Adam Marcinków
Rafał Klimara
5:45 Start z ronda w Kuźnicach, duchota straszna.
7:15 Murowaniec. Oczywiście zaczyna padać. Siedzimy w schronisku, jemy, potem z nudów pochrapujemy na schroniskowych ławkach.
Coś przed 10. Przestało padać, a nawet lekko się przejaśniło. Budzę Adama i w te pędy lecimy pod zachodnią Kościelca.
Pierwszy wyciąg mega ślisko i błoto, ale dało radę w adidasach.
Drugi, krótki prowadzi Adam.
Następne 2 łącze w jeden, 50-55 m i dochodzę pod trudności drogi. Wspin fajny, skała już trochę podeschła. Następny V wyciąg wygląda smakowicie :)
No i dupło. Równo o 13. czyli prognoza się sprawdziła. Najpierw deszcz, potem grad, przy okazji kilka grzmotów i piorunów. Generalnie mało przyjemnie i mokro.
Pozostaje wycof. Zjazdami osiągamy podstawę ściany. Deszcz towarzyszy nam do Czarnego Stawu Gąsienicowego. Potem jak na złość się wypogodziło.
Droga zacna, trzeba będzie tam wrócić w najbliższym czasie :)
