Sport i turystyka (2810)
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
pies - Tora
Było ciepło! Dalej pierwsze miejsce w tym roku dzierży Beata Michalska-Kasperkiewicz!
2026.10.11 Tatry Wysokie, Osterwa, Augustova Cesta V+
Napisał Piotr GawlasDominika Kot
Tomasz „Murzyn" Grzegrzułka
Piotr „Kudłaty" Gawlas
W ramach wyjazdu Klubowego na Kras Słowacki.
Niedziela była trochę deszczowa. Nie nastawialiśmy się już na jaskinie. Postanowiliśmy wyjechać wcześnie rano w drogę powrotną i zajrzeć pod Osterwę. Murzyn jeszcze tu nie był i miał frajdę. Pod ścianą zwiał od nas. Stwierdził, że szybciej nam pójdzie wspin we dwójkę. Wybierając opcję turystyczną żlebem na grań i dalej czerwonym szlakiem, tzw. Magistralą wrócił do Popradzkiego Stawu.
Dominika wybrała do przewspinania Augustową Cestę V+. Ogólnie było zimno. W skale łapy marzły. Drętwiejące palce sprawiały, że droga wydawała się trudniejsza. Poprowadziłem pierwszy wyciąg. Dominika dwa następne. Do końca drogi na grani zostały jeszcze dwa, ale późna pora nakłoniła nas do wycofu. Podczas ściągania liny po pierwszym zjeździe, końcówka zaczepiła się gdzieś w ścianie a mocno szarpnięta strąciła na nas dwa wielkie kamienie, które szczęśliwie minęły nas o włos napędzając jedynie stracha. Dobrze, że kiepska pogoda odstraszyła wspinaczy a w ścianie byliśmy tam sami i nikt pod nami nie ucierpiał.
Tomek czekał na nas na dole. Gdy go dogoniliśmy pochwalił się, że obserwując nasze wspiny, zjadł w schronisku syty obiad. My o suchych gębach musieliśmy się zadowolić przy aucie kanapkami i zimną herbatą z butli.
2026.10.10 Zadielska Dolina, Cukrowa Homola, grzęda IV+
Napisał Piotr GawlasDominika Kot
Piotr Gawlas
W ramach wyjazdu Klubowego na Kras Słowacki.
Byliśmy przydzieleni do drugiej grupy wchodzącej do Jaskini Kuniej. Aby nie trwonić czasu oczekując na swoją kolej wejścia do jaskini, rano po jajecznicy i kawie wybraliśmy się z Dominiką na mały rekonesans wspinaczkowy do Zadielskiej Doliny. Skał jest tutaj ogrom i Słowacy zaczęli ten rejon eksplorować wspinaczkowo. Jest trochę sportowych, ubezpieczonych dróg wspinaczkowych. Polecano nam Cukrową Homolę (Głowę Cukru), piękną, samotnie stojącą, skalną wieżycę. Na ścianach Homoli poprowadzonych jest kilkanaście dróg. Większość bardzo trudnych. Ale jest kilka łatwiejszych. Wybraliśmy grzędę, wycenianą na IV+. Łatwa, ale czas mieliśmy ograniczony. Jeden syty wyciąg, który poprowadziła Dominika, kilka zdjęć w pięknej scenerii Zadielskiej Doliny zrobionych z wierzchołka, zjazd do podstawy ściany i spotykamy resztę naszej ekipy do Jaskini Kuniej, która obserwując nas z drogi czekała aż zjedziemy i dalej wspólnie pójdziemy do jaskini.
Zwiedzanie okopów niemieckich z okresu drugiej wojny światowej od strony wschodniej. To była akcja rowerowa. są wyraźne widoczne stanowiska pojedynczych żołnierzy.
Radosław Jędrzejczyk
Lana Svetličić
Trasa której nieznaczna ilość osób się podejmuje w całości, być może ze względu na trudność, być może przez brak konkretnego jej celu.
W planach na ten weekend było taternickie zdobycie Kościelca, ale załamanie pogodowe z początku tygodnia skutecznie pokrzyżowało te plany.
Samo przejście dość przyjemne, dało nam możliwość przećwiczyć w terenie znajomość topografii.
