Jadwiga Micherdzińska
Mirosław Micherdziński - Weteran
W związku z trzykrotnym (ok.ćwierć wieku temu) pobytem w Polsce naszych
kolegów z klubu z Tbilisi i będąc wielokrotnie zapraszanymi
postanowiliśmy z Mirkiem odnowić znajomość i kontakty.
Jura, nasz przyjaciel i przewodnik pokazał nam Gruzję od zachodu kraju
(Batumi-Adżaria) z lasami bambusowymi nad Morzem Czarnym po Kachetię na
wschodzie z granicą z Azerbejdżanem, uzdrowisko Bordżomi z wodą
mineralną najlepszą na świecie i północ - "drogą wojenną" przez przełęcz
Krzyżową (2300 m npm) pod Kazbek ( 5047 m npm).
Zwiedziliśmy liczne zabytki: monastyry, klasztory, cerkwie,Twierdzę
Achalcyche, kamienne miasto-Uplyscyche,Jaskinię Prometeusza (20 km
korytarzy z przepiękną szatą naciekową) i Tbilisi.
Mieliśmy przyjemność poznać również rodzinę Jury;żonę Tamarę i córkę
Hatię.Byliśmy gośćmi w Ich domu w Tbilisi.
Widoki z górzystymi krajobrazami i wszechobecne (żyjące w symbiozie z
samochodami na drogach) krowy - niezapomniane!
Gruzińska gościnność (nie mylić z nachalnością) nie jest mitem !
Jedliśmy więc smaczne potrawy typowe dla gruzińskiej kuchni,
popijaliśmy równie znakomitym winem i czaczą ( 70% alkoh. z winogron)
wznosząc nieustające toasty za nasze narody!
Wizyta bardzo udana, tym bardziej, że dostaliśmy propozycję eksploracji
w ciekawym rejonie krasowym. Gruzini zwrócili się również z prośbą o
pomoc w skartowaniu jaskiń.
