Dział Beskidzki

Dział Beskidzki

Starsze dokumenty: do 2016 2017 2018 2019

Dokumenty internetowe

Sport i turystyka

Sport i turystyka (2791)

niedziela, 08 lipiec 2018 16:11

2018.07.08 Akcja turystyczna na Wielką Sowę

Napisał

Jerzy Pukowski

Atak na szczyt odbył się z miejscowości Pieszyce.

niedziela, 08 lipiec 2018 15:42

2018.07.07-08 Enduro mtb na Szyndzielni

Napisał

Uczestnicy:

Bartosz Baturo

kolega z poza klubu :P

07.07.2018 Szyndzielnia zrobiona 5 razy na rowerze. Jeździliśmy po trasach "enduro trails" głównie "gondola" (4) i "rock'n roll"(1). Oprócz tego zjazd z Dębowca i Koziej góry. Dystans: 55 km, przewyższenie: 2600 m. 

08.07.2018 Wcześnie z rana 3 podjazdy na Kozią górę i zjazd trasami: "Stary zielony", "Cygan" i "DH+", dystans: 17 km, przewyższenie: 861 m.

czwartek, 05 lipiec 2018 21:33

2018.07.05 Triumwirat w akcji

Napisał

Jerzy Pukowsk - Członek Honorowy SBB
Zdzisław Grebl - Członek Honorowy SBB
Jerzy Ganszer - Członek Honorowy SBB
Michał Ganszer - grupa wsparcia

Było ostro! Tutaj wiele zdjęć z tej ekstremalnej akcji - "kliknij"

 

 
Lena Koprowska
Jakub Krajewski
 
Co środę o godzinie 18:00, na placu za Aquarium a przed wejściem do Banialuki, przez całe wakacje odbywają się bezpłatne zajęcia z jogi. Na pierwszym spotkaniu stawiła się dwuosobowa reprezentacja klubowa. Zaczęliśmy od delikatnej sesji powitania słońca, potem było kilka łatwych pozycji stojących, osiągalnych dla każdego niezależnie od poziomu zaawansowania. Potem było kilka asan skręconych i odwróconych co dostarczało dużo wrażeń przypadkowym przechodniom. Na koniec króciutka pranajama i relaks. Atmosfera bardzo miła, stawiło się sporo uczestników o różnym stopniu zaawansowania. Jeśli pogoda pozwoli w najbliższą środę idziemy znów. Można dołączyć. Poniżej linki do wydarzenia.
 
niedziela, 01 lipiec 2018 14:43

2018.06.30 Rower z Kubą w rejonie Oświęcimia

Napisał

Jakub Krajewski
Jerzy Ganszer

Przejechano ponad 32 kilometry. Jechaliśmy wzdłuż Wisły i Soły. Zwiedzaliśmy zamek /Kuba za darmo/. Rejon ciekawy na wycieczki rowerowe. Na zdjeciu widać domek, w którym mieszkał komendant obozu w Oświęcimiu. 

W załączeniu zdjęcia z naszej ciężkiej akcji "kliknij"

środa, 27 czerwiec 2018 22:18

2018.06.27 Puchar 12 Wzniesień - Łazek

Napisał

Paweł Kasperkiewicz
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Zofia Gutek
Jerzy Ganszer

Jerzy Ganszer

W pobliżu miałem auto w naprawie i wybrałem się do Polskich bunkrów z 1939 r. Jak ktoś nie był to warto to zobaczyć. Jest tam nawet tablica informacyjna. W pobliżu czereśnie na drzewach.

Tutaj inne zdjęcia "kliknij"

czwartek, 21 czerwiec 2018 00:18

2018.06.20 Puchar 12 Wzniesień -Czantoria

Napisał

Zofia Skrudlik
Ewa Chylaszek-Brylska - Były Członek Klubu
Ella Zołotarenko - Osoba Towarzysząca
Jerzy Ganszer

Wszyscy wykazali się dużym Hartem Ducha!

piątek, 22 czerwiec 2018 13:16

2018.06.19-21 Bieszczady

Napisał

Paweł Gądek

Bronisław Gądek - Osoba Towarzysząca

Szymon Gądek - Osoba Towarzysząca

Podczas wyjazdu w Bieszczady dwie osoby zdobyły Tarnicę 1346 m i zwiedziły tamę w Solinie. Wszyscy byliśmy przy Kamieniu Leskim. Zaobserwowaliśmy dużo bocianów, żmij i prawdopodobnie orła.