Sylwia Wójcik
Iwona Pośpiech
Wojciech Jasiak
Łukasz Piechocki
Filip Pukmiel
Elżbieta Jasiak
Beskida 2026, to piąta, jubileuszowa edycja wydarzenia, które od lat rozpala serca pasjonatów górskich wędrówek. To wydarzenie o charakterze turystyczno-wytrzymałościowym, organizowane przez Stowarzyszenie Beskida, które przybliża piękno Beskidu Śląskiego. Tegoroczna wyrypa Beskida 2026 odbyła się w dniach 25-26.09.2026 ze startem i metą w Szczyrku Amfiteatr Skalite. Uczestniczyli w niej:
- na dystansie 101 km Sylwia Wójcik, Wojciech Jasiak i Filip Pukmiel
- na dystansie 80 km Łukasz Piechocki i Iwona Pośpiech
- na dystansie 50 km Elżbieta Jasiak
Trasy 101 i 80 km rozpoczynały start już w piątek odpowiednio o godz. 18:00 – 101 km, o godz. 20:00 – 80 km, natomiast trasa 50 km miała start w sobotę o godz. 06:00. Wszystkie dystanse miały ciekawe trasy, poprowadzone przez najwyższe szczyty Beskidu Śląskiego (np. Klimczok, Skrzyczne a na 101 km również Barania Góra).
Wyrypa na 101 km była dedykowana wyłącznie tym, którzy kochają długie górskie wędrówki i nie boją się wyzwań !. Limit czasowy wynosił 30 godzin, co oznacza, że średnie tempo nie mogło być mniejsze niż 3,5 km/h – wystarczająco, by poczuć prawdziwe górskie emocje !. Sylwia i Wojtek odczuli to mocno. Oboje ostatnie zejście ze Skrzycznego traktują jako hart ducha i walkę o każdy metr, na metę wbiegli by skrócić ból kolan i stóp. Filip zameldował się na mecie nie całe dwie godziny wcześniej co oznacza, że i dla niego był to prawdziwy test wytrzymałościowy. Wynik końcowy na mecie to 103 km i 5641 przewyższenia.
Mapa trasy - Beskida 2026 - 101 km
Beskida 2026 - Trasa 101km | mapa-turystyczna.pl
Dystans 80 km to idealny krok w stronę ultra, skierowany był do tych, którzy kochają górską przestrzeń i nie boją się przekraczać własnych granic. Limit czasu wynosił 28 godzin. Niewątpliwie Beskida 80 km dostarczyła Iwonie i Łukaszowi sportowych emocji i pięknych widoków. Niestety nasilający się ból kolan u Łukasza a u Iwony stóp zmusił ich do ominięcia 5 punktu kontrolnego Hotel Zimnik w Lipowej-Ostrei, tym samym skróceniu dystansu o 7,9 km. Oboje dotarli do mety z wynikiem 78,65 km i 3786 m przewyższenia.
Mapa trasy - Beskida 2026 - 80 km
Beskida 2026 - Trasa 80km | mapa-turystyczna.pl
Trasa o długości 50 km to najbardziej klasyczna trasa, która zawsze cieszy się największym zainteresowaniem. To idealna propozycja dla tych, którzy szukają złotego środka między kondycyjnym wyzwaniem a czystą radością z wędrowania po beskidzkich szlakach. Podczas piątej edycji Beskidy był to wariant, który pozwolił mi poczuć w nogach dystans maratonu a także solidne przewyższenia, oferując jednocześnie wszystko to, za co kocham w górach: strome podejścia, techniczne zejścia i panoramy, które zostają pod powiekami na długo po powrocie do domu. Udało mi się ją przejść w czasie 12 h, czyli bez użycia czołówki w przyjaznej atmosferze. Na punkcie wspólnym dla wszystkich tras Ranczo Cieńków spotkałam Łukasza i Iwonę co było miłym akcentem. Mój wynik końcowy na mecie to 53,12 km i 2647m przewyższenia.
Mapa trasy - Beskida 2026 - 50 km
Beskida 2026 - Trasa 50km | mapa-turystyczna.pl
Było pięknie, pogoda dopisała, atmosfera na trasie bardzo przyjazna bo tworzyli ją ludzie kochający góry, przestrzeń i wolność. Zatem na długo zapamiętamy tę wyrypę bo każdy z nas teraz potrzebuje czasu na regeneracje by podjąć kolejne wyzwanie na miarę Beskida 2026.
2026.09.25 Beskid Mały - Wyjazd sekcji Archeologicznej przy Speleoklubie Bielsko-Biała
Napisał Jerzy GanszerEugeniusz Foltyn - Były Członek Sekcji Archeologicznej
Jerzy Ganszer
Wykonano inwentaryzację kręgów kamiennych w masywie Potrójnej.
