Dotarto do dziwnego źródełka na stokach Kotarza /przy niebieskim szlaku/, wypływ jest dość gwałtowny jak na warunki beskidzkie, woda nie jest słona, a gaz nie jest palny.
Źródełko odkryli kilka dni prędzej Ewa Chylszek-Brylska i Bartłomiej Brylski z Klubu Turystyki Narciarskiej PTTK "Gronie".
Sprawę przekazano Tomaszowi Jonderce działaczowi z Góreckiego Klubu Przyrodników.
N 49°41.729'
E018°56.720'
Głos "bulgotu" jest słyszalny na szlaku.
