Paweł Gądek - grupa skitourowa
Agnieszka Gądek z koleżanką - grupa piesza
Agnieszka z koleżanką dotarły do schroniska na Koziej Górze i wróciły, a ja poszedłem dalej na Kołowrót, potem Szyndzielnię i Dębowiec. Śniegu mało, tylko na Szyndzielni dużo. Na szczycie zaobserwowałem niewielkie lawiny w postaci śnieżnych kul.
