Dział Beskidzki

Dział Beskidzki

Starsze dokumenty: do 2016 2017 2018 2019

Dokumenty internetowe

poniedziałek, 22 kwiecień 2013 23:39

2013.04.22 Basen w Leśnej koło Żywca

Napisał
  1. Marek Sobański - Były Członek Klubu
  2. Gabriela Sobańska - Sekcja Młodzieżowa
  3. Natalia Sobańska - Sekcja Młodziezowa
  4. Beata Burdynowska - Wetertan
  5. Jerzy Pukowski
  6. Adam Marcinków
  7. Rafał Konior
  8. Jerzy Ganszer

Większość była tam pierwszy raz. Podobało się. Jest tam: zjeżdżalnia, dwa baseny plis jeden na zewnątrz, sauna sucha, parowa i dla vipów, restauracja z ciepłymi lodami.

Woda bardzo ciepła!  Zdjęcie przysłał Rafał.

Eugeniusz Foltyn - Sekcji Historii Kultury Materialnej przy Speleoklubie Bielsko-Biała

Jerzy Pukowski

Jadwiga Micherdzińska

Jerzy Ganszer

 

Działano w rejonie starej cegielni /zdjęcie/ w Pszczynie i Miasteczka Śląskiego, gdzie spotkano starszego grotołaza z ośrodka Wrocław o nazwisku Chrust.

Przeprowadzona działalność objęta jest "utajnieniem". Niemniej można wspomnieć, że w cegielni jest ciekawe jezioro i tam zostanie zorganizowany wyjazd kąpielowy w lecie.

W drodze powrotnej weszliśmy na Kopiec Odzyskania Niepodległości koło Piekar Śląskich.

niedziela, 21 kwiecień 2013 20:18

2013.04.21 Podlesice

Napisał

Rafał Klimara

+ 3 osoby.

 

Wspin.

wtorek, 23 kwiecień 2013 14:46

2013.04.21 Jaskinia w Boraczej

Napisał

Honorata Kaczmarek
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
Croll - Canis lupus familiaris
Sebastian Korczyk

Punktem wyjścia była Żabnica Skałka. Marcin Freindorf z Crollem strawersowali napotkaną rurę (z aktywnym ciekiem wodnym!), po czym Marcin na żywca pokonał pobliski prożek (Crolla wciągnięto na smyczy). Po dawce sportowych emocji spacerkiem dotarliśmy na Halę Boraczą, gdzie rozsiedliśmy się przy schronisku, by głośno pogawędzić na nieprzyzwoite tematy i pooglądać góry, tudzież przemierzające je konie.
Wreszcie zaatakowaliśmy Redykalny Wierch. Udało się sprawnie zlokalizować głazowisko oraz znajdujący się tam otwór Jaskini w Boraczej K.Bż-02.01. Wszyscy zwiedziliśmy jej główne piętro; dziewczyny urządziły sobie podziemną sesję foto. Stwierdzono obecność jednego nietoperza, prawdopodobnie nocka (Myotis). Do dolnych partii dotarł samotnie (nie bacząc na brak kombinezonu!) członek Krakowskiego Klubu Taternictwa Jaskiniowego. Napotkał tam kolejnego i - jak relacjonował - "dużego" nietoperza. Warto odnotować, że w KKTJ było to bodaj pierwsze tegoroczne przejście całej deniwelacji Jaskini w Boraczej. Potem na powierzchni rozegrała się gwałtowna bitwa na śnieżki (patrz: zdjęcie).
Jaskinia jest ładna, na dodatek położona we wspaniałym, szalenie widokowym miejscu. Żal było je opuszczać, jednak czuliśmy już zew dalszej przygody. Ruszyliśmy w drogę, dochodząc przez las do żółtego szlaku, który wiedzie po południowej stronie grzbietu.
Powyżej 1000 m n.p.m. przez prawie cały czas wędrowaliśmy po (miejscami całkiem głębokim) śniegu, za to mijane hale były już od niego wolne. Ciągle żółta i wygnieciona, lecz rozgrzana przez kwietniowe słońce trawa zachęcała do turlania się w dół stoku i zażywania słonecznej kąpieli - oczywiście ulegliśmy tym pokusom... Podczas gdy w oddali lewitował kontur zimowych Tatr, wiosna przypominała o sobie, wysyłając na spotkanie z nami swych kolorowych posłańców: motyla cytrynka (Gonepteryx rhamni), przebiśniegi (Galanthus nivalis) i oczywiście krokusy (Crocus scepusiensis). Leniwie ciurkała spływająca spod śnieżnych zasp woda.
Zjedliśmy obiad przy schronisku na Lipowskiej. Pozdrowiliśmy Pilsko i Babią spod schroniska na Rysiance, po czym zstąpiliśmy na klimatyczną Przełęcz Pawlusią. Jeszcze ciągle mamy przed oczyma pogrążoną w wieczornej zadumie Romankę i poetycko rozmyty rejon Kotliny Żywieckiej.
Dziarskim, wręcz ekspresowym krokiem zbiegliśmy z powrotem do Skałki.
Niedziela zakończyła się mocnym akcentem, czyli brawurowym, polifonicznym koncertem pasażerów z tylnego siedzenia samochodu.

poniedziałek, 22 kwiecień 2013 09:12

2013.04.21 Golgota P10W

Napisał

Paweł Kasperkiewicz

Zdzisław Grebl

Śnieg na całej trasie.

wtorek, 23 kwiecień 2013 11:54

2013.04.21 Babia Góra

Napisał

Piotrek Nowak - osoba towarzysząca

Ramzes - pies towarzyszący

Krzysiek Talik

 

Babia ze Slanej Vody. Pieszo 2 x na szczyt z przygodami.

