Dział Beskidzki
Sport i turystyka (2791)
Tomasz Kochel
Paweł Gądek
W przerwie od eksploracji beskidzkiej pojechaliśmy w Tatry i zdobyliśmy Wysoką 2547 m n.p.m.. Następnie zdobyliśmy jeszcze Rysy 2501 m n.p.m.. Widoczność u góry niewielka, lekki przymrozek ale przynajmniej nie padał deszcz.
Paweł Gądek
W przerwie od eksploracji beskidzkiej pojechaliśmy w Tatry i zdobyliśmy Wysoką 2547 m n.p.m.. Następnie zdobyliśmy jeszcze Rysy 2501 m n.p.m.. Widoczność u góry niewielka, lekki przymrozek ale przynajmniej nie padał deszcz.
Dział:
Sport i turystyka
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer - grupa wsparcia samochodowego
J.P. w samotnej akcji przepłynął z Międzybrodzia Żywieckiego pod zaporę w Porąbce. Po ostatnich wykładach związanych z pokazami militarystycznymi w Porąbce - wiadomo, że zapora została przez Niemców częściowo uszkodzona, aby utrudnić ofensywę wojsk Radzieckich.
Jerzy Ganszer - grupa wsparcia samochodowego
J.P. w samotnej akcji przepłynął z Międzybrodzia Żywieckiego pod zaporę w Porąbce. Po ostatnich wykładach związanych z pokazami militarystycznymi w Porąbce - wiadomo, że zapora została przez Niemców częściowo uszkodzona, aby utrudnić ofensywę wojsk Radzieckich.
Dział:
Sport i turystyka
Na pokazach było trzech członków klubu i dwóch z Fanklubu SBB.
Było sporo inscenizacji. Największa maszyna to "Szerman" /czyli czołg/.
Byli rekonstruktorzy z Francji, Ukrainy, Polski, Niemiec, Włoch, Wielkiej Brytanii. Tutaj zdjęcia "kliknij". J.G.
Było sporo inscenizacji. Największa maszyna to "Szerman" /czyli czołg/.
Byli rekonstruktorzy z Francji, Ukrainy, Polski, Niemiec, Włoch, Wielkiej Brytanii. Tutaj zdjęcia "kliknij". J.G.
Dział:
Sport i turystyka
Zdzisław Grebl
Zofia Gutek
Beata Burdynowska - weteran
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Chwilowo padał deszcz. Do mety dotarły trzy osoby. Zapraszamy innych!
A potem odwiedziliśmy byłego prezesa Jerzego Koczura w Ustroniu /drugi od lewej na zdjęciu/.
Zofia Gutek
Beata Burdynowska - weteran
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Chwilowo padał deszcz. Do mety dotarły trzy osoby. Zapraszamy innych!
A potem odwiedziliśmy byłego prezesa Jerzego Koczura w Ustroniu /drugi od lewej na zdjęciu/.
Dział:
Sport i turystyka
Beata Burdynowska - Weteran
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Ekipa poszła sprawdzić domniemany ryt naskalny znaleziony przez Beatę M-K. W rejonie zlokalizowano trzy kamienne kopce. Na skałce wspinaliśmy się. Kilka zdjęć - "kliknij"
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Ekipa poszła sprawdzić domniemany ryt naskalny znaleziony przez Beatę M-K. W rejonie zlokalizowano trzy kamienne kopce. Na skałce wspinaliśmy się. Kilka zdjęć - "kliknij"
Dział:
Sport i turystyka
wtorek, 19 sierpień 2025 22:17
2025.08.19 Żywiec - schrony przeciwlotnicze z okresu II wojny światowej
Napisał Jerzy Ganszer
Anna Stolarczyk - Sekcja Archeologiczna przy Speleoklubie Bielsko-Biała
Beata Burdynowska - Weteran
Jerzy Pukowski - samochodowa grupa wsparcia
Jerzy Ganszer
Po kilku nieudanych akcjach udało się nam dotrzeć do poniemieckich schronów przeciwlotniczych w stokach Małego Grojca od strony Soły. Zlokalizowaliśmy trzy obiekty /czy jest więcej?/. Schrony są małe każdy kilkumetrowej długości, niedokończone. Wycieczkę wszystkim polecamy! Tutaj zdjęcia - "kliknij"
