Dział Beskidzki
Jaskinie i wyprawy (1582)
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
W myśl zasady - dzień bez jaskini należy uznać za stracony - wybraliśmy się pod ziemie w celu zrobienia kilku ciekawych zdjęć. Te dwa największe nacieki stalagnaty mają wysokość 16 cm. W tej chwili są wyraźnie pęknięte. W naszym rejonie są to największe znane nacieki! W tym miejscu "zarejestrowano" w sumie 10 nacieków. Tutaj inne zdjęcia - "kliknij"
Jerzy Ganszer
W myśl zasady - dzień bez jaskini należy uznać za stracony - wybraliśmy się pod ziemie w celu zrobienia kilku ciekawych zdjęć. Te dwa największe nacieki stalagnaty mają wysokość 16 cm. W tej chwili są wyraźnie pęknięte. W naszym rejonie są to największe znane nacieki! W tym miejscu "zarejestrowano" w sumie 10 nacieków. Tutaj inne zdjęcia - "kliknij"
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Tomasz Grzegrzułka
Filip Pukmiel
Małgorzata Błaszczyk
Dominika Kot
Anna Boczkowska
W sobotę wszyscy wpadliśmy na festiwal "Magia Gór", na którym mieliśmy wesprzeć obsługę naszego klubowego stoiska. Tematyka rozmów niezbyt zaskakująca - dziury oraz kiedy do dziury. I tak pomiędzy ulewami (straciliśmy rachubę ile razy obrywały się chmury) wymienialiśmy się możliwymi datami, by w końcu Murzyn zaproponował niedzielne i rekreacyjne wyjście do Trzech Kopców. Na spontanie albo wcale.
Niedzielna pogoda nadal pod szyldem kursu Gosi i Filipa "pod chmurką".
Podejście szybkie i sprawne, jeszcze z suchymi podeszwami. Humory jak zwykle dopisywały.
W Trzech Kopcach trasę wyznaczył Murzyn, poszło nam szybko i sprawnie, bez zbędnych ceregieli. Odwiedziliśmy zarówno parter jak i pięterko z Komnatą Chrystusa i Skarbcem. Przy okazji poznaliśmy kolejny wariant przejścia. W dziurze spędziliśmy przyjemne i rześkie 1,5h.
Po wyjściu z dziury zero zaskoczenia, deszcz.
Nadal nie wiemy kto jest za to odpowiedzialny.
Podczas zejścia zagrzaliśmy jeszcze miejsca na pogaduchach w Chacie Wuja Toma.
Filip Pukmiel
Małgorzata Błaszczyk
Dominika Kot
Anna Boczkowska
W sobotę wszyscy wpadliśmy na festiwal "Magia Gór", na którym mieliśmy wesprzeć obsługę naszego klubowego stoiska. Tematyka rozmów niezbyt zaskakująca - dziury oraz kiedy do dziury. I tak pomiędzy ulewami (straciliśmy rachubę ile razy obrywały się chmury) wymienialiśmy się możliwymi datami, by w końcu Murzyn zaproponował niedzielne i rekreacyjne wyjście do Trzech Kopców. Na spontanie albo wcale.
Niedzielna pogoda nadal pod szyldem kursu Gosi i Filipa "pod chmurką".
Podejście szybkie i sprawne, jeszcze z suchymi podeszwami. Humory jak zwykle dopisywały.
W Trzech Kopcach trasę wyznaczył Murzyn, poszło nam szybko i sprawnie, bez zbędnych ceregieli. Odwiedziliśmy zarówno parter jak i pięterko z Komnatą Chrystusa i Skarbcem. Przy okazji poznaliśmy kolejny wariant przejścia. W dziurze spędziliśmy przyjemne i rześkie 1,5h.
Po wyjściu z dziury zero zaskoczenia, deszcz.
Nadal nie wiemy kto jest za to odpowiedzialny.
