Gabriel Franecki
Piękne słońce, zimowa szata Beskidu Żywieckiego skłoniły Nas do spaceru bardzo malowniczą trasą z Żabnicy na Halę Boraczą. Tam z Iwonką Kuś posililiśmy się „kultowymi” jagodziankami i gorącą herbatą. W drodze powrotnej zwiedziliśmy Forty w Węgierskiej Górce. Góry, słońce, biały puch, może i prozaiczne, ale fantastyczne :-)
