Jaskinie i wyprawy (1570)
Paweł Chrobak Speleoklub Tatrzański
Grzegorz Grabowski Speleoklub Tatrzański
Tomasz Grzegrzułka
Tomasz Motoszko
Łukasz Piechocki
Lana Svetlicić
Radosław Jędrzejczyk
Artur Suwała-Pikania
Iwona Pośpiech
Wyjście do Jaskini Śnieżnej z celem dojścia do Suchego Biwaku. Do otworu weszliśmy o 13:30. Warunki mieliśmy idealne, mnóstwo świeżego śniegu, słonecznie i ciepło. Niestety sprzyjające lawinom.
Jerzy Pukowski - grupa wspomagająca
Jerzy Ganszer
Dotarto na gł. - 100 m. W jaskini leje się! W górach zima.
Zaproszenie na akcję było na stronie - P.
Tutaj zdjęcia - "kliknij"
---------
Poniżej takie drobne uzupełnienia
- wiał zimny wiatr
- były problemy z odnalezieniem i dojściem do otworu, ze względu na nadmiar sniegu
- Zosia zdobyła Kopę Kondracką, Jerzy P. działał niżej
- u Śliwy bardzo tłusty żurek
- na Orawie zaobserwowano "moje" - takie wysokie wiechy
- w dolinie kaczeńce i prymule
- na zdjęciu zaznaczono otwór
2026.05.09 Jubileuszowe 25 Rozpoczęcie Sezonu Speleoklubu Bielsko-Biała
Napisał Jerzy GanszerPaweł Kasperkiewicz - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Zbigniew Mastalski - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Beta Michalska-Kasperkiewicz
Agnieszka Krawczyk
Beata Piątek - Speleoklub Olkusz
Grzegorz Wilk - Osoba Towarzysząca
Paweł Kopeć - Osoba Towarzysząca
Błażej Nikiel
Tomasz Kochel
Bartłomiej Golik
Marta Gandor-Golik - Ochotnicza Straż Pożarna Bestwina
Zbigniew Grzybek
Teodor Grzybek - Klub Sportowy "Sprint"
Anna Pacia - Speleoklub Olkusz
Tomasz Pacia - Speleoklub Olkusz
Mariusz Wilk - Katowicki Klub Speleologiczny
Łukasz Piechocki
-- pies suka Perbi
-- pies suka Bejke
Radosław Kasprowski - Ghostbikers Będzin
Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Anna Stolarczyk - historyczka z Bystrej
Maria
Milan - Osoba Towarzysząca
Mariola Matuszny - Polski Klub Alpejski
Witos Łukasz - Polski Klub Alpejski
Jerzy Ganszer
W pierwszej fazie wyjazdu do Jaskini Ostrej były ponadto osoby:
Maja Jędrzejewska
Adam Marcinków
Piotr Zarzycki - Osoba Towarzysząca
Patrycja Zarzycka - Osoba Towarzysząca
Pola Zarzycka - Osoba Towarzysząca
Odbyło się wejście do kilku obiektów jaskiniowych. W terenie odbył się wykład i trening z technik kanioningowych. Zwiedzaliśmy skałki beskidzkie. Wieczorem piękne gwiazdy.
Wszyscy zadowoleni.
W przyszłym roku spotykamy się trochę w innym miejscu.
W lesie znaleźliśmy dwie butelki /Biały Bocian/, które zostały zniesione.
Ekipa powinna popracować nad zabraniem mniejszej ilości gratów!
Dziękujemy za przybycie!
Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
Artur Suwała-Pikania
Ania Pawlik
Iwona Pośpiech
Maciej Filipecki
Tomasz Motoszko
Tomasz Grzegrzułka
Wacek Michalski
Jowita Kubica
Weekendowe wyjście do Jaskinia pod Wantą przebiegło w bardzo dobrej atmosferze i przy dobrej pogodzie. Podejście do otworu jaskini było w miarę przyjemne. Trasa miejscami wymagała większego wysiłku, jednak cała grupa poruszała się sprawnie i bez problemów. Po drodze podziwialiśmy piękne widoki zwłaszcza jak zaczęło kropić :)
Przejście samej jaskini okazało się ciekawe, ale momentami również wymagające. W niektórych miejscach należało ostrożnie schodzić po śliskich wantach.
Całe wyjście przebiegło bezpiecznie i bez większych trudności. Na pewno wyjście można zaliczyć do udanych i pozwoliło nam ono zdobyć kolejne doświadczenie jaskiniowe.
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
To była akcja "dla szerokich mas społecznych - za darmo"
Spotkaliśmy pięciu grotołazów z Morawskiego Krasu.
W górach sporo ludzi, na Skrzycznem trochę śniegu, w oddali Tatry.
Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
Znajduje się na zboczach góry “Psalidi” w pobliżu miejscowości Kalithies. Jaskinia z wieloma naciekami, znaleziska archeologiczne wskazują że była zamieszkana od czasów neolitu. Dojście do jaskini dość wymagające.
