Jerzy Pukowski
Jerzy Ganszer
Było tak:
Padał deszcz, pod kolejką zamienił się w śnieg. Dotarliśmy na metę w wyśmienitych czasach. Potem po odpoczynku zdobyliśmy szczyt Czantorii. Tutaj Pukuś zjechał w dół, a Prymula pojechał koło Czeskiego schroniska na Poniwiec i w dół. A potem odwiedziliśmy byłego Prezesa SBB Jerzego Koczura w Grodźcu. W górach piękna zima!