Podczas zejścia zagrzaliśmy jeszcze miejsca na pogaduchach w Chacie Wuja Toma.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Kaja Fidzińska - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Paweł Olszewski
Jerzy Ganszer
1 osoba dotarła do Suchego Biwaku na gł. 473 m
2 osoba dotarła do Suchego Biwaku na gł. 473 m
3 osoba dotarła do Mokrej "40" gł. 225 m
4 osoba dotarła do Studni Szywały gł. 265 m
Całość akcji pod ziemią to ok 6,5 godzin. Na zewnątrz pogoda zmienna. Paweł był tam pierwszy raz i jaskinia na nim zrobiła wielkie wrażenie! Tutaj trochę zdjęć - "kliknij"
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Paweł Olszewski
Jerzy Ganszer
1 osoba dotarła do Suchego Biwaku na gł. 473 m
2 osoba dotarła do Suchego Biwaku na gł. 473 m
3 osoba dotarła do Mokrej "40" gł. 225 m
4 osoba dotarła do Studni Szywały gł. 265 m
Całość akcji pod ziemią to ok 6,5 godzin. Na zewnątrz pogoda zmienna. Paweł był tam pierwszy raz i jaskinia na nim zrobiła wielkie wrażenie! Tutaj trochę zdjęć - "kliknij"
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Sylwia Wójcik - 200 m
Wojciech Jasiak - 200 m
Kaja Fidzińska - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego - do połączenia ze Śnieżną - 320 m
Jerzy Ganszer - Nad Magla - 300 m
Czas akcji 6 godzin i 50 minut.
Jest sukces, podczas tej akcji wyniesiono ostatnie śmieci z jaskini. Należy dodać, że po 15 latach działalności Biuro do Spraw Oczyszczania Wielkiej Litworowej ulega samorozwiązaniu. Dziękujemy wszystkim zaangażowanym i za wszystkie akcje. Strona do Biura jest tutaj - https://jaskinie.bialy-orzel.com.pl/LitworowaB.htm
Tutaj zdjęcia z akcji - "kliknij"
Wojciech Jasiak - 200 m
Kaja Fidzińska - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego - do połączenia ze Śnieżną - 320 m
Jerzy Ganszer - Nad Magla - 300 m
Czas akcji 6 godzin i 50 minut.
Jest sukces, podczas tej akcji wyniesiono ostatnie śmieci z jaskini. Należy dodać, że po 15 latach działalności Biuro do Spraw Oczyszczania Wielkiej Litworowej ulega samorozwiązaniu. Dziękujemy wszystkim zaangażowanym i za wszystkie akcje. Strona do Biura jest tutaj - https://jaskinie.bialy-orzel.com.pl/LitworowaB.htm
Tutaj zdjęcia z akcji - "kliknij"
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Bartosz Brzezinka
Tomasz Grzegrzułka
Daria Kusztelak
Tomasz Motoszko
Artur Suwała-Pikania
Iwona Pośpiech
Podczas wyjazdu szkoleniowego mieliśmy okazję poznać podstawy wspinania w skałach. Bartosz przekazał nam krótko i sensownie teorię, pokazał podstawy asekuracji dolnej, zakładanie punktów asekuracyjnych, zjazdy i wychodzenie po linie. Następnie wspólnie z Murzynem i Tomkiem Motoszko czuwali nad ćwiczeniami samodzielnymi kursantów. Kluczowe było nasze bezpieczeństwo, efektywność i rozwijanie umiejętności. Pomimo niesprzyjającej dzień wcześniej pogody, niedopisującej frekwencji (3 kursantów tylko), trudnemu dojazdowi, chorobie i tysiącu innym przeciwnościom ten dzień dzięki Nim był cudowny, inspirujący, nauka owocna i na wysokim poziomie. Za co serdecznie dziękujemy!!!
Tomasz Grzegrzułka
Daria Kusztelak
Tomasz Motoszko
Artur Suwała-Pikania
Iwona Pośpiech
Podczas wyjazdu szkoleniowego mieliśmy okazję poznać podstawy wspinania w skałach. Bartosz przekazał nam krótko i sensownie teorię, pokazał podstawy asekuracji dolnej, zakładanie punktów asekuracyjnych, zjazdy i wychodzenie po linie. Następnie wspólnie z Murzynem i Tomkiem Motoszko czuwali nad ćwiczeniami samodzielnymi kursantów. Kluczowe było nasze bezpieczeństwo, efektywność i rozwijanie umiejętności. Pomimo niesprzyjającej dzień wcześniej pogody, niedopisującej frekwencji (3 kursantów tylko), trudnemu dojazdowi, chorobie i tysiącu innym przeciwnościom ten dzień dzięki Nim był cudowny, inspirujący, nauka owocna i na wysokim poziomie. Za co serdecznie dziękujemy!!!
