Jaskinie i wyprawy

Jaskinie i wyprawy (1062)

piątek, 06 maj 2022 19:58

25-29.04.2022 Park Narodowy Aggtelek

Napisał
Karolina (ST)
Lena (KAGB)
Agata (WKTJ)
Jasiek (WKTJ)
Wojciech Zowada (SBB)
Karol Pastwa (SBB) 

Aggtelek to Park Narodowy na pograniczu Słowacji i Węgier, który końcem kwietnia został przez nas odwiedzony. Park ten chroni głównie występujące na tym obszarze piękne, przestronne jaskinie. Kras Aggtelecki został wpisany do listy UNESCO w 1995 roku, co tylko potwierdza jej ogromną wartość przyrodniczą.
W poniedziałek nieśpiesznie wyruszyliśmy z kraju, gdyż do miejsca docelowego GPS wskazywał zaledwie kilka godzin. Myśleliśmy nawet, aby zatrzymać się na Słowacji i przejść ferraty na Skałce, ale deszczowa pogoda skutecznie nas zniechęciła do realizacji tego celu. Tym samym późnym popołudniem zameldowaliśmy się w Aggtelek.
Po przybyciu, przy ognisku, rozpoczęliśmy integrację międzyklubową. Natomiast kolejnego dnia z samego rana po załatwieniu formalności w Parku Narodowym cześć ekipy udała się do jaskiń pionowych, wymagających użycia sprzętu. Karol z Wojtkiem poznawali w tym czasie okolice planując, gdzie spędzimy popołudnie. Późnym popołudniem udaliśmy się na Słowacje na większe zakupy – zapełniliśmy dwa wózki sklepowe, bo każdy był głodny i nie myślał racjonalnie, jednak w końcowym rozrachunku i tak wszystko zjedliśmy :) .

W środę w planach mieliśmy kilka mniejszych jaskiń lecz szybka kalkulacja „dłużej będziemy chodzić po powierzchni niż będziemy w dziurze” zrewidowała nasze plany i na spokojnie po jedzeniu i wyczyszczeniu sprzętu pojechaliśmy na Słowacką cześć do Domicy, gdzie dzięki członkostwu w klubach speleo mieliśmy darmowe wejście, a przewodnik dysponował nagraniami po polsku, co było bardzo miłym zaskoczeniem. Jaskinia z obszernymi salami, pięknymi podświetlonymi formacjami naciekowymi, a to wszystko z opisem – gratka dla kursantów. Po powrocie z Domicy zjedliśmy wspólnie przygotowany obiad i po chwili odpoczynku udaliśmy się do kolejnej jaskini, której plan zajmował prawie 20 stron A4. W pierwszej części była wyposażona w oświetlenie, co znacznie ułatwiło robienie zdjęć. Cała jaskinia Vass-Imre w rozwinięciu poziomym, bardzo przyjemna, a miejscami trzeba było „poczuć skałę”, aby przejść w dalsze rejony. Po powrocie poszliśmy do lokalnej gospody skosztować lokalnych smaków.

W czwartek zrobiliśmy trawers jaskini Baradla-Barlang - weszliśmy w Aggtelek i początkowo poruszając się oświetloną częścią turystyczną dotarliśmy do części jaskini, która była już bez oświetlenia i barierek. Po kilku kilometrach dotarliśmy w okolice Josvafo do drugiej części turystycznej, gdzie spotkaliśmy Panią, która dzień wcześniej obsługiwała lokal  – tym razem była w roli przewodnika. Wychodząc częścią turystyczna poczuliśmy lekkie znużenie kilkukilometrową trasą. Karol widząc drzwi z radością pobiegł w ich kierunku spodziewając się wyjścia… po ich otwarciu ukazała się jednak dalsza cześć jaskini. Po posiłku i pożegnaniu z obsługą Parku pojechaliśmy do Miszkolca do Gorących źródeł zlokalizowanych w jaskini. Po zameldowaniu w Egerze udaliśmy się do doliny Pięknej Pani skosztować węgierskiego wina i zjeść bardzo dobra kolację za którą zapłaciliśmy kilkadziesiąt tysięcy (forintów).

