2022.05.08 Żelazny Szlak Rowerowy, czyli Szlakiem Czeskich Luster ;)

Joanna Klich
Agnieszka Świderska - Osoba Towarzysząca
Łukasz Piechocki

W niedzielny poranek, dzień po rozpoczęciu sezonu (no dobra, dosłownie kilka godzin, po tym jak pożegnaliśmy naszych kolegów i koleżanki zebranych wokół ogniska na jednym z beskidzkich szczytów) ruszyliśmy sprawdzić, czy prawdziwe są plotki o kwiecistych alejach na Żelaznym Szlaku Rowerowym.
Tuż po godzinie 8 rano zameldowaliśmy się pod Urzędem Gminy Godów, rozpakowaliśmy rowery z auta (okazało się, że trzy sprawnie porozkręcane rowery, mieszczą się do auta z trzema osobami) i około godziny 9 rano ruszyliśmy w drogę.
Przez pierwsze kilometry trasa nie mniej malownicza niż jesienią. Ścieżki po stronie Polskiej zyskały kolejne kilka kilometrów asfaltu.
Pojawiły się także nowe miejsca obsługi rowerzystów, w których można zjeść jakieś śniadanie i napić się Kofoli (jeśli ktoś lubi).
Za to po stronie Czeskiej same niespodzianki - co 200m Lustro drogowe, które jak się okazuje, jest wdzięcznym tematem do fotografowania (stąd nazwa trasy)
Natomiast absolutnie zjawiskowe są alejki w Karvinie - pełne kwitnących drzew i sprawiające niezapomniane wrażenie - jeśli ktoś nie ma planów na wycieczkę, to pewnie jeszcze przez tydzień na pewno ma szansę załapać się na piękne widoki.