Dział:
Jaskinie i wyprawy
poniedziałek, 01 czerwiec 2026 11:29
2026.05.30-31 Szkolenie KTJ PZA - Podstawy kartowania jaskiń
Napisał Radosław Jędrzejczyk
Piotr "Kudłaty" Gawlas
Lana Svetličić
Radosław Jędrzejczyk
W ten weekend wylądowaliśmy na szkoleniu z Podstaw Kartowania Jaskiń organizowanym przez Polski Związek Alpinizmu.
Pod czujnym okiem reprezentujących PZA Mateusza Golicza (RKG), Aleksandry Skowrońskiej-Golicz (WKTJ), Jacka Szczygła (KKS) i Pauliny Piechowiak (WKTJ; jakież to tematyczne, że autorka Qave znalazła się wśród szkoleniowców) spędziliśmy dwa zachwycająco intensywne dni.
Była masa teorii - począwszy od rozmów o tym, czym właściwie powinien być dobry plan (a czym nie), aż po wyczerpujące rozważania nad tym, jaki właściwie kształt powinna mieć ściana (i tak rysowana na oko).
Nie brakowało ćwiczeń na samej bazie, ale kartowaliśmy oczywiście również w terenie, odwiedzając Jaskinię Trzebniowską (J.Cz.II-04.14), Jaskinię Ludwinowską (J.Cz.II-05.02) i Jaskinię Siedlecką (J.Cz.I-04.01). W tej ostatniej Lana weszła nawet płytko w eksplorację niewidocznych na obecnym planie bocznych partii - dla niewtajemniczonych: jaskinia w ostatnich latach puszczała.
Pozostaje nam ćwiczyć świeże jeszcze umiejętności i ruszać w teren - wiele jeszcze do odkrycia i udokumentowania!
Lana Svetličić
Radosław Jędrzejczyk
W ten weekend wylądowaliśmy na szkoleniu z Podstaw Kartowania Jaskiń organizowanym przez Polski Związek Alpinizmu.
Pod czujnym okiem reprezentujących PZA Mateusza Golicza (RKG), Aleksandry Skowrońskiej-Golicz (WKTJ), Jacka Szczygła (KKS) i Pauliny Piechowiak (WKTJ; jakież to tematyczne, że autorka Qave znalazła się wśród szkoleniowców) spędziliśmy dwa zachwycająco intensywne dni.
Była masa teorii - począwszy od rozmów o tym, czym właściwie powinien być dobry plan (a czym nie), aż po wyczerpujące rozważania nad tym, jaki właściwie kształt powinna mieć ściana (i tak rysowana na oko).
Nie brakowało ćwiczeń na samej bazie, ale kartowaliśmy oczywiście również w terenie, odwiedzając Jaskinię Trzebniowską (J.Cz.II-04.14), Jaskinię Ludwinowską (J.Cz.II-05.02) i Jaskinię Siedlecką (J.Cz.I-04.01). W tej ostatniej Lana weszła nawet płytko w eksplorację niewidocznych na obecnym planie bocznych partii - dla niewtajemniczonych: jaskinia w ostatnich latach puszczała.
Pozostaje nam ćwiczyć świeże jeszcze umiejętności i ruszać w teren - wiele jeszcze do odkrycia i udokumentowania!
