Dział Beskidzki
Sprawozdania (4903)
{webgallery}


{/webgallery}
Ines Korczyk - Fanklub SBB
Ania Kurczak Freindorf - Osoba Towarzysząca
Mikołaj Korczyk - Osoba Towarzysząca
Marcin FrytkaPunk Freindorf - KKTJ
Croll - Sierściuch Szalony
Honorata Honka Kaczmarek
Na dawnym stoku narciarskim w Jaworzu odbyła się jazda solowa oraz grupowa na jabłuszkach (sztuk 2), UFO (1 sztuka), sankach (1 sztuka), nartach (1 para) i tyłku (sztuk kilka). Tematem przewodnim była nauka jazdy na nartach. Moja nauka. I nawet me ciało miało mały bezpośredni kontakt ze śniegiem. Nie mam pojęcia dlaczego, ale to chyba dobrze? Generalnie udawało mi się w jednym kawałku docierać do zamierzonego celu, z lekkim odchyłem w kierunku pobliskiego cmentarza. Ale to taki nieistotny drobiazg... ;) Reszta towarzystwa szalała na czym mogła. Oczywiście najszczęśliwszą osobą był Mikołaj :)
{webgallery}












{/webgallery}
Sebastian Korczyk
Wacław Michalski
Jerzy Ganszer
Zwiedzano Korytarz Trzech Króli - na wspinaczce był jeden "lot". Dwie osoby wycofały się przez Kaskady. W jaskini sporo wody, dość sporo lodu w korytarzu wejściowym. Oprócz nas w Miętusiej działała czteroosobowa grupa - prawdopodobnie z AKG.
Jeden osobnik poruszał się na nartach, a potem czekał na grupę zasadniczą w "winiarni". Po drodze pozyskano włos koński w celach naukowych.
Zdjęcie wykonano poniżej Sali pod Matką Boską.
Doświadczyliśmy mistycznego przenikania się świata podziemnego z naziemnym. To zjawisko odczuliśmy dogłębnie w rejonie otworu jaskini. Mieliśmy pewne problemy z wniknięciem w nieprzyjazny świat ciemności, wilgoci, przeciągu, ciasnot, przepaści, błota. Udało się! Po kilku godzinach dane nam było zobaczyć światło dzienne i powrócić w świat żywych. Wróciliśmy odnowieni, z innym spojrzeniem na otaczającą nas rzeczywistość! Minie kilka dni, kilka tygodni i znowu odezwie się w nas nieprzeparta chęć, by ponownie wejść w ten nieprzyjazny świat podziemi. Może właśnie tym dziwnym postępowaniem, dziwną chęcią wniknięcia w Świat Hadesu różnimy się od współplemieńców, i może nie wszyscy są w stanie nas zrozumieć. Ale niech już tak zostanie...
Aleksandra Chruściel - Alpenverein
Zofia Gutek
Z ekipą GOPR Sekcja Cieszyn podeszliśmy na szczyt i "zjechaliśmy" po lodowych kalafiorach.
{webgallery}


