Dział Beskidzki
Sport i turystyka (2791)
Uczestnicy:
Joanna Micherdzińska
Wojciech Jasiak
Mariusz Linke
Mariusz Mejza – Speleoklub Warszawski
Radek Bizoń – Fotograf i Nurek
Paweł Jurasik – Osoba Towarzysząca
Dzięki uprzejmości kolegi ze Speleoklubu Warszawskiego, a także przewodnika Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego mieliśmy okazję pojechać do Międzyrzecza i zwiedzić jedne z najpopularniejszych bunkrów poniemieckich w Polsce. Wyjazd został zaplanowany na 3 dni.
DZIEŃ I 01.04
Razem z Wojtkiem, pomimo niekorzystnej pogody, wyjeżdżamy z Bielska o godzinie 7.15 w kierunku miejscowości Nietoperek gdzie mamy umówione spotkanie z resztą ekipy. O 14.30 dojeżdżamy do stacji PKP, które jest miejscem zbiórki. Niestety nikogo tam nie ma. Czyżby „prima aprilis” i wyjazdu nie ma? Na szczęście chwilę później pojawiają się: Mariusz Linke (nurek, zwany dalej Mario) i Radek (nadworny fotograf).
Wspólnie pojechaliśmy już pod bunkry w Kęszycy i ruszyliśmy z prowizoryczną mapą na pierwsze zwiedzanie, które rozpoczynało się 30 m zjazdem. W podziemiach rzuciło się w oczy jedno – graffiti na ścianach i dużo śmieci. Po 3 h wychodzimy na zewnątrz. Cały dzień zakończyliśmy ogniskiem, przy którym nasz przewodnik Mariusz Mejza (SW) opowiadał o historii bunkrów.
W nocy ekipa podzielona na dwie grupy spędziła noc w samochodach (Asia, Wojtek oraz Radek) i w bunkrach (Mariusz i Mario).
DZIEŃ II 02.04
Dzień zaczęliśmy od śniadania przy ognisku. Do 5 wspaniałych dołączył Paweł, mieszkający w pobliskiej miejscowości. Plan na dzisiaj to: nurkowanie (Radek i Mario) oraz nocne zwiedzanie pętli Boryszyńskiej (trasa turystyczna)
Razem jedziemy pod bunkry gdzie ja razem z Mariuszem przechodzimy przez zacisk, czyli otwór strzelniczy 7P7 i tam spuszczamy w 40 m szybie sprzęt nurkowy. Pozostała czwórka w tym czasie dochodzi pod szyb innym przejściem.
W czasie nurkowania, dwójki kolegów, w zalanej części bunkrów, idziemy zobaczyć odwodnienie, które staramy się odetkać, niestety bez powodzenia. Oczyszczamy także szyb ze starych, drewnianych belek, które grożą zawaleniem. Wracamy z powrotem, gdzie sprzęt nurkowy czeka na nas do retransportu.
Po wyjściu z podziemi jedziemy do Mariusza do domu, gdzie gości nas jego mama. W końcu mamy możliwość porządnie zjeść!
Z uśmiechami na ustach jedziemy zwiedzać pętle Boryszyńską. Jak przystało na grotołazów nie płacimy za wejście lecz schodzimy starym szybem. Po nocnym powrocie korzystamy z prysznica i idziemy spać.
DZIEŃ III 03.04
Po ciężkim poranku (nikomu nie chciało się wstawać z łóżek) jedziemy do zauważonych wcześniej na mapie: starego szybu wentylacyjnego kopalni węgla brunatnego oraz kolejnego odwodnienia. Oba miejsca prawdopodobnie są zasypane.
W pierwszej kolejności próbujemy odkopać stary szyb, którym podobno można dostać się nie tylko do kopalni ale także do bunkrów. Po ciężkiej eksploracji zrezygnowani wracamy do samochodów. Z Wojtkiem decydujemy się na powrót do Bielska, a reszta jedzie zobaczyć stare odwodnienie i także wraca do domów.
W drodze powrotnej pojawiły się plany kolejnej akcji w MRU, która mam nadzieję, będzie równie udana jak ostatnia.
(fot. Radek Bizoń)
Kazimierz Ślęk
Dzień był wyjatkowy więc w ramach włoskiego P12W Mt. San Giorgio po raz kolejny został osiagnięty. (szkoda, że nie było tak w weekend)
Cześć
Pozdrawiam wszystkich startujących w P12W (i nie tylko) z Turynu, gdzie będę czas jakiś.
W ramach odstresowania wyszedłem wczoraj wieczorem na górę pt. Monte San Giorgio 842 m npm (patron Jurków), podejście 481 m w deszczu niestety.
Nie ma tej góry w pucharze ale widać że chodzenie pod górę staje się zaraźliwe.
Jeszcze raz pozdrawiam
Kazimierz Ślęk
2016.03.30 Puchar 12 Wzniesień - Golgota - akcja narciarska
Napisał Michał GanszerPaweł Gadek - Osoba Towarzysząca
Jerzy Pukowski
"Lolo"
Bronisław Gądek - Osoba Towarzysząca - grupa wsparcia - zdjęcie
Jerzy Ganszer
Wszyscy poprawili swoje wyniki w podbiegu na nartach w tym "kalendarzowym" sezonie.
