Sport i turystyka (2791)
Honorata 'Honka' Kaczmarek
Osoba Utajniona nr 395 874 584
Kroll
Spacer raczej niż podbieg to był. Najdłuższą możliwą trasą z Przegibka. Słonecznie, bezwietrznie i sucho - Kroll nie miał okazji zabrudzić podwozia :-)
Anna Sobańska - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
osoba utajniona
Sebastian Korczyk - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Agnieszka Gądek
Wybraliśmy się na Skałę Czarownic celem obserwacji rytów naskalnych. Szliśmy granią i szukaliśmy czy w okolicy nie występują inne ryty. Gdy dotarliśmy do celu przyszła burza, więc ukryliśmy się w małej jaskini pod skałami. Kiedy burza ustała wyszliśmy na zewnątrz by ponownie obejrzeć ryty, ale w strugach deszczu nic nie było widać, więc wróciliśmy do samochodu...
2017.05.11 i 2017.05.13 Eksploracja beskidzka
Napisał Michał GanszerPaweł Gądek
Bronisław Gądek - Osoba Towarzysząca
Pierwszego dnia w 10 minut udało nam się odkopać nową jaskinię długości ok. 10 metrów, drugiego kontynuowaliśmy eksplorację odkrywając jeszcze ok. 2 metry. W środku ciekawy prostokątny korytarz.
2017.05.06-07 Piętnaste rozpoczęcie sezonu w Beskidach
Napisał Michał Ganszer2017.05.06 Zwiedzanie Jaworza koło Bielska - wyjazd Sekcji Archeologicznej
Napisał Michał GanszerWacław Kosmowski - Sekcja Archeologiczna przy Speleoklubie Bielsko-Biała
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jan Jastrzębski - Sekcja Archeologiczna przy Speleoklubie Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
Gabriela Michalska
Jakub Krajewski
Wacław Michalski
Michał Ganszer - kierownik akcji / kierowca
Piotr Smoczyński - nawigator
Małgorzata Bugalska - Osoba Towarzysząca
Agata Polok - Osoba Towarzysząca
Pierwszomajowy wypad na Jurę ,,Śladami kursu". Najpierw dotarliśmy pod Górę Zborów - zawiesiliśmy linę i kilka razy wywspinaliśmy ścianę - było to zaraz obok miejsca, gdzie spuszczaliśmy oponę na kursie.
Drugą atrakcją była wspinaczka na Okiennik Wielki - oczywiście asekurując panny, jak na gentelmanów przystało. Załączone zdjęcie właśnie z Okiennika.
Trzecią i ostatnią atrakcją było zwiedzanie jaskini kalesonowej. Dość dużo wody wewnątrz, natomiast atrakcyjność wysoka, szczególnie atrakcyjne były miny dziewczyn przed wejściem i po wyjściu.
Agnieszka Gądek
Paweł Gądek
Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Po raz drugi wybraliśmy się na Trzy Kopce w celu prowadzenia obserwacji astronomicznych przy Jacku i pobliskich kamieniach z rytami. Tym razem pogoda była idealna - od samego rana niebo było bezchmurne. Podziwialiśmy wędrówkę słońca nad kamieniem z x-ami. Udaliśmy się także obejrzeć ruiny schroniska na szczycie Trzech Kopców, Paweł zwiedził jaskinię w Trzech Kopcach V, a potem wróciliśmy do Jacka, aby obserwować jak pierwsze promienie światła padają na wyryte na nim symbole. Na koniec pojechaliśmy jeszcze na zapomniany cmentarz w Wilkowicach z 1846r., gdzie do dziś pozostał już tylko krzyż.
Więcej...
Gabriela Gajny
Krzysztof Gajny
01.05.2017 Chopok 2053m. Tatry Niskie.Akcja narciarska,podejście trasami na szczyt. Przewyższenie 860m.Gabriela i Krzysztof Gajny
Adam Marcinków
9 osób towarzyszących
Wyjazd skiturowy w towarzystwie ratowników GOPR w Tatry Słowackie. Warunki trudne. Z uwagi na znaczne zagrożenie lawinowe i samoistnie schodzące lawiny nie wchodziliśmy w wyższe partie gór. Działalność grupy koncertowała się na nauce i doskonaleniu technik zimowych, w szczególności na ratownictwu lawinowym i wyciąganiu poszkodowanego ze szczeliny. Wykłady prowadzili Instruktorzy GOPR'u i byli członkowie klubu SBB Maciej Stanisławki i Łukasz Twardowski.
Wojciech Jasiak
Na majówkowy weekend wybrałem się wraz z 7 osobową załogą na kajakowy spływ rzeką Słupia. Spływ rozpoczęliśmy w miejscowości Sulęczyn, gdzie znajduje się słynna "Rynna" na której trenują kajakarze górscy. Rzeka Słupia jak się okazało nie jest łatwą trasą i nie pozwoliła nam na leniwe spływanie, mnóstwo połamanych drzew, dość spora ilość bystrzy, oraz elektrownie wodne przez które nie da się przepłynąć, więc trzeba było kajaki przenosić po kilkaset metrów. Spływ okazał się być bogaty nie tylko w wywrotki ale nawet w przejazdy kajakiem na traktorze. Pogoda dopisała przez cały spływ, świeciło słoneczko, nocami mroziło i tylko jedną noc spędziliśmy pod wiatą przy ognisku. Spływ zakończyliśmy w miejscowości Luboń osiągając długość przepłynięcia przez 3 dni około 60km.