Naszą wakacyjna podróż samochodem po Europie południowo-wschodniej zaczęliśmy w Republice Czeskiej od zwiedzenia XI-sto wiecznego Hradu w Starym Jicinie, następnie zatrzymaliśmy się w muzeum bitwy Trzech Cesarzy (Austerlitz 1805r.) w Slavkovie u Brna. Zwiedziliśmy malownicze miasto Mikulov z górującym na wzniesieniu renesansowym pałacem i jego ogrodami. Posiłek w postaci  "cesnkovej polivki", i ruszamy do Wiednia, zwiedzają go by night ( parkingi za darmola 23.00-5.00:)) O poranku ruszamy dalej kierując się na Klagenfurt, zwiedzamy mijaną katedrę w miejscowości  Maria Saal, udajemy się do Villachi i dalej najdłuższym przejechanym przez Nas tunelem o długości 7864m, docieramy do Słoweniji. Podróż po Słowenii rozpoczynamy od zwiedzenia zamku w Bled,zwiedzamy muzeum alpinizmu słoweńskiego w miejscowości Mojstrana, udajemy się na biwak do doliny Krma w Triglavskym Parku Narodowym. Spędzamy czas na trekkingu po Alpach Julijskich - Kradarica, Triglav. Kiedy "siada" pogoda, zaczyna padać deszcz,wskakujemy do autka i przemieszczamy się na południe do najfantastyczniejszej jaskini jaką do tej pory zwiedzaliśmy czyli do Postojnej Jamy. Kilka godzin zwiedzania z audiobookiem w dłoni, opowiadania przewodników, doznania wzrokowe i możliwość zobaczenia w akwarium "odmieńca jaskiniowego" robią na Nas ogromne wrażenie! Aby nieco ochłonąć udajemy się na zwiedzanie Predjamskiego Gradu - zamku w jaskini. Następnie przez Lubljanę udajemy się na południowy-zachód w kierunku Triestu aby dotrzeć do Jadrańskiej Magistrali - malowniczej i niebezpiecznej drogi,położonej nad samym brzegiem Adriatyku.Mijamy kolejno miasta Trest,Rijeką,Karlobag,Starigrad -zwiedamy Park Narodowy Paklenica- mekka wspinaczy; i dalej Zadar,Szybenik,Trogir,Split,Makarska - gdzie zatrzymujęmy się na "plażing" nad Adriatykiem; Dalej kierujemy się na Medjugorje. Zwiedamy Mostar, meczet w isalmskiej części miasta, pijemy kawę, następnie udajemy się do Sarajewa, posilając się kupionym u przydrożnego sprzedawcy arbuzem.Dalej kierujemy się na północ na Bihać, Bugojno,wzdłuż rzeki Vrbas aby wieczorem dotrzeć do stolicy Serbii - Banja Luki. Zatrzymujemy się nieopodal prawosławnego Sobóru Chrystusa Zbawiciela. Kontynujem podróż na północ, przez przejście graniczne Gradiška wjeżdamy do północnej Chorwacji, jedziemy przez tereny, które mocno ucierpiały w czasie wojny bałkańskiej 1992-95r., zaś ślady tej nie odległej historii widoczne są do dnia dzisiejszego. Rzeka Drawa, nareszcie granica Węgierska, mniej emocji zaś krajobraz robi się "płaski" jak stół, pola zbóż, winogron i słoneczników w tle. Mijamy Pecs, Kaposvar i docieramy do Siofok nad Balatonem - plażing słodkowodny:) Budapeszt by night (parkingi) -zwiedzamy starą Budę i przez most Łańcuhowy udajemy sie do Pesztu.Rankiem Słowacja -Zwoleń,Bańska Bystrzyca, Rużomberk. Po raz kolejny padający deszcz powoduje zmianę Naszych planów, z przykrością rezygnujemy z wycieczki w Tatry Wysokie, obieramy azymut na północ, mijając Małą Fatrę kierujemy się na Żylinę, zwiedzamy hrad Strečno, Čadca, Mosty u Jablunkova to już Czechy i ... już widać Cieszyn :)  Liczby : 18 dni, 3200 km, 280 litrów ON, hektolitry potu - nie policzalne :)

Gabriel Franecki

Iwonka Kuś - Osoba Towarzysząca

https://www.facebook.com/100007172416481/posts/2102295863352807/

Dodatkowe informacje