Jest sukces "Lolo" ustanowił nowy rekord trasy - 15,56,00
A potem "Lolo" szukał telefonu komórkowego.
Błażej dzwonił, że nas podziwiał z wielkim szacunkiem w kamerze internetowej. Udało się nam pokonać całą trasę w górę jak i w dół nie zdejmując nart /kilkanaście metrów u góry po trawie/
Jerzy Pukowski
Rafał Konior - Fanklub Speleklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
W trakcie prac użyto czekana!
2016.03.28 Akcja narciarska na Malinów 1115 m
Napisał Michał GanszerWanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
Ekipa podchodziła z "Julianów". W sumie warunki dobre, choć wydaje się, że to był ostatni dzień działalności wyciągów.
Spotkano Rafała Koniora z Fanklubu SBB i jednego zawodnika ze Strzeleckiego z Rudy Śląskiej.
2016.03.23 Puchar 12 Wzniesień - Golgota - akcja narciarska
Napisał Michał GanszerKazimierz Ślęk
Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Paweł Gądek - Osoba Towarzysząca
Bronisław Gądek - Osoba Towarzysząca - grupa wspomagająca
Agnieszka Gądek - Osoba Towarzysząca
Jerzy Ganszer
Trasy na Małe Skrzyczne już nie są ratrakowane. Nad Golgotą wszedł Księżyc. Trasa bardzo dobrze przygotowana. Należy sądzić, że za tydzień będzie dalej śnieg na trasie. A potem herbata w "Góralu".....
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
Znaleziono dość sporo Rogowców Mikuszowickich na stokach Dębowca. Kiedyś dawno temu z tego wyrabiano narzędzia kamienne!
Zdzislaw Grebl
Josef Schraml - Osoba Towarzysząca
Sussi Schraml - Osoba Towarzysząca
Rowerowa wycieczka wzdłuż rzeki Ilz (Niederbayern). Zaobserwowano bobra i sępa.
Więcej...
Krzysztof i Gabriela Gajny.Skrzyczne 1257m. akcja narciarska. Z powodu braku śniegu podeszliśmy na Skrzyczne przez Małe Skrzyczne. Piękna pogoda, mała ilość narciarzy na trasie.
2016.03.19 Barania Góra - spotkanie znajomych Krzysztofa Apanasewicza
Napisał Michał GanszerDnia 19.03.2016. miało miejsce VIII juz spotkanie znajomych Krzysztofa Apanasewicza na Baraniej Górze.
Śniegu nie bylo zbyt wiele, mimo to jedna osoba wyszła na górę na skiturach i tam troche 'poszalała'.
Ponieważ było bezwietrznie pozostalismy na górze dłużej niz zwykle i podziwialismy widoki na Pilsko, Babią i Tatry.
Na spotkaniu stawiło się 21 osób - i co warto zaznaczyc padł rekord najmłodszego uczestnika - był nim syn Janusza Drąga - Kacper ( niespełna 7 lat).
1. Karolina Apanasewicz - Były Członek Klubu
2. Gaja Apanasewicz - Osoba Towarzysząca
3. Miłosz Kubica - ADHD Team
4. Martyna Kubica - Osoba Towarzysząca
5. Gniewomir Kubica - Były Członek Klubu
6. Joanna Kubica - Osoba Towarzysząca
7. Bogdan Kubica - Osoba Towarzysząca
8. Grzegorz Siemieniec - Osoba Towarzysząca
9. Monika Dobija - Osoba Towarzysząca
10.Gabrysia Dobija - Osoba Towarzysząca
11.Zbyszek Łukasik - Osoba Towarzysząca
12.Anna Łukasik - Osoba Towarzysząca
13 Iwona Kuś - Osoba Towarzysząca
14.Gabriel Franecki
15Janusz Drąg - Były Członek Klubu
16Kacper Drąg - Osoba Towarzysząca
17.Darek Mindler - Osoba Towarzysząca
18.Piotr Lilla - Osoba Towarzysząca
19.Andrzej Pilatowski - Osoba Towarzysząca
20.Witek Staniek, Arek Staniek - Osoby Towarzyszące
Sprawozdanie napisał "Mar Kub"
2016.03.19 Akcja narciarska na Mały Salatyn 2046 m
Napisał Michał GanszerJerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Na szczyt atrakcyjną północną granią, zjazd żlebem. Na górze silny wiatr. Warunki w żlebie bardzo dobre. Akcja szybka i sprawna, szczyt osiągnęła 1 osoba. W żlebie dużo ludzi. Ogólnie "super".
Zofia Skrudlik
Byłam na EDK Ekstremalnej Drodze Krzyżowej z Andrychowa przez Zagórnik Rzyki Las Ślemień do Rychwałdu 38 km w różnym terenie- uliczki, wiejskie i leśne drogi, ścieżki przez las, - w jedną noc. Tempo było zabójcze. Rozpoczęliśmy 18.03. w kościele w Andrychowie. W drogę wyruszyliśmy o 21.30 w stronę Zagórnika. Nasza grupa liczyła 9 osób - młodych, chodzących po górach.
Życzę Wam Wesołych Świąt z Bogiem ZS
