Michał Ganszer

Michał Ganszer

niedziela, 22 grudzień 2013 22:23

2013.12.22 Palenica P10W

Sebastian Korczyk

Solowy podbieg przedświąteczny plus mała przebieżka po grzbiecie. Okazało się, że szlak na odcinku "wertykalnym" został zniwelowany przez maszynę (powstała też nowa droga w bok); spulchniona w ten sposób i na dodatek niezmrożona ziemia nie dawała butom optymalnego oparcia.
Trudno to racjonalnie wyjaśnić, ale niespodziewanie pobiłem na palenickiej trasie swój tegoroczny rekord.

Zdjęcia brak, bo padła mi bateria w telefonie.

niedziela, 22 grudzień 2013 16:54

2013.12.22 Góra Trzy Kopce

Agnieszka Wróbel
Jarosław Ornicz - Osoba Towarzysząca (znawca rytów naskalnych)
Jerzy Pukowski
Rafał Konior
Adam Kucharczyk
Jakub Krajewski
Jerzy Ganszer

Pod Trzema Kopcami odbyły się klubowe manewry z ratownictwa lawinowego. Był wspaniały widok na Tatry, część osób działała na nartach. Potem dołączył do nas Jarosław Ornicz.

W latach 80 XX-ego wieku ówczesna Sekcja Archeologiczna Speleoklubu Bielsko-Biała podczas swojej działalności w tym masywie w sprawozdaniach klubowych opisała ryt naskalny "Jacek". W internecie przeczytał o tym J. Ornicz i skontaktował się z nami. Zaowocowało to opisywaną akcją. Przy rycie dowiedzieliśmy się dużo "ciekawostek" związanych z nim - powiązanie z gwiazdami, strony świata, przesilenia roczne itp. Zwrócono nam uwagę, że nazwa powinna brzmieć "Jurek". Wykład zrobił na nas duże wrażenie i niniejszym składamy podziękowania prelegentowi za "naświetlenie sprawy".

Należy nadmienić, że spadkobiercą Sekcji Archeologicznej jest obecnie działająca Sekcja Kultury Historii Materialnej przy Speleoklubie Bielsko-Biała.

Możliwe, że spotkanie zaowocuje wykładem na jednym ze spotkań Sekcji. 

Góra Trzy Kopce (opracowanie skopiowane z działu "Artykuły" na stronie J.G.):

Jedna z najdłuższych jaskiń Polskich Karpat Fliszowych znajduje się w górze o nazwie Trzy Kopce (Beskid Śląski). Na szczycie dalej są trzy kopce - choć zarośnięte i słabo widoczne - jest to miejsce, w którym od kilkuset lat zbiegają się trzy granice. Kiedyś była tu nawet granica państwowa między Polską (Koroną) - Państwo Łodygowickie a Komorą Bielską - Lasy Dóbr Księcia Sułkowskiego (na północy) - formalnie należących do Czech, a potem do Austrii, na południowym - wschodzie rozciągała się Komora Cieszyńska (formalnie należąca również do Czech a potem do Austrii). W tej chwili na szczycie zbiegają się granice między Szczyrkiem, Brenną i Wapienicą (formalnie Bielskiem).

sobota, 21 grudzień 2013 21:00

2013.12.21 Zawratowa Turnia 2247 m n.p.m.

Damian Szołtysik - Rudzki Klub Grotołazów "Nocek"
Paweł Szołtysik - Rudzki Klub Grotołazów "Nocek" - wejście na Kasprowy Wierdch
Zofia Gutek - dotarła do Zawratu
Łukasz Pawlas - Rudzki Klub Grotołazów "Nocek"
Michał Ganszer
Jerzy Pukowski - grupa wspomagająca
Jerzy Ganszer

To był wyjazd narciarski przy wspaniałej pogodzie, w najkrótszym dniu roku. Z Murowańca posłaliśmy widokówkę do klubu. Na Zawracie 2159 m n.p.m. spotkaliśmy Maję Jędrzejewską ze Speleoklubu Bielsko-Biała z kolegą. Ze schroniska w Pięciu Stawach zjechaliśmy Żlebem Litworowym (pod kolejką). Było kilka wywrotek. Najsilniejsze przeżycia intelektualno-estetyczne stały się naszym udziałem na największym z Pięciu Stawów: jechaliśmy po "lanym", przezroczystym lodzie, czuliśmy się zawieszeni "w przestrzeni". W tafli zdarzały się pęknięcia i wtedy było widać jej miąższość dochodzącą do 20 cm. Lód był tak twardy, że mieliśmy problemy z odpychaniem się kijkami.
Można wspomnieć, że kolega Łukasz jest prezesem Rudzkiego Klub Grotołazów "Nocek".