W piątek nigdzie się nie śpiesząc pojechaliśmy kupić pamiątki, które przywieźliśmy do kraju. Droga powrotna minęła bardzo przyjemnie, a widok ośnieżonych Tatr na tle błękitnego nieba był miłym akcentem na zakończenie naszej przygody.
poniedziałek, 16 maj 2022 21:34

2022.05.16 Jaskinia na Chórze

Napisał
Grzegorz Więcek
Bronisław Gądek - Osoba Towarzysząca
Paweł Gądek

Poszliśmy na Skrzyczne do jaskini na Chórze 1 i 2. Wykonane wcześniej pomiary wskazywały na niewielka odległość korytarzy tych jaskiń. Udało się od razu nawiązać kontakt głosowy, a następnie świetlny. Po dość krótkiej eksploracji udało się połączyć obie jaskinie. Przeszliśmy trawers miedzyotworowy w jedną stronę. W drugą jeszcze nikt nie przeszedł. Długość jaskini po połączeniu to ponad 40 m, dokładne dane będą po pomierzeniu połączenia. Potem odkryliśmy jeszcze kilka metrów korytarza.
Zofia Gutek
Jerzy Ganszer

Dotarto do Biwaku w Sali pod Płytowcem.  To była też akcja Biura do Spraw Oczyszczania Wielkiej Litworowej. Śmieci do wyniesienia są zlokalizowane pod Pierwszą Pięćdziesiątką, Pod Drugą Piećdziesiątką i przy wejściu na Biwak.  Zauważono nowe batinoxy, dalej brak batinoxa na początku trawersu /jest tarcie/ .

Nowy opis techniczny niebawem będzie na stronie Ganszera
Dodatkowe uwagi będą na stronie Biura do Spraw Oczyszczania Wielkiej Litworowej

W jaskini sporo wody z topniejącego śniegu. Do otworu można już bezpiecznie dojść bez raków i czekana /jak nie ma przymrozku/.
Jerzy Pukowski


Eksplorowano północno-zachodnie stoki Wytrzyszczonej - szczyt w Beskidzie Śląskim nad górnę częścią doliny Twardorzeczki.
Wykonano plan i przekrój Schroniska w Wytrzyszczonej odkrytego wcześniej przez Wacława Michalskiego (dł. 1,5 m). Znajduje się ono tuż obok drogi wiodącej z doliny Twardorzeczki w kierunku Magurki Radziechowskiej.
Następnie w partiach szczytowych ww. wzniesienia przeprowadzono oględziny pasa skalnego pod kątem istnienia obiektów jaskiniowych z wynikiem negatywnym.
Łukasz Piechocki
Joanna Klich
Agnieszka Świderska - Osoba Towarzysząca
Martyna Michalska
Izabela Rosner-Manda
Jakub Krajewski
Małgorzata Toczyłowska
Grzegorz Więcek
Iga Toczyłowska - Osoba Towarzyszaca
Michał Ganszer
Małgorzata Bugalska
Marek Sobański
Anna Sobańska - Fanklub Speleoklubu Bieslka-Biała
Katarzyna Kosmowska - Były Członek Klubu
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Paweł Kasperkiewicz
Jerzy Pukowski
Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
Wacław Michalski
Waldemar Makoś - Prima Roca

To było XXI spotkanie!  Była wspinaczka i jaskinia! Dwie osoby przyjechały na rowerach.
Dziękujemy wszystkim za przybycie. Jest myśl, aby w przyszłym roku zrobić spotkanie w innym miejscu.
Zofia Gutek
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer


Akcja była bardzo intensywna w słońcu i deszczu.
- Schroniska pod Wachową nie odnaleziono /patrz mapa CZ/
- Dotarto do Wychodzni skalnych pod Wysznią - skałki przekraczają 10 m wysokości /patrz zdjęcie/, zauważono tam kilka małych obiektów jaskiniowych
- odbyła się przeprawa rzez rzekę "wpław". 
- w sumie pokonano 700 m do góry
- w terenie sporo różnych domków i szop
- działano na północ od Łopusznej
niedziela, 08 maj 2022 19:06

2022.04.30 Hollental wspinanie VII 600m

Napisał

Sonia Bała – Klub Wysokogórski Sakwa

Bartosz Brzezinka

 