{/webgallery}
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Mikołaj Korczyk - Osoba Towarzysząca
Sebastian Korczyk
Z Jaworza Górnego wyszliśmy na spotkanie wracających od strony Błatniej znajomych: Honki (SBB), Frytki (KKTJ), a także Crolla (drapieżnik zimowy oswojony). Okazało się, że tym samym szlakiem schodzi zaprzyjaźniony weteran taternictwa jaskiniowego - Marek ze Śląska.
Korzystano z jabłuszka. Doszło do poczęstunku napojem rozgrzewającym. Spacer był krótki, lecz sympatyczny.
2013.01.26 Wietrzna Dziura na Magurce w Beskidzie Małym
Napisał Michał GanszerAgnieszka Wróbel
Wanda Ganszer - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Michał Ganszer
Jerzy Ganszer
Na zdjęciu - Agnieszka. Po lewej stronie widoczny murek kamienny, który został zbudowany przez członków SBB - ma to na celu wzmocnienie płyty nad odcinkiem wejściowym. Było kilka nacieków lodowych. To był wyjazd narciarski.
Aleksandra Chruściel - Alpenverein - 4. miejsce
Zofia Gutek - 5. miejsce
Markowe Szczawiny-Przeł Brona-Mała Babia- Przeł.Jałowiecka-Płąj-Złota Przeł-Jałowiecka Przeł-Płaj-Markowe Szczawiny
Rafał Klimara
Adam Marcinków
Kasia Szczerba
Pogoda piękna. STOP. Rura zalodzona. STOP. Sala bez stropu wciąż bez stropu. STOP. Dotarliśmy do MarWoja - STOP.
2013.01.25 Wykład w szkole podstawowej nr 18 w Bielsku-Białej
Napisał Michał GanszerZiarno zostało zasiane :)
Aniela Klassek
Grzegorz Klassek
Jerzy Pukowski
Sebastian Korczyk
Jerzy Ganszer
Komisja Heraldyczna uroczyście wręczyła nowemu prezesowi i nowemu sekretarzowi stosowne pieczęcie. Na spotkaniu poruszano sprawy historyczne! Dziękujemy Gospodarzom za miłe przyjęcie.
Maciej Jeziorski - start "oddzielny"
Jakub Krajewski
Agnieszka Wróbel
Małgorzata Świrek - Osoba Towarzysząca - nie startowała
Adam Marcinków
Jerzy Pukowski
Sebastian Korczyk
Jerzy Ganszer
Wyniki były gorsze, niż się spodziewaliśmy. Kila osób starowało na trasie pierwszy raz w tym roku. Wykonano zdjęcie, ale "słabo wyszło". Trasa w całości oświetlona. Ludzi mało, warunki dobre. Pani w restauracji ucieszyła się na nasz widok!
Więcej...
Martyna Kamińska - Osoba Towarzysząca
Jacek Kamiński
Kuba Krajewski
Wojtek Stachowiak
Kasia Szczerba
Nie podejrzewałam, że popołudnie na stoku koło skoczni narciarskiej w Cygańskim Lesie może dostarczyć tylu wrażeń oraz spowodować tyle wybuchów śmiechu i okrzyków. W niedzielne popołudnie spotkaliśmy się przygotowani i gotowi na wszystko... Kuba profesjonalnie uzbrojony w kask i gogle w swoim śnieżnym bolidzie osiągał zawrotne prędkości podczas zjazdu. Jacek z Martyną prezentowali rodzinne wykorzystanie możliwości sanek. Wojtek kręcił doskonałe piruety w swoim pojeździe specjalnym do kręcenia piruetów. Mysza natomiast najpierw trenowała omijanie "hopki" (z marnym skutkiem, ale loty i lądowania były niezłe), a później trafianie w "hopkę" (z marnym skutkiem również). Oprócz zdjęcia powstała również dokumentacja filmowa. Jeśli warunki śniegowe się utrzymają, akcja zapewne zostanie powtórzona.
Zofia Gutek
Plus kurs z Avenu. Ekipa dotarła do Błotnych Zamków. Zastosowano "tajną broń Prymuli" - zatarasowano plecakami otwór, aby nie było przeciągu w rurze wlotowej. Patent dobrze się sprawdził!
2013.01.20 Jaskinia Malinowska K.Bs-03.31 - akcja narciarska na Malinowską Skałę
Napisał Michał GanszerAgnieszka Wróbel
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Podchodzono Golgotą - Agnieszka w ramach Pucharu 10 Wzniesień SBB ustanowiła swój rekord. Szczegóły na stronie Ganszera - http://www.jaskinie.bialy-orzel.com.pl/Zar.htm
Po drodze w nartach zjazdowych spotkaliśmy Aleksandra Gmura, który nam chyba zazdrościł.
W Jaskini Malinowskiej stwierdzono nagromadzenie różnych "belek", policzono nietoperze. Szczegóły na stronie Ganszera - http://www.jaskinie.bialy-orzel.com.pl/Iz_nietop.htm
Jaskinia Malinowska w tej chwili oficjalnie ma 247,50 m dł. i 23,20 m głębokości - jaskinia znajduje się w Bazie Danych Obiektów Jaskiniowych Polskich Karpat Fliszowych na stronie Speleoklubu Bielsko-Biała http://www.speleobielsko.pl/ należy wejść w "Działalność", a potem w "Jaskinie Beskidzkie", do Bazy można również dostać się bezpośrednio ze strony Ganszera - http://jkf.m3.net.pl/index.php /jest lepiej widoczna/.
Jako ciekawostkę można podać, że jaskinia jest usytuowana na 88 pozycji w rankingu najdłuższych jaskiń Polski, oraz na 114 pozycji w aspekcie deniwelacji. Te dane można zaczerpnąć ze strony Speleoklubu Bielsko-Biała http://www.speleobielsko.pl/ dział "Działalność", a potem "Jaskinie Polski", można też to zobaczyć bezpośrednio ze strony Ganszera - http://www.jaskinie.m3.net.pl/ /lepiej widoczna/, uwaga w obydwu przypadkach należy dane odpowiednio posegregować.
O jaskini można ponadto poczytać na stronie - http://geoportal.pgi.gov.pl/portal/page/portal/jaskinie_polski
Ekipa zdobyła potem na nartach Malinowską Sklałę, po czym doszła na Małe Skrzyczne, gdzie zauważono Pawła Ćwiklickiego - Osoba Towarzysząca /on kończył podejście na nartach na Małe Skrzyczne/.
Na koniec zjechaliśmy w dobrych nastrojach do Soliska.
Na zdjęciu obok Agnieszki są stare belki - to resztki drabiny, którą można było dostać się do górnych partii jaskini. Leży tam od ok. 50 lat. Kilka razy była naprawiana przez członków Speleoklubu Bielsko-Biała. Można dodać, że Agnieszka zapoznała się dość dokładnie z błotem jaskiniowym, w którym w dniu dzisiejszym nie zaobserwowano żadnego żywego Studniczka.
2013.01.19-2013.01.20 Jaskiniowy weekend w Tatrach
Napisał Michał GanszerMaja Jędrzejewska
Rafał Klimara
Kuba Pysz – Stowarzyszenie Ochrony Jaskiń „Grupa Malinka”
Bartek Juroszek – Stowarzyszenie Ochrony Jaskiń „Grupa Malinka”
Skoro świt czyli ok. 7:40 wyjechaliśmy z Bielska w kierunku Tatr zgarniając po drodze Malinkę. Pierwsza jaskinia to Miętusia Wyżnia. Skorzystaliśmy z ładnie udeptanej ścieżki do Miętusiej, niestety dalej, w Małej Świstówce śniegu było już po jajca. W dziurze jak to w dziurze, najpierw poszliśmy na minus 108. Było trochę machania wiadrami żeby wyczerpać syfony. 4 osoby to chyba optimum do tej czynności. W drodze powrotnej Kubuś zdobył sprawność ssania węża z połykiem J . przy okazji zahaczyliśmy o stare dno. Powrót i dupozjazd spod otworu już po ćmoku. Na parkingu pożegnaliśmy się z Bartem który wracał do domu i pojechaliśmy do Pani Krysi. W niedziele zebraliśmy się skoro świt czyli coś przed 10 i poszliśmy do Kasprowej Niżnej. Kaczka sucha, w Wiszących jeziorkach wody brak. Na pierwszy ogień poszedł syfon Danka, a później Komora Gwiaździsta. Powrót z dziury jeszcze za widoka.