Dział:
Jaskinie i wyprawy
sobota, 30 maj 2026 22:36
2026.05.30 Jaskinia Śpiących Rycerzy i Śpiących Rycerzy Wyżnia
Napisał Jerzy Ganszer
Kaja Fidzińska - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Paweł Olszewski
Jerzy Ganszer
Akcja rekreacyjna. Na zewnątrz deszcz. Potem żurek. Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
Paweł Olszewski
Jerzy Ganszer
Akcja rekreacyjna. Na zewnątrz deszcz. Potem żurek. Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Bohuslav Kortman - Jaskyniarsky klub Strážovské vrchy
Pavol Repka - Jaskyniarsky klub Strážovské vrchy
Andrzej Konopelski - Speleoklub Muránska planina
Anna Świetlińska - Speleoklub Częstochowa
Wojciech Kuczok - osoba towarzysząca
+ 2 osoby
Tomasz Kochel
Dzięki uprzejmości naszych słowackich sąsiadów mieliśmy okazję odwiedzić jaskinie Četníkova Svadba w Strażowskich Wierchach. Jaskinia została odkryta w 1994 roku. W 2013 została połączona z Strážovská priepasť. Łączna długość jaskini to ok. 1380 m. Zrobiliśmy trawers turystyczno-eksploracyjny między otworami.
Pavol Repka - Jaskyniarsky klub Strážovské vrchy
Andrzej Konopelski - Speleoklub Muránska planina
Anna Świetlińska - Speleoklub Częstochowa
Wojciech Kuczok - osoba towarzysząca
+ 2 osoby
Tomasz Kochel
Dzięki uprzejmości naszych słowackich sąsiadów mieliśmy okazję odwiedzić jaskinie Četníkova Svadba w Strażowskich Wierchach. Jaskinia została odkryta w 1994 roku. W 2013 została połączona z Strážovská priepasť. Łączna długość jaskini to ok. 1380 m. Zrobiliśmy trawers turystyczno-eksploracyjny między otworami.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Zawodnicy Speleoklub Bielsko-Biała:
Fili Pukmiel
Adam Jakubczyk
Zawodnik Speleoklub Bobry Żagań:
Paweł Dumański
Grupa wspierająca (kibice, ultras ;) SBB )
Joanna Micherdzińska
Tomasz „Murzyn" Grzegrzułka
Marzena - Osoba Towarzysząca
Kibice Bobrów:
Franciszek Kramek
Daniel Oleksy
Adam Majger
Kadzielnia. Speleomistrzostwa. I dwa Wspaniałe Kluby: Speleoklub Bobry z Żagania i Speleoklub Bielsko-Biała, od dziesięcioleci zaprzyjaźnione ze sobą, wspólnie działające na wielu wyjazdach i wyprawach: w Polsce, w Alpach i na całym świecie. Dziś spotkaliśmy się, by wspólnie uczestniczyć w corocznych Speleomistrzostwach, organizowanych w tym roku przez Speleoklub Świętokrzyski na Kadzielni - tutaj wielki ukłon i podziękowania dla Gospodarzy za zorganizowanie tak wspaniałej imprezy.
Bielsko reprezentowało dwóch zawodników: Filip i Adam. Bobry reprezentował Paweł. Sportowe zmagania, jakże ważne dla naszej Społeczności, dla utrzymania Sportu, ale przede wszystkim ważne towarzysko, dla utrzymania naszej współpracy międzyklubowej i kontaktów między ludźmi. Zawodnikom kibicowali członkowie i sympatycy SBB i Bobrów: Asia, Murzyn, Marzenka, Franek, Adam, Daniel. Wyniki są istotne, ale najważniejsze są spotkania. Bielsko z Żaganiem znowu razem działają w Alpach, znowu spotykają się na imprezach klubowych i sportowych, i to są sytuacje, które najbardziej cieszą.
Pamiętajcie!
Z nami warto się spotykać.
Warto z nami jeździć!
Piotr „Kudłaty" Gawlas
Fili Pukmiel
Adam Jakubczyk
Zawodnik Speleoklub Bobry Żagań:
Paweł Dumański
Grupa wspierająca (kibice, ultras ;) SBB )
Joanna Micherdzińska
Tomasz „Murzyn" Grzegrzułka
Marzena - Osoba Towarzysząca
Kibice Bobrów:
Franciszek Kramek
Daniel Oleksy
Adam Majger
Kadzielnia. Speleomistrzostwa. I dwa Wspaniałe Kluby: Speleoklub Bobry z Żagania i Speleoklub Bielsko-Biała, od dziesięcioleci zaprzyjaźnione ze sobą, wspólnie działające na wielu wyjazdach i wyprawach: w Polsce, w Alpach i na całym świecie. Dziś spotkaliśmy się, by wspólnie uczestniczyć w corocznych Speleomistrzostwach, organizowanych w tym roku przez Speleoklub Świętokrzyski na Kadzielni - tutaj wielki ukłon i podziękowania dla Gospodarzy za zorganizowanie tak wspaniałej imprezy.
