Dział Beskidzki
Sprawozdania (4905)
2015.06.20 Jaskinia Salmopolska - eksploracja
Napisał Michał GanszerGrzegorz Klassek - grupa powierzchniowa
Jerzy Pukowski - grupa powierzchniowa
Agnieszka Byrtek
Krzysztof Górski
Jerzy Ganszer
2015.06.20 Autoratownictwo - Birów Podzamcze
Napisał Michał GanszerInstruktorzy:
Bartłomiej Chruściel - GOPR
Wacław Michalski
Kursanci:
Dawid Gach
Gabriel Franecki
Joanna Micherdzińska
Łukasz Kudelski
Maciej Waszek
Marcel Wajda
Wojciech Jasiak
W dniu 20 czerwca 2015 odbyło się szkolenie z technik autoratownictwa jaskiniowego w Podzamczu. Kursanci ćwicząc na poszczególnych stanowiskach zapoznali się z technikami uwalniania poszkodowanego z przyrządów do zjazdu oraz wychodzenia, z dojściem od góry i od dołu - (metoda przeciwwagi, kołyski). Instruktorzy zaprezentowali a kursanci przećwiczyli techniki uwalniania poszkodowanego przy wykorzystaniu dodatkowej liny z odcięciem obciążonej liny. Ćwiczenia zostały nieoczekiwanie przerwane mocnym opadem deszczu, co nie przeszkadzało w rozpaleniu ogniska i upieczeniu kiełbasek. Po przerwie posiłkowej odbyły się ćwiczenia z techniki wyłapywania poszkodowanego odpadającego od ściany podczas wspinaczki - zrzutnia. Przy tych ćwiczeniach bardzo pomocny okazał się pies Bartka o imieniu "Gratis" który wraz z kursantami wyciągał dość ciężką oponę na linie do góry. Wieczorem po zakończeniu działań z powodu deszczowej prognozy pogody zapadła decyzja o nie zostawaniu na drugi dzień i robieniu zaległych dróg wspinaczkowych, tylko o powrocie do Bielska.
Jadwiga Micherdzińska
Mirosław Micherdziński - Weteran
W związku z trzykrotnym (ok.ćwierć wieku temu) pobytem w Polsce naszych
kolegów z klubu z Tbilisi i będąc wielokrotnie zapraszanymi
postanowiliśmy z Mirkiem odnowić znajomość i kontakty.
Jura, nasz przyjaciel i przewodnik pokazał nam Gruzję od zachodu kraju
(Batumi-Adżaria) z lasami bambusowymi nad Morzem Czarnym po Kachetię na
wschodzie z granicą z Azerbejdżanem, uzdrowisko Bordżomi z wodą
mineralną najlepszą na świecie i północ - "drogą wojenną" przez przełęcz
Krzyżową (2300 m npm) pod Kazbek ( 5047 m npm).
Zwiedziliśmy liczne zabytki: monastyry, klasztory, cerkwie,Twierdzę
Achalcyche, kamienne miasto-Uplyscyche,Jaskinię Prometeusza (20 km
korytarzy z przepiękną szatą naciekową) i Tbilisi.
Mieliśmy przyjemność poznać również rodzinę Jury;żonę Tamarę i córkę
Hatię.Byliśmy gośćmi w Ich domu w Tbilisi.
Widoki z górzystymi krajobrazami i wszechobecne (żyjące w symbiozie z
samochodami na drogach) krowy - niezapomniane!
Gruzińska gościnność (nie mylić z nachalnością) nie jest mitem !
Jedliśmy więc smaczne potrawy typowe dla gruzińskiej kuchni,
popijaliśmy równie znakomitym winem i czaczą ( 70% alkoh. z winogron)
wznosząc nieustające toasty za nasze narody!
Wizyta bardzo udana, tym bardziej, że dostaliśmy propozycję eksploracji
w ciekawym rejonie krasowym. Gruzini zwrócili się również z prośbą o
pomoc w skartowaniu jaskiń.
2015.06.18 Spotaknie w siedzibie Speleoklubu "Aven" Sosnowiec
Napisał Michał GanszerJerzy Ganszer
Krzysztof Banot - Klub Alpinistyczny Grupy Beskidzkiej GOPR
Zofia Gutek
Aleksandra Gutek - Klub Alpinistyczny Grupy Beskidzkiej GOPR
Było wiele znamienitych osób.
Zakupiliśmy sobie pierwszy podręcznik w Polsce - Techniki Pokonywania Jaskiń
"Chyba najważniejsze jest to, że potrafimy się jeszcze spotykać i że są jeszcze osoby, które lubią po jaskiniach chodzić!"
Na zdjęciu Piotr Kulbicki i Jerzy Zygmunt
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Honorata Kaczmarek
Karina Kruczalak - Były Członek Klubu
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Daniel Kruczalak - Osoba Towarzysząca
Dominik Kruczalak - Osoba Towarzysząca
Marek Kruczalak - Były Członek Klubu
Błażej Nikiel
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
A na dole przeprowadzono "wizję lokalną" w aspekcie zrobieniem 40 m tyrolki nad wodospadem.
Nie wszyscy dotarli na szczyt. Beata miała w dniu dzisiejszym bardzo dobry czas!
Uczestników akcji "ułożyła" według Alfabetu Honorata Kaczmarek.
Jerzy Pukowski
Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
Zbigniew Grzybek
Krzysztof Gajny
Jerzy Ganszer
Zwiedzaliśmy dziwne miejsca. Czas akcji 5 godzin 40 minut.
Część lin zostawiliśmy w studni wlotowej - niebawem zostaną wyniesione.
