2020.05.24 Jaskinia Czarna

Tomasz Motoszko
Tomasz Liszowski
Piotr Knop
Norbert Miczołek

Niedzielny wyjazd do Czarnej był ambitny, planowany był trawers od wejścia głównego (1) do otworu północnego (3).
Pierwsze wyjście sami, pozostawieni na pastwę losu, pełni obaw co to będzie, czy podołamy, aby nie zawieść instruktorów, nie narobić wstydu klubowi ;)
Do trawersu Herkulesa szło szybko, rekreacyjnie. Potem idziemy w nieznane, dochodzimy do Komina Węgierskiego ... hmm spoko damy radę, Tomasz Liszowski wdrapał się na górę, ... no i to był koniec naszej wędrówki.
Zjechaliśmy na dół, wróciliśmy do otworu górnego (2) tam szybki zjazd i powrót z myślą "My tu jeszcze wrócimy"