W drodze powrotnej zadzwonił do nas Adam Marcinków i powiadomił nas, że zdobył samodzielnie szczyt Pilska na nartach.

Uzyskano przewyższenie na nartach wynoszące ok. 1281 m.

Tutaj zdjęcia różnych autorów z "nocka" - http://foto.nocek.pl/index.php?path=.%2F2013%2FPrzezZawrat 

Na zdjęciu: ekipa na Zawratowej Turni.

sobota, 21 grudzień 2013 16:34

2013.12.01 Babia Góra - Beskidy

Mariusz Majka
Kamil Oślizło
Grzegorz Majka

Niedzielny wypad na Babią. Na szczycie było sporo śniegu. Jak zwykle wiało przeokrutnie, ale niesamowite widoki rekompensowały wszystkie niedogodności.

sobota, 21 grudzień 2013 11:57

2013.12.20 – Biwak w Cygańskim Lesie

Jakub Krajewski
Honorata Kaczmarek
Paweł Kasperkiewicz
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Zdzisław Grebl
Flavi
Agnieszka Wróbel
W pięknych okolicznościach towarzysko – przyrodniczych na biwaku, przy ognisku, z duszonkami oczekiwaliśmy poranka.
Obserwować dzisiejszy wschód słońca to prawdziwy luksus.

 

sobota, 21 grudzień 2013 11:57

2013.12.20 – Biwak w Cygańskim Lesie

Jakub Krajewski
Honorata Kaczmarek
Paweł Kasperkiewicz
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Zdzisław Grebl
Flavi
Agnieszka Wróbel

W pięknych okolicznościach towarzysko-przyrodniczych na biwaku, przy ognisku, z duszonkami oczekiwaliśmy poranka.
Obserwować dzisiejszy wschód słońca to prawdziwy luksus.

Gabriela Michalska
 Agnieszka Wróbel
 Honorata Kaczmarek
 Marcin Freindorf - Krakowski Klub Taternictwa Jaskiniowego
 Wacław Michalski
 Piotr Smoczyński
 Jerzy Pukowski
 Michał Ganszer
 Beata Michalska-Kasperkiewicz
 Zdzisław Grebl
 Ludmiła Witańska - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
 Paweł Kasperkiewicz
 Błazej Nikiel
 Jakub Krajewski
 Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
 Jerzy Ganszer
 
 Organizatorem spotkania był Zdzisław - za co należą mu się podziękowania! Wszyscy zadowoleni, była intelektualna dyskusja, życzenia  i wymiana prezentów. 

Sebastian Korczyk

Tym razem podejście niezależne - przeprowadzone poza wszelkimi oficjalnymi rankingami czy pucharami. Z Wapienicy na szczyt i z powrotem.
Inwersyjnie, słonecznie i ślisko (od pewnej poziomicy nogi jeździły po lodzie i zmrożonym śniegu); u góry wiał zimny wiatr. Bielsko w większości ukryte pod zasłoną brudnej mgiełki.
Las w rejonie szczytu pomału przywdziewa już świąteczną szatę (patrz: zdjęcie).

czwartek, 19 grudzień 2013 10:30

2013.12.19 P10W - Rozgrzewka na Palenicy

Paweł Kasperkiewicz

Palenica w ramach przygotowań do wieczornego opłatka.
Czas: 31:20:45.

Zimy nie zaobserwowano.

Krzysztof Talik
Rafał Konior (na piechotę)
Zofia Gutek
Kazimierz Ślęk
Jerzy Ganszer

Tym razem trasa była "lodowa"; na pewnym odcinku zdjęliśmy narty, bo było ślisko, a nikt z nas na tego typu biegi nie zabiera "harszli" do nart. W sumie śniegu jest dość sporo! Jeden złamany kijek i jedna zraniona ręka. Nikt nie pobił swojego tegorocznego czasu.