Wacław Michalski
Gabriela Michalska
Dominika Michalska - BCK
Fabian Weber - OT
Wojciech Jasiak
Elżbieta Jasiak
Igor Żukowski
Bartłomiej Golik
Marta Gandor - OT
Małgorzata Toczyłowska
Olga Toczyłowska - OT
Iga Toczyłowska - OT
Grzegorz Więcek
Zuzanna Honisz
Jakub Binda
Tomek Motoszko
Elżbieta Pikania
Magdalena Prochalska
Łukasz Piechocki
Jerzy Ganszer
W ten - wbrew prognozom pogody - piękny świąteczny poranek wybraliśmy się na krótki spacer do Jaskini w Trzech Kopcach.
Tak wiem, zgodnie z §13 pkt 1 ust 3 Regulaminu Świeckiej Tradycji Klubowej (RŚTK) powinniśmy wybrać się w drugi dzień Świąt do jaskini Salmopolskiej na tradycyjne cioranie w błocie…. Ale ileż można…? Poza tym – reguły są po to, żeby je łamać ;)
Jak już wspomniałem, pogoda była wręcz zjawiskowa. Jak tylko wyszliśmy z auta przywitał nas delikatny, puszysty śnieg sypiący się z nieba niczym puch z rozprutej poduszki. Cały spektakl trwał jedynie kilka minut – ot, na potrzeby uchwycenie tej pięknej chwili na zdjęciu… Po czym w kolejnych kilka minut pojawiło się prawie bezchmurne niebieskie niebo, ukraszone ciepłym wiosennym słońcem. I w takiej sielankowej scenerii dotarliśmy pod Chatę Wuja Toma.
Tuż przed godziną dziesiątą, w miejscu zbiórki zebrała się już całkiem pokaźna grupka osób. Swoją obecnością zaszczycił nas nawet sam Jerzy Genszer we własnej osobie (za co jesteśmy niezmiernie wdzięczni). Aczkolwiek, uczciwie trzeba przyznać, że pod otwór Jaskini nie dotarł, gdyż po wykonaniu zdjęcia (wykonanego punktualnie o godzinie 10.00) musiał oddalić się z miejsca zbiórki na z góry upatrzoną pozycję (znaczy się: musiał wrócić do domu).
Z niewielkim opóźnieniem, kilka minut po godzinie dziesiątej, ruszyliśmy pod otwór Jaskini. Droga minęła w przyjemnej, świątecznej atmosferze i zanim się obejrzeliśmy, byliśmy już u celu.
Szybka zmiana ciuszków na Jaskiniowe i chwilę później 14 osób, jedna po drugiej zniknęły w czeluściach Jaskini. Tuż za otworem witały nas niezwykle dorodne okazy Sieciarzy Jaskiniowych. Co ciekawe, zdecydowanie bardziej broniły wyjścia z jaskini niż wejścia.
W samej jaskini poruszaliśmy się sprawnie i dotarliśmy na dno jedną z krótszych tras. Oczywiście nie ominęliśmy klasycznego zacisku we wstępnych partiach (poza mną, ktoś przecież musiał sprawdzić, czy obejście zacisku dalej jest drożne).
W jaskini zliczyliśmy przynajmniej 11 nietoperzy, wytargaliśmy trochę śmieci w tym jedną baterię „paluszka”.
Czas trwania Akcji pod ziemią – 1,5h.
OT - Osoba Towarzysząca
BCK - Były Członek Klubu