Wyjście do schroniska Jose Rivas( 4860 m ) na wulkanie Cotopaxi. Partie szczytowe zamknięte ze względu na aktywność wulkanu. Wulkan ma jeden z nielicznych lodowców równikowych, którego dolna granica znajduje się na wysokości około 5000m n.p.m.
Jerzy Ganszer
To jest jaskinia turystyczna na zachód od Pucka.
Więcej...
Tomasz Kochel
Weszliśmy na Mönch, górę w Alpach Berneńskich o wysokości 4107 m.
Z uwagi na nasz zaawansowany wiek wyjechaliśmy pociągiem na prawie 3500 m (Jungfraujoch), skąd spacerkiem udaliśmy się do pobliskiego schroniska na 3650 m, by następnego dnia wejść w miarę łatwo na szczyt.
O tej porze śnieżna grań prowadząca na szczyt jest już bardziej wąska i stroma, ale za to jest niewiele ludzi. Minęliśmy około 5 ekip.
Plan był dosyć ambitny, dokończyć przejście przez Pireneje od Morza Śródziemnego do Atlantyku, które rozpocząłem trzy lata temu i zakończyłem w Encamp w Andorze.
2026.09.11-12 Szwajcaria Lagginhorn 4010 m.
Napisał Łukasz PiechockiWaldemar „Valdi” Makoś - AGS - Arbeitsgemeinschaft für Speläologie
Łukasz Piechocki
Iwona Pośpiech
Dojazd do doliny Saas Grund to jedna z najpiękniejszych tras samochodowych w Europie. Wjeżdżaliśmy autem na platformę kolejową! Pociąg przewiózł nas przez 15-kilometrowy tunel pod górą do Goppenstein, pokonaliśmy najwyżej położoną przełęcz w Szwajcarii – Furka (2 429 m npm) - miejsce kultowe dla fanów James’a Bonda, gdzie odbywał się pościg w filmie „Goldfinger”. Sceneria jest niesamowita. Trasa do schroniska Hochsaas Hut (3 142 m npm) prowadzi najpierw przez zielone, szwajcarskie, wypasane łąki z widoczkami na zaśnieżone szczyty gór, a następnie przez wielkie, płytowe głazy. Szliśmy dość intuicyjnie, szlaki wyznaczone były jedynie przez ułożone kopczyki. Trzeba było używać napędu na 4, ponieważ trudność Lagginhornu wyceniana jest na PD, miejscami II i III. Szczyt jest dość wąski, nie udało nam się wejść we czwórkę i zrobić porządnego, wspólnego zdjęcia pod metalowym krzyżem. Na szczycie grasują polscy księża i rozdają święcone medaliki (fakt nie fake). Z ciekawostek to - w schronisku zaobserwowałam, że Szwajcarzy jedzą zdrową, zieloną sałatkę przed posiłkiem głównym ( jak nie zjesz, to nie dostaniesz mięska).
Zejście do parkingu ciągnęło się w nieskończoność. Słychać było kamienne osuwiska. Martyna pięknie umieściła friendy w skale, Waldi asekurował nas, żebyśmy bezpiecznie mogli pokonać najtrudniejsze fragmenty trasy. Łukasz był szefem kuchni i zaopatrzeniowcem. A ja – smerfem marudą, zwłaszcza, że nie zdążyliśmy zjechać kolejką linową. Przez 3 dni zakwasy przypominały mi o tym, że to był mój ostatni 4 tysięcznik w życiu i naprawdę już nigdy więcej!
Świetna ekipa, udana pogoda, wysiłek i ŻYCIE JEST PIĘKNE!!! To, co… w przyszłym roku DOM?
Jerzy Pukowski
Rafał Konior - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
Przeprowadzono eksploracje w kilku miejscach, bez wyraźnego rezultatu
J.G.
_________________________
Przebieg eksploracji: Przeprowadzono eksplorację w kilku miejscach, jednak bez wyraźnego rezultatu. W trakcie prac napotkano system nor, najprawdopodobniej należących do borsuka. O ich aktywnym użytkowaniu świadczą widoczne ślady obecności zwierzęcia oraz ściółka zgromadzona wewnątrz nor. Ściółka wygląda na przyniesioną przez zwierzę z doliny, ponieważ w bezpośrednim otoczeniu nor nie występuje trawa. System składa się z kilku nor zlokalizowanych w obrębie rowu. Przy ich budowie lub powiększaniu zwierzęta wykorzystały naturalne ułożenie kamieni. Wśród nich znajdują się również kamienie o dość dużych rozmiarach. Jedno z wejść do nory ma około 1,20 m szerokości i około 1,0 m wysokości.
A.S.
