Wojciech Stachowiak
Katarzyna Szczerba
Namyślając się około minuty, wskoczyliśmy na rowerki i pojechali przed siebie. Już od jakiegoś czasu jeździło nam po głowie zwiedzanie zamkowego parku w Pszczynie. Ze względu na dużą liczbę spacerowiczów, musieliśmy również w tym miejscu zsiąść z rowerów. Zanim to nastąpiło przemierzaliśmy okolice z licznymi stawami hodowlanymi. Nad jednym siedliło się liczne ptactwo wodne - łabędzie, czaple, kaczki, mewy, a nieopodal na sośnie przysiadywały jakieś drapieżniki. Przemierzając leśne dróżki, byliśmy też napadani przez nieco mniejsze latające i kąsające stworzonka. Pomimo to było uroczo :)
Po południu zajrzeliśmy do Muzeum Prasy Śląskiej w Pszczynie, gdzie można obejrzeć całkiem sporą kolekcję książek i gazet oraz maszyny, na których w dawnych czasach te wydawnictwa powstawały. Po tym rozpoczęliśmy powrót do domu, nieco inną trasą.