Bielsko reprezentowało dwóch zawodników: Filip i Adam. Bobry reprezentował Paweł. Sportowe zmagania, jakże ważne dla naszej Społeczności, dla utrzymania Sportu, ale przede wszystkim ważne towarzysko, dla utrzymania naszej współpracy międzyklubowej i kontaktów między ludźmi. Zawodnikom kibicowali członkowie i sympatycy SBB i Bobrów: Asia, Murzyn, Marzenka, Franek, Adam, Daniel. Wyniki są istotne, ale najważniejsze są spotkania. Bielsko z Żaganiem znowu razem działają w Alpach, znowu spotykają się na imprezach klubowych i sportowych, i to są sytuacje, które najbardziej cieszą.
Pamiętajcie!
Z nami warto się spotykać.
Warto z nami jeździć!
Piotr „Kudłaty" Gawlas
Dział:
Jaskinie i wyprawy
niedziela, 24 maj 2026 21:20
2026.05.22-24 Wyjazd dla Weteranów Taternictwa Jaskiniowego nr 36 - Ryczów
Napisał Jerzy Ganszer
Komunikat na temat wyjazdu był na stronie Ganszera - https://jaskinie.bialy-orzel.com.pl/
Zarejestrowano 34 uczestników.
Obszerne sprawozdanie jest w tym miejscu - https://jaskinie.bialy-orzel.com.pl/weterani.htm /będzie jeszcze ewoluowało/.
"Wzorem Cezara Kaliguli ze starożytnego Rzymu, który "swojego" konia awansował na senatora, grupa Weteranów awansowała Bejke do zaszczytu noszenia tytułu Weterana."
Sprawozdanie można kopiować, przetwarzać i publikować!
Dziękujemy wszystkim za przybycie.
Tutaj trochę zdjęć - "kliknij"
Zarejestrowano 34 uczestników.
Obszerne sprawozdanie jest w tym miejscu - https://jaskinie.bialy-orzel.com.pl/weterani.htm /będzie jeszcze ewoluowało/.
"Wzorem Cezara Kaliguli ze starożytnego Rzymu, który "swojego" konia awansował na senatora, grupa Weteranów awansowała Bejke do zaszczytu noszenia tytułu Weterana."
Sprawozdanie można kopiować, przetwarzać i publikować!
Dziękujemy wszystkim za przybycie.
Tutaj trochę zdjęć - "kliknij"
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Więcej...
Lana Svetličić
Miłosz Ryguła - Osoba Towarzysząca
Julia Czarnecka - Osoba Towarzysząca
Julia Mihwa - Osoba Towarzysząca
Radosław Jędrzejczyk
Tego dnia zdecydowaliśmy się zabrać znajomych na małą wycieczkę w Beskidy. Dzięki porannej porze i nieprzyjemnej, deszczowej pogodzie bez problemu parkujemy na Przełęczy Salmopolskiej i ruszamy w drogę. Na pierwszy ogień klasyk — Jaskinia Malinowska (K.Bs-03.31).
Szybko schodzimy po drabinie i klamrach, po czym ruszamy przez galerię i zygzakujący korytarz. Celem jest zawalisko w koncowej części jaskini. Przechodzimy tutaj w schodzące w dół (stosunkowo łatwe) zaciskowe szczelinki i z niesmakiem stwierdzamy, iż szczeliny praktycznie całkowicie się tutaj zamykają. Wspinamy się więc ku górze, docierając do rzadko odwiedzanego przez turystów piętra zawaliskowej części. Poruszając się nim w stronę Galerii, wychodzimy na półkę w środkowej części szczeliny. Znaleźć można tutaj ciekawe, żółte nacieki, a pojedynczy podkowiec wybrał to miejsce na swój całodzienny sen.
