Rafał Klimara
Kasia Szczerba
Warunki w Karczmarzu były idealne i jeszcze zimowe.
Grań od Lawiniastej Przełączki do Gerlacha już raczej letnia.
Na szczycie spory ruch.
Zejście do Batyżowieckiej.
Całość zajęła nam 14 godzin (w tym zwiedzanie Śląskiego Domu, śniadanie w Wielickim Ogrodzie, drzemka na rozgrzanym kamieniu)