Zbigniew Mastalski - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
+ osoba towarzysząca
Trzy osoby weszły do jaskini. Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
2026.04.26 Akcja eksploracyjna w Jaskini Egzotycznej
Napisał Jerzy GanszerRoman Czarnecki - Weteran
Paweł Kasperkiewicz - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Ewa Rutkowska
Łukasz Kosiński
Klaudia Pyrtek - Osoba Towarzysząca
Błażej Nikiel
Honorata "Honka" Kaczmarek - Były Członek Klubu
Jan Gayda - Speleoklub Exotic
Sebastian Sochacki - Osoba Towarzysząca
Paweł Sojka - Osoba Towarzysząca
Radomir Wichłacz - Speleoklub Exotic
Mariusz Wilk Katowicki Klub Speleologiczny
Jerzy Ganszer
Jaskinia bardzo ciekawa i godna wejścia. Eksplorowaliśmy kilka godzin, potem zwiedzanie. Latały kamienie!
Akcja zostanie powtórzona.
Tutaj zdjęcia - "kliknij"
Jerzy Ganszer
Na powierzchni zauważono w lesie stare ogrodzenie jaskini, które należy usunąć. W jaskini 4 nietoperze. Przy otworze trochę śmieci. Na powierzchni resztki śniegu. Tutaj inne zdjęcia - "kliknij".
2026.04.19 Kobyla - Wyjazd kursowy (szkolenie z autoratownictwa)
Napisała Lana SvetličićBartosz Brzezinka - szef szkolenia
Tomasz „Murzyn" Grzegrzułka - instruktor
Wacław „Przygoda" Michalski - instruktor
Tomasz Motoszko
Daria "Zawsze-coś" Kusztelak
Iwona "Ciotka" Pośpiech
Jowita Kubica
Maciek Filipski
Artur "Młody" Suwała-Pikania
Radosław "Wycior" Jędrzejczyk
Lana "Wycior" Svetličić
Dziś na warsztat kursowy wzięto techniki autoratownictwa. Temat niezwykle ważny, gdyż w jaskini jedynie sprawna reakcja naszych kompanów może uratować nas w przypadku utraty świadomości na linie. Z tego względu warto również być osobą, która w razie wypadku będzie mogła komuś pomóc.
W (prawie) punkt dziesiąta zbiórka pod skałą Kobylą, znajdującą się w Wiśle. W dobrych nastrojach i przy słonecznej pogodzie (której nie dane było nam odczuć na skórze ze względu na zasłaniające naszą ukochaną, żarzącą się kulę plazmy skały) mogliśmy rozpocząć działania. Ładna pogoda wykurzyła jednak na zewnątrz również różne grupy wspinaczkowe, z którymi przez cały dzień dzieliliśmy obrane miejsce do ćwiczeń. Na szczęście miejsca było wystarczająco, aby rozwiesić cztery liny, na których prowadziliśmy symulowane akcje ratunkowe.
Tego dnia poznaliśmy i przećwiczyliśmy trzy techniki autoratownicze. W pierwszym poznanym przez nas wariancie osoba, która straciła przytomność, była w trakcie zjazdu, posługując się rolką STOP. Po uzyskaniu mniejszej lub większej wprawy w tym działaniu (oraz krótkiej przerwie na szybką przekąskę) przerzuciliśmy się na ćwiczenia sytuacji, w której poszkodowany był w trakcie wchodzenia po linie za pomocą płaniety oraz crolla. Manewr ten był znacznie trudniejszy w opanowaniu, jednak i jemu nie udało się pokonać dzielnych kursantów.
W trzeciej technice należało podejść do osoby poszkodowanej na drugiej linie, przypiąć ją do swojego przyrządu zjazdowego, a następnie odciąć linę, na której zawisła. Pragnę poinformować, że pomimo wielu odciętych lin, do których był w danym momencie przypięty, Murzyn żyje i ma się dobrze.
Część kursantów w chwili przerwy postanowiła również przejść Szparę w Kobylej (K.Bs-01.01), która nie stawiła większego oporu, mimo znajdującego się w niej zacisku. Ćwiczeniom towarzyszyły niemal nieustanne jęki oraz okrzyki bólu, jednak liczba (żywych) uczestników pozostała niezmienna przez cały czas szkolenia. Usatysfakcjonowani nową wiedzą i umiejętnościami, po krótkim podsumowaniu ruszyliśmy do domów.
Więcej...