Beata Burdynowska - Weteran
Jerzy Pukowski - samochodowa grupa wsparcia
Jerzy Ganszer
Po kilku nieudanych akcjach udało się nam dotrzeć do poniemieckich schronów przeciwlotniczych w stokach Małego Grojca od strony Soły. Zlokalizowaliśmy trzy obiekty /czy jest więcej?/. Schrony są małe każdy kilkumetrowej długości, niedokończone. Wycieczkę wszystkim polecamy! Tutaj zdjęcia - "kliknij"
Dział:
Sport i turystyka
niedziela, 17 sierpień 2025 22:35
2025.08.17 Gaiki - zachód Słońca nad Bielskiem
Napisał Jerzy Ganszer
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Jerzy Ganszer
To była akcja rowerowa. Polecamy ten widok. Wiadomość o akcji była na SBB-wyjazdy. Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
Jerzy Ganszer
To była akcja rowerowa. Polecamy ten widok. Wiadomość o akcji była na SBB-wyjazdy. Tutaj kilka zdjęć - "kliknij"
Dział:
Sport i turystyka
Tomasz Grzegrzułka Murzyn
Piękna niedziela się zapowiada co wybrać rower czy góry?
Piękna niedziela się zapowiada co wybrać rower czy góry?
Jedno i drugie, szybkie śniadanie rower w aucie od trzech tygodni czyli ruszam do Ostrego. Zmierzyć się ze Skrzycznem bez prądu.
Po wypluciu płuc cel został zdobyty. Nie elektryczni są żadkością i się na trasie witają jak najlepsi znajomi dzieląc się przeżyciami i planami na trasy w dół. Pogoda dopisała a humor poprawiła perspektywa kawy u znajomych w drodze powrotnej
Dział:
Sport i turystyka
Jerzy Ganszer
Przepłynąłem na kajaku trasę od zapory w Porąbce do mostu w Międzybrodziu Żywieckim. Od strony Żaru jest tam wiele skałek. Zapraszam na podobną trasę.
Przepłynąłem na kajaku trasę od zapory w Porąbce do mostu w Międzybrodziu Żywieckim. Od strony Żaru jest tam wiele skałek. Zapraszam na podobną trasę.
Dział:
Sport i turystyka
niedziela, 10 sierpień 2025 14:35
2025.08.08-10 Spływ kajakowy Mirowskim Przełomem
Napisał Elżbieta Imielska
Elżbieta Imielska
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Piotr Pydych
Paweł Kasperkiewicz
Agnieszka Kom
I wielu znajomych i przyjaciół Agnieszki
Wybraliśmy się na spływ kajakowy Mirowskim Przełomem Warty na odcinku od Mirowa do Kłobukowic (12 km), który organizowała Agnieszka. Na miejsce przyjechaliśmy już w piątek wieczorem i spędziliśmy przyjemny, w końcu ciepły wieczór w rejonie Mirowa. W sobotę ok. godz 11 wyruszyliśmy na spływ. Trwał około trzech godzin, i na niektórych odcinkach był dość wymagający min. ze względu na liczne meandry. Po spływie wszyscy spotkaliśmy się przy ognisku, a noc spędziliśmy przy rzecze. Dziękujemy Agnieszce za organizację i za pyszne ciasto, równocześnie wszystkim polecamy na weekendowy wypad.
Beata Michalska-Kasperkiewicz
Piotr Pydych
Paweł Kasperkiewicz
Agnieszka Kom
I wielu znajomych i przyjaciół Agnieszki
Wybraliśmy się na spływ kajakowy Mirowskim Przełomem Warty na odcinku od Mirowa do Kłobukowic (12 km), który organizowała Agnieszka. Na miejsce przyjechaliśmy już w piątek wieczorem i spędziliśmy przyjemny, w końcu ciepły wieczór w rejonie Mirowa. W sobotę ok. godz 11 wyruszyliśmy na spływ. Trwał około trzech godzin, i na niektórych odcinkach był dość wymagający min. ze względu na liczne meandry. Po spływie wszyscy spotkaliśmy się przy ognisku, a noc spędziliśmy przy rzecze. Dziękujemy Agnieszce za organizację i za pyszne ciasto, równocześnie wszystkim polecamy na weekendowy wypad.
