Tomasz Kochel
Grzegorz Więcek
Tomasz "Murzyn" Grzegrzułka
Ewa Rutkowska
Długi weekend majowy nas nie rozpieszczał, więc postanowiliśmy sobie wynagrodzić tę deszczową pogodę ciekawą i bardzo ładną dziurą. Prowodyrem całej akcji był nasz wspaniały instruktor "Murzyn", który nie zdradzając zbyt wielu szczegółów powiedział tylko, że jedziemy niedaleko do bardzo ładnej jaskini w której jest jeziorko. No więc pojechaliśmy do jaskini Szeptunów lub jak kto woli do jaskini Szmaragdowej.
Jaskinia znajduje się w kamieniołomie a otwór do niej jest pięknie wymurowany. Weszliśmy do niej wszyscy z nadzieją na fajną przygodę i tak też było. Do dna doszliśmy dosyć szybko. Musieliśmy pokonać najpierw ciasny :) korytarz metodą robaczkowo pełzającą, potem krótki zjazd na linie i przywitało nas urocze jeziorko. Żeby tradycji stało się zadość odbyła się ciekawa sesja fotograficzna i potem powrót. Wróciliśmy inną drogę bo okazało się, że jaskinia choć niewielka to stanowi labirynt niewielkich korytarzy i meandrów. Każdy mógł wybrać dowolną drogę powrotną. Było i konkretne wyjście zaciskiem :) które wszyscy solidarnie polecamy lub nisko umiejscowionym dosyć ciasnym przesmykiem. Bardzo się wszystkim podobało. My wróciliśmy głównym wejściem ale jaskinia ma też drugi otwór, więc trawers też jest możliwy :)
Po wyjściu zwiedziliśmy jeszcze kamieniołom. Cała okolica bardzo przyjemna.
Na powrocie Grześ nam nie darował i zwiedziliśmy jeszcze schrony znalezione przez Kierownika.
Bardzo przyjemne zakończenie majówki :)