Wykorzystując długi weekend majowy postanowiliśmy wybrać się na wspinanie wielowyciągowe do Hollentalu w Austrii.
Wyjazd popołudniem w piątek (29.04) a wieczorem meldujemy się na miejscu, prognoza pogody wyglądała różnie w sobotę słońce, niedziela loteria-może popadać, reszta dni deszcz.
Żeby wykorzystać cały dzień słońca decydujemy się aby w sobotę wstawić się w drogę „Des Kessels neue Kleider” na ścianie Stadelwand`u.
Droga liczyła 16 wyciągów co dawało 600m ściany do przewspinania. Podejście, długie zejście i wybitnie górski charakter wspinania dodawał drodze powagi.
Wycena drogi to VII czyt. ok VI.1+ w skali krakowskiej- jedyny problem był taki że trudności zaczynały się od ok. 9 wyciągu ,a ich apogeum na 11 wyciągu czyli po przewspinaniu już prawie 400m ściany.
Jeden z dolnych wyciągów zostaje pokonany hakowo A0 -jeszcze nie wszystko zdążyło przeschnąć i część wyciągu była mokra.
Na takich drogach więcej niż połowa sukcesu zależy od właściwego wyboru partnera wspinaczkowego, tutaj każdy dał z siebie wszystko, jak zwykle wszystko zagrało tak jak należy i finalnie po całym dniu w ścianie stajemy na szczycie.
Droga była sprawdzianem siły, wytrzymałości i charakteru- trzymała do ostatniego wyciągu.
Niedzielę odpoczywamy (i tak od rana pada) i finalnie przenosimy się aby resztę weekendu wspinać się w Sokolikach-jedynym miejscu ze słoneczną prognozą na kolejne dni.


Galeria zdjęć z wyjazdu.

środa, 27 kwiecień 2022 19:52

2022.04.27 Jaskinia Urwista w Sokolich Górach

Napisał
Jerzy Pukowski
Zdzisław Grebl
Jerzy Ganszer

To był wyjazd "Triumwiratu". Dotarto do dna pokonując "wielki trawers", zjazd do sali odbył się pochylnią. Jest tam wbity stary wycior! Wiele lat temu Triumwirat był na kursie właśnie w tej jaskini, wtedy kierownikiem wyjazdu był Grzegorz Klassek.
Zdjęcie wykonano na "wielkim trawersie".
poniedziałek, 25 kwiecień 2022 13:24

2022.04.24 Wielka Śnieżna, Syfon Dominiki

Napisał
Sylwia Solarczyk - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Dariusz Mazur - Katowicki Klub Speleologiczny
Krzysztof Borgieł

Pomimo wielu kłód rzucanych pod nogi przez los (mandat na dojeździe, fatalna pogoda na dojściu) udało się nam zrealizować plan w 100%. Celem było osiągnięcie starego dna jaskini (Syfon Dominiki) ale wariantem historycznym. Szliśmy cały czas wzdłuż głównego przepływu wody, zaliczając Wodospady od I do V. Poprawiliśmy oporęczowanie na I Wodospadzie i sprawdziliśmy przejście w kierunku ciągu głównego od Suchego Biwaku. Udało się bezproblemowo dotrzeć w okolice Wanty. Partie te są na prawdę piękne i godne odwiedzenia. Dalej już znanym ciągiem w kierunku dna. Wybraliśmy wariant zjazdu V Wodospadem. Ląduje się wtedy na dnie Studni Wiatrów w dość sporej kałuży. Też godne polecenia! Dalej już przez Antresole do Syfonu. Powrót przez Zawalisko. Moim zdaniem te partie są dużo ciekawsze niż te "Dziadkowe"
Na wyjściu deporęcz głównego ciągu jaskini. 
To jedna z najlepszych akcji jaskiniowych w jakich brałem udział. Dziękuję towarzyszom za miło spędzony czas.
Zjecie wykonala Sylwia przy ww. Syfonie
wtorek, 26 kwiecień 2022 21:26

2022.04.24 Glendalough bouldowanie /Irlandia/

Napisał
Adam Marcinków
Pablo, Richard, Nabi, Donal, Art
 
Po kilkutygodniowej przerwie udało sie ponownie dotrzeć do mojego ulubionego miejsca bulderowego. Pogoda była wspaniała, słoneczna, ale było chłodno i wietrznie. Warunki takie gwarantowaly świetna przyczepność na obłych chwytach. Tym razem byliśmy w większym gronie i w świetnej atmosferze pokonaliśmy kilka stosunkowo łatwych bulderów. Nawet wymyslilimy nowa linie, ale niestety nie bylismy w stanie jej zrobic czysto. Jest powod aby szybko wrocic. 
Strona 1 z 76