Wynieśliśmy kilka starych lin przypadkowo znalezionych.
2015.06.12-14 XI Śląskie Manewry Ratownictwa Jaskiniowego
Napisał Michał GanszerW dniach 12-14.06.2015 na terenie kamieniołomu Blachówka odbyły się XI Śląskie Manewry Ratownictwa Jaskiniowego. Trzy dni intensywnych ćwiczeń rozpoczętych unifikacja sprzętu oraz technik ratowniczych wykorzystywanych podczas 4 losowych zadań w pobliskiej sztolni, z której w związku z wysoką temperatura nikt nie chciał wychodzić :) Uczestnicy manewrów mieli okazję przećwiczyć ewakuacje poszkodowanego z trawersu, zejście do poszkodowanego w studni na przyrządach do wychodzenia, a następnie zjazd z poszkodowanym przez przepinkę, ewakuacje poszkodowanego w noszach z ciasnego korytarza pokonując studnię oraz kilkukrotnie progi skalne, transport pionowy poszkodowanego w studni wraz z przekazaniem na kolejnym punkcie poziom wyżej. Ostatnie stanowisko wiązało się z wykorzystaniem umiejętności z zakresu ratownictwa medycznego, czyli udzielenie pierwszej pomocy oraz przygotowanie punktu cieplnego. Jeden z uczestników dał sobie założyć wenflon, podano mu w kroplówce NaCl :)
Speleoklub Bielsko Białą podczas manewrów reprezentowali:
Rafał Klimara
Dawid Gach (Ratownik SRW GPR OSP Kęty)
Jerzy Koczur
Grzegorz Klassek
Aniela Klassek
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jadwiga Micherdzińska
Honorata Kaczmarek
Błażej Nikiel
osoba utajniona nr - 9
Paweł Kasperkiewicz
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Anna Sobańska - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jakub Krajewski
Jerzy Ganszer
Jerzy Pukowski
Agnieszka Byrtek
Agnieszka Wróbel
Krzysztof Górski
Zdzisław Grebl
Bardzo dziękujemy właścicielowi za udostępnienie miejsca na spotkanie.
Więcej wiadomości w sprawozdaniach wewnętrznych /włącznie z literaturą/
W dniach 10-14.06.`15r członek Speleoklubu Gabriel Franecki wraz z Osoba Towarzyszącą - Iwona Kuś - przemierzali doliny Tatr Zachodnich. Odwiedziliśmy doliny: Kościeliska, Tomanowa i Chocholowska. Zdobyliśmy szczyt Ciemniaka w masywie Czerwonych Wierchów oraz przeszliśmy przez jaskinie Smocza Jama w wawozie Kraków. Sloneczna pogoda dopisywała nam przez wszystkie dni. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy sie na przel. Krowiarki, a stamtad udaliśmy sie na Diablaka, z którego mogliśmy podziwiać panoramę Tatr.
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
ponadto Honorata Kaczmarek - "wersja jej poniżej"
Tępo było znaczne!
Osoba trzecia powiedziała do osoby drugiej - "dopóki nie plujesz krwią możesz biec dalej".
Zaobserwowaliśmy auto Honoraty - na mecie jej nie było i można przypuszczać, że gdzieś się przed nami schowała w lecie!
Zapraszamy wszystkich na cykliczne biegi, które są dla "szerokich mas społecznych". Początek Pucharu sięga roku 2008.
Ze wszystkim można się zapoznać w tym miejscu - http://www.jaskinie.bialy-orzel.com.pl/Zar.htm
Osoba pierwsza do mety nie dotarła, ale pokonała "główną stromość"
Ponizej sprawozdanie Honoraty ....
Byłam na podbiegu (cztery pasące się jelenie spotkałam), ale widząc w dole auto Ganszera pobiegłam do lasu schować się. Na dół wracałam przez Malinów, leśnymi drogami, aby mnie nikt nie zobaczył i czasem do mnie nie zadzwonił, aby powiedzieć gdzie po podbiegu herbatka będzie pita.
Więcej...
2015.06.07 Nieudany atak na Beskidzki Kościelec
Napisał Michał GanszerWanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
Atak utknął na "przełęczy zachodniej". Ze względu na brak tlenu i wysokie temperatury!
Na gratulacje zasługuje dzielna postawa członka Fanklubu!
Tomasz Piasecki - Klub Wysokogórski Warszawa
Dorota Piasecka - Klub Wysokogórski Warszawa
Zofia Gutek
Tatranska Lesna-Teryho chata-Czerwona Ławka - Zbójnicką chata -Tatranska Lesna 24 km 1500m do góry raki na adidasy i czekan w użyciu
2015.06.06 Płyta Lerskiego i Grań Zadniego Kościelca /do Kościelcowej Przełęczy/
Napisał Michał GanszerAgnieszka Byrtek
Krzysztof Górski
Jerzy Ganszer
Płaty śniegu, słońce, widoki, ciepło, dużo ludzi.
Na zdjęciu ekipa na Płycie Lerskiego.
Kasia Szczerba
Rafał Klimara
Jako że jestem leniwy to rozpoczęcie letniego sezonu wspinaczkowego w Tatrach wypadło nam na ścianie z najkrótszym podejściem.
I tak najpierw padła droga Pavlin-Kracalik na Galerii Osterwy a potem kontynuowaliśmy wspin stylem mieszanym (lotna/sztywna) Zachodnim Żebrem przez Małą Igłę w Osterwie i Igłę w Osterwie na szczyt Zadniej Osterwy.
Wyszło całkiem dużo urozmaiconego wspinania. Polecam.
