Zofia Gutek
Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Było tak: Nie pojechaliśmy na zawody Pucharu Połonin z przyczyn subiektywnych i postanowiliśmy się przejść. Plan padł na dzikie ostępy Beskidu Żywieckiego w rejonie Oszusa. Jedna osoba dotarła nawet do "Pańskiego Kamienia" - http://pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%84ski_Kamie%C5%84 . Dwóm osobom udało się wdrapać na Wysoką Magurę 1111 m /podawane są różne wysokości/ już po Słowackiej stronie. Potem przedarliśmy się na północne stoki Oszusa i zjechaliśmy w doliny napotykając po drodze drwali z końmi.
Ponadto "zwaliliśmy kilka drzew", byliśmy w Gospodzie u Wandzi i Jędrusia /gdzieś przed Milówką/. Była mgła i ponuro, lecz w górach zawsze jest lepiej! Uzyskaliśmy 517 m przewyższenia.