Więcej tutaj

 

 

sobota, 20 kwiecień 2013 14:19

2013.04.20-21 Podziemia Tarnogórskie

Napisał

Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Paweł Kasperkiewicz
Anna Sobańska - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Honorata Kaczmarek
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Sebastian Korczyk
Tomasz Snopkiewicz - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Iga Filimowska - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Maciek Zieliński - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Krzysztof Żak - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Kaja Fidzińska - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Hanna Kullman - Tarnogórski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Joanna Ragus - Tarnogórski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Jerzy Ganszer

 

Pewien podstęp wyczułem już na początku, gdy nasze Koleżanki z Tarnowskich Gór założyły wodery sięgające im pod pachy! Było miło, wesoło, wodniście! Według szacunków pokonaliśmy 14 kilometrów pod ziemią, w tym około połowy w wodzie po kolana. Kilka osób miało przyjemność skontaktować się z wodą "dogłębnie". Dziękujemy Hannie i Joannie za przewodnictwo. Grupę bielską do wyjazdu zainspirował Frytka. Akcja godna wysiłku!  

Beata Michalska-Kasperkiewicz

Paweł Kasperkiewicz

Zdzisław Grebl

Borys Witański - Osoba Towarzysząca

Jerzy Pukowski - chwilowo

Jerzy Ganszer - chwilowo

 

Inicjatorem był Zdzisław. Ognisko, ławki, nocleg na "łonie nayury". Był członek Fanklubu - Hary. Omawiano sprawy klubowe i inne!

czwartek, 18 kwiecień 2013 22:54

2013.04.18 Wizyta u Pana Maca

Napisał

Jerzy Pukowski - prezes SBB
Sebastian Korczyk - sekretarz SBB
Michał Mac - były członek GOPR
Jerzy Ganszer

Pan Mac jest znawcą historii naszego regionu. Dowiedzieliśmy się od niego kilku ciekawostek:

Schronisko na III Kopcach powstało w II połowie lat 30-tych XX wieku i już wtedy chodziły z niego wycieczki do Jaskini w Trzech Kopcach. Jedno z podań mówi, że do otworu wpadła krowa i została tam "zaszlachtowana", potem wyciągano ją w kawałkach.

Żółte napisy, które są jeszcze widoczne w jaskini, powstały w epoce "Kniesznerów" - lata 50-te XX wieku

Mamy wiele starych zdjęć z epoki grotołazów chodzących głównie po tej jaskini - niebawem podejmiemy próbę opisania tych zbiorów.

Poniższa treść również powstała (w okresie wcześniejszym) przy czynnej pomocy Michała Maca:

Rok 1728 - data ukończenia "Dziejopisu Żywieckiego" Andrzeja Komonieckiego, w którym jest kilka wzmianek o jaskiniach beskidzkich.

Rok 1817 - opis Jaskini Malinowskiej zwiedzanej przez prof. gimnazjum w Cieszynie Albina Heinricha i dr. Lyro. O tych badaniach napisał ok. roku 1904/1905 w niemieckojęzycznym czasopiśmie Pohludka z Gruszowa na obecnym Zaolziu. 

Początek XX wieku - początek ruchu turystyczno-jaskiniowego. Związane to jest z działalnością Karola Prausa (zmarłego w 1918 r.), który był kierownikiem szkoły w Jasienicy koło Bielska. Stworzył on "Muzeum Beskidzkie". O jego działalności jaskiniowej donosił rocznik Beskiden Verein.

Rok 1951 - początek zorganizowanego ruchu jaskiniowego na Podbeskidziu. W tym roku w Jaskini w Trzech Kopcach równolegle, częściowo wspólnie działali: Edward Kózka (i inni) z Klubu Sportowego "Włókniarz", a także Tadeusz Wojtera, Henryk Szymanowski (Koń Pozorant) i Henryk Furmanik - wszyscy z Klubu Wysokogórskiego Katowice.

Rok 1954 - ukazanie się III tomu Jaskiń Polski Kazimierza Kowalskiego opisującego wiele jaskiń beskidzkich

Rok 1955-1962 - działalność (pierwszego) Speleoklubu Bielsko-Biała, liderem był Jan Hoffmann.

Rok 1969 - powstanie (drugiego) Speleoklubu Bielsko-Biała, przekształconego później w Klub Taternictwa Jaskiniowego "Speleoklub" Bielsko-Biała.

 

środa, 17 kwiecień 2013 22:30

2013.04.17 P10W Golgota na nartach

Napisał

Jakub Krajewski
Zdzisław Grebl
Sebastian Korczyk
Jerzy Pukowski
Zbigniew Mastalski - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Adam Marcinków
Jerzy Ganszer

Na trasie warunki dobre.