Dział Beskidzki

Dział Beskidzki

Starsze dokumenty: do 2016 2017 2018 2019

Dokumenty internetowe

Sport i turystyka

Sport i turystyka (2791)

Błażej Nikiel
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Honorata  'Honka' Kaczmarek
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz
Agnieszka Wróbel
Jakub Krajewski
Filip Nikiel - Sekcja Młodzieżowa
Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Zdzisław Grebl
Jerzy Ganszer

Dwie osoby błądziły w okolicy!

Marcin Parys
Dariusz Rozmus
Karina Tomalik
Jakub Adamus
Łukasz Piechocki
Agnieszka Anioł
Marcin Płaszyński
Justyna Pukowska
Zofia Gutek
Tomasz Grzegrzułka
Bartłomiej Chruściel - Klub Alpinistyczny Grupy Beskidzkiej GOPR
Jerzy Ganszer

Trenowano "wszystko" co było możliwe na sali w tym etapie szkolenia.

Zosia przyniosła truskawki.

czwartek, 24 wrzesień 2015 08:42

2015.09.23 Puchar 12 Wzniesień - Golgota

Napisał

Zofia Gutek - 22,34,56
Jerzy Pukowski - 24,46,52
Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała - 33,12,00
Kazimierz Ślęk - 26,27,00
Sebastian Korczyk - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego - 19,57,31
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała - trasa nie ukończona
Jerzy Ganszer - 21,29,42

A potem były lody!

Jerzy Pukowski
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer

Głaz jest dość "spory" i były kłopoty aby na niego wejść. A potem zwiedzaliśmy Dolinę św. Wendelina w Rudzicy - jest tam kapliczka.

Jerzy Ganszer

Dzięki wskazaniom Jakuba Krajewskiego - trafiłem do resztek Niemieckiego pomnika na byłym cmentarzu armii Niemieckiej z okresu II wojny światowej pod Dębowcem. Tam okazionalnie ktoś pali świeczki i składa kwiatki. Te resztki pomnika to cokół kamienny o wysokości ok 6 m.

środa, 16 wrzesień 2015 23:48

2015.09.16 P12W - Żar

Napisał

Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
 Jerzy Pukowski
 Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
 Jerzy Ganszer

środa, 16 wrzesień 2015 22:55

2015.09.16 Beskid Morawsko-Śląski

Napisał

Grzegorz Górczyński
Wiesław Raźniak - Osoba Towarzysząca
Kamil Raźniak - Osoba Towarzysząca
Krzysztof Lisowski - Osoba Towarzysząca

16.09.2015r o godz 7:40 wyruszyliśmy na wycieczkę rowerową której celem był najwyższy szczyt Beskidu Morawsko-Śląskiego Lysa Hora 1324 m n.p.m. Przez całą 60 km. drogę na szczyt wiał silny wiatr w oczy. Po morderczym 8 km podjeździe i ponad 800 m przewyższeniu dotarliśmy na szczyt. Odległość 120km, suma przewyższeń 1200m.

czwartek, 24 wrzesień 2015 23:09

2015.09.15 Chorwacja - Góry Dynarskie

Napisał

Gabriela Gajny
Krzysztof Gajny

Przy okazji pobytu w Chorwacji zdobyliśmy najwyższy szczyt tego kraju Vrh Dinare 1831m.n.p.m.Szczyt leży w paśmie Dinara w górach Dynarskich.Wejście południowymi zboczami z miejscowości Glavas,1360m.przewyższenia.

wtorek, 15 wrzesień 2015 09:31

2015.09.13 Łomnica - droga normalna

Napisał

Krzysztof Borgieł
Daniel Dziech - Osoba Towarzysząca

W niedzielę o godzinie 5.00 ruszyliśmy z Tatrzańskiej Łomnicy z możliwie najniżej położonego miejsca w stronę Łomnicy. Szlak zielony doprowadził nas nad Skalnate Pleso. Tutaj się rozdzielilismy. Daniel udał się na Rakuską przeł. a ja starym szlakiem do górnej stacji wyciągu krzesełkowego. Dalej granią na szczyt Łomnicy. Nie podchodziłem łańcuchami tylko dokładnie granią wzdłuż stałych punktów asekuracyjnych. Szczyt zdobyłem po 2h58min. Jak na rekonesans i trudniejszy wariant to nieźle tym bardziej że byłem lekko przeziębiony. W dół wybrałem łańcuchy. Zbieg poszedł mi sprawnie. Po drodze "doszedłem" Daniela i razem zbiegliśmy do auta. Trasa w dół zajęła mi 1h37min. Z wysokości ok 2500m zniosłem śmieci! - opakowanie z ciastek!

Zapis gps z trasy: http://www.movescount.com/pl/moves/move76407147

poniedziałek, 07 wrzesień 2015 14:18

2015.09.05 Żar w trampkach

Napisał

Błażej Nikiel

Honorata "Honka" Kaczmarek

Croll - potencjalny glajciarz


Podbieg odbył się przez przypadek i przy okazji wycieczki rodzinnej. Dlatego Błażej miał buty przyzwoite a ja trampki "na miasto" ;-)

Czas byłby lepszy, ale na drodze Crolla stawały liczne tandemy paralotniarskie które bardzo chciały wystartować. Crollowi się owe tandemy nie podobały i uparcie na nie szczekał i podbiegał im pod nogi. W przypadku tandemu nr 2, celem uniknięcia katastrofy lotniczej, musieliśmy uciekać w krzaki, bo tandem podczas rozbiegu zboczył z trasy i biegł prosto na nas.

Szybowców na trasie nie stwierdzono. Nietoperzy też nie.