2013.04.28 Tura Tatry Zachodnie

Agnieszka Byrtek
Krzysztof Górski

27 kwietnia w późnych godzinach wieczornych dotarliśmy do schroniska w Dol. Chochołowskiej, by następnego dnia zrobić  trasę na Wołowiec przez Grzesia i Rakoń. Jak postanowiliśmy, tak i zrobiliśmy. Podchodzenie na przemian z buta z turowaniem po płatach śniegu - nie ma jak to iść 10 km po to, by oddać się 15 minutowemu zjazdowi. Zjazd z Wołowca na raty, dalej z przełęczy już bez przeszkód do Wyżniej Chochołowskiej i gdzie tam jeszcze oczy poniosły :) Zjazd bardzo przyjemny, śnieg mokry ale w miarę zbity, szybki i przede wszystkim biały :)