Zdzisław Grebl
Baebara Madakińska - Osoba Towarzysząca - grupa wsparcia
Jerzy Ganszer
Działaliśmy w rejonie Podlesic. Akcja w Jaskini Szpatowców - 1 godzina. Byliśmy ponadto na Cmentarzu Żołnierzy Niemieckich z okresu II wojny światowej w Siemianowicach. Tutaj zdjęcia - "kliknij"
2026.04.05 Mysiorowa Jama w Zagórzu K.Bmk-03.01
Napisał Jerzy GanszerMichał Ganszer
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała - grupa wsparcia
Jerzy Ganszer
+ 3 osoby towarzyszące
To był świąteczny wyjazd. Wymieniono starą puszkę do wpisów na nową. Ta stara była bardzo zawilgocona!.
Czas akcji pod ziemią - 31 minut.
Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
Można jeszcze wspomnieć, że jaskinia w chwili obecnej ma 282,5 m dł.
Ralph Ursprung - AGS Regensdorf
Julia Leitner - AGS Regensdorf
Sandra Bernegger - AGS Regensdorf
Eleonore Bernegger - AGS Regensdorf
Lukas Zurbuchen - AGS Regensdorf
Reszta członków AGS Regensdorf
Waldemar Makoś - AGS Regensdorf
Martyna Michalska - Speleoklub Bielsko-Biała, AGS Regensdorf
W tym roku święta wielkanocne spędziliśmy z naszymi szwajcarskimi kolegami i klubem jaskiniowym AGS-R w miejscowości Beaulieu w Ardèche. Czwartek 02.04 był dniem, kiedy wszyscy się spotkaliśmy na miejscu i po kolacji zaczęliśmy planować wycieczki na najbliższy dzień.
03.04 pojechaliśmy dwoma ekipami z ambitną myślą zrobienia trzech jaskiń. My, w składzie Martyna, Waldemar, Lukas i Julia mieliśmy zaporęczować i zejść do jaskini Event de Peyrejal. Jako że ze względu na opóźnienie czasowe weszliśmy dopiero około 15 do jaskini, pozostałe dwie niestety wypadły z planu. Event de Peyrejal uraczyła nas jednak dość ciekawym zjazdem oraz tak zwanymi Wasserbecken, czyli misami martwicowymi oraz małymi kotłami eworsyjnymi. Z dwóch strony zamknięci byliśmy jednak syfonami, więc wycieczka na dół i z powrotem trwała około 2h.
04.04 był dniem, kiedy postanowiliśmy spróbować zrobić trawers z jaskini Fontaine de Champclos do Avre de Cedre. Tym razem znów podzieliliśmy się na dwie grupy, jedna miała wejść od góry do Cedre i zaporęczować tam dla nas, my w składzie Martyna, Waldemar, Ralph, Julia, Sandra i Eleonore mieliśmy natomiast wejść od dołu i pozbierać liny w drodze do góry. Fontaine de Champclos zaraz po wejściu sztucznym wejściem raczy nas pięknymi naciekami, małym skorpionem i traszkami w kałużach wody. Następnie wchodzimy do pięknej i ogromnej sali Mont Blanc, która robi na nas duże wrażenie, zwłaszcza ogromne polewy naciekowe. Jej ogrom i przestrzeń są niesamowite. Idziemy następnie dalej korytarzem aż dochodzimy do meandru, w którego stronę się kierowaliśmy. Po około 1.5h przeciskania się przez niego dochodzimy do trzech prożków, na górze widać stanowisko, jednak lina nie była powieszona. Szukamy jeszcze jakiś czas innego przejścia, aż ostatecznie decydujemy się zawrócić tą samą drogą. Jak się później okazało, ekipa z górnego otworu miała trudności przedostania się przez meander i również zawróciła. Pomimo problemów dzień bardzo udany.
Na dzień 05.05 zaplanowaliśmy sobie Grotte de la Barbette oraz Grotte Estevan. Najpierw weszliśmy do Barbette. Przeciskając się krótko małym wejściem Wchodzimy od razu do sporej sali z 30-metrową studnią pośrodku oraz piękną ścianą naciekową, schodzącą prawie na sam dół studni. Nie spodziewając się takich widoków, nie wzięliśmy ze sobą liny. Po obejściu jaskini dochodzimy do miejsca zwanego "laminoir", gdzie jednak postanawiamy się nie wciskać. Wychodzimy następnie z Barbette i przechodzimy do Estevan. Tam po zjechaniu 10m witają nas setki różnorodnych form naciekowych o wszelakich kształtach i formach. Najciekawszymi są chyba stalaktyt w formie "dłoni z palcami", czy stalaktyt, który wygląda jak rozwieszony sznurek pod sufitem. Przechodząc do kolejnych sal obserwujemy najróżniejsze formy, oraz jakże piękne heliktyty, nacieki grzybiaste i krystaliczne wykwity ("jeże"). Po dość długim wystawieniu się na piękno tej jaskini (jak i jej w niektórych miejscach wąskie przejścia), wracamy na powierzchnię szczęśliwi z wieloma zdjęciami w telefonach.
06.06 - w drodze do domu zatrzymujemy się jeszcze krótko pod Pont d'Arc, przyjrzeć się mu z bliska.
