Nina Gryzełko - Sekcja Młodzieżowa
Filip Gryzełko - Sekcja Młodzieżowa
Amelia Wajda - Sekcja Młodzieżowa
Oliwia Wajda - Sekcja Młodzieżowa
Mikołaj Korczyk - Sekcja Młodzieżowa
Joanna Gryzełko - Osoba Towarzysząca
Marcin Gryzełko
Patrycja Wajda - Osoba Towarzysząca
Adam Wajda - Osoba Towarzysząca
Ines Korczyk - Fanklub Speleoklubu Bielsko-Biała
Sebastian Korczyk
Sekcja Młodzieżowa przy Speleoklubie Bielsko-Biała już od jakiegoś czasu działa w Beskidach. Nadszedł czas, aby wkroczyć w Tatry.
Do pani Krysi zjechaliśmy w piątek. Jeszcze tego samego dnia zespoły Marcina i Adama dokonały krótkiego rekonesansu w okolicy.
W sobotę wyprawiliśmy się wszyscy w Dolinę Małej Łąki. Po drodze odbył się sympatyczny piknik na Wielkiej Polanie. Nieco wyżej, w Głazistym Żlebie zalega jeszcze całkiem sporo śniegu (co podobało się młodzieży), a drzewa są połamane - musiała tamtędy zejść solidna lawina. Osiągnęliśmy nasz najwyższy punkt, czyli skraj kotła Niżniej Świstówki. Nacieszywszy się widokami na strzeliste turnie, rozpoczęliśmy (mimo pewnych protestów :-) odwrót. Dogoniła nas grupa kursowa. Skoczyliśmy jeszcze na obiad do Chochołowa, a wieczorem, na bazie, rodzice integrowali się z resztą SBB.
W niedzielę autor niniejszego sprawozdania wraz z rodziną dołączył do kursantów, by wziąć udział w interesującym szkoleniu przyrodniczym prowadzonym przez Jana Krzeptowskiego z TPN-u. Około południa na Halę Ornak przybyła reszta "sekcyjnej" ekipy i... przeszliśmy do sedna, czyli udaliśmy się na akcję do Jaskini Mylnej. Pod ziemię weszli: Filip z Marcinem, Oliwia z Patrycją oraz Mikołaj z Ines i Sebastianem. Dokonano trawersu, zwiedzono również niektóre boczne partie: obejrzeliśmy zaskakująco ładną Wielką Izbę, a także skręciliśmy w Ulicę Pawlikowskiego, docierając aż do Chórów (patrz: zdjęcie grupowe pozowane). Mimo obecności lodu, wody i błota, dzieci spisały się dobrze. Szczególne wyrazy uznania należą się Oliwii (jedynej dziewczynce w zespole!), która przeszła jaskinię w cienkich, przemakalnych butach i "turystycznym" ubiorze, a było to dla niej pierwsze tego rodzaju doświadczenie. Na deser, po mrocznych chłodach Mylnej, był spacer ciepłą i malowniczą Doliną Kościeliską.
Dodajmy, że już sam pobyt w prawdziwej "bazie grotołazów" stanowił dla działaczy Sekcji Młodzieżowej nie lada atrakcję. Jak na szanującą się wycieczkę dziecięcą przystało, doszło do szeregu spektakularnych urazów i kontuzji. Na szczęście - odpukać! - wszystkie miały miejsce poza terenem Tatrzańskiego Parku Narodowego.
Słoneczne Tatry pulsowały wiosennymi kolorami. Z soczystej zieleni wyrastały niezliczone kwiatki i głazy, na które można się było wspinać, a nad głowami lśniły płaty śniegu. Dziękujemy wszystkim uczestnikom! Wyjazd można chyba uznać za udany - zarówno pod względem sportowym, jak i towarzyskim.
2013.05.17-19 Obóz tatrzański Sekcji Młodzieżowej
Dział:
Jaskinie i wyprawy
