Małgorzata Błaszczyk
Adam Jakubczyk
Maciej Jeziorski
Złota, tatrzańska jesień i bezchmurna pogoda sprawiły, że podejście na Wielką Świstówkę było czystą przyjemnością. Wybraliśmy dolny wariant dojścia pod otwór. Pokonanie 13 wyciągów na Progu Mułowym zajęło nam na linach około godziny. Po zjazdach Studnią Wlotową, Czterdziestką i Studnią Palidera dotarliśmy do Sali Dantego, skąd przez Rynnę zjechaliśmy Studni Taty. Jej poręczowanie dostarczyło nam sporej dawki emocji, ale ostatecznie bezpiecznie osiągnęliśmy dno. Przed drogą powrotną zwiedziliśmy jeszcze pobliski Korytarz Antykońcowy i dotarliśmy do Syfonu Końcowego (tzw. Stare Dno). Z jaskini wyszliśmy tuż po zmroku. Ponieważ była to nasza ostatnia akcja w Ptasiej Studni w tym sezonie, musieliśmy zabrać ze sobą cały sprzęt – w tym ponad 350 metrów ciężkich, mokrych lin. Zniesienie ich spod otworu na parking w trzy osoby było ogromnym wyzwaniem, ale daliśmy radę dzięki naszej wytrwałości i niezastąpionemu, 100-litrowemu plecakowi Adasia.
2026.10.17 Ptasia Studnia - Stare Dno
Dział:
Jaskinie i wyprawy
