Rocznica 45/50
2014-10-04
Jakiś czas temu znalazlem w gablocie na mieście ogłoszenie, że będzie nowy kurs w klubie grotołazów. Przyszedłem, zapisałem się i kurs skończylem. Bardzo mi się spodobało i w klubie tym zostałem. Czas jednak strasznie zapiernicza i wczoraj byłem na miłym 45 leciu. Tak się złożyło, że odważnie na klatę trzeba też przyjąć swoją okrągłą rocznicę. Te wszystkie lata w klubie, to jednak najlepsze moje wspomnienia i przeżycia. Dostałem urocze prezenty, tort, wiele spontanicznych życzeń. Strasznie się cieszę, że mam tyle szalonych koleżanek i kolegów. Bardzo Wam wszystkim dziekuję. Wacek.
