Maja Jędrzejewska
Wojciech Stachowiak
Katarzyna Szczerba
Pogoda spłatała nam figla i trzeba było zamienić tatrzańską wędrówkę na beskidzki spacer. Z Twardorzeczki po zboczach Ostrego udaliśmy się w kierunku Magurki Radziechowskiej. Pieszo-narciarska grupa raczyła się świeżym puchem i promieniami dogrzewającego słońca. Na grzbiecie prowadzącym do Magurki Wiślańskiej minęła nas ekipa na skuterach i jeszcze długo było czuć w powietrzu śmierdzące spaliny. Trawers zalodzonego i stromego zbocza Baraniej Góry był dość męczący i czujny, jednak w godzinach popołudniowych raczyliśmy się herbatą na szczycie. W drodze powrotnej zdecydowaliśmy się na skrót i konieczne stało się empiryczne i wnikliwe zapoznanie z topografią terenu. Po przemierzeniu kilku dróg i ścieżek znaleźliśmy tą odpowiednią i zeszliśmy do Lipowej.
Kilka fotek i ślad trasy tutaj: link