Wracamy jednak na dół, aby zbadać korytarze i szczeliny ciągnące się w przeciwną stronę od wejścia do jaskini. Schodzimy do szczelin, a w jednej z końcowych znajdujemy zacisk, który wraca do sali z charakterystyczną, długą półką, wychodząc w jej dnie. Jest jednak stosunkowo trudny i zostaje pokonany tylko przez dwie osoby z zespołu.
Po wyjściu i obiedzie na Przełęczy (mają tutaj wyborny żurek w chlebie) wyruszamy odwiedzić, za zgodą jej obecnego eksploratora, Pawła Gądka, Jaskinię Artefaktów (K.Bs-03.232). Na dnie studni wejściowej kwitnie życie — pająki, żuki, dziwny biały ślimak, a także wyjątkowo dorodna żaba (ropucha?), która zadomowiła się tutaj już chyba na dobre. Docieramy do (obecnie) końcowej sali. Powrót stwarza pewne trudności mniej doświadczonej części zespołu — ciasnota i zmęczenie nie sprzyjają umiejętnościom wspinaczkowym — koniec końców jednak wszyscy docierają na powierzchnię.
W drodze powrotnej rzucamy jeszcze okiem na Szczelinę Wytrwałych (K.Bs-03.230), która niedawno została przysypana drzewami z wycinki drzew. Z ulgą stwierdzamy, że otwór nie jest jednak zasypany.
Miłosz Ryguła - Osoba Towarzysząca
Julia Czarnecka - Osoba Towarzysząca
Julia Mihwa - Osoba Towarzysząca
Radosław Jędrzejczyk
Tego dnia zdecydowaliśmy się zabrać znajomych na małą wycieczkę w Beskidy. Dzięki porannej porze i nieprzyjemnej, deszczowej pogodzie bez problemu parkujemy na Przełęczy Salmopolskiej i ruszamy w drogę. Na pierwszy ogień klasyk — Jaskinia Malinowska (K.Bs-03.31).
Szybko schodzimy po drabinie i klamrach, po czym ruszamy przez galerię i zygzakujący korytarz. Celem jest zawalisko w koncowej części jaskini. Przechodzimy tutaj w schodzące w dół (stosunkowo łatwe) zaciskowe szczelinki i z niesmakiem stwierdzamy, iż szczeliny praktycznie całkowicie się tutaj zamykają. Wspinamy się więc ku górze, docierając do rzadko odwiedzanego przez turystów piętra zawaliskowej części. Poruszając się nim w stronę Galerii, wychodzimy na półkę w środkowej części szczeliny. Znaleźć można tutaj ciekawe, żółte nacieki, a pojedynczy podkowiec wybrał to miejsce na swój całodzienny sen.
Wracamy jednak na dół, aby zbadać korytarze i szczeliny ciągnące się w przeciwną stronę od wejścia do jaskini. Schodzimy do szczelin, a w jednej z końcowych znajdujemy zacisk, który wraca do sali z charakterystyczną, długą półką, wychodząc w jej dnie. Jest jednak stosunkowo trudny i zostaje pokonany tylko przez dwie osoby z zespołu.
Po wyjściu i obiedzie na Przełęczy (mają tutaj wyborny żurek w chlebie) wyruszamy odwiedzić, za zgodą jej obecnego eksploratora, Pawła Gądka, Jaskinię Artefaktów (K.Bs-03.232). Na dnie studni wejściowej kwitnie życie — pająki, żuki, dziwny biały ślimak, a także wyjątkowo dorodna żaba (ropucha?), która zadomowiła się tutaj już chyba na dobre. Docieramy do (obecnie) końcowej sali. Powrót stwarza pewne trudności mniej doświadczonej części zespołu — ciasnota i zmęczenie nie sprzyjają umiejętnościom wspinaczkowym — koniec końców jednak wszyscy docierają na powierzchnię.
