Sebastian Korczyk - grupa powierzchniowa
Zosia Skrudlik
Kaja Fidzińska - KKTJ
Maciek - KKTJ
Frytka - KKTJ
Honorata Honka Kaczmarek
W Jabłonce dogoniliśmy zielone autko Prymuli, jednakże ww. był tak zagadany z kierującym Pukusiem, iż nie zauważył siedzącego mu na ogonie, błyskającego światłami samochodu. Ponownie Jurków spotkaliśmy pod otworem - tym razem nas zauważyli ;)
Cel był taki: pójść tam, gdzie rzadko się chodzi. Tak więc po zjechaniu SUCHĄ i NIE OBLODZONĄ Rurą do Sali Bez stropu poszliśmy w górę, w kierunku Górnego Korytarza. W między czasie ja dość poważnie oberwałam kamieniem w nogę, a Zosia porzucała tym i owym ;) Na dół wracaliśmy Korytarzem Trzech Króli - piękny jest! warto się tam wybrać, no i fajna zapieraczka jest :) A później Kaskadami do Rury, którą wyjście tym razem stanowiło prawie przyjemność ;)
Na parkingu spotkaliśmy Majkę i Rafała, oraz Bartka i Jakuba z Malinki.
P.S. A Maciek powiedział, że ma kości w wacku ;)))