Dział:
Sport i turystyka
Więcej...
Gabriela Michalska
Wacław Michalski
Turystycznie odwiedziliśmy w tym roku portugalskie Azory, podobnie jak wcześniej Gosia. Jak najbardziej polecamy kierunek, mało ludzi, sporo ładnych trekingów, świetne temperatury. Jako ciekawostkę odwiedziliśmy lawową jaskinię "Grota de Natal". ok 300 metrów dziury, udostępnionej za odpłatą. Interesująca jest jednak geneza. To jaskinia powstała w wypływie lawy. Jak wiemy płynąca w strumieniach z erupcji wulkanicznej lawa, stygnie z wierzchu a w głębi pozostaje nadal płynna. Przy sprzyjających warunkach, zatrzymania erupcji lub zmiany wypływu lawy z wulkanu, ten gorący środek czasami całkiem wypływa, pozostawiając wydłużone próżnie. Po wielu latach wejście jest już bezpieczne i można podziwiać taką lawową dziurę od wewnątrz.
Wacław Michalski
Turystycznie odwiedziliśmy w tym roku portugalskie Azory, podobnie jak wcześniej Gosia. Jak najbardziej polecamy kierunek, mało ludzi, sporo ładnych trekingów, świetne temperatury. Jako ciekawostkę odwiedziliśmy lawową jaskinię "Grota de Natal". ok 300 metrów dziury, udostępnionej za odpłatą. Interesująca jest jednak geneza. To jaskinia powstała w wypływie lawy. Jak wiemy płynąca w strumieniach z erupcji wulkanicznej lawa, stygnie z wierzchu a w głębi pozostaje nadal płynna. Przy sprzyjających warunkach, zatrzymania erupcji lub zmiany wypływu lawy z wulkanu, ten gorący środek czasami całkiem wypływa, pozostawiając wydłużone próżnie. Po wielu latach wejście jest już bezpieczne i można podziwiać taką lawową dziurę od wewnątrz.
Dział:
Sport i turystyka
Sylwia Wójcik
Wojciech Jasiak
Wakacyjny wyjazd w Dolomity rozpoczęliśmy od krótkiego relaksu w nad morskiej miejscowości Bilbone, gdzie mogliśmy się zrelaksować oraz nacieszyć się słońcem i morzem. Po odpoczynku ruszyliśmy dalej, w stronę gór. Nasz cel to miejscowość Sedico, położone niedaleko Belluno, gdzie pokonujemy Via Ferratę Piero Rossi, znaną również jako ex Del Marmol. Szlak ten prowadzi na szczyt Monte Schiara 2565 m.n.p.m. którego niestety nie udaje nam się zdobyć z powodu załamania pogody, w dół schodzimy tą samą trasą. Kolejny dzień rozpoczynamy od packraftingu na jeziorze Lago di Santa Croce, który przerywa nam nadciągająca burza. W tych okolicznościach przyrody przenosimy się do Trydentu w okolice Monte Bondone, gdzie zatrzymaliśmy się w dość nietypowym hotelu z charakterystyczną, odpadającą klamką i innymi dziwnymi zdarzeniami. Następnego dnia przenosimy się do Dolomitów Brenta - Pinzolo, które wita nas pięknymi widokami oraz słonecznym niebem. Wyruszamy z Madonna di Campiglio na prawdziwy klasyk Dolomitów czyli Ferrata Bocchette Centrali, przez Rifugio Alimonta na przełęcz Bocca del Armi. Dalej przepiękną eksponowaną trasą do Bocca di Brenta. Wieczorem szybki zjazd nad Gardę, gdzie kolejnego dnia najpierw przechodzimy Via Ferrtę Rio Salagoni, która prowadzi przez wąwóz, z mostkami i skałami nad głową, a resztę dnia spędzamy pływając na Gardzie na packrafcie. Ostatniego dnia zdobywamy szczyt Monte Casale 1632 m.n.p.m. wchodząc na niego piękną Via Ferratą Ernesto Che Guevara. Szlak zejściowy okazał się być również Ferratą Sentiero del Rampin, która prowadziła stromo w lesie, a którą pokonujemy w dużej mierze bez uprzęży i lonży. Po zejściu z góry spakowaliśmy się i wyruszyliśmy w drogę powrotną do domu.