W drodze powrotnej rzucamy jeszcze okiem na Szczelinę Wytrwałych (K.Bs-03.230), która niedawno została przysypana drzewami z wycinki drzew. Z ulgą stwierdzamy, że otwór nie jest jednak zasypany.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
czwartek, 21 maj 2026 21:55
2026.05.15-17 Szkolenie z kartowania jaskiń w Wojcieszowie
Napisał Maciej Jeziorski
Małgorzata Błaszczyk
Katarzyna Więckowska
Bartosz Brzezinka
Piotr "Kudłaty" Gawlas
Filip Pukmiel
Arkadiusz Turek
Maciej Jeziorski
Speleoklub "Bobry" Żagań
Speleoclub Wrocław
W dniach 15–17 maja odbyło się szkolenie z kartowania jaskiń połączone z przygotowaniem do tegorocznej wyprawy eksploracyjnej w austriacki masyw Tennengebirge. Miejscem szkolenia była baza Bobrów w Wojcieszowie.
W piątek rozpoczęliśmy od wykładów, a wieczorem odbyła się pozaprogramowa wycieczka do nowo odkrytej, nienazwanej jeszcze jaskini. Dziura okazała się na tyle brudna, ciasna, i wymagająca, że wróciliśmy pokryci błotem od stóp do głów o drugiej w nocy.
W sobotę odbywały się ćwiczenia praktyczne z obsługi BRIC5 i kartografii w Jaskini Nowej, a w niedzielę kontynuowaliśmy zajęcia w Jaskini Pajęczej. Na zakończenie naszego pobytu w Wojcieszowie udaliśmy się do pobliskiego kamieniołomu Miłek, aby obejrzeć sektory wspinaczkowe.
Katarzyna Więckowska
Bartosz Brzezinka
Piotr "Kudłaty" Gawlas
Filip Pukmiel
Arkadiusz Turek
Maciej Jeziorski
Speleoklub "Bobry" Żagań
Speleoclub Wrocław
W dniach 15–17 maja odbyło się szkolenie z kartowania jaskiń połączone z przygotowaniem do tegorocznej wyprawy eksploracyjnej w austriacki masyw Tennengebirge. Miejscem szkolenia była baza Bobrów w Wojcieszowie.
W piątek rozpoczęliśmy od wykładów, a wieczorem odbyła się pozaprogramowa wycieczka do nowo odkrytej, nienazwanej jeszcze jaskini. Dziura okazała się na tyle brudna, ciasna, i wymagająca, że wróciliśmy pokryci błotem od stóp do głów o drugiej w nocy.
W sobotę odbywały się ćwiczenia praktyczne z obsługi BRIC5 i kartografii w Jaskini Nowej, a w niedzielę kontynuowaliśmy zajęcia w Jaskini Pajęczej. Na zakończenie naszego pobytu w Wojcieszowie udaliśmy się do pobliskiego kamieniołomu Miłek, aby obejrzeć sektory wspinaczkowe.
Dział:
Jaskinie i wyprawy
Zofia Gutek - grupa wspomagająca
Jerzy Pukowski - grupa wspomagająca
Jerzy Ganszer
Dotarto na gł. - 100 m. W jaskini leje się! W górach zima.
Zaproszenie na akcję było na stronie - P.
Tutaj zdjęcia - "kliknij"
---------
Poniżej takie drobne uzupełnienia
- wiał zimny wiatr
- były problemy z odnalezieniem i dojściem do otworu, ze względu na nadmiar sniegu
- Zosia zdobyła Kopę Kondracką, Jerzy P. działał niżej
- u Śliwy bardzo tłusty żurek
- na Orawie zaobserwowano "moje" - takie wysokie wiechy
- w dolinie kaczeńce i prymule
- na zdjęciu zaznaczono otwór
Jerzy Pukowski - grupa wspomagająca
Jerzy Ganszer
Dotarto na gł. - 100 m. W jaskini leje się! W górach zima.
Zaproszenie na akcję było na stronie - P.
