2023.01.28 Kasprowa Niżnia - wyjście mocno rekreacyjne
Sylwia Wójcik
Jeremi Wójcik - Osoba Towarzysząca
Ewa Rutkowska
Radek Bizon
Wojtek Jasiak
Murzyn
Dawid Jędrysek
W bazie zebraliśmy się już w piątek 27.01 w celu ogólnego wypoczynku przed akcją :)
W sobotę z samego rana zebraliśmy się do wyjścia na akcję i szybko dotarliśmy na parking skąd wyruszyliśmy pod otwór. Pomimo lekkiego zmęczenia dniem poprzednim przemieszczaliśmy się szybo i sprawnie. Ze względu na podejrzenie zalania dalszych partii jaskini plan od początku był rekreacyjny i zakładał "dojście do pierwszej wody" i wycof z tego miejsca. Wszystko szło pięknie aż do momentu gdy Murzyn mniej więcej w 3/4 drogi do otworu zadał kluczowe pytanie "Kto zabrał liny?", a wszyscy z konsternacją rozejrzeli się po sobie nawzajem... Natychmiast okazało się że wór z linami został w bazie :P Następnie rozpoczęła się dyskusja czy opłaca się wracać po liny. Ewa nawet zgłosiła się że sama, bez plecaka szybko zejdzie na dół i zajedzie po te liny za co jej bardzo dziękujemy. Uznaliśmy jednak że trwałoby to mimo wszystko za długo i zmieniliśmy plan przejścia na obejście przez partie gąbczaste. Oczywiście przy założeniu że nie będą zalane bo nikt nie miał ochoty się moczyć (przypominam, że akcja miała być rekreacyjna). Zgodnie z nowym planem weszliśmy do jaskini i skierowaliśmy do "gąbek". Na pierwszym prożku (lina 12m) niezastąpiony okazał się sprzęt osobisty, który pozwolił na sprawne zejście w dół i co ważniejsze zagwarantował łatwy powrót. W "gąbkach" spędziliśmy ponad godzinę na lewarowaniu dwóch jeziorek które stały nam na drodze. Po zakończeniu tej operacji w dalszą drogę udali się Ewa, Sylwia i Dawid lecz nie udało nam się przejść tych partii suchą nogą ;P Dotarliśmy do Długiego Korytarza, który zgodnie z przewidywaniami był zalany do głębokości około 1,5m. Trzymając się założeń akcji po dotarciu do pierwszej wody wycofaliśmy się tą samą drogą. Lekko zaskoczyła nas jeszcze zlewarowana wcześniej woda, ale nie stanowiło to już większego problemu.
Akcję wspólnie uznaliśmy za podwójny sukces ponieważ po pierwsze wykonaliśmy plan pomimo braku lin, a po drugie udowodniliśmy że można iść do Kasprowej Niżnej bez lin :)
W niedzielę zaliczyliśmy jeszcze relaks w Ciepłych źródłach w Oravicy i weekend zakończyliśmy zrelaksowani i w pozytywnych nastrojach.
2022.08.20 Jaskinia Śnieżna - wyjście kursowe
Agnieszka - kursantka
Bartek - kursant
Tomek - kursant
Dawid - kursant
Gosia - kursantka
Michał
Akcja była zaplanowana na sobotę choć, nie ma co ukrywać, pogoda w Bielsku i prognozy na Tatry były delikatnie mówią mało zachęcające. Właśnie dlatego wyjeżdżając w piątek z Bielska mieliśmy wątpliwości czy w ogóle akcja się odbędzie, ale decyzja zapadła więc poszliśmy za ciosem. Pierwsi zapaleńcy tradycyjnie pojawili się w bazie już w piątek wieczorem w celu konsumpcji i ogólnej integracji. Pozostali dotarli w sobotę nad ranem i wyruszyliśmy na szlak. Pomimo średnich prognoz udało nam się dotrzeć pod otwór na sucho, choć przy otworze zaczynało nas straszyć kroplami deszczu i grzmotami z oddali.
Cała akcja była bardzo przyjemna i wesoła, a jaskinią zachwycali się wszyscy, szczególnie że większość z nas była w niej pierwszy raz. Oczywiście nie ma co ukrywać że największe wrażenie (przynajmniej na mnie) zrobiła Wielka Studnia choć np Wodociąg też jest bardzo ciekawy. Planowo dotarliśmy do Suchego Biwaku gdzie uraczyliśmy się "herbatą" z żelków (tzw. miśków ;P) Po zregenerowaniu sił i napojeniu udaliśmy się w drogę powrotną która poszła nam znacznie sprawniej niż wszyscy zakładali. Nie oznacza to jednak że obeszło się bez małego pomylenia drogi :) Na powierzchni przywitały nas całkiem przyjemne i ciepłe warunki, gdyż burza zdążyła "przeminąć z wiatrem".
Wszyscy zmęczeni lecz zadowoleni, uśmiechnięci i susi wrócili do bazy między 22:00 a 23:00 gdzie już tradycyjnie uraczyliśmy się napojami regeneracyjnymi o smakach owocowych :)