Wojciech Jasiak
Wakacyjny wyjazd w Dolomity rozpoczęliśmy od krótkiego relaksu w nad morskiej miejscowości Bilbone, gdzie mogliśmy się zrelaksować oraz nacieszyć się słońcem i morzem. Po odpoczynku ruszyliśmy dalej, w stronę gór. Nasz cel to miejscowość Sedico, położone niedaleko Belluno, gdzie pokonujemy Via Ferratę Piero Rossi, znaną również jako ex Del Marmol. Szlak ten prowadzi na szczyt Monte Schiara 2565 m.n.p.m. którego niestety nie udaje nam się zdobyć z powodu załamania pogody, w dół schodzimy tą samą trasą. Kolejny dzień rozpoczynamy od packraftingu na jeziorze Lago di Santa Croce, który przerywa nam nadciągająca burza. W tych okolicznościach przyrody przenosimy się do Trydentu w okolice Monte Bondone, gdzie zatrzymaliśmy się w dość nietypowym hotelu z charakterystyczną, odpadającą klamką i innymi dziwnymi zdarzeniami. Następnego dnia przenosimy się do Dolomitów Brenta - Pinzolo, które wita nas pięknymi widokami oraz słonecznym niebem. Wyruszamy z Madonna di Campiglio na prawdziwy klasyk Dolomitów czyli Ferrata Bocchette Centrali, przez Rifugio Alimonta na przełęcz Bocca del Armi. Dalej przepiękną eksponowaną trasą do Bocca di Brenta. Wieczorem szybki zjazd nad Gardę, gdzie kolejnego dnia najpierw przechodzimy Via Ferrtę Rio Salagoni, która prowadzi przez wąwóz, z mostkami i skałami nad głową, a resztę dnia spędzamy pływając na Gardzie na packrafcie. Ostatniego dnia zdobywamy szczyt Monte Casale 1632 m.n.p.m. wchodząc na niego piękną Via Ferratą Ernesto Che Guevara. Szlak zejściowy okazał się być również Ferratą Sentiero del Rampin, która prowadziła stromo w lesie, a którą pokonujemy w dużej mierze bez uprzęży i lonży. Po zejściu z góry spakowaliśmy się i wyruszyliśmy w drogę powrotną do domu.
Dział:
Sport i turystyka
poniedziałek, 21 lipiec 2025 00:31
2025.07.20 Okap nad Zaporą K.Bm-01.08 wspinaczka
Napisał Jerzy Ganszer
Maja Jędrzejewska
Adam Marcinków
Jerzy Ganszer
Obiekt mało znany - można się wspinać "bulderowo". Potem zwiedzano - kanał deszczowy, bunkier nad zapora w Porabce, skałki, Kozubnik, Wołek.
Adam Marcinków
Jerzy Ganszer
Obiekt mało znany - można się wspinać "bulderowo". Potem zwiedzano - kanał deszczowy, bunkier nad zapora w Porabce, skałki, Kozubnik, Wołek.
Dział:
Sport i turystyka
Michał Salecki
Izabela Manda-Rosner
Anna Stolarczyk - Osoba Towarzysząca
Tomasz Szprycha - Bielski Klub Jeździecki Hubertus
Tomasz Kochel
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Z wody wydobyliśmy sporo śmieci. Piękny widok zachodzącego dnia! Wszyscy mokrzy. A potem grochówka u Tadina.
Izabela Manda-Rosner
Anna Stolarczyk - Osoba Towarzysząca
Tomasz Szprycha - Bielski Klub Jeździecki Hubertus
Tomasz Kochel
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Z wody wydobyliśmy sporo śmieci. Piękny widok zachodzącego dnia! Wszyscy mokrzy. A potem grochówka u Tadina.
Dział:
Sport i turystyka
