Dział Beskidzki
Sport i turystyka (2791)
Tomasz Grzegrzułka
Cześć miałem przyjemność 1-go marca być na Babiej Górze podczas szkolenia zimowego dla przewodników z AKPG. Pogoda dopisał: wiało nieźle a widać było na parę metrów. Zdjęcia można oglądać na stronie AKPG Bielsko . Zapraszam
Honorata "Honka" Kaczmarek wraz z zespołem zabezpieczenia zdrowotnego na podwoziu 6-nożnym.
Był to mój pierwszy skiturowy podbieg w ramach Pucharu Wielu Wzniesień i Uniesień na tej trasie. Obawiam się również, że ze względów śnieżnych ostatni. Czas 39,47. Drugi raz miałam czas zjazdu znacznie krótszy niż podejścia :-)
2015.02.28 Przejazd na nartach przez Karb i Zawrat
Napisał Michał GanszerJakub Krajewski
Zbigniew Grzybek
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Jerzy Ganszer
Pokonano w sumie 1182 m przewyższenia. Wycofano się Doliną Roztoki. Na długich odcinkach intensywna mgła. Wszyscy zadowoleni! Ze względu na słabą widoczność i złe warunki śniegowe nie pokonano Przełęczy Schodki i Przełęcz Kozią.
Zofia Gutek - 2 miejsce w juniorkach starszych
Zdjęcie z 2014 r
Agnieszka Wróbel
Darek Jonkisz
Jedni na nartach inni na rowerze :)
Wyjechano na 686 mnpm. Wycof ze względu na znaczne ilości śniegu i sporą ilość narciarzy. Na długich odcinkach widoczność bardzo dobra. Wszyscy zadowoleni! Ze względu na złe warunki śniegowe nie pokonano Szyndzielni.
"Lolo"
Zbigniew Mastalski - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Uzyskano dobre czasy. Golgota oświetlona. Na górze pełnia zimy!
Beata Michalska Kasperkiewicz
Bejke - Fanklub SBB
W ramach spaceru z psem - P12W Magurka- czas 31,08. Śniegu jeszcze spokojnie na tyle ze bez problemu i podejście i zjazd na nartach.
Krzysiek Handzlik +2ot
Ulegając namowom wybrałem się w południe na Pilsko i wieczorem na Małe
Skrzyczne.
Zdecydowanie warunki lepsze na Małym - Pilsko jest ostro przeorane i z
brązowym śniegiem, Małe całkiem przyzwoite i tylko miejscami coś wystaje.
Traski:
www.strava.com/activities/258835810
www.strava.com/activities/258973140
Krzysiek Talik
Do schroniska warun dobry. Świeciło miło słonko troszkę wiało. Wraz z wysokością widoczność spadała i wiało coraz bardziej. Od wysokości ok 1400m n.p.m wisiała gęsta mgła. W okolicach polskiego wierzchołka łeb urywało, a widoczność spadła gdzieś do 20m. Spotkałem w odstępie 100m dwóch narciarzy szukających się nawzajem. Na szczyt dotarłem po omacku z czasem 1:25'29. Powiem, że gdyby nie GPS ciężko byłoby wrócić. W okolicach kopuły szczytowej setki śladów we wszystkich kierunkach, tyczek nie widać, kosówka przysypana. Żeby było śmieszniej w okolicach Hali Miziowej sielanka.
Ogólnie nieźle mnie przedmuchało...
Więcej...
GRUPA ZASADNICZA:
Jadwiga Miecherdzińska
Gabrysia Micherdzińska - OT
Sophie - Pies (suka) Towarzyszący
Agnieszka Byrtek
Krzysztof "Byrtek" Górski
Majka - Pies (suka) Towarzyszący
Anna "Hanuś" Sobańska - Fanklub SBB
Marek Sobański - Fanklub SBB
Zdzisław Grebl
Agnieszka Wróbel
Ewa Szarowicz - OT
Andrzej Kulka - OT
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Bejke - Fanklub SBB
Kuba Krajewski
Paweł Kasperkiewicz
GRUPA DODATKOWA:
Honorata "Honka" Kaczmarek
Błażej Nikiel
Filip Nikiel
Zgodnie z zapowiedziami akcja nie była skoordynowana, nie było kierownika i ogólnie był chaos. Przy schronisku spotkało się w sumie 16 osób i 3 suki. 14 narciarzy skitourowych.
Grupa ZASADNICZA wyruszyła z Żabnicy-Skałki, dotarła na Rysiankę, a następnie w większości przez Halę Boraczą wróciła do samochodów. Generalnie w trakcie akcji odwrotu grupa została rozbita przez warunki psycho-klimatyczne na 7 oddzielnych formacji. Pokonaliśmy wysokość i długość. Grebl o 5 metrów więcej wysokości od pozostałych, a Bejke o 5 kilometrów większą długość.
Grupa DODATKOWA wyszła ze Złatniej i prawdopodobnie tam też powróciła (brak potwierdzenia).
2015.02.22 Puchar Pilska w narciarstwie wysokogórskim
Napisał Michał GanszerEla Pawlikowska Klub Wysokogórski Zakopane
Nie zmieściłyśmy się w limicie. Ok 18 km trasy w bardzo dobrych warunkach śniegowych.
Rafał Klimara
Wojciech Stachowiak
Katarzyna Szczerba
21 lutego, dzień przed zawodami podeszliśmy w trójkę na Pilsko od Przełęczy Glinne. Na szczycie wiało okrutnie, Rafał z uporem maniaka trenował zjazd po "kocich łbach" - warunki trudne.
27 lutego, dzień przed wyjściem na Skrzyczne, poszliśmy we dwójkę na Żar. Czas podejścia ok. 4 kolejki. Zjazd w mokrym cukrze - warunki dość męczące.
28 lutego, dzień przed odpoczynkiem wyszliśmy z Soliska na Skrzyczne, wrócili na Małe Skrzyczne i zjechali do Soliska. Gęste chmury, mgła, muldy, rynny i mokry śnieg. Rafał definitywnie połknął bakcyla, mysza narzekała, że warunki trudne.