Tutaj zdjęcia - "kliknij"
---------
Poniżej takie drobne uzupełnienia
- wiał zimny wiatr
- były problemy z odnalezieniem i dojściem do otworu, ze względu na nadmiar sniegu
- Zosia zdobyła Kopę Kondracką, Jerzy P. działał niżej
- u Śliwy bardzo tłusty żurek
- na Orawie zaobserwowano "moje" - takie wysokie wiechy
- w dolinie kaczeńce i prymule
- na zdjęciu zaznaczono otwór
Dział:
Jaskinie i wyprawy
niedziela, 10 maj 2026 21:45
2026.05.09 Jubileuszowe 25 Rozpoczęcie Sezonu Speleoklubu Bielsko-Biała
Napisał Jerzy Ganszer
Roman Zagała - Speleoklub Olkusz
Paweł Kasperkiewicz - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Zbigniew Mastalski - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Beta Michalska-Kasperkiewicz
Agnieszka Krawczyk
Beata Piątek - Speleoklub Olkusz
Grzegorz Wilk - Osoba Towarzysząca
Paweł Kopeć - Osoba Towarzysząca
Błażej Nikiel
Tomasz Kochel
Bartłomiej Golik
Marta Gandor-Golik - Ochotnicza Straż Pożarna Bestwina
Zbigniew Grzybek
Teodor Grzybek - Klub Sportowy "Sprint"
Anna Pacia - Speleoklub Olkusz
Tomasz Pacia - Speleoklub Olkusz
Mariusz Wilk - Katowicki Klub Speleologiczny
Łukasz Piechocki
-- pies suka Perbi
-- pies suka Bejke
Radosław Kasprowski - Ghostbikers Będzin
Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Anna Stolarczyk - historyczka z Bystrej
Maria
Milan - Osoba Towarzysząca
Mariola Matuszny - Polski Klub Alpejski
Witos Łukasz - Polski Klub Alpejski
Jerzy Ganszer
W pierwszej fazie wyjazdu do Jaskini Ostrej były ponadto osoby:
Maja Jędrzejewska
Adam Marcinków
Piotr Zarzycki - Osoba Towarzysząca
Patrycja Zarzycka - Osoba Towarzysząca
Pola Zarzycka - Osoba Towarzysząca
Odbyło się wejście do kilku obiektów jaskiniowych. W terenie odbył się wykład i trening z technik kanioningowych. Zwiedzaliśmy skałki beskidzkie. Wieczorem piękne gwiazdy.
Wszyscy zadowoleni.
W przyszłym roku spotykamy się trochę w innym miejscu.
W lesie znaleźliśmy dwie butelki /Biały Bocian/, które zostały zniesione.
Ekipa powinna popracować nad zabraniem mniejszej ilości gratów!
Dziękujemy za przybycie!
Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
Paweł Kasperkiewicz - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Zbigniew Mastalski - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Beta Michalska-Kasperkiewicz
Agnieszka Krawczyk
Beata Piątek - Speleoklub Olkusz
Grzegorz Wilk - Osoba Towarzysząca
Paweł Kopeć - Osoba Towarzysząca
Błażej Nikiel
Tomasz Kochel
Bartłomiej Golik
Marta Gandor-Golik - Ochotnicza Straż Pożarna Bestwina
Zbigniew Grzybek
Teodor Grzybek - Klub Sportowy "Sprint"
Anna Pacia - Speleoklub Olkusz
Tomasz Pacia - Speleoklub Olkusz
Mariusz Wilk - Katowicki Klub Speleologiczny
Łukasz Piechocki
-- pies suka Perbi
-- pies suka Bejke
Radosław Kasprowski - Ghostbikers Będzin
Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Anna Stolarczyk - historyczka z Bystrej
Maria
Milan - Osoba Towarzysząca
Mariola Matuszny - Polski Klub Alpejski
Witos Łukasz - Polski Klub Alpejski
Jerzy Ganszer
W pierwszej fazie wyjazdu do Jaskini Ostrej były ponadto osoby:
Maja Jędrzejewska
Adam Marcinków
Piotr Zarzycki - Osoba Towarzysząca
Patrycja Zarzycka - Osoba Towarzysząca
Pola Zarzycka - Osoba Towarzysząca
Odbyło się wejście do kilku obiektów jaskiniowych. W terenie odbył się wykład i trening z technik kanioningowych. Zwiedzaliśmy skałki beskidzkie. Wieczorem piękne gwiazdy.
Wszyscy zadowoleni.
W przyszłym roku spotykamy się trochę w innym miejscu.
W lesie znaleźliśmy dwie butelki /Biały Bocian/, które zostały zniesione.
Ekipa powinna popracować nad zabraniem mniejszej ilości gratów!
Dziękujemy za przybycie!
Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
Dział:
Jaskinie i wyprawy
